ebook Wróć do mnie
4.03 / 5.00 (liczba ocen: 7967) Ilość stron (szacowana): 220

Wróć do mnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.90
Audiobook - najniższa cena: 27.93
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
19.90 zł
22.65 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
22.33 zł
23.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Pierwszy tom serii romansów „Arrowood Brothers”. Bohaterami tej czteroczęściowej opowieści są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca wracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Jedna noc sprzed ośmiu lat na zawsze odmieniła jego życie.

„Ocaliła mnie tamtej nocy osiem lat temu.
Żadnych imion.
Żadnych obietnic.
Tylko dwoje nieszczęśliwych ludzi, desperacko pragnących ukoić swój ból i żal.
Rankiem zniknęła i zabrała z sobą cząstkę mnie. Tego dnia pojechałem na obóz dla rekrutów. Przysiągłem sobie, że nigdy nie wrócę do Pensylwanii.
Wracam tam jednak, by pochować znienawidzonego ojca. Liczę, że razem z braćmi pozbędę się zaniedbanej farmy pełnej złych wspomnień, które chciałem wyprzeć z pamięci.
I wtedy odnajduję JĄ. Jeszcze piękniejszą niż zapamiętałem. Ma dziecko. Najbardziej uroczą istotę, jaką znam.
Mimo upływu lat moje uczucia nie zmieniają się ani trochę. Tym razem robię wszystko, by ją zatrzymać, ale kiedy wychodzą na jaw bolesne tajemnice sprzed lat, boję się, że ona znowu odejdzie…” – fragment powieści

O e-booku Wróć do mnie blogerzy napisali:

To był dosłownie rollercoaster emocji. Corinne Michaels pięknie mówi o miłości i pokazuje jej każdą barwę. Nie pomijając żadnej, ponieważ każda jest ważna, aby ta miłość była prawdziwa i szczera. - Martyna Pokrzywa - Zaczytana Majka

Corinne Michaels momentalnie zabiera nas, czytelników do swojego świata i sprawia, że przenikamy daną historią na wskroś... I tak było też w przypadku Wróć do mnie. To historia dla osób lubiących romanse i powieści obyczajowe i obowiązkowo dla wszystkich fanów Corinne Michaels. Nie będziecie zawiedzeni! - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa

Wróć do mnie od Corinne Michaels możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Uciec, nieważne dokąd, byle daleko i nie wrócić nigdy. Zapomnieć, zatrzeć w pamięci i spróbować ułożyć sobie życie od nowa. W takiej chwili liczy się tylko patrzenie przed siebie, bo za sobą człowiek pozostawia to, co najgorsze, ale czasem również najpiękniejsze momenty. Wspomnienia tych drugich nie zblakną nawet gdy miną lata, będą stanowić jeden z nielicznych jasnych punktów przeszłości i swoistą latarnię wskazującą drogę, nawet jeśli pozostaje ona niewiadomą.

Osiem lat temu Connor Arrowood opuścił urocze Sugarloaf i przysiągł sobie, że nigdy tu nie wróci. Nie powiedział do widzenia, lecz żegnaj. Coś jeszcze wydarzyło się wtedy, dokładnie w ostatni wieczór przed wyjazdem, najcudowniejsze kilka godzin, które pozostawiło w poranionej pamięci chłopaka niezapomniane wrażenia. Zresztą nie tylko on tak sądzi, Ellie również doskonale pamięta tę noc i wraca do niej gdy chce się oderwać od tego, co przynosi jej codzienność. Wtedy nie znali się, lecz podarowali sobie ukojenie bólu jaki odczuwali, chociaż nawet nie wiedzieli jak się nazywają. Teraz są innymi ludźmi, starszymi, dojrzalszymi, mającymi za sobą o skomplikowaną przeszłość i wcale nie łatwiejszy dzień dzisiejszy. Jednak nie zapomnieli o sobie, o tym czasie gdy byli dla siebie początkiem i końcem. Czy to wystarczy by dali sobie szansę? W ich życiu jest wiele tajemnic, bolesnych i wciąż mogących zranić, dawne blizny przypominają złe dni, a te nowe o tym jak łatwo pomylić miłość z jej imitacją. Connor kiedyś złożył obietnicę, dzisiaj zastanawia się czy jej nie złamać. Ellie kiedyś podjęła dwie decyzje, jedna z nich przyniosła radość i ogromne szczęście, druga coś zupełnie odwrotnego. Może już za późno by dokonać kolejnego wyboru? Uczucie jakie zakiełkowało osiem lat wcześniej zaczyna rozkwitać, ale czy będzie dane mu dojrzeć?

Pierwszy tom cyklu bywa zapowiedzią tego, co szykuje dla czytelników autor w kolejnych częściach, ale też może być mocnym uderzeniem, po którym będzie się z niecierpliwością wyglądać kontynuacji. Historię braci Arrowood poznajemy wpierw od strony najmłodszego z nich, przy okazji dowiadując się co stoi u jej źródła. Corinne Michaels postawiła na splecenie kilku wątków w jedną opowieść, w jakiej dużą rolę odgrywają emocje, skomplikowane, wyrosłe na poczuciu winy i będące wynikiem bólu. Włączyła do nich również temat przemocy, pokazując go z kilku punktów widzenia oraz gdzie może mieć swoje korzenie. W sylwetki postaci wpisała traumatyczne doświadczenie, pokazała jak różnie mogą kształtować człowieka. Nie bała pokazać się słabości ofiary i jej dojrzewania do kroków, które wcześniej wydawały się niemożliwe. To jedna ze stron Wróć do mnie, druga opiera się o uczucia, jakie po latach dostaje szansę na to by połączyć dwoje ludzi, którzy zdążyli dojrzeć, przejść spory kawałek trudną drogą i w końcu stanąć przed trudnym wyborem, z rodzaju tych przełomowych. Książkę Corinne Michaels czyta się szybko, ale nie dlatego, że to błaha opowieść, lecz wprost przeciwnie, pisarka opisała niełatwe wątki tak by nie straciły swej wymowy, ale i przekazały istotę problemu. Pierwszy tom o braciach Arrowood jest nie tylko doskonałym wstępem do kolejnych, ale i na dobre rozbudza apetyt na dużo więcej, konkretnie na kolejne trzy opowieści o niepokornych mężczyznach z bolesnymi wspomnieniami i muszącymi stawić czoła temu, co zaszło kiedyś, a na co nie mieli wpływu.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Jest to moje kolejne spotkanie z piórem autorki i po raz kolejny jestem ZADOWOLONA! Sięgając po nią nie wiedziałam, czego się spodziewać. Jednak domyślałam się, że powieść może okazać się dobra, nawet bardzo. I... tak się stało. Przez książkę się płynie, jest na tyle interesująca, że strona za stroną ucieka w zastraszająco szybkim tempie. Przeczytałam ją z mocno bijącym sercem i już chciałabym poznać następną część serii. Pióro autorki ma to do siebie, że momentalnie zabiera nas, czytelników do swojego świata i sprawia, że przenikamy daną historią na wskroś... I tak było też tym razem.

Ellie i Connor to nasi główni bohaterowie. I to oni również są naszymi narratorami, dzięki którym jest nam lepiej poznać wydarzenia, myśli w tej historii. Już od samego początku podświadomie czułam, że ta dwójka mocno zapisze się w mojej pamięci i wcale się nie myliłam. Chwile po jej skończeniu odczekała swoje do napisania recenzji i nawet teraz czuję te emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury, to wszystko, co oni przeżyli... Pamiętam wyraźnie.
Connor, jako najmłodszy z braci niestety, w przeszłości nie miał lekko. Nie zdradzę Wam za wiele, same jego wspomnienia są naprawdę przykre i nie chce spoilerować... Ale szczerze mu współczułam. Gdy musi wrócić na farmę i zmierzyć się z przeszłością... trzymałam kciuki za niego mocno, by ten czas szybko zleciał i by mógł się ulotnić i uwolnić. Jednak całkowicie przypadkiem odkrył istnienie kogoś, o kim marzył od lat... Marzył i śnił...
Z kolei Ellie... Jej to już w ogóle było mi szkoda. Wyjść za mężczyznę, którego nie bardzo się kocha, albo gdy jest się niepewnym co do niej... No nie... Jednak każdy decyduje za siebie, nie możemy mówić za innych... To, co przeżywa ze swoją małą córeczką, jest tak przykre, że co sobie pomyślę, to łzy stoją mi w oczach. Z miłą chęcią zamordowałabym Kevina...
Postacie są bardzo dobrze wykreowane, niczego im nie brakuje, różnią się od siebie. Ogromny plus za stworzenie im przeszłości, niebanalnej, a jednocześnie napisanej tak dobrze.

Emocji jest tutaj co nie miara. Niemal w każdym momencie powieści moje serce biło szybciej, łzy pojawiały się w kącikach. Przeżywałam wszystko z bohaterami bardzo mocno i tęskniłam za tym. Tęskniłam za tym piórem autorki, która potrafiła zrobić ze mną emocjonalnego rozbitka. Między wierszami pojawia się wiele wartości, czy nawet z przykładu bohaterów, wyraźnie widać, jakich sytuacji musimy unikać, by nie trafiały się z premedytacją złe zachowania innych ludzi...

Dzieje się tutaj również sporo, dzięki czemu nie ma nudy. Czyta się szybko, wręcz płynie, co jest plusem. Mogę ją śmiało polecić zainteresowanym pióra autorki, ale i tym, którzy lubią powieści obyczajowe, romanse. Pojawiają się tutaj problemy XXI wieku, wciąż aktualne. Tematy, które nie są łatwe i przyjemne... Niemniej jednak autorka nie bała się ich użyć. Czuć emocje między bohaterami i nie myślcie sobie, że tutaj jest tylko i wyłącznie smutek! Co to, to nie! Jest również też namiętność, piękne uczucie miłości, przyjaźni... Naprawdę warto sięgnąć po tę historię, jest warta Waszej uwagi.
Jeden minus to to, że jak doczytałam do połowy, to wydawało mi się, że wszystko już wiadomo, że książka teoretycznie zmierza ku końcowi, a tu jeszcze została druga połowa... Autorka sprytnie wymanewrowała z tego stanu i urozmaiciła nam tę podróż, chociaż te największe emocje, mogłoby się wydawać, są za nami...

Reasumując uważam, że czytało mi się tę książkę naprawdę przyjemnie i dostałam od niej wiele! A przede wszystkim emocje, których brakowało mi w ostatnio czytanych pozycjach. Mocne pięć na sześć gwiazdek, a ja bym chciała już poznać historię drugiego z braci, tym bardziej, że już zobaczyłam okładkę... Ah, chciałabym już poznać następne losy drugiego z braci! Coś czuję, że będzie to emocjonalny rollercoaster! POLECAM! Dla osób lubiących romanse i powieści obyczajowe i obowiązkowo dla wszystkich fanów Corinne Michaels. Nie będziecie zawiedzeni!

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Po przeczytaniu tej książki, nie mogę zebrać myśli do przelania ich w recenzję. Wróć do mnie to tom rozpoczynający serię Arrowood Brothers i ja chcę kolejną część! Nie sądziłam, że zamówienie tej nowości z internetowej Księgarni TaniaKsiazka.pl przyprawi mnie o książkowego kaca!

Nienawidzę cię Corinne Michaels. Nienawidzę! To był dosłownie rollercoaster emocji, na który przecież sama się zdecydowałam. Wiem. Jednak nie sądziłam, że jakaś książka jest w stanie przebić Consolation Duet, które swoją drogą zostało wspomniane we Wróć do mnie. To było coś uroczego i lubię takie drobne nawiązania do innych serii u autorów.

Tym razem poznałam historię Connora oraz Ellie, którzy spędzili ze sobą tylko jedną noc, podczas której nie zadawali sobie zbędnych pytań. Byli nieznajomymi, którzy chcieli zapomnieć o tym, co mają na co dzień. Po jednej spędzonej nocy już nigdy więcej mieli się nie spotkać... Jednak po ośmiu latach Connor wraca do rodzinnego miasteczka ze swoimi braćmi na pogrzeb ojca. Ojca, który nie był dobrym rodzicem, gdyż bracia Arrowood doświadczyli z jego strony wielu upokorzeń. Byli dziećmi, w których domu dochodziło do przemocy fizycznej i psychicznej. Po pogrzebie bracia chcąc zapomnieć o wszystkim, postanawiają sprzedać rodzinną posiadłość, ale jest jeden haczyk. Dowiadują się, że aby to zrobić każdy z nich musi spędzić na farmie pół roku... A pierwszym lokatorem w rodzinnym domu zostaje Connor i tu jego drogi ponownie skrzyżowały się z kobietą z przeszłości czyli Ellie...

Nie sądziłam, że Wróć do mnie przeczytam tak szybko, zajęło mi to zaledwie kilka godzin w jedno popołudnie po pracy. Nie mogłam oderwać się od lektury. Intrygowało mnie to jak potoczą się losy tej dwójki. To czy uda im się stworzyć prawdziwy związek, mimo tylu przeciwności. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy tuż pod koniec!

Connor i Ellie spotykają się przypadkiem, gdy mężczyzna znajduje jej córeczkę przestraszoną i postanawia odprowadzić ją do domu. Wtedy bohater dowiaduje się też, że kobieta z jego snów jest mężatką. Jednak pewnego wieczoru wszystko w jego życiu się zmienia, gdy córka Ellie biegnie do niego po pomoc, ponieważ jej mama jest w niebezpieczeństwie. Od tego dnia Connor przyrzeka sobie, że już zawsze będzie się o nie troszczył... Chciałabym wam zdradzić o co chodziło, ale nie mogę. To za duży spoiler! To co muszę podkreślić to emocje, jakie są w tej książce. Jest ich tak dużo, że czasem nie nadąża się z ich odbiorem. To co się działo w życiu Ellie łamało serce i odczuwało się tę rozpacz, ale tym lekarstwem i plastrem na to wszystko była cierpliwość i zrozumienie Connora. Zakończenie też było zawrotne, bo nie do końca było wiadome czy wszystko skończy się szczęśliwie. Przeczuwałam, że ta osoba mogła za tym stać, ale do samego końca dopóki o tym nie przeczytałam - nie byłam pewna.

Bohaterowie w powieści są tak realni, że ma się wrażenie iż zna się ich na wylot. Całym sercem pokochałam Hadley - małą rezolutną, gadatliwą dziewczynkę, która była promykiem w pochmurne niebo. Ona wprowadzała tyle humoru, że na przemian śmiałam się, to płakałam, ponieważ było kilka trudniejszych momentów, które ściskają za serce. Emocje w tej książce to majstersztyk, ale to jest to, co właśnie charakteryzuje tę autorkę. Uczucia i emocje. Miłość, która mimo przeciwności losu chce być obecna. Corinne Michaels pięknie mówi o miłości i pokazuje jej każdą barwę. Nie pomijając żadnej, ponieważ każda jest ważna, aby ta miłość była prawdziwa i szczera.

Styl autorki jest bardzo dobry, więc jeśli czytaliście inne powieści to nie będziecie zawiedzeni. Jeśli jeszcze nie znacie jej twórczości to koniecznie zacznijcie od Wróć do mnie, bo naprawdę warto. Ja mogę tylko czekać na premierę kolejnego tomu, który mam nadzieję pojawi się już niebawem!

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć