ebook Nikt Ci nie uwierzy
4.17 / 5.00 (liczba ocen: 2)

Nikt Ci nie uwierzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 27.79
wciąż za drogo?
-19% 27.79 zł
27.89 zł Lub 25.10 zł
-19% 34.32 zł Lub 30.89 zł
39.90 zł
42.90 zł
Inne proponowane

…I wreszcie prosisz setny raz. Wstajesz, zwijasz dłoń w pięść i czujesz już tylko agresję.
A przecież prosiłaś. Prosiłaś grzecznie. Moim zdaniem tak to właśnie jest z kobietami, które przez długi czas grzecznie o coś proszą.

Dörte jest dziedziczką fortuny, mieszka w pałacu i wkrótce będzie niezależna. Dopóki nie osiągnie pełnoletności, musi jednak prosić o każdy grosz. Jej młodsza kuzynka ma dopiero dwanaście lat, ale już wie, że świat może być naprawdę ponurym miejscem. Matka dziewczyny ponownie wychodzi za mąż, a czarujący ojczym szybko objawia swoją prawdziwą naturę. Teraz każdy dzień to nieustanny koszmar, w który przecież i tak nikt nie uwierzy. Bo w świecie rządzonym przez mężczyzn kobiety muszą być posłuszne.

Oparta na faktach opowieść o tragedii wykorzystanych kobiet, opresyjnym systemie prawnym i krzywdzących stereotypach. Historia sprzed wieku, a książka wciąż tak bardzo aktualna. Tak potrzebna.

Czy na pewno chcesz poznać prawdę?

O e-booku Nikt Ci nie uwierzy blogerzy napisali: 

Jestem niesłychanie poruszona tą lekturą, mistrzostwem Autorki do budowania klimatu, ożywiania postaci, kształtowania emocji. To nie jest piękna historia, to jest potworna historia, ale jak wspaniale napisana! Chapeau bas Pani Magdo! - Joanna Onysk - CzytaAśka

Tu emocje są w każdym zdaniu. Ta książka dla mnie to powieść zarówno Magdy Knedler-pisarki, jak i Magdy Knedler-matki. Komuś, kto w tej książce nie dostrzeże emocji, zaproponuję po prostu zupełnie inną półkę, bliższą romansom. Bo rzeczywiście, jeśli tutaj nie da się dopatrzeć emocji, to za cholerę nie wiem, gdzie w takim razie można. - Ania - Spadło mi z regała

Nikt Ci nie uwierzy od Magdalena Knedler możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Każdego dnia przyglądam się mojej córce. Nie wiem, czy to wyjątkowa więź, jaką matki mają z córkami, czy też po prostu jakiś rodzaj wrażliwości na każdy grymas, każdą zmianę wyrazu twarzy – smutek, radość, zdziwienie. Obserwuję tę przecudną młodą kobietę z perspektywy tej, która przychyliłaby jej nieba, a każdego, kto choćby pomyślałby o zrobieniu jej krzywdy, skazałaby od razu na śmierć w piekielnych męczarniach. Nie. Jej nic złego nie może się stać. Moje serce po prostu by pękło.

To właśnie myśl o moim dziecku towarzyszyła mi podczas lektury Nikt ci nie uwierzy Magdy Knedler – chyba najokrutniejszej historii, jaką przeczytałam kiedykolwiek. Historii nie do przetrawienia i nie do zapomnienia. A przecież już powinnam wiedzieć, że jak Knedler znajduje temat do swojej kolejnej książki, to nie spocznie, dopóki nie poda jej w takiej formie, by dotarła do każdego zakamarka głowy. Swoją najnowszą powieścią wstrząsa tak bardzo, że trudno jest oddać się lekturze. Tej historii nie da się czytać. Historii. Bo jako książka, jako tekst jest to kolejny sukces wrocławskiej pisarki.

Wydarzenia, które miały miejsce 14 lutego 1921 roku, nie stanowią tajemnicy. W ogólnym zarysie można znaleźć ich opis w mediach. Zabójstwo dwóch nastoletnich kuzynek. Czy taka informacja wstrząsa? Nie. Umówmy się, takich historii możemy codziennie znaleźć co najmniej kilka w wiadomościach. Każda z nich charakteryzuje się okrucieństwem. Zatem o co chodzi? O to, że nie każda tragedia została opisana przez Magdę Knedler. I na tym polega fenomen pisarki, która z każdej historii potrafi stworzyć literacką petardę.

Losy Ursel i Dorothei można byłoby opowiedzieć z punktu widzenia obserwatora, który pilnie notuje wszystko, co dzieje się w Lähn i Ottenbüttel. Można byłoby odtworzyć znane fakty, dołożyć trochę fantazji i na tym poprzestać. Można byłoby. Tymczasem autorka nadała treści mocy, przedstawiając wszystko z punktu widzenia każdej z dziewcząt. Forma listów oraz pierwszoosobowa narracja powoduje, że wszystko nabiera jeszcze większego znaczenia, a ból, strach i nadzieja bohaterek stają się bólem, strachem i nadzieją czytelnika. Przyznaję, że sama czułam się, jakby mnie ktoś rzucił na pożarcie bestii. A bestii jest w tej książce co najmniej kilka.

To w ogóle nie była przyjemna lektura, czas spędzony przy niej nie był relaksem. O tym, jak bardzo spięta byłam podczas czytania, dowiadywałam się wielokrotnie, bowiem wielokrotnie odkładałam tę powieść na bok, nie mając już siły na ciąg dalszy. Za każdym razem, gdy „wypadałam” z fabuły, gdy uświadamiałam sobie, że jestem w swoim domu, gdy już sprawdziłam, że moja córka jest bezpieczna w swoim pokoju, ogarniał mnie charakterystyczny stan, w którym wszystkie napięte do granic mięśnie rozluźniają się, uświadamiając mi, jak bardzo coś przeżywałam. I wielokrotnie myślałam o tym, co przechodzę podczas czytania finalnej wersji, a co musiała przejść Magda Knedler, rozkładając tę okrutną historię na czynniki pierwsze, grzebiąc w niej oraz szukając prawdy i sposobu na to, by ją opowiedzieć.

Wielokrotnie autorce zarzuca się brak emocji w książkach. Już kiedyś o tym pisałam. Sama niegdyś miałam poczucie, że w jej prozie jest ich za mało. Dopóki nie dostrzegłam, że one są, ale podane w zupełnie inny sposób. Może trochę reporterski, ale są. Tu emocje są w każdym zdaniu. Ta książka dla mnie to powieść zarówno Magdy Knedler-pisarki, jak i Magdy Knedler-matki. Komuś, kto w tej książce nie dostrzeże emocji, zaproponuję po prostu zupełnie inną półkę, bliższą romansom. Bo rzeczywiście, jeśli tutaj nie da się dopatrzeć emocji, to za cholerę nie wiem, gdzie w takim razie można.

Ocena: 5+/6
©Spadło mi z regała
To nie jest historia, o której można powiedzieć, że jest piękna. Nie, ona jest straszna. Natomiast jak ona jest opowiedziana! Jak ona jest przedstawiona!

14 lutego 1921 roku, w pokoju w pałacu Kleppelsdorf w Lähn dziewięcioletnia Irma Schade znajduje swoje siostrę i kuzynkę w kałużach krwi. Szesnastoletnia Dörte Rohrbeck nie żyje, dwunastoletnia Ursel Schade jest umierająca. Obie mają rany postrzałowe, pistolet leży koło ręki młodszej. Czy Ursel zabiła swoją ukochaną kuzynkę Dörte i następnie próbowała popełnić samobójstwo?

Szybko ta teoria zostaje podważona, a o zabójstwo obu dziewcząt zostaje oskarżony ojczym młodszej.

Dörte była dziedziczką fortuny Rohrbecków, wraz z pełnoletnością miała stać się niezależną i samodzielną kobietą. Mimo straty matki zaraz po urodzeniu i mądrego, kochanego ojca zmarłego gdy dziewczynka miała dziesięć lat, nic nie zapowiadało koszmaru jaki ją spotkał. Ojciec wyznaczył opiekunów prawnych i zarządców majątku, a Dörte dorastała pod opieką kochającej guwernantki. Do czasu.

Siostra jej matki, dość majętna wdowa z dwoma małymi córkami Ursel i Irmą, zgodnie z kanonami epoki żyła w przekonaniu, że kobieta sama sobie nie poradzi. Zatem szukała męża. Jakiegokolwiek, byle był. Naciskała na to również jej matka, babcia Dörte, Ursel i Irmy. Zatem gdy trafił się z ogłoszenia dużo młodszy, ale umiejący oczarować każdą kobietę Peter Grupen, bez namysłu wyszła za niego.

I od tego momentu życie Ursel stało się koszmarem. A Dörte jeszcze nie wiedziała, że jej również przestało jawić się w jasnych kolorach.

Autorka przedstawia nam wydarzenia z punktu widzenia tych dziewcząt, pokazując nam jak powoli, ale nieuchronnie, ich życie było niszczone. Przy milczącej ambiwalencji matki Ursel, jawnej a niepojętej akceptacji babci i obojętności dalszego otoczenia.
Ponieważ:
Cierpienie jest sprawą prywatną i domową, a własne brudy pierze się w ukryciu, cicho przełykając łzy. Prędzej damy się zabić, niż pokażemy światu swoją krzywdę.

…kiedy nasze oczy się spotkały, wiedziałam, że nie zrobi nic. Bo to była przecież moja sprawa. Sprawa rodzinna.


Okrucieństwo sytuacji opartej na bezwartościowości kobiety jako osoby, społecznej akceptacji faktu, że majątkiem obcej i prawie dorosłej dziewczyny zaczyna zarządzać przypadkowy ale mężczyzna, który po władzę w rodzinie kobiet sięga bez możliwości protestu z ich strony, przeraża. Zręczny manipulator omotał, zniszczył, uzależnił i całkowicie zniewolił kobiety w tej rodzinie od siedemdziesięcioletniej babci po kilkuletnią Irmę.

Dialog ofiar, przeplatany fragmentami informacji z ówczesnej prasy chwyta za serce. Koszmar, który się wydarzył, a przecież nie powinien, przeraża. Prawdziwość tej historii ściska gardło.

I gdy wydaje się Wam, że to było możliwe wtedy, sto lat temu, a teraz już by się nie wydarzyło, to zastanówcie się co wiecie o przemocy ekonomicznej, o kobietach, które od dzieciństwa słyszą, że muszą wyjść za mąż, a gdy już są mężatkami, to muszą wszystko ze strony męża znosić, bo same sobie nie poradzą. O dzieciach gwałconych przez wujka, gdy matka nie widzi, o babciach, które wierzą księdzu a nie molestowanemu wnukowi…

Gdzieś w mieszkaniu obok mieszka Ursel, a w domku w dzielnicy willowej Dörte… tak teraz również tacy Gruppenowie żyją i niszczą dziewczynki, kobiety. Bo mogą.

Przeczytajcie koniecznie Nikt Ci nie uwierzy i weźcie sobie do serca te myśli, które będą w Was buzowały po tej lekturze. Rozejrzyjcie się, patrzcie, słuchajcie, milczących czasem, wołań o pomoc. Bo może trzeba komuś uwierzyć! I pomóc!

To jedna z tych książek, w których wiesz co się wydarzy ale i tak nie możesz się oderwać, z jednej strony zachłannie czytasz i strony same się odwracają, z drugiej nie chcesz skończyć, chcesz jeszcze w niej zostać.

Jestem niesłychanie poruszona tą lekturą, mistrzostwem Autorki do budowania klimatu, ożywiania postaci, kształtowania emocji. Manipulowanie językiem bohaterek, oddanie ich różnicy wieku tylko wypowiedziami. Pokazanie jak powoli zostawały omotane i traciły wszystko, z nadzieją na wyjście z tej matni włącznie. Przy tym wyraziste malowanie tła, otoczenia, piękna pałacu i ogrodów Kleppelsdorf czy brzydoty zaułków Hamburga.

To nie jest piękna historia, to jest potworna historia, ale jak wspaniale napisana!

Chapeau bas pani Magdo!

Ocena: 6/6

PS. Pałac Książęcy we Wleniu, w którym wydarzył się ten okrutny dramat, można odwiedzić, właściciel prowadzi tam pensjonat i pielęgnuje pamięć o zamordowanych dziewczętach. Mam zamiar odwiedzić to miejsce!
https://palacwlen.pl
©CzytAśka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć