ebook Dwadzieścia lat ciszy
0 / 5.00 (liczba ocen: 0) Ilość stron (szacowana): 208

Dwadzieścia lat ciszy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 23.34
wciąż za drogo?
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
26.93 zł Lub 24.24 zł
35.90 zł
35.90 zł Lub 32.31 zł
23.34 zł
23.34 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki. W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności.

Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego…

Dwadzieścia lat ciszy od Przemysław Wilczyński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jest to moje pierwsze samodzielne spotkanie z autorem. Nie liczę tego przy antologii, gdyż w osobnej, solowej powieści jednak widać dokładniej, jak autor sobie radzi. Zaczynając Dwadzieścia lat ciszy nie byłam do końca pewna, co dostanę i czy to mi przypadnie do gustu... Jednak czytało się całkiem nieźle, mimo tych obaw, miałam tylko na początku pewne opory, ale później się wkręciłam i nie stanowiło dla mnie pióro jakiegokolwiek problemu. Widzimy zachowanie bezpośrednio ofiar, które wchodzą do furgonetki, ich ciekawość, widzimy jak furgonetka się zachowuje... Widzimy jak inni obserwują samochód i to wszystko zostało opisane w naprawdę ciekawy sposób. Mimo iż jest to nieco nierealne, to i tak zostałam naprawdę zaintrygowana i zainteresowana. Mogę powiedzieć, że "za moich czasów", gdy byłam w szkole podstawowej, jeździło jedno lub dwa samochody, tak jak i po okolicznych wsiach i zaczepiało dzieci... Pamiętam, jak nas nie tylko rodzice, ale i nauczyciele przestrzegali, żeby za nic w świecie nie wsiadać, nie brać cukierków, ani nic... Poza tym, nas, jako dzieci "w tamtych czasach" cieszyło wracanie do domu pieszo, przebywanie w swoim towarzystwie, na zewnątrz... nie raz dostawało się ochrzan za zbyt długie powroty do domu i te rozmowy na "trudne" tematy. Myślę, że na początek możecie, ale nie musicie mieć problemów z zapoznaniem się z piórem autora, a później będziecie siedzieć i czytać z żywym zainteresowaniem.

Uwierzcie mi, że to, co ma tutaj miejsce jest chwilami tak zaskakujące, że do tej pory się zastanawiam jak to możliwe. Troszkę autora fantazja poniosła, ale super, dzięki temu mamy niecodzienną historię, która interesuje nas od samego początku i trzyma w niepewności do ostatniej kropki. Intrygujący thriller, szczerze mówiąc, nie czytałam takiej historii, a sam motyw czarnej furgonetki, porywającej dzieci to ciekawy punkt. Chwilami się bałam, że to, co przeczytam, to już nie zapomnę, bałam się takiej treści, która mnie rozbije totalnie, ale całe szczęście nic takiego się nie wydarzyło.

Bohaterów mamy kilka, jednak to nie było dla mnie najważniejsze... Najważniejsza była dla mnie tajemnica tego czarnego samochodu. Nie mogłam się doczekać, aż doczytam do finału i dowiem się, co to było grane... Jednak, jest pewien chłopiec, którego kolega również znika w furgonetce. Niko zrobił na mnie niemałe wrażenie. Byłoby mi go autentycznie szkoda i chciałam mu bardzo pomóc, nie miałam jednak jak za bardzo... Trzymałam kciuki, by wszystko się rozwiązało, by jego przyjaciel Igor się odnalazł, by jego stosunki z rodzicami się poprawiły... Żeby przestał się bać, a zaczął być sobą, zaczął marzyć.

Książka ma wiele wątków, nie tylko ten samochodowy. Pojawia się tu wiele wydarzeń, które zmuszają nas, czytelników, do zastanowienia się nad życiem. Nad naszym zachowaniem, wydarzeniami... Czasami nad przeszłością... Ta książka widzę, że nie zbiera wielu pozytywnych opinii... Z jednej strony rozumiem, z drugiej niekoniecznie. Może i ja też nie jestem zachwycona, ale uważam, że jest to dobra lektura, sam pomysł na fabułę jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Ten oporny styl na początku troszkę zaminusował, ale wydaje mi się, że jest to jedna z sensowniejszych historii. Rozumiem, że jest ciężka w odbiorze, niemniej jednak ja jestem dość zadowolona.

Nie jest lekka i przyjemna, a wręcz trochę przytłaczająca. Ponura, smutna. Ciężka. Myślę jednak, że może zostaniecie nieco usatysfakcjonowani. Ja zostałam i jestem ciekawa, jak rozwinie się dalsza kariera pisarska autora. Życzę mu powodzenia. A jeszcze co do tego thrillera z domieszką minimalną fantastycznych zdarzeń, jeśli jesteście ciekawi, to zachęcam.

Ocena: 3-/6
©Tylko magia słowa
Zachęcona opisem fabuły, sugerującym thriller z elementami grozy, sięgnęłam po nową powieść Przemysława Wilczyńskiego. Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem.

Trójkę głównych bohaterów łączy jeden wspólny element - tajemnicza furgonetka. Bogna to kobieta, która większość swojego dorosłego życia poświęciła na poszukiwanie uprowadzonej dwadzieścia lat wcześniej córki. Hubert jest byłym żołnierzem, który za poważne przewinienie został wydalony z wojska, a że nie mógł nigdzie znaleźć pracy, wylądował w walącej się ruderze, przeznaczonej do rozbiórki. Zmagając się z wyrzutami sumienia, usiłuje wiązać koniec z końcem. Nikodem to chłopiec o paranormalnych zdolnościach, który bezskutecznie stara się zadowolić bardzo wymagającego ojca.

Kiedy pewnego dnia znika dziecko, a świadkowie twierdzą, że widzieli w pobliżu miejsca zdarzenia czarną furgonetkę, Bogna wie, że koszmar sprzed lat powrócił. Wie o tym również nastoletni Niko, który wyczuwa czające się w furgonie Zło. Kiedy ścieżki tej trójki się krzyżują, nie pozostaje im nic innego, jak osobiście zająć się unicestwieniem furgonetki, ponieważ policja nie kwapi się do działania. Czy uda im się złapać porywacza? Dlaczego furgonetka sprawia wrażenie pojazdu z zaświatów? Kim jest Blacha? Gdzie znikają dzieci, które wsiadają do samochodu?

Przyznam, że nie do końca tego się spodziewałam. Akcja powieści właściwie nie ma w sobie dynamiki, a ja lubię kiedy sporo się dzieje. W tekście jest mnóstwo powtórzeń, nakreślonych na różne sposoby, najczęściej w rozbudowanych przemyśleniach bohaterów. Niezwykle szczegółowe opisy działań postaci dodatkowo spowalniają tempo. Możliwe, że był to zabieg mający na celu stopniowanie napięcia, ale w moim przypadku niestety się nie sprawdził.

Lekkie pióro autora sprawia, że powieść czyta się szybko, ale próżno oczekiwać dreszczyku emocji czy też grozy dyszącej za uchem. Zastanawiałam się, do którego gatunku zaliczyć tę powieść i nie wiem. Może faktycznie thriller, w spokojniejszym klimacie, z elementami fantastycznymi. Nie wszystko bowiem, o czym tam przeczytacie, należy rozpatrywać w kategoriach realistycznych. Co do zakończenia, to chyba jest ono bardziej otwarte niż zamknięte.

Ocena: 4/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć