ebook Osobliwy dom pani Peregrine
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 715206) Ilość stron (szacowana): 261

Osobliwy dom pani Peregrine
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich prawie 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 22.52
Audiobook - najniższa cena: 22.07
wciąż za drogo?
29.00 złpremium: 17.40 zł Lub 17.40 zł
-7% 22.52 zł Lub 20.27 zł
29.00 zł 10 zł na konto
29.00 zł Lub 26.10 zł
-8% 22.62 zł
24.43 zł
24.65 zł
24.65 zł
26.50 zł
29.00 zł
30.00 zł
Inne proponowane

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?

Osobliwy dom pani Peregrine to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całość dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie… cokolwiek osobliwe.

Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj – pochłonie cię bez reszty!

Osobliwy dom pani Peregrine od Ransom Riggs możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kurczowo czepiamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary w nie nie okaże się zbyt wysoka.
Dom rozmaitości / Ransom Riggs Osobliwy dom pani Peregrine

Wiecie co, tak naprawdę sięgając to tę książkę, nie warto zagłębiać się w zarys fabuły, gdyż można odebrać sobie sporo przyjemności podczas lektury. Przystępując do czytania, sam wiedziałem o niej tyle co nic (przyciągnęło mnie coś innego niż opis, ale o tym później), i sądzę, że wystarczy Wam jedno zdanie:

BYŁ SOBIE CHŁOPIEC, KTÓRY MIAŁ NIEZWYKŁEGO DZIADKA…

Resztę poniższego wprowadzenia można pominąć.
Starszy pan od najmłodszych lat wnuka opowiadał mu niezwykle barwne i wciągające historie ze swojego życia. O ludziach i miejscach, które widział. Chłopak, imieniem Jacob, był przeciwieństwem dziadka – zupełnie przeciętny; senior bardzo mu imponował i zrodziło się w głównym bohaterze pragnienie wyrwania się z młodzieńczej rutyny i zasmakowania w czymś nietuzinkowym – marzył o byciu podróżnikiem i odkrywcą. Jednak z biegiem lat chłopak (już nastolatek) zaczynał powątpiewać w prawdziwość historii swojego idola, a to za sprawą nie tylko większej wiedzy, ale również ze względu na pojawiające się informacje i podejrzenia burzące obraz wspaniałego dziadka, które stawiały go w złym świetle. Lecz Jacob nie usłyszy wyjaśnień od samego zainteresowanego, a …

…zdanie wypowiedziane przez dziadka: Musiałem uciekać przed potworami nabierze w tej książce absolutnie niejednoznacznego i wyjątkowego wymiaru.

Osobliwy dom pani Peregrine to pierwsza część czteroczęściowego (na tę chwilę) cyklu. Kolejne tytuły to Miasto cieni, Biblioteka dusz oraz mające się ukazać 14 czerwca Baśnie osobliwe.

To była jedna z tych publikacji, które pojawiają się znienacka i automatycznie wskakują bez kolejki na pierwsze miejsce listy „co będę teraz czytać”. Przekartkowałem kilka początkowych stron ze ZDJĘCIAMI i wiedziałem już, że muszę ją przeczytać. Trzeba zacząć od tego, iż stare FOTOGRAFIE są kręgosłupem i punktem wyjścia dla tego dzieła. Myślę, że wpływ na oryginalność, wyjątkowość oraz świetne uzupełnianie się wizualno-fabularne książki miał sam autor – to nie tylko pisarz, ale także fotograf, który wzbogacił Osobliwy dom… ZDJĘCIAMI własnego autorstwa, uzupełniając je egzemplarzami zbieranymi od wielu lat. Są one jak najbardziej prawdziwe, każde ma swoje źródło oraz autora.

Nie ujmując nic Riggsowi-pisarzowi, to właśnie ZDJĘCIA są z pewnością głównym źródłem niepokoju, a dla niektórych może nawet czegoś więcej. Przemawia do mnie estetyka owych FOTOGRAFII, ich sędziwość oraz to, jak pozują „modele” – ta ich śmiertelna powaga. Poszczególne ZDJĘCIA poprzedzone są zawsze książkowym opisem, tak żeby czytelnik najpierw zmusił wyobraźnię do pracy, a dopiero potem mógł skonfrontować swój wytwór z upiornym oryginałem. Jednym słowem – rewelacja!
Parafrazując pewne angielskie przysłowie: W krainie wzrokowców zdjęcia są królami.

Osobliwy dom pani Peregrine z pewnością nie jest pozycją tylko dla młodzieży i zdecydowanie mogą po nią sięgnąć ci mniej lub bardziej dojrzali czytelnicy. Jeśli popatrzymy na tył okładki, zauważymy, iż zaklasyfikowano ją jako „thriller”.

To książka stale ulegająca przekształceniom gatunkowym, wielokrotnie się przeobrażająca. Ransom Riggs zadbał o to, by jego Osobliwy Dom Pani Peregrine był wielowymiarowy. Nie warto, a nawet nie da się tej książki jednoznacznie zaszufladkować: ani do konkretnego gatunku, ani do przedziału wiekowego. Najpierw przypisana do „young adult”, na szczęście jej wyjątkowość dostrzegli także dorośli i stała się bestsellerem. Jeśli chodzi o fabułę, to zawiera ona w sobie przygodową powieść fantasy z elementami powieści akcji, horroru, powieści młodzieżowej, a nawet dramatu wojennego. Będzie też wątek kryminalny, nie zabraknie sarkastycznego humoru, a z drugiej strony autor nie raz zaskoczy nas powagą sytuacji, w jakiej znajdą się bohaterowie oraz (ciekawostka) wątkiem polskim.

Wiem, że paru osobom nie spodobał się „Osobliwy dom pani Peregrine” i szybko odłożyły wydawnictwo bezpowrotnie na półkę. Jednak wydaje mi się, że grupa ta stanowi mniejszość. Prawda jest taka, że jeśli po kilkudziesięciu stronach nie zamkniesz książki, uznając, iż opisywana historia zwyczajnie do ciebie nie przemawia, to zapewniam cię, że dalsza lektura przysporzy ci wiele przyjemności oraz zaskoczeń, a przede wszystkim pozwoli oczyścić umysł i oderwać się od szarości dnia powszedniego.

Dzięki tej książce poznacie definicję słowa „OSOBLIWY”. Zapewniam, że nie tylko sam dom pani Peregrine okaże się osobliwy. Riggs zadbał o wysoki poziom oryginalności, niesamowitości i absurdu — dowiecie się też, co zamawia na wynos prawdziwy ornitolog. Nietrudno się domyślić, iż autora fascynowały komiksy o X-menach. Czytając, przekonacie się sami.

Inną zaletą dzieła są skomplikowane relacje międzyludzkie. Świetny wątek damsko-męski: absolutnie niejednoznaczny, umieszczony w szerszym kontekście, dotykający też kwestii moralności - aż chce się go śledzić.

Osobliwy dom pani Peregrine wciągnął mnie niesamowicie. Byłem oczarowany zarówno zdjęciami, jak i samą treścią. Książka pozwoliła mi jednocześnie zupełnie wyłączyć się z otaczającej codzienności i wsiąknąć w wyjątkowy świat przygotowany przez autora. Zacząłem czytać i wiem tylko, że w mgnieniu oka skończyłem część pierwszą, by już trzymać w rękach część drugą – Miasto cieni. Tylko kilka razy tak wsiąkałem w lekturę, np. wiele lat temu w trylogię Bourne’a (Ludlum), a niedawno w Rzekę tajemnic (Lehane).

Książka daje możliwość zrelaksowania się i nie pozwala o sobie zapomnieć długo po przeczytaniu. Ransom Riggs przenosi czytelnika w fantastyczny świat, pełen tajemnic, zwrotów akcji i niezwykłych zdarzeń.

Jeśli masz tak jak ja i coraz trudniej uwierzyć ci, że współcześnie mogą powstawać ciekawe, wartościowe dzieła (nieważne czy literackie, filmowe czy muzyczne) lepsze od komercyjnego chłamu, pustych reklam i czyhania na portfele klientów, to dzięki takim książkom nadzieja powraca, zakorzenia się w nas głębiej. Nie twierdzę, że to kamień milowy literatury, uważam tylko, że pozycja wyróżnia się zdecydowanie in plus. W pełni podpisuję się pod notką wydawcy, że „może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty”.

Ocena: 5/6

©Dobra Komplementarne
Kalejdoskop osobliwości

Niektóre opowieści zdarzyły się naprawdę. Możemy w nie na początku nie wierzyć, nie zmieni to jednak tego, że są prawdziwe. Główny bohater powieści Ransoma Riggsa przekonuje się o tym w bolesny sposób. Jego życie przewraca się do góry nogami, gdy dowiaduje się, że fantastyczne historie jego dziadka są wspomnieniami, co sprawia, że Jacob już nigdy nie będzie mógł poczuć się bezpiecznie.

Fabuła tej książki jest dość prosta. Można wręcz powiedzieć, że poza głównym wątkiem niewiele dzieje się w powieści. Traumatyczne wydarzenia każą Jacobowi wyjechać z domu na Florydzie do deszczowej Walii, aby odnaleźć bohaterów z opowieści dziadka, na czele z panią Peregrine. I w zasadzie tyle. Przyznam szczerze, że Osobliwemu domowi pani Peregrine brakuje zwrotów akcji, stopniowo budowanego napięcia i elementu zaskoczenia. Naiwność bohaterów często jest tak ogromna, że aż nierealna.

Jest to jednak jedyny minus publikacji. W książce znajdziemy bowiem mnóstwo ciekawych postaci, poznamy ich niesamowite zdolności i historię. Co więcej, autor nie ogranicza się tylko to nadmiernie opisywanych przez innych autorów umiejętności lewitowania czy też bycia niewidzialnym.

Kolejnym plusem książki niewątpliwie jest przepiękne wydanie. Tekst powieści został wzbogacony o klimatyczne zdjęcia, które – jak przyznał Ransom Riggs – istnieją naprawdę i przechodziły tylko drobną korektę związaną z ich jakością. Osobliwy dom pani Peregrine to zdecydowanie książka fantastyczna. Czasem jednak u czytelnika mogą pojawić się wątpliwości – zdjęcia są doskonałą ilustracją opisywanych wydarzeń, współgrają z nimi i… są, co najmniej, niepokojące.

Osobliwy dom pani Peregrine to pierwszy tom trylogii o tym samym tytule. Z niecierpliwością oczekuję momentu, gdy sięgnę po kolejne części. Dlaczego? Ransom Riggs stworzył świat tak klimatyczny, ciekawy i odmienny, że nie sposób oprzeć się pokusie poznania kolejnych przygód Jacoba i dzieciaków z sierocińca pani Peregrine. Mroczne elementy tej historii upewniają mnie w tym, że Riggs dopiero się rozkręca, a fabuła w kolejnych tomach stanie się jeszcze ciekawsza, a może i nawet pełna suspensu. Polecam!

Ocena: 4/6
©Zaczytana28
Jacob pogodził się z tym, że jego życie nie będzie nadzwyczajne. Nie zostanie odkrywcą i nie będzie zbyt lubiany. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek - Abraham Portman. To on opowiadał chłopcu fantastyczne historie na dobranoc, pokazywał niesamowite zdjęcia, kochał chłopca całym sercem. Jego opowieści dotyczyły sierocińca na walijskiej wysepce. Miejscu ukrytym przed złem, wojną i potworami. Pewnego dnia dziadek Jacoba umiera w podejrzanych, a zarazem przerażających okolicznościach. Pozostawia jednak chłopcu wskazówki...

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by odkryć przyczynę śmierci dziadka i udowodnić wszystkim, ale i sobie, że Abraham Portman nie był szaleńcem. Nastolatek podejmuje próbę odkrycia prawdy. Pragnie za wszelką cenę zgłębić tajemnice wyspy. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest wytworem wyobraźni starca, a co prawdą?

Kocham tę książkę! Rewelacyjny, świeży pomysł, cudowne wykonanie, boskie wydanie, osobliwi bohaterowie i wciągająca fabuła! Książka chwilami przyprawia o dreszcze, chwilami bawi, ale cudowny, magiczny klimat towarzyszy nam przez całą lekturę. Ransom Riggs ma wyjątkowo lekki styl pisania. Przez tę książkę się płynie, tę książkę się pożera. A jakże ciężko ją odłożyć! Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których ciężko oderwać wzrok, które sprawiają, że ciarki chodzą po plecach, a
i zasnąć jakoś trudniej niż przed zobaczeniem ich...Ciekawostką jest, że wszystkie zdjęcia są autentyczne, poddane drobnym i drobniejszym poprawkom, przeróbkom. Jedno jest pewne - budują klimat grozy. Książka jest dziwaczna
i ekscentryczna, więc musicie uważać! Bo wciąga bez reszty!

Książka skierowana jest głównie do młodzieży, ale uważam, że i dorośli znajdą w niej coś dla siebie. Na uwagę zyskuje obraz wojny w oczach dziecka. Przedziwny i chwytający za serce.

Osobliwy dom Pani Peregrine to ni to baśni, ni powieść. Może to w tej książce podoba mi się najbardziej? Uwierzcie, że mogłabym pisać i pisać na jej temat. Nie chcę jednak odbierać wam przyjemności z czytania. Nie tędy droga. Mam nadzieję, że tak jak ja pokochacie Osobliwy dom Pani Peregrine. To książka przywodząca na myśl bajki, baśnie, historie z dzieciństwa, a główny bohater przeżywa przygody, o których my sami marzyliśmy, a może i nadal marzymy...
Film Osobliwy dom Pani Peregrine w porównaniu z książka wypadł bardzo, ale to bardzo słabo. Zero charakterystycznego dla książki klimatu. Nie tego się spodziewałam po takim reżyserze. Bardzo się zawiodłam. Ransom Riggs wygrał. Zarówno książka jak i jej wydanie zasługują na uznanie. Perełka w każdej domowej biblioteczce. Piękna i niesamowita. Musicie ją przeczytać.


Ocena: 6/6
©Książkomaniacy Recenzje
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Piekne, fascynujace zdjecia przyprawiajace o gesia skorke. I tyle pozytywow. Historia jest nudna, nieciekawa, mdla. A szkoda, bo zapowiadalo sie naprawde wspaniale. To ocean dojrzalego wiekowo czytelnika. Osoba lat 15 zobaczy pewnie w tej ksiazce ekscytujaca przygode. I majac na to nadzieje daje trzy, zamiast dwoch, gwiazdki.

Warto zerknąć