ebook Skradzione życie
3.78 / 5.00 (liczba ocen: 133)

Skradzione życie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 22.50
wciąż za drogo?
27.90 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
22.50 zł 20% rabatu
23.40 zł Lub 21.06 zł
30.00 zł Lub 27.00 zł
22.50 zł
23.38 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Mysłowice, lato 1939 roku. Ewa Abramowicz jako posłuszna córka przygotowuje się do zaaranżowanego przez rodziców ślubu. Dziewczyna ma wątpliwości, czy związek z Davidem będzie udany. Tak wiele różni Ewę od narzeczonego, a do tego małżeństwo z ortodoksyjnym Żydem pozbawi ją resztek swobody.

Tymczasem nadchodzi wrzesień i wybucha wojna. Kilka dni przed planowanym ślubem rodzina Abramowiczów decyduje się uciec do Przemyśla. Ewa musi stawić czoła okrucieństwom wojny i przekonuje się, czym jest bezsilność i prawdziwe zniewolenie. Uświadamia sobie, że dla niej – jako Żydówki – nie ma miejsca w świecie ogarniętym szaleństwem. W wyniku splotu nieszczęśliwych okoliczności podejmuje decyzję, która odmieni jej życie na zawsze…

O e-booku Skradzione życie blogerzy napisali: 

W Skradzionym życiu znalazłam nie tylko lekcję historii, ale i przepiękna historię miłości. Historię trudną i bolesną, historię pełna wyrzeczeń i konieczności przyjęcia nowych zasad. To genialnie napisana książka, którą powinien przeczytać każdy bez względu na wiek. To historia, która na zawsze pozostanie w pamięci. - Małgorzata Cichcocka - Biblioteczka u Rudej

Skradzione życie to niezwykle poruszająca powieść. Napisana w ujmujący sposób, porusza nasze emocje do cna. Historia ta absolutnie mnie ujęła, uświadamiając, że podziały klasowe nie powinny mieć miejsca we współczesnym świecie. Niestety historia lubi się powtarzać, a my nie potrafimy wyciągać z niej lekcji. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Skradzione życie to poruszająca, dobrze napisana powieść, którą możecie połknąć w jeden lub dwa wieczory, i która da Wam moc wzruszeń. Na pewno nie pozostawia obojętnym, a to zawsze sobie cenię. - Karolina Sosnowska - tanayah czyta

Skradzione życie od Magdalena Wala możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Książka Skradzione życie to kolejna w dorobku Magdaleny Wali, ale pierwsza tej autorki, którą przeczytałam. Z jej twórczością miałam okazję zapoznać się w antologii opowiadań Taniec pszczół również wydanej przez Wydawnictwo Książnica. Autorka, która z wykształcenia jest historyczką ma dużą wiedzę na temat, który przedstawia w książce.

Książka opisuję historię Żydówki Ewy Abramowicz, której los całkowicie zmienia wybuch II wojny światowej. Mysłowice, lato 1939 roku, Ewa z przyjaciółkami obchodzi urodziny. Nie wie, że to ostatnie tak wesołe urodziny w jej życiu. Przygotowuje się również do ślubu z Dawidem, ortodoksyjnym Żydem. Ona, wychowywana przez rodziców w miarę liberalnie, boi się, że nie będzie umiała być bezwzględnie posłuszna mężowi. Do ślubu jednak nie dochodzi, bo jesienią rodzina Abramowiczów ucieka do Przemyśla.

W drodze poznają Polkę Lilianę Radziejowską, która podróżuje wraz z nimi. Dziewczyna jest w ciąży i podczas jednego z postojów zaczyna rodzić. Niestety i ona i dziecko umierają. Rodzina Abramowiczów postanawia zanieść dokumenty i pieniądze Liliany jej ciotce, do której dziewczyna podróżowała. Na miejscu okazuje się, że ciotka nie żyje, ale sąsiadka myli Ewę z Lilianą z powodu ich ogromnego podobieństwa i proponuje im nocleg. To podobieństwo pozwoli Ewie przetrwać.

Poźniej następują kolejne wydarzenia prowadzące do decyzji, które zmienią życie Ewy na zawsze. Poznaje Witolda, który stanie się jej bardzo bliski. Traci najpierw ojca, później matkę, zostaje sama. Musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy bardziej dla niej cenne jest jej pochodzenie, czy chce po prostu przeżyć. Historia jej życia, to pewnie historia niejednego Żyda, który przeżył. Zapewne takie dylematy stały przed wieloma osobami.

Autorka dokładnie przedstawia zwyczaje żydowskie. To doskonała lekcja dla wszystkich, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej o tradycjach tego narodu. Przeczytałam mnóstwo książek o tej tematyce, zarówno fikcyjnych jak i nie. Tutaj mogłam dowiedzieć się czegoś więcej na temat żydowskich obyczajów, jak również przyjrzeć się wydarzeniom na wschodzie kraju. Książka jest ciekawa, jeśli chodzi o stronę historyczną, jedyne co mi trochę przeszkadzało to język. Momentami było trochę nienaturalnie, sztucznie. Ale cała opowieść była dobrze napisana, logicznie, spójnie, więc nie przeszkadzało to w odbiorze.

Ocena: 3+/6
©Czytanie na śniadanie
Nie stronię od powieści historycznych, a już gdy fabuła skupia się na prześladowaniach Żydów, całość zawsze czytam z uważnością i (wciąż) z niedowierzaniem. Choć tyle już poznałam opowieści na ten temat (zarówno wspomnieniowych, ujętych w ramy reportażu, jak i zbeletryzowanych czy tylko luźno opartych na prawdziwych wydarzeniach), wciąż ogromnie mnie one poruszają. I o to chyba chodzi: byśmy nie zapomnieli i nigdy już jako ludzie nie popełnili tego błędu. A choć słowa Nałkowskiej są powtarzane w tym kontekście tak często, że mogą się już wydawać wyświechtane, to jednak wciąż przechodzi mnie nieprzyjemny dreszcz, gdy uświadamiam sobie po raz kolejny, że to ludzie ludziom zgotowali ten los. Magdalena Wala nie prowadzi nas w piekło obozu, ale w Skradzionym życiu opowiada inny scenariusz…

Mysłowice, lato 1939 roku. Ewa Abramowicz, młoda Żydówka, szykuje się do zaaranżowanego przez rodziców ślubu. Dziewczyna ma pewne obawy związane z przyszłym mężem, Davidem, bowiem jest on ortodoksyjnym Żydem, a jej rodzina jest bardziej liberalna i na więcej jej pozwala. Ewa nie jest przyzwyczajona do bezwzględnego posłuszeństwa mężczyźnie, żal jej też, że będzie musiała zerwać kontakty ze swoimi przyjaciółkami-gojkami: Niemką Hildą, Ślązaczką Trudką oraz Polką Nesią. Jest jednak posłuszną i grzeczną córką, zgadza się więc na wybór rodziców i ma nadzieję, że małżeństwo będzie jednak udane. Tymczasem nadchodzi wrzesień i wybucha wojna. Kilka dni przed planowanym ślubem rodzina Abramowiczów decyduje się uciec do Przemyśla. To będzie dla nich wszystkich wielka próba. Ewa nie spodziewa się, jak wiele będzie musiała poświęcić i co straci. Młoda kobieta musi stawić czoła okrucieństwom wojny i po raz pierwszy przekonuje się, czym jest bezsilność i prawdziwe zniewolenie. Czy rodzina Abramowiczów przetrwa tułaczkę?

Niemcy nie ograniczyli się tylko do wywożenia Żydów. Widziała, jak z zajmowanych przez jej pobratymców mieszkań wynosili sprzęty, futra, a nawet instrumenty muzyczne. Pieniądze czy biżuteria pewnie zniknęły wcześniej w kieszeniach aryjskich złodziei. Kiedy jedna z Żydówek zaczęła protestować, mężczyzna podniósł broń i po prostu do niej strzelił. Ewa patrzyła na to zszokowana, cały czas nie dowierzając, że to, co rozegrało się przed jej oczami zaledwie kilka metrów od miejsca, w którym się zatrzymała, to prawda. Żołnierz zamordował kobietę na środku niegdyś eleganckiej ulicy w biały dzień!

W drodze do Przemyśla czyha na nich wiele niebezpieczeństw: naloty bombowe na pociągi i budynki cywilne, okrucieństwo wobec Żydów, stopniowe odbieranie im praw, śmierć czająca się na każdym rogu… U matki Ewy odzywają się niezaleczone traumy z czasów I wojny, a ojciec, zawsze szanowany, teraz w oczach „rasy panów” nic nie znaczy. Abramowicze początkowo wędrują z młodą ciężarną kobietą, Lilianą. Ewa nie przeczuwa, ile to przypadkowe spotkanie zmieni w jej życiu… W wyniku splotu nieszczęśliwych okoliczności podejmuje decyzję, która odmieni jej życie na zawsze.

Skradzione życie to naprawdę dobra powieść obyczajowa, której akcja toczy się na początku II wojny światowej. Osobiście jestem zdania, że nigdy dość opowieści o prześladowaniach Żydów, jest to bowiem niezwykle bolesny i ważny temat, który nie może być zapomniany. Nie każdy ma psychiczną siłę, by czytać przejmujące wspomnienia prawdziwych ofiar Holocaustu (ja sięgam po takie książki, ale muszę sobie je rozsądnie dawkować, żeby ból mnie nie przytłoczył): w takiej sytuacji książka Magdaleny Wali będzie dobrym rozwiązaniem. Nie epatuje nadmiernie brutalnością, ale jednak szczerze i bez przekłamań opowiada o trudnym losie ludności żydowskiej.

W zeszłym roku czytałam Klątwę ruin tej samej autorki, książkę niezłą, ale jak na mój gust zbyt przesłodzoną. Skradzione życie zdecydowanie bardziej przypadło mi do gustu, ponieważ jest może bardziej gorzkie, ale przez to prawdziwsze. O wiele bardziej polubiłam też Ewę Abramowicz, lojalną, odważną i dobrą, niż grzeczną i trochę nijaką Anielę z poprzednio czytanej książki. Również wątek romansowy był dla mnie lepszy: żadnych egzaltowanych westchnień, miłości od pierwszego wejrzenia czy szalonych decyzji. Może mam starą duszę, ale takie długo rodzące się uczucie przemawia do mnie o wiele bardziej, niż romantyczne i szalone zrywy serca.

Cieszę się, że Magdalena Wala poruszyła ten temat i że wybrała dla swoich bohaterów rzadziej opisywaną (niż obozowa) ścieżkę. Nie będę oceniać czy łatwiejszą, czy nie, bo szczęśliwie nie żyłam w tamtych czasach i nie umiem, mimo wielkiej wyobraźni, poczuć ich bólu i strachu i zrozumieć, jak to naprawdę było. Skradzione życie to poruszająca, dobrze napisana powieść, którą możecie połknąć w jeden lub dwa wieczory, i która da Wam moc wzruszeń. Na pewno nie pozostawia obojętnym, a to zawsze sobie cenię.

Ocena: 5/6
©tanayah czyta
Tak często narzekamy na nudę. Na przewidywalność każdego dnia, na codzienny kierat, obowiązki fakt, że nie dzieje się nic szalonego. Chcielibyśmy odskoczni, czegoś nowego, powiewu świeżości. Nie zawsze doceniamy to, co mamy. Często budzimy się dopiero wtedy, kiedy tego wszystkiego zabraknie. I o tym właśnie momencie, a także jego konsekwencjach, opowiada nam Magdalena Wala w swojej książce Skradzione życie, rzucając swoich bohaterów w wir wojennych wydarzeń i odbierając im… wszystko.

Poznając historię rodziny Abramowiczów, miałam przed oczami sceny z serialu Unorthodox. Przez chwilę Ewa miała dla mnie twarz Esther Shapiro (później przyjęła twarz mojej córki, ale o tym przeczytacie dalej), a jej przyszły mąż na zawsze zostanie dla mnie sobowtórem jej serialowego męża. Małżeństwo z ortodoksyjnym Żydem, wizja życia pod jego dyktando, zupełnie odmiennego od tego, które Ewa Abramowicz toczyła dotychczas, staje się punktem wyjścia do opowiedzenia historii o stracie, poszukiwaniu swojego miejsca i kłamstwie, które może uratować życie. I o nadziei, bo gdyby nie ona, ta powieść nie mogłaby się tak potoczyć.

Można byłoby powiedzieć, że takich historii było już mnóstwo. Jakkolwiek to zabrzmi – kwestia żydowska to temat, który po prostu „działa”. Aktualnie można byłoby powiedzieć „dobrze się klika”. I choć brzmi to brutalnie, to jednak chyba należy szukać tej dobrej strony i cieszyć, że wśród ludzi, zarówno starszych, jak i młodszych, rośnie historyczna świadomość i chęć szukania prawdy. Jednak Skradzione życie nie jest historią jakich wiele, bo nie każda jest opowiedziana z takim przywiązaniem do szczegółów. Magdalena Wala nie ograniczyła się jedynie do przedstawienia fabuły, rozwinięcia tematu, problemu, wątku, który przecież gdzieś już w jej twórczości się pojawił. Wydaje się, jakby zrobiła ukłon w stronę czytelnika, mówiąc mu „dałam z siebie wszystko, żebyś zrozumiał”. A przynajmniej ja tak odebrałam tę książkę, bowiem poza samą opowieścią o żydowskiej rodzinie, dostałam mnóstwo wskazówek i wiedzy, które pozwoliły mi lepiej poczuć nie tyle klimat tamtych czasów, co elementy kultury i religii Żydów.

Czytam książki między innymi po to, aby zrozumieć. Często również odczuwam je, podkładając pod postaci kogoś ze swojego otoczenia. Bawię się lekturą, próbując sobie wyobrazić, jak zachowałabym się w danej sytuacji, jak zachowałby się mój syn, mąż czy moja córka. Często buduję w głowie alternatywną rzeczywistość, w której to my stajemy się bohaterami opisywanych wydarzeń i próbuję nazwać emocje, które uruchamiają się w moim sercu. Przyznam, że wizja mojej córki błąkającej się po świecie, który jej nie chce, nie potrzebuje i uważa za wroga, wywołała we mnie przerażenie. A przecież w takiej sytuacji znalazła się Ewa, która jest jedynie symbolem wielu młodych kobiet wyklętych przez tych, dla których były powodem i problemem.

Po lekturze Skradzionego życia po raz kolejny doceniłam moją codzienność. Stabilizacja, choć czasami nudna, daje poczucie bezpieczeństwa, a właśnie tego potrzebuję najbardziej w świecie, który ciągle się zmienia, za którym coraz mniej nadążam. Mam swój dom, swoją rodzinę, pracę. Mam gdzie wracać, gdzie spać, co jeść. Wszystko może zmienić się w ciągu chwili, dlatego warto szanować to, co się ma.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Mysłowice, lato 1939, przed samym wybuchem wojny.

Ewa Abramowicz, młodziutka Żydówka, wiedzie szczęśliwe życie na Śląsku. Jest bardzo zżyta ze swoją rodziną i trzema przyjaciółkami. Niestety nadchodzi taki czas, kiedy jej rodzice znajdują jej narzeczonego Davida, chłopaka z mocno tradycyjnej żydowskiej rodziny. Ewa nie jest zadowolona, nie podoba się jej wiele poglądów chłopaka na życie, jego gorliwe studiowanie Tory i Talmudu. David za grzeszne uważał słuchanie radia, czytanie świeckich książek, a często zdanie zaczynał od: "moja żona nie będzie..."

Młoda kobieta jest posłuszna rodzicom i zaczynają się przygotowania do ślubu, które przerywa wybuch wojny. Rodzina Ewy licząc na szybkie zakończenie działań wojennych wyjeżdża do Przemyśla, by tam przeczekać trudny okres. Właśnie ta podróż będzie ogromnym początkiem zmian w życiu Ewy, a jej spokojne życie jako Żydówki, właśnie się skończy...

Sięgając po literaturę opisującą czasy wojenne, wiem, że czekają mnie ogromne emocje. Magdalena Wala to moje ostatnie odkrycie, autorka przepięknie operuje słowem i emocjami czytelnika. Opisuje czasy wojny tak, że miałam wrażenie, jakbym stała w samym środku tych wydarzeń.... To bardzo przejmująca i chwytająca za serce historia. Nie jest łatwo opisywać czasy wojenne, tułaczkę, głód, tęsknotę, strach o najbliższych... Osobiście doceniam to, że w książce nie ma za dużo brutalnych opisów, jak to czasami bywa w takiej tematyce. Niemniej czytałam książkę po kawałeczku, musiałam robić przerwy, żeby przemyśleć fabułę... Dowiedziałam się z tej książki wiele na temat tradycji żydowskich, o których nie miałam do tej pory pojęcia. Czuć, że autorka bardzo dobrze przygotowała się merytorycznie do napisania tej historii.

Podsumowując - historia Ewy zapada w pamięć, porusza najgłębsze struny i emocje, powoduje zamyślenie u czytelnika i wdzięczność, że żyjemy w innych czasach. I oby nigdy czas wojny się nie powtórzył.

Polecam każdemu kto lubi książki obyczajowe z historią w tle.

Ocena: 5+/6

©Matka książkoholiczka
Nie dziwi fakt, że Magdalena Wala cieszy się uznaniem swoich czytelników. Dwunasta powieść w dorobku pisarki, świadczy o tym, że liczne grono miłośników tak chętnie czyta jej książki. Ostatnio również ja sięgnąłem po tę najnowszą.

Skradzione życie przekonało mnie, że autorka potrafi wzruszyć i zaciekawić ukazaną historią. A ta zapisana na kartach tej powieści porusza najczulsze struny. Powstało już wiele książek o tematyce wojennej. Tematyce, która opisuje piekło jakie niesie ze sobą wojenna rzeczywistość. Odziera z marzeń, zabiera to, co najcenniejsze – wolność. Nieraz również godność. Stawia przed trudnymi życiowymi wyborami. Rujnuje życie i niszczy plany na przyszłość.

Skradzione życie ukazuje nam historię Ewy Abramowicz. Kobieta oddana woli rodziców, latem 1939 roku przygotowuje się do ślubu. Niestety nie z własnej woli, lecz pod dyktando rodziców. Ewa ma jednak wątpliwości czy związek z Dawidem Rosenbaumem da jej pełnię radości, jaką powinna dać miłość. Obawia się, że małżeństwo z ortodoksyjnym Żydem pozbawi ją swej niezależności i swobody. Uświadamia sobie, że więcej ich dzieli niż łączy.

Jednak 1 września 1939 roku pisze swój własny scenariusz. Wybuch wojny rozdziela narzeczonych. Rodzina Ewy zmuszona jest wyjechać do Przemyśla. Ewa otrzymuje od życia kolejny cios. Ogrom okrucieństwa wojennej rzeczywistości uświadamia kobiecie, czym jest bezsilność, poczucie zniewolenia. Wie, że dla niej jako Żydówki nie ma miejsca w ówczesnej rzeczywistości. Dodatkowo tajemnica z przeszłości odciska piętno na losach kobiety. Kobieta musi podjąć walkę, by przetrwać wojenną rzeczywistość.

Historia Ewy Abramowicz pozwala zadać pytanie, do czego bylibyśmy zdolni w obliczu wojny? Jak wiele potrafilibyśmy znieść? Co bylibyśmy w stanie zrobić, by zawalczyć o swoje życie, wolność, godność?

Skradzione życie to niezwykle poruszająca powieść. Napisana w ujmujący sposób, porusza nasze emocje do cna. Historia ta absolutnie mnie ujęła, uświadamiając, że podziały klasowe nie powinny mieć miejsca we współczesnym świecie. Niestety historia lubi się powtarzać, a my nie potrafimy wyciągać z niej lekcji.

To, co biorę dla siebie po tej lekturze, to myśl, że nie powinniśmy dzielić ludzi na lepszych i gorszych, że nie możemy sami sobie tworzyć barier, społecznych murów. Ja patrzę na tę historię również z punktu socjologicznego, społecznego. Autorka dobitnie uświadamia nam, że ludzie muszą mieć w sobie poczucie człowieczeństwa, ponieważ jest ono fundamentem naszej cywilizacji. Jego brak ma niestety niszczycielką siłę. Niech ta książka będzie dla nas cenną lekcją historii, której nie możemy powtórzyć. A ja powtórzę jeszcze raz, że historia zapisana na kartach tej powieści porusza najczulsze struny. Dlatego zdecydowanie polecam Wam sięgnąć po Skradzione życie.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
To już dwunasta książka w dorobku Magdaleny Wali. Oczywiście, że wszystkich nie przeczytałam i mam zamiar nadrobić braki czytelnicze, a lektura Skradzionego życia skradła moje serce i zakochałam się w pisarstwie autorki. Ta książka jest przemyślana w każdym calu, uczy, przypomina i pokazuje z jednej strony jak okrutni potrafią być wobec siebie ludzie, a z drugiej jaka ogromna determinacja drzemie w każdym z nas i jaka jest silna chęć przeżycia. Magdalena Wala kupiła mnie już pierwszym zdaniem, a w zasadzie inskrypcją z mojej ulubionej Nałkowskiej:

Ludzie ludziom gotują ten los.

Skradzione życie nie mogło zacząć się inaczej. Jest rok 1939, Mysłowice. To tutaj poznajemy Ewę Abramowicz, która miała to nieszczęście, że w tamtych czasach urodziła się w żydowskiej rodzinie. Jej rodzina i ona sama nie mieszkają jednak wśród ludności żydowskiej i chociaż zasymilowali się ze społeczeństwem wśród którego żyją to jednak przestrzegają zasad i świąt nakazywanych im przez religię. Ewa ma siedemnaście lat i cale życie przed sobą, głowę pełną marzeń i planów, grono przyjaciółek i kocha żyć. Ewa jest też posłuszną córką i decyzje swoich rodziców przyjmuje z pokorą. To rodzice postanawiają wydać naszą bohaterkę ortodoksyjnego Żyda. I chociaż dziewczyna nie jest zachwycona i wiem, że jej życie odmieni się o sto osiemdziesiąt stopni, ni buntuje się. Na przeszkodzie staje jednak wojna. Dziewczyna wraz z rodzicami ucieka z Myslowitz do Przemyśla. To tam chcą przetrwać najgorsze i łudzą się, że wojna skończy się szybciej niż się zaczęła. Czas pokazał jak złudne to były nadzieje. Jeśli jesteście ciekawi jak potoczyły się losy bohaterki Skradzionego życia to koniecznie sięgnijcie po najnowsza książkę Pani Magdaleny. To z kart tej historii dowiecie się skąd taki tytuł.

Był czas, ze zaczytywałam się Singerem. Od zawsze fascynuje mnie kultura, zwyczaje i obyczaje Żydów. W Skradzionym życiu znalazłam nie tylko lekcję historii, ale i przepiękna historię miłości. Historię trudną i bolesną, historię pełna wyrzeczeń i konieczności przyjęcia nowych zasad. To genialnie napisana książka, którą powinien przeczytać każdy bez względu na wiek. To historia pełna głodu, brudu, strachu i łez, ale i też historia pokazująca ile w stanie znieść jest człowiek, jakich poświęceń i wyrzeczeń musi dokonać tylko po to, aby żyć. Pokochałam bohaterkę od pierwszej strony i kibicowałam jej każdego trudnego dnia. To jedna z tych książek, po których zakończeniu odczuwamy żal i smutek, że już koniec, a chciałoby się czytać i czytać bez końca. To historia, która na zawsze pozostanie w pamięci. Polecam Wam gorąco!

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć