ebook Worek kości
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 142280) Ilość stron (szacowana): 683

Worek kości
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa oferta: 18.00
18.00 zł
24.00 zł Lub 21.60 zł
30.00 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
19.20 zł
24.00 zł
24.41 zł
24.90 zł
25.10 zł
27.00 zł
27.60 zł
30.00 zł
30.00 zł
Inne proponowane

Poruszająca opowieść o rozpaczy i uczuciach, które są w stanie przetrwać wszystko – nawet śmierć.

W wieku trzydziestu sześciu lat popularny pisarz, Michael Noonan, traci ukochaną żonę Johannę (Jo), która umiera nagle na parkingu centrum handlowego. Tuż przed śmiercią Jo kupiła domowy test ciążowy, ale Michael nie wiedział, że podejrzewa u siebie ciążę, choć oboje długo czekali na dziecko. Gdyby urodziła się im dziewczynka, miała otrzymać imię Kia.
Rzeczywiście, Jo była w ciąży, a płód był płci żeńskiej. Jednocześnie Noonan doznaje pisarskiej niemocy. Po czterech latach, gnębiony koszmarami, decyduje się stawić czoło swoim traumatycznym przeżyciom.

Worek kości od Stephen King możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zycie to gra, a ja dostałem przy rozdaniu wyjątkowo słabe karty.
Życie domów płynie trochę odmiennym, wolniejszym nurtem czasu niż życie ich właścicieli. W domu, szczególnie starym, przeszłość jest zawsze na wyciągnięcie ręki.
...strach znika, gdy śmiało stawić mu czoło.
Nadmiar faktów zabija akcję.
Jeśli puścisz się w pogoń za pomysłem, prawie na pewno ci ucieknie. Jeśli będziesz próbował go schwytać, wymknie się w ostatniej chwili, pozostawiając ci w rękach tylko zewnętrzną powłokę - żałosną karykaturę twoich pragnień. Jeśli jednak zachowasz obojętność, zdobycz sama wyjdzie z lasu.
O strachu, podobnie jak o bólu, zapominamy, jak tylko minie.
Kiedy człowiek obdarzony wyobraźnią wpada w tarapaty psychiczne, linia podziału między tym, co rzeczywiste, a tym, co wyimaginowane, bywa niekiedy, trudno dostrzegalna.
Bądź co bądź, po to właśnie piszę się i czyta książki. Dobre czy złe, pomagają oszukać czas
Mike Noonan jest sławnym pisarzem. Pewnego upalnego dnia niespodziewanie umiera jego żona. Okazuje się, iż kobieta nie była do końca szczera, skrywała wiele tajemnic. Jednym z sekretów jest ciąża, o którą starali się od bardzo dawna. Tak więc jednego dnia mężczyzna stracił zarówno ukochaną żonę, jak i nienarodzoną, upragnioną córkę. Nie potrafi pogodzić się z tak wielką tragedią, popada w niemoc twórczą. Cztery lata po strasznym wypadku nadal nie jest w stanie napisać dobrej książki, na co jego współpracownicy coraz bardziej naciskają. Stare zakopane dzieła, odłożone na czarną godzinę, przestają wystarczać, tak więc, by przełamać niemoc artystyczną, postanawia wyjechać w spokojniejsze miejsce. Ląduje w domku letniskowym, w którym dawniej spędził ze swoją żoną wspaniałe chwile. Liczy, że uda mu się tu wyciszyć i odnaleźć wenę, pasję. Niestety, jego plany nie mają zamiaru się spełnić. Już od początku wizyty wplątuje się w konflikt rodzinny, staje po stronie matki, której teść pragnie odebrać córkę. Wkrótce okazuje się również, iż w samym domku dzieją się niepokojące rzeczy. To, co początkowo zdawać by się mogło złudzeniem, okazuje się najgorszym koszmarem.

Jakie mroczne sekrety skrywają mieszkańcy miasteczka?
I co tak naprawdę dzieje się w domku nad jeziorem?
Co Jo skrywała przed mężem i czy jej śmierć nie jest powiązana z ukrywanymi wyjazdami do "Śmiechu Sary"?

Nocą myśli mają tę nieprzyjemną cechę, że rozluźniają obrożę i uciekają na wolność. A jeśli większość dorosłego życia spędziłeś, tworząc fikcję, to jestem pewien, że twoje luźne obroże są luźniejsze od innych, a psy tym bardziej niechętnie je noszą.

Książkę poznałam już jakiś czas temu, ale dopiero ostatnio zdecydowałam się ją zrecenzować. Jest dość obszerna, więc doczytywałam ją pomiędzy egzemplarzami recenzenckimi, ale nadal nie wiem, czy jestem w stanie ubrać w odpowiednie słowa, jak wielkie wrażenie na mnie wywarła.

Już na początku przyznam, że jestem osobą o bujnej wyobraźni, więc trochę się obawiałam, ale jak to zwykle przebiegają moje przygody z dziełami Kinga, przepadłam na amen i nie byłam w stanie się oderwać. Może jednak lubię się trochę bać, skoro mimo przerażenia, za każdym razem powracałam do lektury i z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów, nie mogąc doczekać się odsłonienia kolejnych kart w tej niezwykłej rozgrywce.

Stephen King jak zawsze po mistrzowsku buduje napięcie, stopniowo nakręca atmosferę, by w końcu wybuchnąć i powalić czytelnika na kolana oraz pozostawić go w totalnym oszołomieniu i niedowierzaniu. Nie zabrakło tu również elementów zaskoczenia. Pełna obawy kroczyłam po kolejnych stronach, nie wiedząc czego mogę się spodziewać. To książka, która przeraża, ale i zarazem wzrusza oraz fascynuje do granic.

Było tu chłodno, znacznie chłodniej niż w domu, przy wejściu. I nie byłem tu sam, dobrze o tym wiedziałem. Bałem się, skłamałbym twierdząc, że nie... ale strach nie wykluczał frustracji. Miałem towarzystwo.

Język autora jak zawsze jest niesamowicie przystępny, z zapałem chłonęłam każde słowo. Genialnie, niesłychanie sugestywnie opisuje on emocje towarzyszące bohaterom, a te wpływają równie mocno na czytającego książkę. Nie sposób opisać, jak ukazane zjawiska potężnie oddziałują na wyobraźnię. To zdecydowanie lektura, jaką przeżywa się wszelkimi zmysłami, tym bardziej, że niemal od początku wyczuwamy obecność istot pozaziemskich.

Historia mrozi krew w żyłach, podnosi adrenalinę, ale choćbyś pragnął, nie jesteś w stanie od niej się oderwać. Po prostu musisz się dowiedzieć, co będzie dalej. Świetny, mroczny, pełen grozy klimat udziela się już od pierwszych stron i nie daje wytchnienia do samego finału.

Bardzo spodobał mi się także wątek romantyczny. Jest on genialnie wpleciony, ale nie dominuje. Trzeba jednak przyznać, iż King doskonale, namacalnie przedstawił potęgę miłości. Byłam totalnie zachwycona, że Noonan tak mocno kochał swoją zmarłą żonę i mimo iż nawet miał dowody, że nie była z nim do końca szczera, był usilnie przekonany, iż miała widocznie ku temu słuszny powód.

Warto wspomnieć, iż wszystkie postacie stworzone przez autora są niezwykle barwne i ciekawe. Nie sposób się nie wczuć w ich rozterki i nie przeżywać ich kłopotów. Całym sercem kibicowałam Michaelowi, Mattie i jej córeczce, życzyłam dla nich jak najlepiej. Mimo że fabuła jest nieobliczalna i nawet nie miałam pewności, czy te postacie przeżyją, chciałam wierzyć, że uczucie tu rozkwitające ma szansę przezwyciężyć wszelkie zło.

Świetnie opisana została atmosfera małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają, chronią swoich tajemnic i interesów. Panuje tu również ściśle ustalona hierarchia, jest to hermetycznie zamknięta społeczność , gdzie nie lubią, gdy w ich sprawy wtrąca się ktoś obcy.
Historia pokazuje też, jaką władzę mają pieniądze i uznanie. Samotna kobieta z dzieckiem ma niewielkie szanse przy szanowanym, bogatym obywatelu, którego wszyscy się boją.

Worek kości jest genialną, mrożącą krew w żyłach, ale i poruszającą powieścią, która całkowicie pochłania czytelnika. Nie ma szans, by mroczny, pełen niepokoju klimat nie zawładną waszym umysłem. To przerażająca książka o niebezpiecznych sekretach, ludzkich tragediach, a także o równoległej rzeczywistości, w której istnieją zarówno dobre, pomocne dusze, jak i te rządne zemsty.

Co ważne, to nie tylko horror, ale również totalny emocjonalny rollercoaster i moim zdaniem właśnie w tym tkwi geniusz tej historii. Jestem pewna, iż na bardzo długo zostanie w mojej pamięci. Wiem także, że za kilka lat z pewnością do niej powrócę!
Gwarantuję wam też, iż po tej lekturze zupełnie inaczej spojrzycie na zawieszone na lodówce magnesy z literkami. Już na zawsze będą odbierane jako tunel między alternatywnymi światami.

Z całego serca polecam wam tę fascynującą, naprawdę mocną książkę!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Trzymająca w napięciu i ciekawa powieść Kinga. Polecam lubiącym mroczne klimaty.

  • Awatar

    Nikomu nie trzeba pewnie mówić, że mistrzem budowania napięcia i straszenia czytelników jest nie kto inny jak Stephen King. Ci, którzy mieli już do czynienia z ksiąskimi mistrza grozy wiedzą, że jego styl jest niepowtarzalny i rozpoznawalny. Wiadomo także, że do tego stylu trzeba przywyknąć i zapewne znajdą się czytelnicy, którzy nie są w stanie go zaakceptować. Nieraz szczegółowość i staranność opisów przytłacza i na dłuższą metę jest męcząca. I właśnie taki problem może spotkać czytelnika w „Worku kości”. Wielu może polegnąć na nudnym początku i nigdy nie dotrzeć do tego, co jest na prawdę ekscytujące w tej książce. I jeśli już przebrniemy przez ten felerny początek, wtedy okazuje się, że jest to wielowątkowa powieść, przy lekturze, której drżymy o losy bohaterów i nie możemy doczekać się rozwikłania zagadek, które przygotował dla nas autor.
    Przyznać jednak należy, że książka ta nie nadaje się na tę, od której czytelnik powinien zaczynać przygodę z powieściami Stephena Kinga. Nie wszyscy są na tyle cierpliwi aby przedzierać się przez strony i oczekiwać jak zbawienia, solidnego i zaskakującego zakończenia.

Warto zerknąć