ebook Deadline: Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 426)

Deadline: Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.39
wciąż za drogo?
22.39 zł
Inne proponowane

Chcesz wreszcie odkryć, co jest w życiu naprawdę ważne? Chcesz w końcu zrealizować swoje marzenia? Chcesz przestać martwić się bzdurami i być szczęśliwą?

Jest na to prosty sposób: wyznacz datę swojej śmierci – za rok.

Brzmi kontrowersyjnie? Zaufaj Alexandrze Reinwarth, autorce bestsellerowej książki „Pieprzyć to!”. Ona dzięki temu zaczęła nowe życie (i niczego nie żałuje!).

Ty też możesz. Od wymarzonego celu dzieli cię deadline, który zmieni wszystko.

Zacznij żyć tak, jakby to był ostatni rok twojego życia! Rób wszystko, na co do tej pory nie starczyło ci czasu ani odwagi. Dbaj o relacje z bliskimi. Spełniaj swoje marzenia. Wybaczaj. Mów otwarcie o swoich uczuciach.

Masz tylko dwa życia. Drugie zaczyna się w chwili, gdy odkrywasz, że masz tylko jedno.

Alexandra Reinwarth jest autorką wielu bestsellerów: sprzedano już ponad dwa miliony egzemplarzy jej książek. W krajach niemieckojęzycznych pisane przez nią poradniki cieszą się ogromnym uznaniem czytelników. Prawa do ich publikacji sprzedano wydawnictwom z kilkunastu innych krajów. Alexandra mieszka na południu Hiszpanii, w Walencji – tam pisze książki i pracuje jako producentka w branży reklamowej.

Rekomendacje e-booka Deadline: Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim:

Autorka ma lekki styl pisania, więc lektura może kojarzyć się z rozmową z najlepszą przyjaciółką przy kawie. No i oczywiście, pisząc te słowa, mam w głowie też to, że ta właśnie książka zmieniła mój sposób postrzegania wszelkich poradników, a wręcz otworzyła mi oczy. Czy wprowadzę niektóre elementy do swojego życia? Oczywiście. - Natalia Świętonowska - Inthefuturelondon

Deadline: Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim od Alexandra Reinwarth możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Poradniki zawsze budziły we mnie niechęć i nieposkromioną nudę. Uważałam, że jest to tylko pseudonaukowy bełkot, który absolutnie niczego nie wnosi do ludzkiego życia, a autorzy zarabiają na biednych, naiwnych ludziach. Od tego roku jednak coś się we mnie zmieniło i postanowiłam dać szansę właśnie takim pozycjom. Kiedy otrzymałam możliwość przeczytania i zrecenzowania najnowszej książki Alexandry Reinwarth uznałam to za pewien znak. Może ta właśnie pozycja całkowicie odczaruje moje zdanie na temat takich książek?

Autorkę tę można kojarzyć z jej poprzednich publikacji, m.in. Pieprzyć to! Jak przestać spełniać cudze oczekiwania, a zacząć własne czy Gó***prawda! Jak nie wpadać w pułapki myślowe. Słyszałam o niej już przeróżne opinie – jedni szczerze pokochali jej książki, drudzy całkowicie znienawidzili. Ciekawa byłam, po jakiej stronie barykady stanę ja. No i tak oto zabrałam się do lektury Deadline’u i no cóż. Całkowicie przepadłam.

W tej książce, jak sam tytuł mówi, autorka próbuje nakłonić swoich czytelników do porzucenia wszelkich zahamowań, ograniczeń myślowych i strachu na rzecz spełniania własnych marzeń i pragnień. Choć postanowienie, by ustalić datę własnej śmierci, jest dość drastyczne, to dla kogoś może okazać się niezwykle skuteczne - może dzięki temu jakaś osoba odważy się założyć własny biznes, napisać książkę, czy zaadaptować psa. To jest w tym wszystkim najlepsze – mamy dowolność interpretacji i różnorodność.

Od pierwszej strony zostałam wciągnięta przez autorkę do jej życia. Wiem, brzmi to dość dziwnie i niecodziennie, aczkolwiek tak właśnie było. Alexandra Reinwarth opisując swój pomysł na deadline, nie ogranicza się tylko do rzucania pustych słów - sama opisuje swoją drogę i kolejne sytuacje, w których zaczęła kierować się właśnie wizją swojej nadchodzącej “śmierci”. Dzięki narzuconemu deadline’owi powiedziała komuś, co o nim myśli oraz odważyła się postawić własnemu strachowi. Dzięki temu może być ona inspiracją dla wielu osób, które przez swoją życzliwość nie są w stanie wyznać komuś szczerej prawdy, a denerwującym ludziom wolą przytakiwać, zamiast kazać się odfajkować.

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że ta pozycja aż tak mi siądzie. Tak jak usiadłam, by ją przeczytać, tak nie odłożyłam jej nawet na chwilę, dopóki nie doczytałam do końca. To już chyba o czymś świadczy, co? Autorka ma lekki styl pisania, więc lektura może kojarzyć się z rozmową z najlepszą przyjaciółką przy kawie. No i oczywiście, pisząc te słowa, mam w głowie też to, że ta właśnie książka zmieniła mój sposób postrzegania wszelkich poradników, a wręcz otworzyła mi oczy. Czy wprowadzę niektóre elementy do swojego życia? Oczywiście.

Jeżeli tak jak ja, nigdy nie sięgaliście po poradniki z czystej niechęci, to proszę, spróbujcie się przemóc. Być może tak jak i mnie Deadline. Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim Was zaskoczy i zainspiruje do działania. Jeżeli wcześniejsze książki autorki są tak dobre, to ja z chęcią się z nimi zapoznam.

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć