ebook Revenge
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 468)

Revenge
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.90
Audiobook - najniższa cena: 21.90
wciąż za drogo?
17.90 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł 20% rabatu
27.12 zł Lub 24.41 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
19.14 zł
25.36 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

On musi zmienić nawyki, by zacząć od nowa. Ona chce się pozbierać po fatalnym związku. Ale zanim rozpoczną nowe życie, czeka ich rozprawa ze starym. A jeśli Revenge chce ocalić tych, których kocha, nie uniknie walki i powrotu na ring… Tego nikt się nie spodziewał! Dilerka Emocji zaskakuje bonusowym tomem kultowej serii! I nie zawodzi – ten finał zwali was z nóg!

„Revenge” to wyjątkowy prezent Agnieszki Lingas-Łoniewskiej dla jej czytelniczek: specjalny tom uwielbianej serii „Bezlitosna siła”.

Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowych włosach.
Oboje chcą zapomnieć o przeszłości. Ale ona nie chce zapomnieć o nich.
Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i w nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?
Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną…

O e-booku Revenege blogerzy napisali:

Akcja książki biegnie bardzo szybko, kartki przewracają się same. Jest to zatem lektura na jedno dobre popołudnie. Ja aż sama siebie zaskoczyłam, że tak szybko ją przeczytałam. Poza tym książka ma bardzo podobny schemat, co jej poprzedniczki w tej serii. Zakończenie sugeruje, że być może pojawi się ciąg dalszy. Choć wydaje mi się, że warto zakończyć już tą serię... - Kasia - Księgozbiór Kasiny 

Pisarka nie bez powodu ma przydomek „Dilerki emocji”, gdyż wie nie tylko jak pokazać ich całych wachlarz, lecz zwłaszcza umie wydobyć ich istotę. W tej konkretnej na pewno nie brakuje uczuć, przedstawionych od podszewki, do tych najszczęśliwszych po te najbardziej raniące i bolesne. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Revenge od Agnieszka Lingas-Łoniewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Chłopaki z PantaRhei pokochała prawie każda kobieta. U mnie nie jest inaczej, moje serce również sobie zaskarbili. Mam słabość do takich mężczyzn jak oni. Tym razem skupiamy się głównie na Revenge, ale również i o reszcie dowiemy się co nieco.

Wiktor „Revenge” Brudzyński staje się opiekunem prawnym swojego przyrodniego brata, który jest w fazie buntu i pakuje się w kłopoty. On za wszelką cenę pragnie chronić brata, aby nie powtarzał błędów jego młodości. Do tego w oko wpada mu kobieta o kasztanowatych włosach.
Laura niesie za sobą nieciekawy bagaż doświadczeń, więc trudno jej zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie. Jednak Wiktor budzi w niej dobre emocje. Oboje zbliżają się do siebie.
Revenge, aby uratować najpierw brata, a później Laurę będzie musiał wrócić do przeszłości. Czy w życiu Laury znajdzie się miejsce również dla Wiktora?

Wszyscy mieli mnie w dupie, więc i ja miałem w dupie ich. Świat postrzegałem jako pole walki, a ludzi jak pionki, które musiałem skasować. Nie liczyłem się z nikim, nie martwiłem się o jutro, skoro i tak byłem już martwy. – Wzruszył ramionami.

Wiktor to bohater z którym spotkaliśmy się już w trzeciej części, kiedy to walczył w klatce z Konradem. Teraz pragnie rozpocząć nowe życie, zapominając o przeszłości. Kiedyś z Konradem byli najlepszymi przyjaciółmi, później wrogami, a jak będzie teraz? Wiktor pragnie stabilizacji w życiu. Ma teraz pod swoim nadzorem brata o którego chce się zatroszczyć. No i pojawiła się jeszcze Laura, piękna rudowłosa kobieta.

Laura ma za sobą związek z mężem znęcającym się nad nią. W końcu postanowiła powiedzieć temu dość i rozpocząć nowe życie z synem u boku. Przeprowadza się do Wrocławia i tutaj też pracuje. Wiktor, to jeden ze stałych klientów pizzerii w której pracuje. Wzbudza on zaufanie Laury, tym bardziej, że staje w jej obronie. Laura ma jeszcze jedną ważną misję, pragnie pogodzić się ze swoją siostrą Liwią.

- To już minęło, Lauro. To już a tobą. Skup się i zostaw ten syf z tyłu głowy – powiedziałam na głos.
Powtarzałam to sobie niczym mantrę. Wiedziałam, że nigdy całkiem nie odetnę się od przeszłości. Mogłam jedynie pochować wspomnienia do odpowiednich szufladek.


Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka, która ma ogromne grono fanów, nie bez powodu jest też nazywana dilerką emocji. Nic dziwnego, skoro jej książki czyta się niezwykle przyjemnie.
Lekkie pióro, barwni bohaterowie oraz porywająca i wartka akcja sprawiają, że na jakiś czas przenosimy się w inny świat. I choć fabuła powtarza nieco schemat, kompletnie mi to nie przeszkadza. O chłopakach z PantaRhei mogłabym czytać na okrągło i podejrzewam, że nigdy by mi się to nie znudziło. Nie ukrywam jednak, że sama fabuła mogłaby być bardziej rozbudowana.

Historia autorki pokazuje nam, że przeszłość nie zawsze pozwala o sobie zapomnieć, i że czasami trzeba do niej powrócić, aby móc się od niej tak naprawdę uwolnić. Przyjaźń pomiędzy grupą ludzi, którą śmiało nazywają swoją rodziną jest niezwykle silna i mocna. To przyjaźń na której nigdy nikt się nie zawodzi, każdy może liczyć na każdego. A chłopaki z PantaRhei to takie osoby, które szanują i dbają o swoje kobiety pod każdym względem.
Cieszę się, że mogłam ponownie wkroczyć w ich świat i przyjrzeć się moim ulubionym bohaterom. Spędziłam z nimi cudowne chwile. Niemniej nie ukrywam, że ta książka była dla mnie zdecydowanie za krótka, bo ani się obejrzałam a już byłam na końcowej stronie.

Revenge to kolejna odsłona mężczyzn z Bezlitosnej siły, w której śledzimy losy dwójki niezwykle uczuciowych bohaterów. Zachęcam do przeczytania.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Seria Bezlitosna siła jest dla mnie czymś, do czego zawsze będę miała sentyment. Od pierwszego tomu tej serii zaczęła się moja przygoda z piórem Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Nareszcie przyszła pora na to, bym opowiedziała Wam o swoich wrażeniach po lekturze historii Revenge’a, czyli piątego tomu tego cyklu. Czy była to udana lektura? O tym za chwilę.

Wiktor do tej pory uważał, że wszystko, co spotkało go w życiu, usprawiedliwia go w tym, by mógł on rozdawać ciosy każdemu, z kim miał napięte relacje. Teraz przyszła jednak pora na to, by nauczył się cierpliwości i pokory, a brutalne zagrywki zostawił za sobą. Opieka nad młodszym i zbuntowanym bratem może powalić niejednego mięśniaka. W dodatku w oko Wiktorowi wpada pewna kobieta o kasztanowych włosach i pięknych oczach... Laura próbuje poukładać swoje życie na nowo, bo niedawno rozstała się ze swoim mężem-oprawcą. Musi odnaleźć się jakoś w nowym mieście i być silną dla swojego syna. Kiedy spotyka Wiktora, nie wie jeszcze, że jej życie zmieni się o wiele bardziej.

Zacznę od głównego bohatera powieści. Revenge w poprzednich częściach (kiedy się pojawiał) nie wzbudzał mojej sympatii i jakiegoś większego zainteresowania. Jednak tutaj, gdy wkroczyłam z pewnością w świat Wiktora i dojrzałam jego problemy, całkowicie zmieniłam o nim zdanie. Jest to naprawdę sympatyczny, trochę pogubiony, ale starający się odnaleźć mężczyzna. Autorka wykreowała go bardzo dobrze i myślę, że może on zostać ulubieńcem wielu czytelników.

Laura z kolei, kiedy pojawiła się w Marsie, doprowadziła mnie do szału. Z jednej strony rozumiałam jej postępowanie, ale z drugiej jej ogromna potrzeba przypodobania się matce oraz mężowi katowi irytowała mnie niemiłosiernie. Na szczęście, tutaj autorka przywróciła tej postaci rozum i Laurze udało się zdobyć moją sympatię. Cieszę się, że kobieta ta wyszła na prostą i pokonała swoje lęki. Myślę, że ta bohaterka może być ogromną inspiracją dla wielu kobiet.

Fabuła Revenge’a nie odbiega zbyt daleko od tych, przedstawianych w poprzednich tomach. Rzeczywiście, mamy tutaj pewnego rodzaju schemat, który - gdyby czytać wszystkie części na raz - zmęczyłby okrutnie czytelnika i sprawiłby, że taki odbiorca nie sięgnąłby już po kolejne powieści z tej serii. Jednak ja czytałam te książki w pewnych odstępach czasowych, więc nie miałam okazji się znużyć. Wiem, że tom piąty nie zbiera zbyt dobrych opinii i miałam obawy, czy i ja nie będę czasem narzekać. Okazało się na szczęście, że nie muszę, ponieważ świetnie bawiłam się podczas lektury tej pozycji i podobała mi się ona o wiele bardziej niż Mars.

Styl autorki jak zawsze okazał się bardzo dobry i sprawiający, że książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie, mimo opisywanych wątków. Po raz kolejny też muszę okazać autorce wdzięczność za poruszanie tak trudnego tematu, jakim jest przemoc domowa. Świetnie, że pisze się takie powieści, bo dzięki temu uświadamia się społeczeństwo, że nawet u naszych najbliższych może nie być zbyt kolorowo.

Jeżeli lubicie romanse z wątkami obyczajowymi i sensacyjnymi, to sięgajcie po książki z serii Bezlitosna siła. Chłopcy z PantaRhei mogą naprawdę Was w sobie rozkochać.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Czy na trudnej przeszłości da się zbudować szczęśliwą teraźniejszość i przyszłość? Stare rany i winy wciąż przecież są w ludziach, nie znikają z dnia na dzień, zwłaszcza jeśli naznaczyły serce i wciąż są żywe w pamięci. Jak więc pozostawić je za sobą i spojrzeć na to, co może być z nadzieją i przede wszystkim bez lęku zrobić pierwszy krok do swoich marzeń?

Życie może być niebywale proste lub bardzo skomplikowane, najczęściej przeplata się jedno z drugim. Wiktor Brudzyński wie o tym więcej niż chciałby, kiedyś problemy rozwiązywał za pomocą pięści, zawsze i wszędzie, był zawodnikiem, po wyjściu z oktagonu, nadal wolał siłowe rozwiązania. Czy żył chwilą? Na pewno, ale i tym, co widział, czego był świadkiem i uczestnikiem. Obecnie jednak funkcjonuje na całkiem innych zasadach, musi być odpowiedzialny i przede wszystkim rozważnie postępować. Od niedawna ma pod opieką kogoś, kto powinien na niego móc liczyć. No i jeszcze pojawiła się w jego życiu kobieta, nie jedna z wielu jak kiedyś, lecz ktoś komu chce poświęcić czas, być przy niej. To duża zmiana nie tylko dla Wiktora, lecz i Laury. Ona również ma za sobą ciężkie doświadczenia. Oboje wiedzą czym jest przemoc, lecz każde z nich patrzy na nią z innego punktu widzenia. Teraz odbudowują swoją egzystencję lub raczej chcą ją stworzyć na własnych prawach, są już innymi ludźmi niż kiedyś. Czy tak łatwo jest zapomnieć o tym, co było albo raczej czy ludzie z przeszłości pozwolą im na to? Dla Wiktora walka nie tak dawno jeszcze była codziennością, Laura wie jak bolesny ma smak, lecz czasem trzeba ją stoczyć by zdobyć to, czego się pragnie. Jaki wynik będzie miała gdy zależy od niej to, co najważniejsze?

Pewne historie muszą zostać opowiedziane, w żadnym wypadku nie mogą nie zostać pominięte. Agnieszka Lingas-Łoniewska nawet jeśli umieszcza jakieś postacie na drugim planie, to dba by zapadły w pamięć, nie są jedynie tłem bądź cieniem dla pierwszoplanowych osób. Bohaterowie jej najnowszej książki nie są nieznani, już zdążyli zaistnieć w wcześniejszych tomach, lecz w Revenge pokazują z detalami kim w końcu się stali. Pisarka nie bez powodu ma przydomek „Dilerki emocji”, gdyż wie nie tylko jak pokazać ich całych wachlarz, lecz zwłaszcza umie wydobyć ich istotę. W tej konkretnej na pewno nie brakuje uczuć, przedstawionych od podszewki, do tych najszczęśliwszych po te najbardziej raniące i bolesne. Nie są one dodatkiem, ale jednym z wątków, oddających atmosferę, mających miejsce wydarzeń, sięgających do tego, co już było, lecz co właśnie dzieje się. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie ucieka od trudnych tematów, wprost przeciwnie wokół nich, po części zbudowana jest fabuła, stanowią również ważny element całości. Jednak najważniejsza jest historia Laury i Wiktora, daleka od prostych schematów, za to skonstruowana na trudnych doświadczeniach, traumach, lecz również na pragnieniach i dostrzeganiu w drugiej osobie człowieka. Otwierane są przed czytelnikami drzwi do spotkania się z ludźmi, jacy poznają siłę przyjaźni i miłości, mając za sobą wiedzę jak bezlitośnie niektórzy krzywdzą innych. Blizny bohaterów są dla nich dowodem, że przetrwali to, co najgorsze, co przed nimi? Autorka daleka jest od lukrowania rzeczywistości, pomijania niewygodnej prawdy, ukazywania jedynie prostych wzorów, w zamian oferuje czytającym możliwość poznania kogoś, kto ma za sobą błędy, wciąż płaci za nie, ale umie dostrzec i dać sobie szansę na miłość.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Bardzo ucieszyłam się, gdy okazało się, że pojawi się piąty tom serii Bezlitosna siła. Cała seria przypadła mi do gustu, więc byłam szalenie ciekawa, co tym razem spotka naszych bohaterów.

Tytułowy Revenge to Wiktor Brudzyński. Do tej pory żył sam, nikomu nie musiał się tłumaczyć, o nikogo troszczyć, za nikogo nie był odpowiedzialny. Nagle dowiaduje się, że jego matka, która mieszka w Ameryce ginie w wypadku, a on musi staje się prawnym opiekunem swojego nastoletniego, przybranego brata Leona. I jak to z nastolatkami bywa - szybko pojawiają się związane z tym kłopoty. Laura Marczyk jest z kolei siostrą Liwii. Zerwała jednak kontakt z rodziną, który teraz próbuje odzyskać. Poza tym jest tuż po rozwodzie z mężem, który stosował wobec niej i ich dziecka przemoc. Czy tych dwoje jest w stanie sobie zaufać na tyle, aby móc stworzyć trwały i silny związek?

Akcja książki biegnie bardzo szybko, kartki przewracają się same. Jest to zatem lektura na jedno dobre popołudnie. Ja aż sama siebie zaskoczyłam, że tak szybko ją przeczytałam. Poza tym książka ma bardzo podobny schemat, co jej poprzedniczki w tej serii. Zakończenie sugeruje, że być może pojawi się ciąg dalszy. Choć wydaje mi się, że warto zakończyć już tą serię...

W tym tomie spotykamy także pozostałych chłopaków z poprzednich tomów i bardzo ciekawe było zobaczenie co u nich słychać. Bardzo miło czyta się ich przepychanki słowne, które pełne są humoru i dowcipu. Dlatego całą piątkę naprawdę da się polubić.

Ocena: 4+/6
©Księgozbiór Kasiny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć