ebook Noc na blokowisku
3.53 / 5.00 (liczba ocen: 64)

Noc na blokowisku
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 20.59
wciąż za drogo?
24.55 złpremium: 15.84 zł Lub 15.84 zł
20.59 zł Lub 18.53 zł
22.44 zł Lub 20.20 zł
20.30 zł
20.86 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Kontynuacja pełnego humoru kryminału „Las i ciemność” Marty Matyszczak. Kundelek Gucio ma pełne łapy roboty, tak jak jego najwspanialsza na świecie właścicielka. Był piękny ślub, łzy szczęścia i podniosłe chwile, tyle że pan młody – prywatny detektyw Szymon Solański – tuż po uroczyści zniknął bez śladu. Róża Kwiatkowska rozpoczyna śledztwo. Nie jest w swoich poczynaniach odosobniona, bo – jak wynika z poszlak – osobnik o najbardziej podłych intencjach na każdym kroku depcze jej po piętach…

O POWIEŚCI „Noc na blokowisku” Marty Matyszczak [e-book w formatach epub i mobi]:

Prywatny detektyw Szymon Solański tuż po ślubie z Różą Kwiatkowską znika bez śladu. Świeżo upieczona żona z nieodłącznym kundelkiem Guciem próbują go odnaleźć. W tym samym czasie na mysłowickim osiedlu, pod blokiem aspiranta Barańskiego, zostaje znalezione ciało mężczyzny. Na zlecenie spółdzielni Róża i Barański zaczynają szukać zabójcy wśród lokatorów. Równolegle poznajemy historię chłopca mieszkającego w feralnym bloku w latach 80., a wraz z nią kulisy sąsiedzkiej imprezy, która skończyła się tragedią.
Róża Kwiatkowska tropi mordercę. Ktoś inny śledzi Różę... Do czego doszło w środku nocy na blokowisku? No i co się stało z Solańskim?

Rekomendacje: 

Po raz kolejny stwierdzam, że powieści Marty Matyszczak powinny być regularnie przepisywane na receptę wszystkim smutasom, którym się wydaje, że już nic ich w życiu nie ucieszy. Seria Kryminał pod psem jest jedną z najzabawniejszych wśród coraz bardziej popularnych komedii kryminalnych. - Kasia Sosnowicz - SieCzyta

Czytelnika czeka wiele kryminalnych emocji. I jak przystało na Martę Matyszczak okraszonych humorystyczną nutką. A to jest zasługą uwielbianego przez nas Gucia. Muszę przyznać, że nie zabraknie również mrocznych akcentów, które uzmysławiają nam, że autorka potrafi skomponować doskonały wachlarz emocji. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Noc na blokowisku od Marta Matyszczak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czytając najnowszą komedię kryminalną Marty Matyszczak przepadłem jak kamień w wodę. Zatopiłem się w historii zapisanej na kartach Nocy na blokowisku. I można przyznać, że przepadłem niczym Szymon Solański. Tylko, że ja wiem, gdzie byłem.

Byłem zatopiony po uszy w poznawaniu kolejnych losów Gucia i spółki. A gdzie był Solański? Co się z nim podziało? Tuż po ślubie z Różą zniknął. Faceci! Jednak to nie ślub z Różą Kwiatkowską był powodem zniknięcia Szymona. Co takiego musiało się stać? Cytując klasyka powiem „sprawdźcie to!”.

Kwiatkowska odchodzi od zmysłów po tajemniczym zniknięciu swego świeżo upieczonego męża. Można przyznać, że w jej głowie kołaczą słowa tekstu piosenki zespołu Myslovitz „Scenariusz dla moich sąsiadów”. A tekstów mysłowickiej grupy jest tu wiele, gdyż tytuły rozdziałów pochodzą z ich piosenek.

Oczywiście akcja rozgrywa się w Mysłowicach. Na jednym z osiedli tego miasta pod blokiem aspiranta Barańskiego odnaleziono ciało mężczyzny. Tajemnicze zniknięcie Solańskiego oraz morderstwo tuż pod nosem aspiranta spędzają sen z powiek Gucia i Kwiatkowskiej. Na zlecenie spółdzielni wraz z Barańskim będą starali się poznać personalia mordercy. Zatem mogę przyznać śmiało, że na mysłowickim osiedlu Brzęczkowice wiele będzie się działo.

Marta Matyszczak ukazuje nam również historię chłopca, który w latach osiemdziesiątych był mieszkańcem bloku, w którym doszło do morderstwa. Zostajemy wciągnięci w poznanie okoliczności imprezy, której finał był tragiczny dla jej uczestników. Przy okazji możemy powrócić wspomnieniami do popkultury tamtych czasów. Kto z nas nie pamięta kaset VHS, czy komputerów Atari? Chociaż młodsi czytelnicy Marty Matyszczak mogą sporo dowiedzieć się o technice z tamtych lat. Ale nie o rozwoju technologii będę Wam rozprawiał, lecz o tym, co przygotowała dla nas mistrzyni polskiej komedii kryminalnej.

Wraz z wspomnianym teamem wpadamy w sam środek śledztwa, w którym dziennikarka jest nie tylko łowcą, ale też zwierzyną. Kto ją śledzi? I dlaczego? Czy ma to związek z tajemniczym zniknięciem jej ukochanego? A wiadomo, że Róża Kwiatkowska nie potrafi przegrywać. Dlatego też czeka nas wyjątkowa rozgrywa, podczas której wszystko postawione jest na jednej szali. Sytuacja jest wielkiej wagi. Ale uważajcie, czeka Was wiele kryminalnych emocji. I jak przystało na Martę Matyszczak okraszonych humorystyczną nutką. A to jest już zasługą uwielbianego przez nas Gucia.

Noc na blokowisku to już dziewiąta część z jego udziałem. Muszę przyznać, że nie zabraknie również mrocznych akcentów, które uzmysławiają nam, że autorka potrafi skomponować wachlarz emocji. A tych nie zabraknie podczas lektury tej książki, którą śmiało wpisać można na listę Najlepszych Interesujących Książek. Dlatego też Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Już po raz dziewiąty ruszamy śladem bohaterów serii Kryminał pod psem. Jak zwykle jest bardzo zabawnie, trochę mrocznie i nad wyraz zaskakująco.

Po intrygującym zakończeniu poprzedniego tomu Agencja Detektywistyczna Solan wyrusza do Mysłowic, by na zlecenie spółdzielni mieszkaniowej wyjaśnić sprawę tajemniczej śmierci jednego z mieszkańców blokowiska. Okazuje się, że zbrodnia łączy się z pewnym wypadkiem sprzed lat. Co naprawdę się stało? I dlaczego Szymon Solański nie daje znaku życia?

Do bohaterów stworzonych przez Martę Matyszczak jestem tak przywiązana, że często zapominam, iż są wytworem wyobraźni, i zaczynam do nich gadać. Niejednokrotnie zdarzało mi się pomyśleć, co w danej sytuacji zrobiłaby Róża Kwiatkowska, jak zareagowałby Szymon Solański czy wreszcie – jakim komentarzem uraczyłby mnie sympatyczny kundelek Gucio. Znamy się naprawdę dobrze i wydawało mi się, że już niczym mnie tych troje nie zaskoczy. A jednak!

W Nocy na blokowisku prym wiedzie energiczna dziennikarka i influencerka Różyczka – rzekłabym nawet, że w tej części Róży w Róży jest najwięcej. U jej boku tym razem dzielnie trwa aspirant Adolf Barański, który dwoi się i troi, aby udowodnić, że nie jest już pierdołowatym panem pałą, tylko prawdziwym stróżem prawa, którego boją się złoczyńcy. To, co odstawił ten zakręcony jak świński ogon duet, przyprawiło mnie o rechotanie pępka i palpitacje serca.

Szymon Solański tymczasem… Na temat tego patykowatego nicponia nie pisnę ani słowa z dwóch zasadniczych powodów: po pierwsze, jest spore ryzyko, że się wygadam z tajemnicy jak sklepowa za ladą w GS-ie, a po drugie, ten łazęga nieużyty tyle mi podczas lektury napsuł krwi, że mam ochotę potraktować go ciupaską i jeszcze poprawić torebką. W każdym razie, dzieje się w tej części, oj, dzieje!

Noc na blokowisku to moim zdaniem najzabawniejszy z tomów Kryminału pod psem, choć są w nim także momenty wcale nie wesołe. Matyszczak ma jednak wyjątkowy dar oswajania za pomocą humoru spraw najtrudniejszych i najbardziej dotkliwych. Wykorzystuje do tego cały arsenał literackich narzędzi: zabawne aluzje, bardzo zręczne gry słów, trafne nawiązania do szeroko pojętej kultury oraz narrację z punktu widzenia psa, która jest tak trafiona, tak dopieszczona, że aż trudno uwierzyć, że wymyśliła ją ludzina, a nie kudłacz na czterech (przepraszam, trzech!) łapach.

W dziewiątym tomie komedii kryminalnej Matyszczak zabiera nas do Mysłowic na osiedle o dźwięcznej nazwie Brzęczkowice. Współczesne wydarzenia przeplata wątkiem z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku (czyli dla niektórych już bardzo retro), zgrabnie łącząc oba plany czasowe i wydarzenia, które je wiążą. Na blokowisku rodem z serialu Alternatywy 4 dzieją się rzeczy dziwne, upiorne i – jak to u Matyszczak – przezabawne, a pogoń za mordercą (a właściwie dwoma!) przyprawia o zawrót głowy i ból mięśni brzucha. Wszystko za sprawą wyjątkowo osobliwego teamu, dobrze znanego czytelnikom z poprzednich części. Oprócz głównych bohaterów w pobliżu miejsca zbrodni plączą się: pyskata Potomek-Chojarska, zaaferowany redaktor Szpon i biegle władająca śląskim Buchtowa, którzy dodają powieści wyjątkowego smaczku.

Sporo uciechy z lektury będą mieć czytelnicy, których dzieciństwo przypadło na lata osiemdziesiąte XX wieku. Tak zwane atarynki, czyli komputery Atari, kasety VHS ładowane z wypiekami na twarzy do pierwszego magnetowidu czy zjeżdżanie na deskorolce po schodach to tylko namiastka tego, co z nostalgią i wyjątkową czułością przypomina Matyszczak. W tle dźwięczą słowa starych piosenek Myslovitz, które do tej części Kryminału pod psem pasują doskonale.

Mimo ogromnej dawki humoru w Nocy na blokowisku zdarzają się też momenty prawdziwej zadumy. Choćby wtedy, gdy śląska pisarka wspomina o wybuchu metanu w mysłowickiej kopalni w 1987 roku czy katastrofie lotniczej w Lesie Kabackim. Wydarzenia, które mają miejsce w latach osiemdziesiątych, przypominają czytelnikowi jedną z najstarszych prawd: kłamstwo ma krótkie nogi, a jego konsekwencje mogą być tragiczne, zwłaszcza gdy ofiarą kłamstwa padnie dziecko, którego poczucie bezpieczeństwa zostanie zachwiane.

Po raz kolejny stwierdzam, że powieści Marty Matyszczak powinny być regularnie przepisywane na receptę wszystkim smutasom, którym się wydaje, że już nic ich w życiu nie ucieszy. Seria Kryminał pod psem jest jedną z najzabawniejszych wśród coraz bardziej popularnych komedii kryminalnych.

Okładka jak zwykle sztos!

Polecam z całego serca całą serię!

Ocena: 6/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć