ebook Gdzie jest happy end?
3.18 / 5.00 (liczba ocen: 172)

Gdzie jest happy end?
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 24.07
Audiobook - najniższa cena: 24.07
wciąż za drogo?
31.53 złpremium: 20.34 zł Lub 20.34 zł
33.90 zł
33.90 zł
33.90 zł Lub 30.51 zł
24.07 zł
28.26 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Jest wiele rodzajów szczęśliwych zakończeń…

Liwia prowadzi zupełnie zwyczajne życie. Mieszka w szarym domu, samotnie wychowuje córkę i pracuje w korporacji, wypełniając wciąż te same zestawienia. Niezwykłe ma tylko imię i marzenia, o których nikt nie wie. Nie spodziewa się większych zmian, sądzi, że wie wszystko o sobie i o swojej rodzinie.
Wkrótce jej 40. urodziny, marzy, żeby choć raz odbyły się inaczej. Zanosi się jednak na kolejną, przygotowaną przez jej mamę, oszczędną kolację.
Kilka dni przed tym wydarzeniem codzienną rutynę zaburza nadejście tajemniczej przesyłki. Jest to kosz pełen dorodnych jagód. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej mama nagle zaczyna się zachowywać bardzo nieracjonalnie.
Ile wiemy o swoich rodzicach? Kim byli, zanim się urodziliśmy? Co sprawiło, że dziś bywają nadmiernie ostrożni, czasem smutni i nie zawsze wierzą w miłość? Jak wielkie znaczenie dla każdego człowieka ma znajomość własnych korzeni?
Liwia znajdzie odpowiedź na te pytania i choć do tej historii niełatwo będzie dopisać happy end, zrobi wszystko, by jej się udało.

Rekomendacje: 

Fabuła zaciekawiła mnie od samego początku i nie wiem kiedy minął mi czas potrzebny na lekturę. Wielkie brawa dla autorki za kolejną powieść, która zasługuje na to, aby była czytana przez ogromną ilość czytelników. - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka ksiązkoholiczka

Gdzie jest happy end? od Krystyna Mirek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Na świecie funkcjonują tysiące słów, ale są takie chwile, kiedy żadne nie pasuje.
Niewiarygodne, jak ten czas płynie. Dni wydają się czasem długie, ale lata mijają błyskawicznie.
Liwia uważa się za zwyczajną kobietę, której nie wszystko się udało. Pracuje jako księgowa, choć nie lubi tego co robi. Chciałaby pisać książki, często kupuje sobie powieści ale w tajemnicy przed matką.... Jej mama nie znosi literatury i podkreśla to na każdym kroku. Liwia bowiem mieszka nadal z rodzicami, co coraz częściej jej przeszkadza. Wychowuje samotnie córkę Anię, która już jest prawie dorosła. Jedyne co Liwia ma oryginalne to imię. Dziwi się, że tak została nazwana, gdyż jej mama jest zwyczajną kobietą, która poluje na przeceny i lubi szarość i nie wyróżnianie się. Przez takie wychowanie Liwia też czuje się szarą myszką i nie chce nigdy na siebie zwracać uwagi.

Mama nie miewała sekretów. Prowadziła bardzo poukładane, dość monotonne, przejrzyste życie. Ten sam mąż, stała praca, potem zasłużona emerytura, dom, w którym od lat niczego nie zmieniono, dni podobne do siebie. Nawet obiady każdego dnia tygodnia były takie same.

Za kilka dni Liwia będzie miała czterdzieste urodziny i w głębi serca marzy o przyjęciu innym niż zawsze. Czuje, że czterdziestka to magiczna liczba i warto ją świętować z przytupem. Liwia marzy o zmianie swojego życia, nie spodziewa się, że tajemnicza przesyłka z koszem borówek okaże się pierwszym klockiem domina. Odbierając przesyłkę od kuriera jej mama zamiera i zaczyna się zachowywać inaczej.... Kobieta jest tajemnicza, zamyślona, widać, że coś ją gnębi... Nasza bohaterka wraz z córką będą próbowały dowiedzieć się jakie tajemnice skrywa babcia? Czy im się to uda?

To kolejna książka autorki, która mi się podobała. Czytając, czytelnik może popaść z zadumę - dlaczego mam takie imię? Dlaczego moi rodzice się pobrali? Jaka była ich młodość? Może mają jakieś sekrety?

Fabuła mnie zaciekawiła od samego początku. Liwia zbliża się do czterdziestych urodzin, czyli czytałam o swojej prawie rówieśniczce. Autorka bardzo trafnie opisała realia pracy w korporacji oraz relacje między pracownikami i szefową.

Czytałam tę książkę w nocy, kiedy mogłam spać i powiem wam, że nie wiem kiedy minął mi ten czas. Całą sobą żyłam życiem Liwii i jej rodziny. Podobała mi się tajemnica jaką odkrywają bohaterowie oraz przesłanie, że nigdy nie należy rezygnować z... marzeń. Wielkie brawa dla autorki za kolejną powieść, która zasługuje na to, żeby była czytana przez ogromną ilość czytelników. Bardzo mi się podobało, że fabuła zaczyna się w mroźny lutowy dzień (Czyli tak jak dziś) i dzieje się w czasach współczesnych (czyli pandemia, nauka zdalna itd.)

Kiedy trzeba było pracować online, tego właśnie najbardziej jej brakowało. Tych paru chwil pogawędki, wspólnych żartów, zwierzeń, kontaktów.

A czy w książce będzie happy end? Tego nie powiem. Przeczytajcie sami.

A tak przy okazji mimo, że czytałam w nocy zaparzyłam sobie kawę z cynamonem... już zawsze ten napój będzie mi się kojarzył z panią Mirek. A dlaczego? Odpowiedź znajdziecie w powieści.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć