ebook Cztery liście koniczyny
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 186) Ilość stron (szacowana): 296

Cztery liście koniczyny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 22.41
Audiobook - najniższa cena: 20.96
wciąż za drogo?
Virtualo#Cyber Monday
Virtualo#Cyber Monday
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-29% 22.41 zł Lub 20.17 zł
22.72 zł
24.64 zł Lub 22.18 zł
25.76 zł
27.28 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

W imię miłości
Nie dam ci nic w zamian, ale proszę, daj mi szansę. Bo możesz uratować czyjeś życie. Wiedz, że jest teraz w twoich rękach…

Judyta jest pielęgniarką pracującą w sopockiej klinice. Pewnego dnia w położonej przy plaży biblioteczce znajduje notatnik, a w nim słowa: „Jeśli to czytasz, to znaczy, że mnie już nie ma. Teraz jesteś odpowiedzialny za życie innego człowieka”. Początkowo Judyta bierze to za żart. Nie ma pojęcia, że właśnie wzięła na siebie zobowiązanie. I że odtąd jej życie nie będzie już takie samo.
Mateusz mieszka w małej chatce w lesie. Tu może przeżywać swój ból w samotności, z dala od niechętnych spojrzeń innych. Kiedy u jego progu zjawia się obca dziewczyna z notatnikiem, wściekły wyrzuca ją za drzwi. Ale ta wizyta nie daje mu spokoju. Postanawia odkryć prawdę…

O e-booku Cztery liście koniczyny blogerzy napisali: 

Weronika Tomala stworzyła książkę, od której nie tylko nie sposób się oderwać, ale i książkę szczerą i taką realną, że mamy wrażenie, że uczestniczymy w wydarzeniach. Jeśli macie ochotę na poruszającą najczulsze strony książkę to polecam Wam z całego serca Cztery liście koniczyny i mam nadzieję, że ta historia wzruszy Was tak jak mnie. - Małgorzata Cichocka - Biblioteczka u Rudej

Cztery liście koniczyny od Weronika Tomala możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
To trzecia książka Pani Weroniki, którą dane mi było przeczytać i muszę stwierdzić, że po każdą kolejną sięgnę w ciemno. Autorka pisze prostym językiem, ale od pierwszej strony każda dotychczas przeczytana przeze mnie książka wciąga i porusza najczulsze struny, a czasami jakaś samotna kropla zabłąka się na policzku. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje towarzyszyły mi podczas czytania Czterech liści koniczyny.

Już od samego początku zaintrygował mnie tytuł, bo sama pamiętam jako mała dziewczynka namiętnie szukałam koniczyny o czterech liściach, a już znaleziona traktowałam jako skarb.
Nie ukrywam, że książka chyba tydzień przeleżała na moim stoliku koło łóżka i coś mijałyśmy się wieczorem, ale wczoraj stwierdziłam, że nadeszła jej pora. Skończyłam ją z małymi przerwami dzisiaj rano, ale musiałam sobie poukładać w głowie tę historię, żeby zachęcić Was do sięgnięcia po Cztery liście koniczyny. Historii, która może zdarzyć się każdemu z nas, historii nieskomplikowanej i dzięki temu wchłaniającej czytelnika od pierwszej strony, historii intrygującej i zaskakującej, historii z której emanuje dobro i ciepło.

Główną bohaterka najnowszej książki Weroniki Tomali jest Judyta. Młoda dziewczyna, która pracuje jako pielęgniarka na oddziale onkologicznym, mieszka w wynajętym mieszkaniu i jej życie toczy się ustalonym rytmem. Wszystko to jednak do czasu kiedy to nasza bohaterka znajduje pamiętnik. Wiedziona ciekawością czyta go. Z jego treści wynika, że jego autorka nie żyje, a znalazca powinien go oddać pewnemu mężczyźnie. Pewnie wielu z nas przeszło by obok takiej prośby obojętnie, ale Judyta to niesamowicie empatyczna osoba, która pochyla się dosłownie nad wszystkim i nad każdym. Dla niej słowa autorki pamiętnika są jak ostatnia wola i dziewczyna postanawia odnaleźć owego adresata. I tak skrzyżują się drogi Judyty i Mateusza. Dla nich obojga nic już nie będzie takie samo, a ich życie zmieni się diametralnie. Dlaczego? Tego dowiecie się sięgając po Cztery liście koniczyny.

Weronika Tomala stworzyła książkę, od której nie tylko nie sposób się oderwać, ale i książkę szczerą i taką realną, że mamy wrażenie, że uczestniczymy w wydarzeniach. Autorka świetnie wykreowała swoich bohaterów, a Judytę każdy z nas chciałby mieć za przyjaciółkę: lojalna, oddana i taka zwyczajna, wrażliwa i spontaniczna. Matusz chociaż na początku nie wzbudzał mojego zaufania to po kilku rozdziałach zrozumiałam dlaczego stronił od ludzi i wydawał się taki odpychający. Kibicowałam im z całych sił...żeby się udało, żeby się udało. Czy uda? Sprawdźcie sami.

Jeśli macie ochotę na poruszającą najczulsze strony książkę to polecam Wam z całego serca Cztery liście koniczyny i mam nadzieję, że ta historia wzruszy Was tak jak mnie.

Ocena: 5+/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć