ebook Mocna więź
4.01 / 5.00 (liczba ocen: 517)

Mocna więź
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 16.00
Audiobook - najniższa cena: 35.41
wciąż za drogo?
23.90 zł
27.19 zł Lub 24.47 zł
31.99 zł Lub 28.79 zł
16.00 zł
19.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

Inspirowana prawdziwą historią Anny Garskiej i jej mamy Michaliny powieść o potędze matczynej miłości i o zbrodni prawie doskonałej. Wielka miłość, wspaniały ślub, narodziny córki – nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii. Ania miała wszystko, o czym marzyła i do czego dążyła przez całe życie. „Ona od zawsze była taka rodzinna” – mówią dziś jej koleżanki. Była. Bo nie żyje. Została zamordowana przez tego, którego kochała najbardziej…

O POWIEŚCI „Mocna więź” Magdaleny Majcher [e-book w formatach epub i mobi]:

Michalina nigdy nie przypuszczała, że któregoś dnia o jej dramacie będzie rozprawiać cały kraj. Była zwyczajną kobietą, matką, żoną, babcią. Pewnego dnia jej życie legło w gruzach. Jej ukochana córka Ania zaginęła bez śladu. Po miesiącach żmudnych poszukiwań i niesłabnących nadziei stało się jasne, że Ania nie wróci…

O e-booku Mocna więź blogerzy napisali:

To jedna z tych książek, których nigdy się nie zapomina. To taka książka, która wywoła wiele bardzo silnych emocji. Wzruszy i poruszy. Ta historia na pewno nie pozostawi nikogo obojętnym, ale ja nie potrafię ocenić tej historii w skali liczbowej. Wręcz czuję, że nie mam do tego prawa. No bo jak ocenić ludzką tragedię. - Agnieszka Kaniuk - Kocie czytanie 

Opowiadając tę smutną i jakże przejmującą historię, Magdalena Majcher stworzyła mocną więź między czytelnikiem a zaginioną. Obok tej książki trudno przejść obojętnie. Nie sposób się nie wzruszyć, nie uderzyć w stół ze złości, nie zapytać: dlaczego? To powieść, która wyjątkowo mocno zapada w pamięć. - Kasia Sosnowicz - Sieczyta

Czuć w tej historii ciepło i ogromną życzliwość, którą autorka otoczyła swoimi słowami postać Ani i jej bliskich. Dzięki temu, pomimo ciężkiego kalibru tę powieść czyta się bardzo sprawnie. Nie jest to łatwa historia i w wielu czytelnikach zostawi jakąś zadrę, ale zdecydowanie warto ją poznać. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Mocna więź od Magdalena Majcher możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książki, których treść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. O ile literatura, której fabuła to jedynie wytwór wyobraźni autora nie robi na mnie większego emocjonalnego wrażenia, o tyle ta, która powstała na kanwie zdarzeń mających miejsce w przeszłości już tak. Zwłaszcza jeśli dotyczy tragicznych historii.

Do jednej z takich książek zalicza się przeczytana przeze mnie ostatnio Mocna więź autorstwa Magdaleny Majcher. Powieść ta powstała przy ścisłej współpracy z panią Michaliną Kaczyńską, matką zaginionej/zamordowanej Anny Garskiej - kluczowej postaci całej historii.

Fabuła powieść oparta została na dwóch strefach czasowych - sprzed 7 lipca 2012 i po. Data ta nie jest przypadkowa, bowiem właśnie tego dnia w tajemniczych okolicznościach zaginęła córka pani Michaliny. Poznajemy zatem losy Ani sprzed zniknięcia, to jak żyła, o czym marzyła, jakie relacje łączyły ją z matką oraz starszą siostrą. Rozdziały poświęcone zdarzeniom po dacie zniknięcia kobiety opowiadają natomiast o heroicznej walce rodziny ofiary (zwłaszcza pani Michaliny) w dotarciu do prawdy.
W całej książce w zasadzie główne skrzypce gra matka ofiary. To właśnie dzięki jej uporowi i zaangażowaniu udaje się poniekąd doprowadzić do rozwiązania zagadki i skazania winnego popełnionego czynu. Wydawać by się mogło, że nie można osądzić kogoś kiedy nie zostanie odnalezione ciało, jednak okazuje się, że zbrodnia doskonała nie istnieje...

Mocna więź mimo wątku śmierci Anny Garskiej to tak po prawdzie opowieść o miłości. Tytuł ma tu w mojej opinii wiele odniesień. Niezaprzeczalnie mówi o ogromnym uczuciu jakie łączyło matkę i córkę, ale ja wskazałabym również na element miłości Anny do swojego męża - tego wymarzonego i wydawać by się mogło idealnego partnera, z którym wspólna idylla miała trwać wiecznie.

W ramach podsumowania chciałam dodać, że Mocna więź to jedna z tych książek, które mocną mną wstrząsnęły. To poruszająca, wzruszająca opowieść o miłości i cierpieniu. O nieustająco krwawiącym matczynym sercu. O rodzicach, którzy do dziś dnia nie wiedzą gdzie znajdować może się cało ich ukochanej córki...

Ocena: 5+/6
©Kasia i Książki
To była piękna miłość, potem poważny związek pełen emocji... Czy można było przewidzieć? Zbrodnia z premedytacją, zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach, aby nie dać się złapać. Fakty przedstawione powieściowo przerażają, wstrząsają, walą obuchem. Walka o prawdę i sprawiedliwość była chwilami ponad siły, jednak co innego zostało? Okazuje się, że być może wcale nie znamy swoich najbliższych, a to, co do tej pory wydawało się pewne, rozsypuje się jak domek z kart. Naprawdę dobra książka.



Ocena: 4+/6
©Opowiedziane.pl
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Mocna więź to powieść zainspirowana prawdziwą historią wstrząsającego morderstwa 29-letniej Anny Garskiej i zapis niezwykle mocnej więzi, która łączyła Anię z jej mamą Michaliną.

Anna Garska była bardzo rodzinną osobą. Ta rodzina dawała jej siłę i była wszystkim o czym marzyła przez całe swoje życie. Tymczasem 7 lipca 2012 kobieta wyszła z domu, pozostawiając w nim męża i ukochaną córkę Dominikę. Co spowodowało, że Ania postanowiła opuścić rodzinę? Mąż twierdzi, że żona po kłótni chciała od niego odejść. Ale czemu w takim razie, nie wróciła po dziecko, które było całym jej światem? Czemu nie skontaktowała się z matką, do której dzwoniła po kilka razy dziennie? Rodzice Ani nie wierzą, w przedstawianą im przez zięcia wersję wydarzeń. Coraz więcej z tego co mówi wzbudza ich wątpliwości. Czy możliwe, że Anna Garska nie wyszła z domu żywa? Niestety, według ustaleń śledczych ta wersja jest wręcz pewna…

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Mogłoby się wydawać, że Mocna więź Magdaleny Majcher to głównie opowieść o zbrodni i o bezdusznej śmierci. Nic bardziej mylnego! Ta powieść pomimo całego okrucieństwa, które się z niej wyłania jest historią ogromnej miłości matki do córki i córki do matki. To powieść o poszukiwaniu prawdy i bólu, którego nikt nie jest w stanie pojąć. Znajdziemy w tej książce wiele faktów z życia Ani i jej rodziny, ale to właśnie zapis tego, co nieuchwytne, tego co między wierszami zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie, że pomimo skazania winnego śmierci Ani, ta sprawa najprawdopodobniej nigdy nie zostanie zakończona, ponieważ do tej pory nie udało się odnaleźć ciała Ani.

Powiem Wam, że dawno już żadna książka tak mną nie wstrząsnęła. Jestem pewna również, że jeszcze przez długi czas historia Anny Garskiej będzie we mnie „siedziała”. Pomimo, że znałam finał tej historii poczułam autentyczny żal, że zakończyła się ona tak a nie inaczej, że autorka nie mogła dopisać innego zakończenia.

To co zrobiło na mnie największe wrażenie podczas lektury tej książki, to niezwykle umiejętne połączenie fabuły z faktami. Do tego powieść podzielona jest na czas przed 7 lipca 2012 roku, który stanowi obraz Anny Garskiej i jej relacji z bliskimi oraz czas po 7 lipca 2012, który jest zapisem poszukiwań, procesu i przede wszystkim ogromnej straty.

Powiem Wam, że byłam szalenie ciekawa tej mocniejszej, trochę bardziej kryminalnej strony twórczości Magdaleny Majcher. Uwielbiam powieści tej autorki za ciepło, które w nich odnajduję, za nadzieję, którą pozostawiają w moim sercu. Mocna więź nie mogła tej nadziei we mnie zostawić, ale czuć w tej historii ciepło i ogromną życzliwość, którą autorka otoczyła swoimi słowami postać Ani i jej bliskich. Dzięki temu pomimo ciężkiego kalibru tę powieść czyta się bardzo sprawnie. Nie jest to łatwa historia i w wielu czytelnikach zostawi jakąś zadrę, ale zdecydowanie warto ją poznać.

Komu polecam?

Mocna więź to pozycja dla wielbicieli historii opartych na faktach. Znajdziecie w niej zarówno zapis możliwych wydarzeń, śledztwa, ale również i co chyba w tej książce jest najważniejsze - historię życia Anny Garskiej, które w bezduszny sposób zostało przerwane.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
O tej książce napisano już wiele. Nic mądrego nie dodam, może tylko tyle: przeczytajcie, ta historia wzruszy was do głębi serca.

Czy istnieje zbrodnia doskonała?

Jedna z moich ulubionych autorek napisała książkę, taką na pograniczu literatury faktu, ale pięknie ubraną w słowa jak powieść. Mamy ogromną szansę poznać rodzinę Ani - fabuła rozpoczyna się w momencie urodzin głównej bohaterki. Autorka przybliżyła nam Ani dzieciństwo, młodość, okoliczności poznania przyszłego męża, ślub, starania o dziecko... Fabuła napisana jest w dwóch płaszczyznach czasowych: czyli przed 7 lipca 2012 i po 7 lipca.... Bo to właśnie tego dnia Ania została zamordowana w niewyjaśnionych okolicznościach, a do dnia dzisiejszego nie znaleziono jej ciała... Wiemy o tym od początku, więc niczego nie spojleruję. To jest historia, której znamy zakończenie, ale to nie jest istotne w tym momencie. Tutaj liczą się głównie emocje....

Autorka jest po wielogodzinnych rozmowach z rodziną Ani, głównie z jej mamą Michaliną. Żyjąc tu i teraz, z dnia na dzień, kobieta nie przypuszczała, ze nadejdzie takie dzień kiedy będzie o niej głośno w całym kraju. Nikt by się nie chciał znaleźć na jej miejscu.

Najbardziej przerażała ją bezczynność. Jej córka zaginęła. Całkiem możliwe, że jest gdzieś przetrzymywana albo uległa wypadkowi i straciła pamięć.

Ta zbrodnia szokuje. Tym bardziej, że mordercą okazał się człowiek, którego Ania kochała nad życie.

W natłoku codziennych obowiązków nie przywiązujemy wagi do obecności naszych bliskich, oni po prostu są. Dopiero kiedy odejdą, zaczynamy się zastanawiać, czy ta ostatnia kłótnia o nieumyte naczynia rzeczywiście była potrzebna, czy nie okazywaliśmy naszej miłości za rzadko, czy ukochana osoba umierając, wiedziała, jak bardzo jesteśmy jej za wszystko wdzięczni.

Zanim zaczęłam czytać wygooglowałam sobie kim była Anna Garska. Kojarzyłam twarz ze zdjęć, jakie są zamieszczone z tyłu książki. Od razu przypomniała mi się ta historia, bo było o niej swego czasu bardzo głośno w mediach. Czytałam tę książkę bardzo długo, tylko kilka rozdziałów na dzień. Musiałam robić przerwy, żeby mieć czas na poukładanie sobie tego w głowie. W międzyczasie wciąż oglądałam Facebooka "Missing Zaginiona Anna Garska", obejrzałam live z autorką na profilu Asi "Nienaczytana", czytałam wywiady autorki itd.

Kilka razy zakręciła mi się łza w oku. Kiedy czytasz książkę i płaczesz zawsze można sobie to wytłumaczyć fikcją literacką. Tutaj wiemy, że jest to prawdziwa historia, autentyczna zbrodnia i ogromna tragedia, która wydarzyła się na Śląsku. Zdjęcia na końcu książki tylko dopełniają całości - nie da się nie wzruszyć patrząc na uśmiechniętą Anię w dniu jej ślubu.

Jak człowiek znika ciężko w to uwierzyć, ciągle chce się chwytać myśli, że to jakiś sen i wszystko dobre się skończy. Miałam w rodzinie taką sytuację, wiem jak zgłasza się do ITAKI itd... U nas finał był tragiczny, ale przynajmniej jest gdzie postawić znicz...

Kilka lat temu byłam w Warszawie na spotkaniu autorskim z Magdaleną Majcher i pamiętam jak mówiła, że chciałaby napisać reportaż, coś z literatury faktu. Pani Magdo - gratuluję serdecznie! Tragiczna historia, ale jednocześnie opisana subtelnie, kobieco, tak jak tylko Pani potrafi.

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Tę powieść przeczytałam w dwa dni i historia w niej opisana mną wstrząsnęła. Magdalena Majcher opowiedziała ją nie zapominając o tych wszystkich emocjach, które są tutaj takie ważne...

Ostatnio stałam się bardzo wybredna jeśli chodzi o powieści. Odrzucają mnie te wszystkie gołe klaty, mafijne wątki i niekończące się dramaty wciąż nastoletnich, a młodych dorosłych, którym czasem brakuje realności. Gdy zobaczyłam okładkę Mocnej więzi i przeczytałam zapowiedź wiedziałam, że nie będę mogła przejść obok tej książki obojętnie. Nie zawiodłam się. Dostałam odpowiedzi na wszystkie moje pytania, a główną bohaterkę Anię poznałam w momencie jej narodzin. Jej całe życie zostało skrupulatnie przedstawione. Poznajemy jej dzieciństwo, wczesne lata młodości, wielką miłość, ślub oraz staranie się o dziecko... Magdalena Majcher przedstawia Anię i bez wątpienia taka była patrząc na zdjęcia zamieszczone na końcu książki jako rodzinną i kochaną kobietę.

Fabuła powieści została podzielona na kilka płaszczyzn czasowych, ale dwie najważniejsze to ta sprzed zaginięcia Ani oraz ta, która miała miejsce po 7 lipca 2012 roku. Dowiadujemy się o zamordowaniu kobiety i o wszystkich emocjach, jakie temu towarzyszą. Emocje w tej powieści są kluczowe. Czytając tę historię wiedziałam, że autorka świetnie się do niej przygotowała i rozmawiała z rodziną kobiety. Głównie z Michaliną - matką, która mimo wielu tropów, poszukiwań oraz matczynej miłości wciąż miała nadzieję. Jednak do dziś dnia nie ustalono, co tak naprawdę spotkało kobietę i gdzie znajduje się jej ciało. Podejrzanym i skazanym przez sąd został jej mąż.

Pewnie powtórzę to po raz któryś, ale emocje w tej książce są najważniejsze. Ostatnio odczuwałam tak silnie podobne, gdy oglądałam serial opowiadający o sile matczynej miłości - matkach, które są w stanie zrobić wszystko dla swoich pociech. Czytając odczuwałam to samo poświęcenie, matczyną miłość, to że kochamy naszych bliskich, ale gdy oni znikają nagle to coś w nas samych się zmienia. Książka pani Majcher to historia o miłości, ale i o stracie, bólu i niewiedzy. Nie była to łatwa powieść, bo gdy czyta się o historiach wyjętych wprost z życia, którego moglibyśmy być częścią to jest jakieś dziwne uczucie i niepokój.

Czy polecam? Oczywiście. Jeśli tylko poszukujecie takich historii prawdziwych, o których możecie doczytać, bo o tej sprawie było głośno swego czasu, to myślę, że Mocna więź może Wam się spodobać.

Ocena: 4+/6
©Zaczytana Majka
Książek, których głównym wątkiem jest utrata dziecka, nie sposób zliczyć. Mamy różne tragedie – od chorób do śmierci. Dopóki jednak mamy do czynienia z wymyśloną fabułą, dopóty można pozwolić sobie na ocenę i polemikę. Jednak gdy w grę wchodzi prawdziwa historia, w dodatku opowiedziana przez świadka, trochę trudno o obiektywizm. Dojrzenie słabszych elementów staje się przekleństwem i momentem, w którym pojawia się we mnie pewnego rodzaju ostrzegawczy sygnał. Wibruje gdzieś w środku i powoduje wahanie, którego nie powinno być. Bo czy to wypada? Czy można? Czy mam śmiałość?

Takie wątpliwości pojawiły się jeszcze przed lekturą Mocnej więzi Magdaleny Majcher. Z jednej strony czytam książki dla siebie, ale z drugiej – finałem zawsze jest ocena. Nie zatrzymuję jej dla siebie. Puszczam ją w świat, dzielę się z innymi, czasem może wpływam na decyzję innych. Trzymając w rękach egzemplarz najnowszej książki Magdy Majcher, zastanawiałam się, czy będę potrafiła mądrze ocenić tę książkę. Głównie dlatego, że opisane w niej wydarzenia były kiedyś obiektem mojego zainteresowania.

Od początku zdawałam sobie sprawę, że autorka podjęła się dosyć trudnego zadania – zdecydowała się opisać medialną historię, która prawie dekadę temu przykuła uwagę wielu ludzi. Tajemniczym zaginięciem Anny Garskiej, 29-letniej córki, matki, żony i siostry żyło naprawę wiele osób. Ciała młodej kobiety nie odnaleziono do dzisiaj, a poszlakowy proces zabójcy po kilku latach doprowadził go do więzienia i skazania finalnie na 25 lat pozbawienia wolności.

Magdalena Majcher opowiada tę historię oczami pani Michaliny Kaczyńskiej, matki Ani. Poruszając się po dwóch płaszczyznach czasowych, z jednej strony stara się przedstawić czytelnikowi Anię, przybliżyć nam jej charakter, emocje, sposób widzenia świata, a z drugiej zdaje relację z tego, co działo się w życiu jej najbliższych od 7 lipca 2012 roku, czyli od dnia zaginięcia.

Trzeba przyznać, że czytanie Mocnej więzi z perspektywy wiedzy o tym, kto zabił i jakie były jego motywacje, sporo czytelnikowi ułatwia. Z takiego punktu widzi się i rozumie więcej. Zupełnie inaczej odczuje książkę ktoś, kto nie zna tej historii z mediów, a inaczej ktoś taki jak ja – śledzący sprawę. Niezależnie od tego, co w niej dostrzeżemy i co stanie się dla nas kluczowe, należy przyznać, że ta powieść po prostu Magdalenie Majcher się udała. Mój dylemat polega na tym, że nie potrafię stwierdzić, czy to efekt nośnej i interesującej historii, czy też faktyczna umiejętność pisania powieści innych niż dotychczas.

Nie mam bogatego doświadczenia, jeśli chodzi o twórczość pisarki. Mówiąc wprost, w całości przeczytałam dotychczas jedynie W cieniu tamtych dni, kilka innych książek podczytywałam fragmentami i niekoniecznie miałam ochotę na więcej. W przypadku Mocnej więzi było inaczej. Wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę. Prawda jest taka, że każdy mógł podjąć się opisania tej sprawy. Magda Majcher to zrobiła i uważam, że poradziła sobie całkiem nieźle. Z mojej perspektywy jest to zdecydowanie lepszy kierunek, w którym autorka mogłaby rozwinąć skrzydła, a tym samym odejść od trochę „szkolnego” stylu pisania, który powoduje, że układane przez nią dialogi są dla mnie nieco drewniane, kanciaste i infantylne. W Mocnej więzi też takowe się pojawiły, ale wydaje mi się, że było ich zdecydowanie mniej. Dlatego też w takiej wersji chętnie jeszcze przeczytam to, co wyjdzie spod pióra pisarki.

Ocena: 4+/6
©Spadło mi z regała
Czasem nie trzeba wyszukanych słów, by trafić emocjonalnie do czytelnika. Mocna więź to jedna z ciekawszych i najbardziej przejmujących literackich odsłon Magdaleny Majcher.

...nikt ani nic nie jest w stanie ukoić bólu pogrążonej w rozpaczy matki.

7 lipca 2012 roku życie Michaliny Kaczyńskiej zmieniło się nieodwracalnie. Jej matczyne serce rozpadło się na miliony bolesnych kawałków, a w codzienność wkradły się chłód, mrok i dojmująca tęsknota.

Ania już od najmłodszych lat była bardzo wrażliwa i raczej wycofana, ale jej oczy nieustannie się śmiały, co doskonale widać na zdjęciach. Marzyła o kochającym, czułym mężczyźnie u boku, z determinacją walczyła, by zostać mamą. Marek – wykształcony, solidny i budzący zaufanie policjant – dał jej to wszystko, by potem brutalnie odebrać życie. Do dziś uparcie twierdzi, że jego żona uciekła i żyje szczęśliwie być może na drugim końcu świata.

Zaginięcie i – jak się okazuje – zabójstwo Anny Garskiej to jedna z głośniejszych i szeroko komentowanych kryminalnych spraw ostatniej dekady. Choć winny tej tragedii, w wyniku trudnego procesu poszlakowego, odsiaduje wyrok 25 lat pozbawienia wolności, nadal nie wiadomo, gdzie spoczywa Ania, a szanse na odnalezienie jej ciała maleją z roku na rok.

Z emocjami towarzyszącymi zniknięciu Anny Garskiej postanowiła się zmierzyć Magdalena Majcher, i moim zdaniem zrobiła to w najlepszy z możliwych sposobów – z wyczuciem, niesamowitą delikatnością i bijącym z każdego zdania współodczuwaniem. Na tego typu tematach bardzo łatwo się wyłożyć – przekroczyć granicę dobrego smaku, dać się ponieść sensacji, patetyzmowi czy ckliwości. U Majcher tego nie znajdziecie.

To bardzo rzetelnie opowiedziana historia życia i zaginięcia Ani Garskiej, z odtworzeniem procesu sądowego, poprzedzona solidnym researchem i godzinami rozmów z jej mamą Michaliną Kaczyńską (to właśnie z jej perspektywy poznajemy całą sprawę). Napisana z ogromną czułością i stuprocentowym zrozumieniem tematu. Dla mnie jest swego rodzaju pomnikiem, nie tyle Ani, co ogromnej matczynej miłości – na początku przepełnionej determinacją i wiarą, że wszystko jednak dobrze się skończy, z biegiem czasu i wraz z pojawieniem się nowych dowodów coraz bardziej zrozpaczonej, ale wciąż niegasnącej.

To także przerażająca i dająca nauczkę historia człowieka, który z czułego męża, ojca i dobrego zięcia stał się osobą pozbawioną skrupułów, cyniczną i bezduszną. Po lekturze rodzi się pytanie: jak dobrze znamy tych, przy których budzimy się codziennie rano? Czy od żarliwej miłości do nienawiści jest faktycznie aż tak blisko?

Opowiadając tę smutną i jakże przejmującą historię, Magdalena Majcher stworzyła mocną więź między czytelnikiem a zaginioną. Obok tej książki trudno przejść obojętnie. Nie sposób się nie wzruszyć, nie uderzyć w stół ze złości, nie zapytać: dlaczego? To powieść, która wyjątkowo mocno zapada w pamięć, tak jak roześmiana Ania ze zdjęcia.

Ocena: 5/6
©SieCzyta
Moi drodzy tym razem porozmawiamy o rozpaczy i tęsknocie, którą czujemy, kiedy tracimy kogoś na zawsze. Śmierć - nieodwracalna strata, po której najmocniej cierpią ci, którzy zostają na ziemi. Pogrążeni w rozpaczy i dojmującym smutku nie potrafimy żyć ze świadomością, że już nigdy więcej nie zobaczymy osoby nam najdroższej, która jeszcze tak niedawno miała całe życie przed sobą. Miała, bo dziś już nie żyje i nigdy nie wróci. Choć zapewne wszyscy zgodzimy się z tym, że nic nie jest w stanie ukoić tego rodzaju bólu, bo czas przecież nie goi tak dotkliwych ran, które trawią nasze serce i duszę, a jedynie uczy, jak z nimi żyć, to jednak swego rodzaju ulgą dla bliskich osoby zmarłej jest możliwość jej godnego pochówku, a także odwiedzania jej na cmentarzu.

Jednak dziś za sprawą najnowszej książki Magdaleny Majcher Mocna więź, z której recenzją do Was przychodzę, poznacie wstrząsającą historię matki, której taką możliwość brutalnie i bez najmniejszych skrupułów odebrano. Zanim jednak opowiem kilka słów o samej książce, już na wstępie zdradzę, że nawet jeśli nie czytaliście jeszcze tej książki, to mogliście słyszeć i przypuszczam, że większość z Was słyszała o tym, co zdecydowała się opisać na jej kartach Pani Magdalena. Zapewne teraz zastanawiacie się jak to możliwe. O tym już za chwilę.

Praca pisarza często bywa wyzwaniem, a ja bardzo cenię sobie autorów, którzy takich wyzwań nie boją się podejmować. Pani Magdalena bez wątpienia należy do grona takich właśnie autorów. Z każdą kolejną książką sobie samej stawia coraz wyższą poprzeczkę, a nas czytelników bezustannie zaskakuje. Tak też jest i tym razem, gdyż poznajemy ją w zupełnie nowym gatunku czytelniczym, jakim jest literatura faktu. Stąd też możecie już znać temat, z jakim postanowiła się zmierzyć. Sięgając po ten tytuł, będziecie mogli poznać kulisy głośnej niegdyś w mediach sprawy zaginięcia Anny Garskiej, żony sosnowieckiego policjanta, która, jak możemy przeczytać na okładce książki, padła ofiarą zbrodni prawie doskonałej z rąk tego, którego kochała najbardziej.

W przeciwieństwie do tego, jak robię to zazwyczaj, nie chcę zdradzać niczego więcej ze szczegółów tej sprawy, ponieważ chcę, abyście sami mogli odkrywać je, czytając książkę. Chcę zwrócić Waszą uwagę na to, co dzieje się w sercu matki, kiedy jej świat legnie w gruzach. Panią Michalinę, mamę zamordowanej Ani łączyła z córką niezwykła więź i nagle ten, który miał być dla jej dziecka gwarancją miłości i bezpieczeństwa pozbawia ją życia, odbierając jednocześnie matkę ich dziecku. Mało tego zaciera ślady, podczas gdy rodzina kobiety chce tylko wiedzieć, gdzie jest Ania.

W książce fabuła została skonstruowana tak, abyśmy mogli dowiedzieć się jakim dzieckiem była Ania, jak wchodziła w okres dojrzewania, poznaje Marka, a potem zakłada z nim rodzinę, o której niemalże od zawsze marzyła. To właśnie rodzina była dla niej najważniejsza. W ten sposób najlepiej się spełniała. Szczęściem dla niej było móc być żoną i matką. Drugą część fabuły rozpoczynają natomiast wydarzenia po 7 lipca 2012 roku, a więc po dniu, kiedy Ania podobno wyszła z domu i po dziś dzień nie wróciła. Ta historia to bardzo dojmujący dowód na to, że najbardziej brutalne scenariusze pisze samo życie. Niemalże na własnej skórze odczuwamy determinację jej rodziców młodszej siostry do tego, aby zrobić wszystko, co w ich mocy, żeby natrafić na ślad Ani oraz moment, kiedy muszą przyjąć do wiadomości, że kobieta nigdy nie wróci do swojej bezpiecznej przystani, jak zawsze mówiła o swoich bliskich. Następnie następuje ta chwila, która uświadamia im, że prawdę, której tak bardzo szukają, mają niemal na wyciągnięcie ręki, choć przez długi czas nie brali jej pod uwagę.

Mocna więź to bardzo bolesna historia o miłości, która miała być obrazem zakochanych w sobie bez pamięci dwojgu młodych ludzi. Którzy mieli się przy sobie zestarzeć, a stała się straszną tragedią, która zakończyła życie młodej kobiety i zniszczyła świat jej najbliższych. To także świadectwo pięknych relacji na płaszczyźnie matka - dziecko, jak również walka o sprawiedliwość w imię pamięci i miłości do córki.

Na jednym ze spotkań autorskich online, w którym miałam przyjemność brać udział, Pani Magda powiedziała, że podczas powstawania książki obawiała się, czy zdoła unieść ciężar tej historii w taki sposób, aby wiernie oddać ogrom emocji jej towarzyszących. Śmiało mogę powiedzieć, że poradziła sobie doskonale. To co, według mnie zasługuje na uwagę i uznanie, to fakt, że w książce tej nie znajdziemy subiektywnych odczuć i osądów samej autorki. Od początku do końca Magdalena Majcher pozostaje bezstronna i wiernie przekazuje to, co usłyszała od Pani Michaliny, Pani Agnieszki oraz koleżanek Ani. Domyślam się, że nie było to łatwe, ale świadczy to o wielkim profesjonalizmie autorki.

Jest to jedna z tych książek, których nigdy się nie zapomina. To taka książka, która wywoła wiele bardzo silnych emocji. Wzruszy i poruszy. Ta historia na pewno nie pozostawi nikogo obojętnym, ale ja nie potrafię ocenić tej historii w skali liczbowej. Wręcz czuję, że nie mam do tego prawa. No bo jak ocenić ludzką tragedię.

Natomiast mogę i chcę ocenić książkę pod względem pracy i serca autorki włożonego w napisanie tej powieści. Pod tym względem zasługuje na pełną dziesiątkę. Od pierwszej do ostatniej strony widzimy, jak wiele czasu i zaangażowania Pani Magda poświęciła, aby wszystko, co przeczytamy, było rzetelne i dopracowane pod każdym względem. Was z całego serca zachęcam do przeczytania tej książki. Niech pamięć o Ani będzie ciągle żywa, w sercach tych z nas, którzy po nią sięgną. Natomiast ja mam wielką nadzieję, że autorka nie poprzestanie tylko na tej pozycji i będzie dalej podążała w kierunku literatury faktu. Czekam na to z niecierpliwością.

Ocena: 6/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć