ebook Mój książę
3.99 / 5.00 (liczba ocen: 98101) Ilość stron (szacowana): 480

Mój książę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 24.64
Audiobook - najniższa cena: 26.98
wciąż za drogo?
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
24.64 zł Lub 22.18 zł
25.60 zł Lub 23.04 zł
24.59 zł
24.64 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Przeczytaj, zanim obejrzysz film. Miłosne kłamstwa i prawdziwa namiętność w przesyconym subtelnym wdziękiem i humorem romansie współczesnej Jane Austen. Powieść z pierwszych miejsc amerykańskich list bestsellerów. Na jej podstawie powstał serial „Bridgertonowie” dostępny w serwisie Netflix.

Czy może być większe wyzwanie dla ambitnych mam córek na wydaniu w Londynie roku 1813 niż książę kawaler?
Daphne Bridgerton jest urocza i inteligentna, z jakiegoś powodu jednak mężczyźni traktują ją tylko jako przyjaciółkę i nie widać wokół niej roju zalotników. Żaden z londyńskich amantów nie poprosił jeszcze o jej rękę, o czym Daphne skrycie od dawna marzy... Za to książę Hastings nie zamierza się rychło żenić, tyle że liczne panny na wydaniu (a zwłaszcza ich natrętne mamy) nie ustają w próbach nakłonienia go do zmiany zdania.
Książę Simon proponuje więc Daphne niezwykle korzystną dla obu stron tajną umowę – on będzie udawał jej adoratora, dzięki czemu uwolni się od natrętek, a ona z pewnością zyska pretendentów do swojej ręki, skoro sam książę uznał ją za pożądaną partię...
Plan wydaje się niemal doskonały, pod warunkiem że oboje zachowają go w sekrecie. I faktycznie działa znakomicie – na początku... Kiedy pląsają z gracją po sali balowej, ona z rumieńcem na policzkach, on zaś wpatrzony w nią płomiennym spojrzeniem, trudno uwierzyć, że ich zaloty to tylko fikcja… Trudno, bo pośród pełnego blichtru, plotek i intryg świata elity Londynu jest tylko jedna stała rzecz: miłość, która złamie każde reguły…

Rekomendacje: 

Mój książę to lekki romans bardzo przypominający świeżo wyciskaną szklankę zimnej lemoniady w letni dzień. Przepyszna historia! Serdecznie polecam, bo to niezwykle zabawna książka, przy której milo spędzicie czas. Jak najbardziej polecam na wieczór! - Paulina Kaleta - Reading My Love

Książkę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością – mnóstwo dialogów, lekki styl – kartki przewracają się same. To, że nie oglądaliście serialu, nie jest żadną przeszkodą, bo układ wątków jest zupełnie inny… Myśleliście, że skoro widzieliście serial na Netflixie, nie ma sensu sięgać po powieść Julii Quinn? Jesteście w błędzie! - Paulina Molicka - Recenzje Dropsa Książkowego 

Mój książę od Julia Quinn możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Simon Basset, książę Hastings, przysiągł, że nigdy się nie ożeni. Daphne Bridgerton przysięgła, że ​​wyjdzie za mąż tylko z miłości. Zawierają umowę i udają zaloty, ale co się stanie, gdy ta szarada stanie się zbyt realna?

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po romanse. Tym razem zachęcił mnie oczywiście zwiastun serialu na Netflixie – nie aktorzy, ale czas akcji.

Istnieje wiele romansów, w których nie ma fabuły między rozrywaniem gorsetów a opisami pulsujących fallusów, istnieją powieści romantyczne, które mają cudowne postacie i przyzwoitą fabułę (i oczywiście niezbędny seks w parze). Bridgertonowie. Mój książę możemy zaliczyć do tej drugiej kategorii. Zabawna, urocza, seksowna historia, która bardzo mi się podobała…

Daphne Bridgerton to sympatyczna, bystra młoda kobieta z ogromnym poczuciem humoru. Najstarsza córka w rodzinie, zostaje wypchnięta do społeczeństwa przez swoją ambitną matkę, by znaleźć męża. Bridgertonowie nie są w tarapatach finansowych ani nie muszą zdobywać wyższej pozycji społecznej, ale kto by się sprzeciwiał matce? W tym samym czasie Simon Basset, hrabia Clyvedon, książę Hastings, wkracza do społeczeństwa po tym, jak zyskał rozgłos w czasach uniwersyteckich i podróżował po świecie, aby uciec przed koniecznością zajmowania się swoim paskudnym ojcem. Hastings jest najlepszym przyjacielem starszego brata Daphne, Anthony'ego, a zatem przez niewypowiedzianą ludzką zasadę między przyjaciółmi nie pożąda siostry swojego przyjaciela. Oczywiście sprawy nigdy nie są takie proste, a Simon natrafia na Daphne i ratuje ją przed nadgorliwym zalotnikiem.

Bridgertonowie. Mój książę to lekki romans bardzo przypominający świeżo wyciskaną szklankę zimnej lemoniady w letni dzień. Przepyszna historia! Chociaż jak na romans przystało postaci są zwykłe, a fabuła przewidywalna. Daphne jest inteligentna, bardzo ładna, bezinteresowna i miła. Simon, chociaż opisany jako donżuan skrywa mroczne sekrety. Daphne, taka miła kobieta, ratuje go przed jego własnymi demonami i po krótkim okresie niepokoju i lekkich nieporozumień oboje żyją długo i szczęśliwie.

Powieść jest napisana w formacie, w którym każdy rozdział jest poprzedzony krótkim fragmentem z gazet Towarzystwa Lady Whistledown - kolumny plotkarskiej dla bogatych i sławnych (niczym Plotkara). Format i wybór pozwalający zachować publikację artykułów w całej powieści jest ujmujący i ekscentryczny, a także nadaje książce schludną autentyczność.

Książkę można czytać samodzielnie, bez względu resztę tomów. Serdecznie polecam, bo to niezwykle zabawna książka, przy której milo spędzicie czas. Jak najbardziej polecam na wieczór!

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Między świętami a sylwestrem Polska oszalała. Na Netflixie numerem jeden byli oni – Bridgertonowie. I ja dołączyłam do tego grona, i ja nie bacząc na porę dnia, włączałam kolejne odcinki – dla fabuły, oczywiście. Później zapragnęłam przeczytać książkę – bo to od niej, ponad 20 lat temu, wszystko się zaczęło. W styczniu ukazało się wznowienie. Powieść Bridgertonowie. Mój książę jest już dostępna, a jakże, w serialowej okładce. Właśnie skończyłam ją czytać. To że wcześniej obejrzałam serial, nie ma znaczenia. W tym przypadku bowiem książka i serial naprawdę się różnią.

Bridgertonowie – o co tyle hałasu?

Nie wszyscy jednak należą do grona serialoholików, więc pozwólcie, że recenzję zacznę od przypomnienia fabuły:

Daphne Bridgerton jest urocza i inteligentna, z jakiegoś powodu jednak mężczyźni traktują ją tylko jako przyjaciółkę i nie widać wokół niej roju zalotników. Żaden z londyńskich amantów nie poprosił jeszcze o jej rękę, o czym Daphne skrycie od dawna marzy… Za to książę Hastings nie zamierza się rychło żenić, tyle że liczne panny na wydaniu (a zwłaszcza ich natrętne mamy) nie ustają w próbach nakłonienia go do zmiany zdania. Książę Simon proponuje więc Daphne niezwykle korzystną dla obu stron tajną umowę – on będzie udawał jej adoratora, dzięki czemu uwolni się od natrętek, a ona z pewnością zyska pretendentów do swojej ręki, skoro sam książę uznał ją za pożądaną partię… Plan wydaje się niemal doskonały, pod warunkiem że oboje zachowają go w sekrecie. I faktycznie działa znakomicie – na początku… Kiedy pląsają z gracją po sali balowej, ona z rumieńcem na policzkach, on zaś wpatrzony w nią płomiennym spojrzeniem, trudno uwierzyć, że ich zaloty to tylko fikcja… Trudno, bo pośród pełnego blichtru, plotek i intryg świata elity Londynu jest tylko jedna stała rzecz: miłość, która złamie każde reguły…

Klimaty Jane Austin i zabiegi znane widzom Plotkary. Książkę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością – mnóstwo dialogów, lekki styl – kartki przewracają się same. To, że nie oglądaliście serialu, nie jest żadną przeszkodą, bo układ wątków jest zupełnie inny…

Bridgertonowie: Mój książę – czym się różni serial od książki?

Postaci, które przykuwają uwagę po włączeniu Netflixa, jest wiele – zachwycają nie tylko Daphne i Simon. Moją faworytką była Penelopa – te rude loki w żółtych sukienkach… Kibicowałam jej z całych sił! Byłam ogromnie ciekawa, jak jej bohaterka przedstawiona jest w książce. Cóż, moja ciekawość nie została zaspokojona. Bridgertonowie: Mój książę – I tom sagi – jest w całości poświęcony Daphne i Simonowi. Pozostałe postaci znane z ekranu pojawiają się tylko na chwile. Matka i siostry wspomnianej Penelopy są niemal niewidoczne. Na szczęście niezmienna pozostaje rola Lady Whistledown – opatrzone konkretną datą fragmenty jej kroniki towarzyskiej rozpoczynają każdy z rozdziałów.

Różnice są zauważalne nie tylko w kontekście przedstawienia postaci. Pewne wydarzenia na ekranie są ukazane inaczej niż w książce. Nie chcę ich tu wymieniać, by nie psuć zabawy osobom planującym lekturę. Myśleliście, że skoro widzieliście serial na Netflixie, nie ma sensu sięgać po powieść Julii Quinn? Jesteście w błędzie!

Bridgertonowie – czekam na kolejny sezon, czekam na kolejne tomy

Kilka dni temu Lady Whistledown ogłosiła, że wiosną ekipa serialu wróci na plan II sezonu. Czekam więc na kolejną serię i… wznowienia kolejnych tomów, bo zakup pierwszych polskich wydań graniczy z cudem. Osiem części – tyle liczy saga Bridgertonowie. Tyle tomów, ile rodzeństwa. Bardzo się cieszę na te kolejne literackie i ekranowe spotkania z bohaterami!

Ocena: 4+/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć