ebook Czarny lampart, czerwony wilk
3.44 / 5.00 (liczba ocen: 18132)

Czarny lampart, czerwony wilk
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Echa
Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 32.99
Audiobook - najniższa cena: 46.93
wciąż za drogo?
55.79 złpremium: 35.99 zł Lub 35.99 zł
53.99 zł Lub 48.59 zł
59.99 zł Lub 53.99 zł
-9% 32.99 zł
46.11 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Finalista National Book Award 2019. Bestseller „New York Timesa”. Książka roku 2019 według „Wall Street Journal”, „TIME”, „Vogue”, „Washington Post”. Jedna ze 100 najlepszych powieści fantasy wszech czasów magazynu „TIME”. Czerpiąc garściami z afrykańskiej historii i mitologii oraz z własnej wyobraźni, Marlon James opowiada historię o niesamowitym rozmachu, której akcja dzieje się w starożytnym świecie, dziwnie przypominającym nasz współczesny. „Czarny Lampart, Czerwony Wilk” (e-book w formach epub i mobi) to fabuła niezwykle brutalna, osadzona w fantastycznej scenerii, a jednocześnie wyjątkowo poruszająca.

Dziecko nie żyje. Nie ma potrzeby wiedzieć nic więcej…

Tropiciel jest myśliwym, znanym w trzynastu królestwach jako ten, który ma nos. I choć zawsze pracuje sam, ten jeden jedyny raz musi zrobić wyjątek. By odnaleźć zaginione dziecko, sprzymierza się z grupą podobnych sobie najemników. A są tam wszyscy: od wiedźmy, przez smutnego olbrzyma, aż do zmiennokształtnego Lamparta. Każde z nich jest śmiertelnie niebezpieczne. Każde z nich pilnie strzeże swoich tajemnic.
Podążając za zapachem dziecka, grupa przejdzie przez potężne miasta, groźne rzeki i zaklęte puszcze, na każdym kroku tropiona przez istoty, które pragną ich śmierci. Wątpliwości nie opuszczają Tropiciela ani przez chwilę. Kim jest tajemniczy chłopiec, którego muszą odnaleźć? Dlaczego tak wiele osób chce przerwać ich poszukiwania? I przede wszystkim – kto kłamie, a kto mówi prawdę?

Rekomendacje e-booka Czarny Lampart, Czerwony Wilk:

„«Czarny Lampart, Czerwony Wilk» to powieść, z której braku nie zdawałem sobie sprawy – dopóki jej nie przeczytałem. Niebezpieczna i fantasmagoryczna starożytna Afryka staje się światem dorównującym skomplikowaniem wszystkiemu, co kiedykolwiek wyszło spod pióra Tolkiena. Nie mogę się doczekać następnej części” – Neil Gaiman

„Pierwszy tom zapowiedzianej trylogii (…), w którym słychać echa Tolkiena, George’a R.R. Martina i Czarnej Pantery, a jednocześnie wciąż niezwykle oryginalny, pisany językiem pełnym mocy, wszechogarniającą wyobraźnią (…). Marlon to pisarz, którego trzeba czytać” – Salman Rushdie, „TIME”

„Porywająca, napakowana akcją (…). Literacki odpowiednik kinowego uniwersum Marvela” – Michiko Kakutani, „The New York Times”

„Kiedy James ogłosił, że będzie pisał trylogię fantasy, wydawało mi się, że po osiągnięciu wszystkiego w oczach krytyków i zdobyciu Bookera idzie w stronę typowego bestsellera. Nic bardziej mylnego. Nie tylko napisał afrykańską powieść fantasy – to afrykańska powieść fantasy literacka i złożona do wręcz niemożliwego stopnia” – „The New Yorker”

O e-booku Czarny lampart, czerwony wilk blogerzy napisali:

Wydawnictwo Echa kolejny już raz pokazało mi, jak wyglądają książki na najwyższym literackim poziomie. To lektura ciężka, trudno się ją czyta, ale jest w niej jakaś taka magia, która wciąga w ten wykreowany przez Jamesa świat. Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na przeczytanie tej powieści. Trochę ją kocham, a trochę jej nienawidzę, ale nie mogę się doczekać kolejnych tomów! - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Czarny lampart, czerwony wilk od Marlon James możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
To była wyjątkowo trudna książka.

Jestem przyzwyczajona do książek, które są łatwe – nie dość, że pisane prostym językiem, to jeszcze cała kreacja fabuły i bohaterów jest łatwo przyswajalna, ale też przewidywalna. Wiedziałam, że Czarny lampart, czerwony wilk będzie powieścią inną, niż wszystkie te, które do tej pory czytałam, ale nie spodziewałam się tak kolosalnej różnicy.

Nie znałam wcześniej Marlona Jamesa, nie czytałam jego książek, chociaż widziałam, że wcześniej był już nagradzany za swoją twórczość. To było moją podstawą do tego, żeby mieć nadzieję, że jego najnowsza powieść przypadnie mi go gustu. I przyznam szczerze, że najpierw wystraszyła mnie objętość, a później lekko odrzucił trudny styl książki. No i ta obietnica fantasy, które właściwie nie wiem czym jest, bo w ogóle w takich gatunkach się nie poruszam, też nie zapowiadała nic dobrego. Ze strony na stronę coraz bardziej się do tej książki przekonywałam, szczególnie przez dziwną i tajemniczą aurę tej opowieści. Łatwiej nie było, ba, nawet z czasem robiło się coraz ciężej – mnóstwo bohaterów, różnych historii, które czasami wprawiały mnie w zagubienie i zakłopotanie. Poza tym myślę, że mało jest mnie w stanie zaskoczyć, ale to, co James wyprawiał w tej fabule było dla mnie w ogóle nie do przewidzenia. Tego poziomu brutalności i tak krwawych wydarzeń tutaj się nie spodziewałam. Mnie to nie odstraszyło, ale jestem pewna, że wrażliwsi mogą czuć się nieswojo czytając liczne fragmenty opisujące napaści seksualne.

Ale trochę się zakochałam w stworzonym przez autora świecie, w jego bohaterach i w tych wydarzeniach. Wszystko tak zupełnie inne od tego, do czego jestem przyzwyczajona w książkach. James zapewnił mi literackie doznania z palety, o której do tej pory nie miałam pojęcia. Mnóstwo obaw na początku przerodziło się w moim przypadku w zaciekawienie i chęć poznawania kolejnych etapów śledztwa, kolejnych postaci na naszej drodze. Taki magiczny, trochę oniryczny klimat sprawił, że rozpłynęłam się w tej gęstwinie.

Wydawnictwo Echa kolejny już raz pokazało mi, jak wyglądają książki na najwyższym literackim poziomie. Które wymagają od czytelnika znacznie więcej niż odbębnienia treści od okładki do okładki. Tak jak Kształt ruin okazał się najlepszą książką ubiegłego roku w moim osobistym rankingu przeczytanych książek, tak Czarny lampart, czerwony wilk też na pewno zajmie wysoką lokatę w tym roku. Przed zabraniem się za nią miejcie świadomość, że musicie poświęcić jej dużo czasu i cierpliwości, żeby dostać od niej chociaż odrobinę satysfakcji z lektury. Jest ciężka, trudno się ją czyta, ale jest w niej jakaś taka magia, która wciąga w ten wykreowany przez Jamesa świat. Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na przeczytanie tej powieści. Trochę ją kocham, a trochę jej nienawidzę, ale nie mogę się doczekać kolejnych tomów!

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć