ebook Klub Mefista
4 / 5.00 (liczba ocen: 27584) Ilość stron (szacowana): 338

Klub Mefista
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 20.30
Audiobook - najniższa cena: 28.65
wciąż za drogo?
23.72 złpremium: 15.30 zł Lub 15.30 zł
20.30 zł Lub 18.27 zł
25.50 zł
25.50 zł
25.50 zł
20.40 zł
20.96 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Makabryczne zbrodnie. Zło w najczystszej postaci i tryumfujące dobro. Mroczne tajemnice i tajne stowarzyszenie. Gra pozorów. A wszystko to w jednej książce. W „Klubie Mefista” Tess Gerritsen.

Łacińskie słowo „Zgrzeszyłam”, zapisane krwią w miejscu brutalnego zabójstwa młodej kobiety, to w dzień Bożego Narodzenia ponure motto dla lekarza sądowego Maury Isles i detektyw Jane Rizzoli. Obie kobiety szybko ustalają powiązania ofiary z psychiatrą Joyce O’Donnell, członkinią tajnego stowarzyszenia „Klub Mefista”. W ekskluzywnej rezydencji na Beacon Hill członkowie klubu zajmują się analizą zła. Czy można je naukowo wyjaśnić? Czy ma fizyczną postać? Czy szatan i jego demony naprawdę żyją wśród nas?
Kolejne zwłoki znalezione tuż przed wejściem do rezydencji przewodniczącego klubu, historyka Anthony’ego Sansone’a, nie pozostawiają wątpliwości, że pojawił się nowy seryjny morderca. Czy należy do stowarzyszenia? Czy Maura Isles, na której drzwiach ktoś namalował te same symbole co przy zamordowanych, będzie następną ofiarą?

Klub Mefista od Tess Gerritsen możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wierzę, że dane nam jest jedno życie. Nie można sobie pozwolić, żeby je spieprzyć.
Zła nie da się zmyć. Można je tylko zniszczyć.
Kiedy długo patrzysz w otchłań, otchłań również spogląda w głąb ciebie.
Można wpatrywać się długo w czyjąś twarz, ale nigdy nie wiadomo naprawdę, co się za nią kryje.
W końcu musiało do tego dojść, Czyta się jak zwykle wspaniale, ale historia do mnie nie trafiła. Osobiście uważam, że jest moooocno naciągana. Jak wiecie lubię to co niewytłumaczalne, legendy i mity oraz mętną i przemilczaną powszechnie historię religii… Zamysł autorki uważam za dobry, ale odniosłem wrażenie, że sama Tess jakoś nie najlepiej się czuła pisząc tą historię. Dołączając do grona sceptyków, uważam że sttworzyła opowieść mało wiarygodną. King na ten przykład zawsze bardzo wierzy w to co sobie wymyśli. Aż się słyszy autorytatywne: “Gdyby takie siły istniały, były by właśnie takie. Koniec. Kropka. Baf”. Tutaj – u Tess – tego zabrakło. Bohaterowie jacyś tacy uparci, nijacy, nieprzekonywujący. Końcówka miała pewnie pozostawić niedosyt – nie pozostawiła…

Mimo moich dość krytycznych słów, powieść oceniam jako dobrą i wartą przeczytania mimo wszystko – choćby ze względu na całokształt serii. A i powiedzieć trzeba, że w kategorii rozrywki spełniła swoje zadanie. Ba! Nawet udało się autorce mnie rozbawić, a myślałem, że z humorem u niej słabo. Proszę bardzo, oto to zdanie:

To taką dupę przygruchał sobie Frank, lalunię z wielką grzywą? Damski odpowiednik golden retrievera?

Ocena: 4/6
©PanCzyta.pl
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Zaskakująca, choć mniej wciągająca niż poprzednie części - perypetie Maury po prostu mnie nie interesują, moją ulubioną postacią jest zdecydowanie Jane. Ale i tak warto było spędzić czas z tą książką. 3+/5

  • Awatar

    https://taka-jest-agata.blogspot.com/2018/07/tess-gerritsen-klub-mefista.html

    Czy Jane Rizzoli i Maura Isles mogą spokojnie spędzić święta? Ależ skąd!
    Spotkania z bliskimi, wystawne posiłki, życzenia i kolędy, nie są przeznaczone dla tych kobiet!
    Gdy wokół rozbrzmiewa „Cicha noc”, zwykle ludzie osiągają spokój. Noc wigilijna nie będzie dla Maury i Jane ani spokojna, ani cicha…
    Zostają wezwane na miejsce zbrodni… Znajdują zwłoki kobiety z odciętymi dłońmi i głową. Na ścianie ktoś narysował symbole religijne i pozostawił napis „Zgrzeszyłam” Czym zgrzeszyła ofiara? Na to pytanie szuka odpowiedzi słynny duet…
    W toku śledztwa ustalają, że zabójca mógł mieć powiązania z psychiatrą prowadzącą badania nad seryjnymi mordercami. Trafiają też na informacje o tajnym stowarzyszeniu, prowadzonym przez ekscentrycznego Anthony’ego Sansone’a. „Klub Mefista” zajmuje się tropieniem sił nieczystych. Członkowie wierzą w istnienie szatana i usiłują tłumaczyć jego działanie. Czym są? Grupą nieszkodliwych dziwaków? Sektą?
    Są jednak żywo zainteresowani zwerbowaniem w swoje szeregi doktor Isles. Czemu akurat jej?
    Po pewnym czasie przed domem Sansone’a ginie młoda policjantka. Brała ona udział w śledztwie.
    Gdy policjanci odkrywają, że nie żyje również psychiatra, należąca do „Klubu…” , właściciel posiadłości, gdzie spotykają się członkowie, sugeruje, że chodzi właśnie o stowarzyszenie. Czy ma rację?
    W czasie świąt spełniają się jednak marzenia. Spełnia się też jedno najskrytsze Maury. Jakie? Następnego dnia na jej drzwiach widnieje napis „Zgrzeszyłam”. Czyżby miała być kolejnym celem?
    Jeszcze jedna ofiara zostaje znaleziona w Nowym Yorku. Gdy Rizzoli i Isles docierają na miejsce, trop prowadzi je do opuszczonego domu, w którym przed laty doszło do tragedii. Jaki wpływ na obecne wydarzenia, ma sytuacja z przeszłości? Aby się tego dowiedzieć, kobiety będą musiały odnaleźć właścicielkę posiadłości i odkryć jej tajemnicę. Okaże się to jednak niezwykle trudne…
    Dlaczego i gdzie ukrywa się tajemnicza dziewczyna? Co łączy ją z członkami „Klubu…”? Jakie są intencje poszczególnych członków stowarzyszenia? Czy faktycznie walczą ze złem?

    Na te wszystkie pytania, znajdziecie odpowiedzi w „Klubie Mefista”
    Powiem(albo lepiej-napiszę) Wam szczerze: Myślałam, że będzie to książka podobna do „Grzesznika”, którym byłam zachwycona… Podobna tematyka, podobny czas akcji(zima, okolice świąt). Jednak, niestety, „Klub Mefista” mnie zawiódł. Nie jest nawet w ¼ tak dobry jak „Grzesznik”. Lecz to oczywiście, tylko moje zdanie…

  • Awatar

    Lubię tzw. thrillery medyczne. Praktycznie zaczytuję się w Cooku, Plamerze, Clemencie i Tess Gerritsen. Jak do tej pory ... Albo stałam się bardziej wymagajacą czytelniczką, albo może ta książka mnie rozczarowała. Owszem, do pewnego momentu nie mogłam się od niej oderwać. Ofiara, tajemniczy morderca, demonologia, dochodzenie policji... Jednak w istocie książka mnie rozczarowała, po takiej autorce spodziewałam się czegoś. Czegoś, co bardzo ciężko określić, czegoś czego czytelnik nigdy nie zapomina. Napewno nie zapomnę, bo nazwisko Gerritsen na zawsze utkwi w mojej pamięci. Ale tęsknię do starej Tess, tej zaskakuącej, irytującej, trudnej do przewidzenia, po prostu mojej ulubionej.

Warto zerknąć