ebook Kaprys gangstera
2.48 / 5.00 (liczba ocen: 251)

Kaprys gangstera
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Lipstick Books
Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 19.90
Audiobook - najniższa cena: 19.90
wciąż za drogo?
Virtualo#Black Friday
Virtualo#Black Friday
23.90 zł
27.19 zł Lub 24.47 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
19.90 zł
27.19 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Elena to skromna i niewyróżniająca się z tłumu dziewczyna. Ma pracę i narzeczonego, z którym planuje przyszłość. Wiedzie pozornie szczęśliwe życie, nie zdając sobie sprawy, że ma ono dla niej jeszcze sporo niespodzianek. A może Elena Mokrzycka to naiwna kobieta? Marcello to mężczyzna, który ma dosłownie wszystko. Kasa, luksus, przepych, wyuzdane kobiety i hierarchia społeczna, to tylko jedne z nielicznych atrybutów, które wyróżniają go spośród innych. To urodzony przywódca, boss – w dosłownym znaczeniu tego słowa. Poza tym Marcello Castello to niebezpieczny facet... Pewnego dnia tych dwoje styka ze sobą los. I odtąd, chciałoby się dodać, żyli długo i szczęśliwie...

Ale czy to w ogóle możliwe, bo czy wilk zaprzyjaźni się z owieczką, ogień ugasi wodę, a słońce zetknie się z gwiazdami...?

Rekomendacje e-booka Kaprys gangstera: 

Katarzyna Mak w ciekawym stylu wprowadza nas w mafijny świat, fundując wywarzone połączenie romansu, erotyku z elementami prawdziwych gangsterskich historii. Z całą pewnością przy tej lekturze nie sposób się nudzić. Ta historia zostanie ze mną na dłużej i oczywiście z czystym sumieniem ją Wam polecam. - Magdalena Fraszczak vel Jószczak - Książka w autobusie

Kaprys gangstera od Katarzyna Mak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kaprys gangstera przyciąga wzrok już samą okładką i zapewne tematyką, jaka w ostatnim czasie zyskała na popularności. Ale czy zatrzymuje czytelnika treścią? Czy Katarzyna Mak stworzyła historię nietuzinkową, po której ma się ochotę na więcej i więcej?

Elena Mokrzycka jest kobietą z przeszłością i po przejściach. Zajmuje stanowisko asystentki prokuratora i jest w szczęśliwym związku z Tomaszem, z którym planuje wyjazd na zasłużone wakacje. Niestety, plany te krzyżuje spotkanie służbowe szefa z ważnym klientem, którym ma się zająć nasza bohaterka. Elena nie chce jednak, by jej mężczyzna był pokrzywdzonym przez całą tę sytuację i namawia go do samodzielnego wyjazdu obiecując, że dołączy do niego jak tylko upora się z poleceniem szefa.

Nikt nawet by się nie spodziewał, że próba wydobycia Dolores – prawdziwej przyjaciółki – z kłopotów, tak bardzo namiesza w życiu Eleny, która przez chęć pomocy sama wpada w tarapaty. Na szczęście z odsieczą nadciąga Marcello, który robi na dziewczynie tak duże wrażenie, że tej urywa się film, mimo niewielkiej ilości wypitego alkoholu…

Nazajutrz Elena budzi się co prawda we własnym łóżku, ale z luką w pamięci. Nawet widok poznanego w lokalu mężczyzny w niczym jej nie pomaga – wręcz przeciwnie. Dziewczyna jest przekonana, że zdradziła swojego narzeczonego, a sam Marcello nie zamierza wyprowadzić jej z błędu. Niebawem okazuje się, że tajemniczy mężczyzna jest ważnym klientem, przez którego Elena nie mogła wyjechać na upragniony urlop…

Czy muszę Wam mówić, jak wściekła na całą sytuację jest Elena? Od pewnego czasu nic nie idzie po jej myśli, a życie całkowicie się jej komplikuje. Na szczęście niebawem los się do niej uśmiecha i może dołączyć do swojego mężczyzny. Radość niestety nie trwa zbyt długo, gdyż…

…kobieta staje się świadkiem wydarzenia, które na długo zostanie w jej pamięci. Była przekonana, że Tomek jest w trakcie próby zespołu, ale rzeczywistość jest z goła inna. Na miejscu owszem, znajduje go, ale w niezbyt typowej sytuacji, jak dla zajętego faceta. Najwyraźniej brak Eleny działa na jego korzyść, bo wspaniale się bawi na orgii wśród zapachu alkoholu i dragów.

W zasadzie nie wiadomo, co bardziej wstrząsnęło kobietą – fakt, że ukochany zapewniał ją, że przestał ćpać, a zastała go pod ewidentnym wpływem narkotyków, czy to, że obracał dwie panienki na raz w towarzystwie swojego kumpla, który również nie próżnował.

Zrozpaczona wybiega z budynku próbując przetrawić to, czego świadkiem była przed chwilą i niemalże od razu wpada w objęcia Włocha. TEGO Włocha… Brzmi jakby znajomo?

Marcello Castello jakby spada jej z nieba i sprawia, że kobieta czuje się bezpieczna i nabiera odwagi do rozmowy z Tomkiem, który wybiegł za nią z nadzieją, że wszystko jej wytłumaczy. Niestety, Elena nawet nie chce słuchać jego tłumaczeń. Po chwili dochodzi do dramatycznego wydarzenia, a niezwykle męski Włoch porywa Elenę…

Jakie zamiary ma Marcello w stosunku do Eleny? Traktuje dziewczynę poważnie, czy uprawia pewnego rodzaju grę?

Cóż. Do tej powieści mam mocno mieszane uczucia. Czytało się ją w porządku, strony mijały szybko, ale… No właśnie, mam kilka ALE.

Główna bohaterka to typowa szara myszka, ale ma przebojową przyjaciółkę i faceta kretyna. Już tutaj zaświeciła mi się lampka, bo to jednak schemat znany mi z innych powieści. Pominę fakt, że głównym bohaterem jest boss włoskiej mafii, z czym do czynienia też już miałam kilkukrotnie. Ale już samo imię – Marcello, powinno nam się skojarzyć z innym, osławionym gangsterem – Massimo. Dalej wcale nie jest lepiej. Kaprys gangstera jest bardzo fabułą podobny do 365 dni. Za bardzo! Czytając miałam wrażenie, że autorka fabułę zerżnęła z Blanki Lipińskiej dla niepoznaki zmieniając kilka wydarzeń lub dodając swoje. Sam fakt porwania Eleny przez Włocha do jego kraju mocno daje nam do zrozumienia, że gdzieś już o tym czytaliśmy.

Plus jest jednak taki, że już pod koniec otrzymujemy coś nowego, coś co można nazwać nowym, ale nie mam pewności, że w jakiejś powieści tego nie było (niestety nie sposób jest przeczytać wszystkie mafijne powieści na rynku). Te wydarzenia budzą w czytelniku ciekawość i chęć przeczytania drugiej części, na którą czekam i żywię nadzieję, że się nie zawiodę. Aczkolwiek w Kaprysie mamy też zazdrosną kobietę, która nie cofnie się przed niczym…

Czy polecam? Cóż, nie jest to powieść, która porwie czytelnika od pierwszych stron i nie pozwoli zasnąć – chyba, że jest to osoba, która nie miała wcześniej zupełnie styczności z taką tematyką. Z pewnością drugi raz nie przeczytam tej książki, bo nie zafascynowała mnie na tyle. Z chęcią przeczytam kolejną część, ale raczej z ciekawości niż z niecierpliwości, że nie wiem, co wydarzyło się dalej. Żywię jednak nadzieję, że autorka w kontynuacji się rozkręci, bo jakiś potencjał jest.

Ocena: 3/6
©Czytam w pociągu
Elena to skromna dziewczyna mieszkająca w Polsce, jest asystentką prokuratora i ma chłopaka, z którym wydawać by się mogło że jest szczęśliwa. Pewnego wieczoru kobieta jedzie do klubu, żeby ocalić przyjaciółkę z pewnej sytuacji. Tam spotyka przystojnego Włocha, przy którym budzi się rano nic nie pamiętając... Elena ma nadzieję, że nigdy nie spotka tego człowieka, a pech chce że kilka godzin później Marcello jest gościem jej szefa.

Kim jest Marcello?

Marcello pochodzi z innych kręgów: włoski biznesmenem, który w Warszawie załatwia sprawy z szefem Eleny. Mężczyzna jest bogaty, ma władzę, kontakty, wszystko dostaje na skinienie ręki. Jak można się domyśleć, młodych ciągnie do siebie, Marcello dosłownie wariuje na punkcie dziewczyny i zaprasza ją do Włoch. Elena pokazuje swój charakterek, natomiast Marcello okazuje się być mafiozem.... Czy Elena będzie tylko jego kaprysem?

Jak mówią, książka jest podobna do 365 dni... hmmm nie wiem, bo przez tamtą nie dałam rady przejść.
To jest typ literatury, po który sięgam rzadko. Zdecydowanie lepiej czuję się w obyczajówkach, czy thrillerach. Niemniej dla odmiany warto przeczytać coś innego.

To książka ociekająca seksem, ale okraszona też dreszczykiem emocji i niebezpieczeństwa. Sceny są, a jakże! niemniej nie są wulgarne uffff. Książka pełna pożądania, ale takiego w dobrym stylu. Momentami przewidywalna, ale to chyba taki typ literatury, tak mi się wydaje. Nie znajdziecie tu dużych zwrotów akcji, zaskoczeń, ale historię dwojga ludzi z różnych światów. Książkę czyta się błyskawicznie, można się wciągnąć w ten cały "romans". Więcej jest o relacjach między bohaterami, niż o samej mafii.

Jeśli komuś podobało się 365 dni Blanki Lipińskiej, to spokojnie może sięgnąć po tę książkę.

Ocena: 3+/6
©Matka książkoholiczka
Po książki Katarzyny Mak sięgam w ciemno. Do tej pory mam w pamięci cudowną Michalinę i jej kalosze z Dwadzieścia minut do szczęścia oraz udręczoną przez życie Walentynę z Usłane różami. Czy Kaprys gangstera podzieli los swoich poprzedniczek i tak łatwo nie opuści mojego czytelniczego serca?

Autorka przedstawiłam nam tym razem spokojną Elenę Mokrzycką, która wraz ze swoim narzeczonym planuje wymarzony urlop. Niestety ich plany sukcesywnie krzyżuje szef Eleny, który wymaga od niej obecności w trakcie bardzo ważnego spotkania z zagranicznym gościem. Narzeczeni uzgadniają, żeby Tomasz poleciał sam według wcześniejszego planu, a Elena dołączy do niego za kilka dni. Wydawać by się mogło, że to całkiem dobre rozwiązanie, ale figlarny los ma co do nich inne plany. Elena w nocy przed tym istotnym spotkaniem otrzymuje nagły telefon od swojej przyjaciółki – Dolo, która błaga ją o pomoc i pilny przyjazd do jednego z nocnych klubów. Na miejscu okazuje się, że Dolores umówiła się z nowo poznanym mężczyzną, nie wiedząc, że jej narzeczony również tam będzie. Elena, chcąc pomóc swojej niewiernej przyjaciółce, sama pakuje się w kłopoty. ”Nowy” chłopak okazuje się zbyt nachalny i natarczywy. Na szczęście lub nieszczęście z pomocą dziewczynie przychodzi tajemniczy nieznajomy. Następnego dnia Elena budzi się w swoim domu, nic nie pamiętając z poprzedniego wieczora, a dodatkowo nie jest w domu sama. Z wielkimi wyrzutami sumienia pędzi na obiecane spotkanie biznesowe i z ważną personą. Jak wielkie jest jej zdziwienie, gdy ponownie spotyka swojego wybawcę i przyczynę udręki w gabinecie szefa. Kim tak naprawdę okaże się nieznajomy? Czy Tomek wybaczy Elenie zdradę? Z czym przyjdzie się mierzyć głównej bohaterce, dowiecie się, sięgając po książkę.

Katarzyna Mak w ciekawym stylu wprowadza nas w mafijny świat, fundując wywarzone połączenie romansu, erotyku z elementami prawdziwych gangsterskich historii. Z całą pewnością przy tej lekturze nie sposób się nudzić. Mamy zagwarantowany prawdziwy rollercoaster emocjonalny, strach przeplata się z bólem, poczuciem zdrady, odrzuceniem, ale i wielką miłością i nadzieją na lepsze jutro. Zakończenie mnie zmiażdżyło. Kasiu, Katarzyno jak można tak skończyć książkę? No jak?? Chcę, a tam chcę, pragnę więcej i więcej. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na ponowne spotkanie Eleny i Marcello. Podsumowując, ta historia zostanie ze mną na dłużej i oczywiście z czystym sumieniem ją Wam polecam.

Ocena: 5/6
©Książka w autobusie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć