ebook Zmora
3.99 / 5.00 (liczba ocen: 178)

Zmora
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 22.23
Audiobook - najniższa cena: 29.81
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
22.23 zł
22.33 zł Lub 20.10 zł
22.33 zł
22.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

„Zmora”Roberta Małeckiego to porażający thriller kryminalny, w którym rodzinne sekrety zyskują niszczycielską moc. Kama Kosowska, niespełniona dziennikarka, wraca do Torunia i otrzymuje propozycję udziału w programie o tajemniczym zaginięciu z 1986 r. Wtedy przepadł bez śladu jej kolega z dzieciństwa, 7-letni Piotrek Janocha. Kama jest jedną z osób, które ponad 30 lat temu jako ostatnie widziały chłopca żywego. Gdy po trzech dekadach akta sprawy trafią w ręce komisarza Lesława Korcza, odkryje on szereg rażących nieprawidłowości, a cień podejrzenia padnie na owdowiałego ojca Kamy, emerytowanego policjanta, Waldemara Kosowskiego…

W świecie, w którym wszyscy kłamią, nikt nie słyszy prawdy…

Kiedy prawda sprzed lat zacznie wychodzić na jaw, Kama Kosowska będzie musiała również stanąć oko w oko z niewyobrażalną prawdą na temat śmierci swojej matki.
Czy uda jej się wyjaśnić, co wydarzyło się podczas tamtych tragicznych wakacji?

O e-booku Zmora blogerzy napisali:

Robert Małecki pokazuje, że kryminał to nie tylko trup, że thriller, to nie tylko napięcie. Udowadnia, że gatunek ten niesie ze sobą mocny ładunek. A Zmora jest ładunkiem o ogromnej sile rażenia. To, co przyciąga mnie do twórczości autora, to niezwykła aura, którą tworzy, to niczym wejście do lasu, z którego nie chcemy wychodzić mając świadomość, że brniemy w nieznane. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Zmora od Robert Małecki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Każda książka Roberta Małeckiego gwarantuje mi prawdziwą czytelniczą ucztę. Nie jest to jednak uczta jak każda inna, lecz wyjątkowa, podczas której czuję się jako gość zapraszany do poznania historii poruszającej wszystkie czytelnicze zmysły. Historii uszytej mocnymi nićmi, które zaszywają się w mym umyśle.

Nie chcę pisać, że Zmora to najlepsza książka autora, by nie odbierać ważności wcześniejszych. Ta najnowsza to dowód na to, że Robert Małecki z każdą książką zaskakuje, serwuje czytelnikom solidną dawkę emocji. To pokazuje mi, że autor dba o nas, nie odcina kuponów popularności, lecz pokazuje, że owa popularność jest mu należna.

Zmora autor utwierdził mnie w przekonaniu, że zasługuje na miejsce w czołówce best of the best. Gdy odłożyłem tę książkę, w mej głowie kotłowało się pytanie, w jaki sposób pisarz tworzy takie postacie, rysuje takie fabuły? Jaki gen trzeba mieć, by tworzyć takie książki. Zastanawiam się „Robert, jak Ty to robisz!?”

Autor dowiódł, że w kryminale i thrillerze czuje się jak ryba w wodzie. Wypływa na szerokie wody tego gatunku, czyniąc go doskonałym. A połączenie thrillera i kryminału, którego autor dokonał w najnowszej książce to prawdziwy majstersztyk.

Zmora to thriller kryminalny, w którym Robert Małecki układając wątki, doskonale nimi miesza tworząc wyjątkowe dzieło. Mikstura kryminału i thrillera w wykonaniu autora jest niczym wytrwana potrawa serwowana przez mistrzów kuchni kryminalnej. I mógłbym tak długo gloryfikować talent pisarza. Dodam jeszcze tylko, że gdybym kiedyś planował napisać książkę i chciał nauczyć się sztuki pisania, to pobierałbym naukę u Roberta Małeckiego. Wiem jednak, że nie będę Platonem i nie przerosnę mistrza.

Zmora uświadamia nam, że sekrety mają destrukcyjną moc. Autor nie tylko serwuje nam mocną historię, lecz podczas jej poznawana zmusza nas do zatrzymania się i zastanowienia nad pytaniami, które zadaje. Pytania te nie są stawiane wprost, one tworzą się w naszym umyślę. Myślę, że każdy z nas będzie formułował je inaczej. Lecz to, co ważne odpowiedzi, tak jak fabuła książki poruszą nas do głębi. Autor sięga głęboko do naszej psychiki. To właśnie jest mocnym punktem Zmory. Nie tylko fabuła i jej bohaterowie, lecz przesłanie.

Robert Małecki pokazuje, że kryminał to nie tylko trup, że thriller, to nie tylko napięcie. Udowadnia, że gatunek ten niesie ze sobą mocny ładunek. A Zmora jest ładunkiem o ogromnej sile rażenia. To, co przyciąga mnie do twórczości autora, to niezwykła aura, którą tworzy, to niczym wejście do lasu, z którego nie chcemy wychodzić mając świadomość, że brniemy w nieznane.

Na kartach tej książki poznajemy historię Kamy Kosowskiej, dziennikarki, która po zwolnieniu z pracy powraca do rodzinnego Torunia. Niestety marzenia o sławie dziennikarki spłonęły na panewce. Kobieta mocno przeżywa śmierć matki. Gdy zmarła Kama była zbyt mała, żeby zrozumieć co się stało. I choć minęło już wiele lat trauma tamtych dni powraca w jej dorosłym życiu niczym ZMORA. Wkrótce otrzymuje propozycję udziału w programie poruszającym temat tajemniczych zaginięć. Sprawa dotyczy zaginięcia siedmioletniego Piotrka Janochy z 1986 roku. Jak się okazuje Kama jest jedną z osób, które jako ostatnie widziały chłopaka żywego. Sprawa sprzed ponad trzydziestu lat powraca czyniąc w życiu dziennikarki spustoszenie. Próbę rozwikłania tej zagadki podjął komisarz Lesław Korcz. Jak się okazuje śledztwo prowadzi do ojca Kamy, byłego emerytowanego policjanta.

Czy mężczyzna jest zamieszany w sprawę zaginięcia siedmiolatka? Kama zastanawiać będzie się również, dlaczego wspomnienia o jej matce są niczym mgła? Dlaczego prawie jej nie pamięta?

Na te pytania odpowiedź znajdziecie w najnowszej książce Roberta Małeckiego. Natomiast odpowiedzi na pytania, które stawiać będziecie sobie podczas czytania dadzą Wam do myślenia. Zatem bez chwili zastanawiania weźcie Zmorę w dłonie, niech Was pochłonie. Zapewniam Was, że jeśli po nią sięgniecie zapamiętacie ją na bardzo długo. Wsiąka w nasz umysł, przenikając go na wskroś. Zdecydowanie polecam!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Powieść Zmora jest dość skomplikowanym fabularnie utworem, którego bohaterką i jednocześnie narratorką części fabuły jest dziennikarka Kama Kosowska. Budowanie narracji pierwszoosobowej nigdy nie jest łatwe, a jeśli tę narrację prowadzi osoba innej płci niż autor, to jest jeszcze trudniej. Niestety w tym przypadku nie wyszło to najlepiej. Powiedzmy sobie to szczerze, te fragmenty książki czyta się źle. Bohaterka jest nieprzekonująca. Jej stosunki z ojcem wydają się nieszczere, zaś ciągły powrót do jakichś rzekomych koszmarów z dzieciństwa nieautentyczny.

Można zrozumieć depresyjną sytuację po utracie pracy. Jednak narratorka wydaje się cała utkana z nieprzewidywalnych emocji. Być może autor w ten sposób wyrażał przekonanie, że kobiety nie wiedzą, czego chcą. Ale to mało sensowny pomysł do powieści kryminalnej. Nie znaczy to, że kryminalna intryga jest słaba. Pomysł jest ciekawy i szkoda tylko, że z takimi bólami musimy dobrnąć do połowy książki.

Zmora w drugiej części jest znacznie lepsza. Akcja zaczyna się rozwijać dynamiczniej, gdy do gry wkracza współczesny policjant – Lesław Korcz. Zaczynamy widzieć całość intrygi, lecz nie wiemy, co wydarzy się jeszcze. Autor dość ciekawie rozgrywa też popularny motyw toksycznych tajemnic rodzinnych i robi to w bardzo interesujący sposób. Z pewnością to jest intrygujący motyw.

Jak zwykle w powieściach Małeckiego mocnym atutem jest tło. Jego książki zawsze dotyczą konkretnych miejsc. To dodaje realizmu powieściom. Miejsca w których rozgrywa się akcja są prawdziwe, a to powoduje, że postaci oraz akcja także nabierają realizmu. Przedstawione wcześniej zastrzeżenia nie dyskwalifikują najnowszej powieści autora. To nadal dobry i wciągający kryminał, choć spodziewałem się czegoś więcej.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć