ebook Początek końca? Rozmowy o lodzie i zmianie klimatu
4 / 5.00 (liczba ocen: 7)

Początek końca? Rozmowy o lodzie i zmianie klimatu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.49
wciąż za drogo?
19.49 zł
Inne proponowane

Potrafią śpiewać nocą. Są nawet na Marsie. Skrywają prastare bakterie i wirusy z czasów, gdy po Ziemi chodziły mamuty. Lodowce – to od nich zależy nie tylko przyszłość Ziemi, ale także nasza codzienność. 

JEDYNY TAKI REPORTAŻ O LODZIE I ZMIANIE KLIMATU, który odpowiada na pytania nawet najbardziej zaciekłych geeków klimatycznych.

Dr Jakub Małecki, glacjolog pracujący na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i autor bloga Glacjoblogia, podczas wspólnej wyprawy za koło podbiegunowe rozmawia z publicystką Julitą Mańczak o swojej pasji. Na Spitsbergen regularnie przyciąga go hipnotyzujące piękno lodowców. Tam bada życie i zdrowie lodowych gigantów.

Opowieści jego i innych kluczowych ekspertów w dziedzinie klimatu obrazują złożoność lodowcowego świata i prawdę na temat przyszłości planety. Piotr Pustelnik zdradza powody, dla których himalaiści już wkrótce mogą zostać na zawsze odcięci od niektórych szczytów. Jakie znaczenie dla ludzi mają lodowce w Karakorum, kosmiczny lód, wulkany na drugim końcu świata? Ten reportaż pozwala zrozumieć świat, w jakim żyjemy.

NASZA PRZYSZŁOŚĆ ZAPISANA JEST W LODZIE

Rekomendacje: 

Lubię mądrość tej książki. Jakub Małecki jest człowiekiem, który na lodzie się zna i wie o nim bardzo dużo. Czytanie go to sama przyjemność! Nie ma tutaj straszenia bez poparcia, w zasadzie w ogóle nie ma straszenia. Jest za to wielka lodowcowa pasja i zwrócenie uwagi na to, co ważne, a co być może nam umyka. Niezbyt optymistyczna, ale pokazująca, że jeszcze wiele może się wydarzyć.  Od nas zależy co i w jakim stopniu. - Diana Chmiel - Bardziej Lubię Ksiązki Niż Ludzi. 

Początek końca? Rozmowy o lodzie i zmianie klimatu od Jakub Małecki, Julita Mańczak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jeśli czegoś nie znamy, to nie pokochamy. Jeśli nie pokochamy, to nie ochronimy.

Moda w literaturze wcale nie jest zła. Można narzekać, że w jednym czasie dostaliśmy na przykład mnóstwo tytułów z tajemniczym życiem wszystkiego, co się rusza albo z leczniczymi właściwościami drzew. Minusów takiej sytuacji jest wiele, ale jest też wiele plusów – bo pośród tych tytułów zawsze zdarzały się perełki, bardzo wartościowe książki, z których można było dowiedzieć się nowych rzeczy. A same książki zyskały na popularności dzięki modzie na dany temat. Nie jestem przekonana, czy teraz jest moda na książki o klimacie, ale faktycznie pojawiło się ich w ostatnim czasie całkiem sporo. I jest to całkowicie uzasadnione – globalne ocieplenie to fakt, eksploatacja zasobów planety przez ludzi to też fakt, zmiana klimatu też. Im więcej będziemy o tym czytać, tym bardziej będziemy zdawać sobie sprawę z procesów zachodzących obok nas. Bo zmiana klimatu to nie jest coś abstrakcyjnego, co tak, może i istnieje, ale wydarzy się za miliony lat, więc w zasadzie nas nie dotyczy. Nasze dzisiejsze postępowanie tworzy przyszłość i takie książki jak Początek końca? bardzo dobrze to pokazują.

Początek końca? to przede wszystkim rozmowa Julity Mańczak z glacjologiem Jakubem Małeckim. Przede wszystkim, bo w książce znajdziemy również rozmowę z Aleksandrą Kardaś (Książka o wodzie), z Piotrem Pustelnikiem (Ja, Pustelnik to jedna z najlepszych górskich biografii, jakie czytałam) doktor Julie Brigham-Grette, przewodniczącą Komitetu Badań Polarnych USA i profesorem Jonem Ove Hagenem, wybitnym ekspertem w dziedzinie lodowców na Svalbardzie. Wszystkie te głosy łączą się w jedną opowieść o lodzie i o tym, jakie jest jego znaczenie.

Na co dzień raczej nie myślimy o lodowcach. Jeśli ktoś nam powie, że mają wpływ na nasze życie, to raczej przyjmiemy taki fakt z podejrzliwością. No bo jak to? Jakaś góra lodu na drugim końcu świata ma mieć wpływ na moje życie? I mimo że brzmi to dość nierealnie, tak właśnie jest. Lodowce mają wpływ na naszą planetę i warto je poznać! Julita Mańczak i Jakub Małecki razem wybierają się na Spitsbergen, rozmawiają, glacjolog przedstawia lodowce i opowiada o tym, czym są. Z lektury dowiemy się mnóstwa ciekawych rzeczy – na przykład tego, że nie wiadomo do końca, kto pierwszy postawił stopę na tym lądzie. Za koło podbiegunowe wyprawiali się Wikingowie i Pomocy, czyli rosyjscy osadnicy znad Morza Białego. Pod koniec XVI wielu odbyła się też holenderska ekspedycja Willema Barentsa, która nadała nieznanemu lądowi nazwę Spitsbergen. Dowiemy się, że na wyspach Svalbardu nie było żadnej rdzennej ludności, że w czasie ostatniego stulecia globalny klimat ocieplił się mniej więcej o jeden stopień Celsjusza, a w skali geologicznej to ekspres. Po raz kolejny zostanie nam wyjaśnione czym różni się Arktyka i Antarktyka i mamy szansę zapamiętać, że pingwiny i niedźwiedzie polarne nie mają prawa się spotkać. Sprawdzimy, czy lód ma kolor, poznamy różne jego rodzaje, a lodowce poznamy z imienia. Rozmowę autorów uzupełniają zapiski glacjologa, dzięki którym bliżej poznamy ten zawód, podpatrzymy co taki glacjolog robi, jak się bada lodowce, jak działają stacje arktyczne i jak wygląda życie w nich.

I teraz, kiedy napisałam poprzedni akapit uświadomiłam sobie, jak wiele informacji ta książka ma w sobie. Po lekturze wiem, że najniższą temperaturę na świecie minus 89 stopni zanotowano klasycznym termometrem na stacji Wostok i że to jest rekord świata. Wiem, że albedo to zdolność powierzchni do odbijania promieni słonecznych (od łacińskiego słowa oznaczającego biel) i że śnieg zmienia się w firn, a firn w lód lodowcowy. Wiem, co steruje temperaturą Ziemi, na czym polega efekt cieplarniany i jaka jest geologiczna historia Ziemi. Oczywiście, to wszystko w zarysie, poznałam pojedyncze fakty z bardzo obszernych dziedzin – ale takie fakty, które pozwolą mi na połączenie zachodzących procesów w całość. Bo najważniejsze, czego ta książka uczy to tego, że Ziemia jest układem zamkniętym, a to znaczy, że wszystkie zasoby są skończone. Na końcu książki znajdziemy alternatywną wersję naszej przyszłości, jeśli nic nie zrobimy z ociepleniem klimatu – rok 2030, 2040, 2050 i 2060. Daje do myślenia!

Lubię mądrość tej książki. Jakub Małecki jest człowiekiem, który na lodzie się zna i wie o nim bardzo dużo. Czytanie go to sama przyjemność! Nie ma tutaj straszenia bez poparcia, w zasadzie w ogóle nie ma straszenia. Jest za to wielka lodowcowa pasja i zwrócenie uwagi na to, co ważne, a co być może nam umyka. Autorzy wyszli ze słusznego punktu widzenia – jeśli czegoś nie poznamy, to tego nie pokochamy. A jeśli nie pokochamy – nie ochronimy. Myślę, że lektura takiej książki może stać się pierwszym krokiem do tego, żeby lodowce poznać, a potem się w nich zakochać. Albo przynajmniej zrozumieć, jaką mają wartość i jakie znaczenie dla świata. Drugim krokiem będzie zmiana nawyków konsumpcyjnych – musimy chcieć mniej. I choć głównym bohaterem tej książki jest lód, to w jakiś sposób jest to też opowieść o człowieku. Niezbyt optymistyczna, ale pokazująca, że jeszcze wiele może się wydarzyć. Od nas zależy co i w jakim stopniu.

Ocena: 4/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć