ebook Nic o tobie nie wiem
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 118)

Nic o tobie nie wiem
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.96
Audiobook - najniższa cena: 21.90
wciąż za drogo?
20.95 zł
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
-9% 17.96 zł
25.94 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Weronika Nowacka jest szkolnym pedagogiem. Gdy wśród uczniów dochodzi do konfliktu, kobieta podejmuje się mediacji między ich rodzinami. Nie wie, że wkrótce przyjdzie jej zmierzyć się z jedną z najtrudniejszych spraw w zawodowej karierze. Tuż przed feriami dochodzi do tragedii. Śledztwo prowadzą policjanci Szymon Pawelec i Krystyna Szuba. W wyniku podjętych czynności wychodzą na jaw fakty związane z funkcjonowaniem uczniów.

Szkolne tajemnice i zawiłe relacje między nastolatkami wpływają na przebieg śledztwa. Czy w świecie, w którym ciągle walczy się o popularność, a Internet jest najważniejszym hobby, jest miejsce na przyjaźń?

Rekomendacje: 

Są zwłoki, tajemnicze zabójstwo, policja, śledztwo. Czyli kryminał. Ale jak zwykle w formę kryminału, Małgorzata Rogala zapakowała nam emocjonalną bombę. Tradycyjnie Autorka nie serwuje nam tu pościgów, brutalności, krwawej jatki. Są za to niezwykle aktualne problemy społeczne, świetnie zaobserwowane i oddane. Bohaterowie są wiarygodni, czujemy ich emocje, wierzymy w ich widzenie świata. - Joanna Onysk - CzytAśka

Chyba pokuszę się o stwierdzenie, że Nic o tobie nie wiem to najlepsza z dotychczasowych powieści Małgorzaty Rogali. Porażająca, przejmująca i bardzo smutna, jest ważnym głosem we współczesnej debacie publicznej. - Kasia Sosnowicz - Sieczyta

Nic o tobie nie wiem od Małgorzata Rogala możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Co wiemy o innych, zwłaszcza o tych najbliższych? Obecnie wydaje się, że wszelkie sekrety dawno straciły rację by, bo jak mają się uchować jeśli każdy o czymś zawiadamia wszystkich, niekiedy bez zastanawiania się do kogo trafia ich przekaz. Przyjaźń, prywatność, tajemnice, od jakiegoś czasu nabierają całkiem innego znaczenia, zupełnie odmiennego do jakiego byliśmy przyzwyczajenie. Co więc z wiedzą, tą prawdziwą, nie powierzchowną, o ludziach, którzy są tuż obok nas? Kim są? Kim my jesteśmy? Czy ich znamy?

Popularność. Jedno słowo, a kryje się za nim wiele dobrego, lecz i dużo lub nawet więcej złego. Informacja. Ona zawsze była cenna, lecz teraz staje się czymś więcej niż do tej pory, wcale nie musi być prawdziwa, wprost przeciwnie wystarczy, że ktoś podzieli się czymś podszywającą się pod nią. Kiedy doda się pierwsze do drugiego to otrzymuje się dobry przepis jak wyrządzić komuś krzywdę, niekiedy nieodwracalną. Weronika Nowacka nawet nie przypuszczała, że znowu w jej otoczeniu ktoś zostanie zamordowany. Jako szkolny pedagog jest blisko uczniowskich problemów, lecz nawet nie przypuszcza jaka jest skala jednego z nich. Wiadomo, że okres nastoletni rządzi się swoimi prawami, ale jak się okazuje obecnie są one brutalniejsze, Jak to możliwe, że dorośli niczego nie zauważyli? A może zlekceważyli znaki ostrzegawcze? Niewiedza często prowadzi do tragedii, chociaż czy tak było w tej konkretnej sprawie? Szymon Pawelec niejedno dochodzenie ma za sobą, to konkretne jednak ma w sobie coś osobistego. Pytanie kto zabił wcale nie musi mieć tak jednoznacznej odpowiedzi jak można się spodziewać, tak samo jak i prosty podział na ofiarę i zabójcę, może nie być oczywisty. Dużo nie jest potrzebne by zamienili się miejscami, pozostawiając po sobie bolesny znak zapytanie w postaci: „gdyby wiedział/a”.

Każdą książkę Małgorzaty Rogali biorę w ciemno, gdyż pewna jestem kilku rzeczy: doskonałego kryminału, dopracowanego motywu, wciągającej historii, która do samego końca skrywa to, co najważniejsze oraz poruszenia ważnego aspektu życia społecznego. To ostatnie nigdy nie jest ozdobnikiem, lecz kanwą, na jakiej rozgrywa się kryminalny dramat. Powiedziałabym nawet, że jak mało który twórca otwiera oczy czytelnikom na sprawy, wydające z jednej strony już codziennością, z drugiej bagatelizowane, bo przecież zdarzają się innym. Nie inaczej jest w przypadku Nic o tobie nie wiem, strona po stronie ma się wrażenie, że to nie fabularna opowieść, lecz dokumentalny zapis tego, co pojawia się jako „news” medialny, elektryzujący społeczeństwo, niestety na chwilę, gdy dochodzi do tragedii. Tym razem jednak czytelnicy widzą od podszewki jak nakręca się spirala zła, gdzie ma swoje źródła, jak oplata nie tylko bohaterów i do czego prowadzi gdy w końcu nie wytrzymuje presji, wewnętrznej i zewnętrznej. Małgorzata Rogala z różnych perspektyw przedstawia ten sam problem, każda z nich dostarcza nowych informacji, odkrywających szczegóły jakie umykają większości, lawiruje pomiędzy tym, co wydaje się oczywiste, a tym czego można się jedynie domyślać. Kryminalna sprawa jest punktem wyjścia do wnikliwych wniosków i obserwacji, które nie są pozostawione same sobie, lecz stają się jej częścią, podkreślają nie tylko to, co najważniejsze, lecz są swoistą przestrogą. Nic o tobie nie wiem jest rasowym przedstawicielem swojego gatunku, w jakim jest zbrodnia, śledztwo, motyw i przede wszystkim dwa pytania: kto i dlaczego. Wszystko to podbudowane jest społecznym tłem, nie tyle odzwierciedlającym prawdziwe realia, lecz oddane w skali jeden do jednego. Pisarka jak zawsze postawiła na mocny związek pomiędzy tym, co zrodziło się w jej wyobraźni, a tym, co jest faktem, spychanym gdzieś w tył głowy, ale niestety rzeczywistością, od której ucieczka nie jest możliwa.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
To bardzo mocna i moim zdaniem najbardziej dynamiczna powieść Małgorzaty Rogali. Kryminalny cykl z Weroniką Nowacką staje się poważnym konkurentem serii z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem.

Weronika Nowacka nadal pracuje jako szkolny pedagog. Dzięki temu ma okazję przekonać się na własnej skórze, jak nieprzewidywalny i brutalny jest świat współczesnej młodzieży. Gdy do placówki zostają przyjęte dzieci popularnej influencerki, zaczynają się kłopoty, których nie był w stanie wyobrazić sobie żaden dorosły. W opanowywaniu sytuacji Nowacką wspiera jej ukochany – policjant Szymon Pawelec. Szokujące zdjęcia i zapisy czatów, które wyjdą na jaw, wywrócą szkolne życie do góry.

Małgorzata Rogala nie boi się podejmować tematów trudnych, wywołujących olbrzymie emocje, często druzgocących, gdy czytelnik uświadomi sobie, że te rzeczy to nie tylko wytwór literackiej wyobraźni, ale prawda, która dzieje się tu i teraz. Tym razem warszawska pisarka skupiła się na szkolnej atmosferze, która od kilku dobrych lat spędza sen z powiek pedagogom, rodzicom oraz tym uczniom, którzy nie są w stanie przystosować się do modnych „standardów”. Nie jest tajemnicą, że na szkolnych korytarzach dzieją się czasem rzeczy niewyobrażalne. Tym trudniejsze do wychwycenia przez dorosłych, że coraz intensywniej przenoszone do sieci za pośrednictwem mediów społecznościowych. Młodzież, a właściwie jeszcze dzieci (bo problem dotyczy już jedenasto-, dwunastolatków), aktywnie działa na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie, już nie tylko hejtując się nawzajem, lecz także, o zgrozo!, podkreślając swoją seksualność. Biernie przyglądają się temu dorośli – albo faktycznie nieświadomi niebezpieczeństwa, jakie czai się w odmętach Internetu, albo na tyle zaabsorbowani własnym życiem w sieci, że przestają ze swoim dzieckiem rozmawiać.

W Nic o tobie nie wiem Rogala zwraca uwagę na kilka istotnych problemów. Po pierwsze, pochyla się nad wzmożoną seksualizacją młodzieży i coraz większą brutalnością rzeczywistego i wirtualnego świata. Po drugie, wyjątkowo wnikliwie analizuje relacje między dziećmi a ich rodzicami, punktując takie błędy rodzicielskie jak brak zainteresowania własnym dzieckiem, pozwalanie na nieograniczony dostęp do sieci oraz zamiatanie pewnych spraw pod dywan. Po trzecie w końcu, dobitnie pokazuje, jak złudny, bezwzględny i wyprany z wszelkich uczuć jest świat wirtualny. Na przykładzie jednej z bohaterek – influencerki Matyldy – obserwujemy upadek ludzkiej przyzwoitości i empatii. Rodzina niestety przegrywa z pogonią za sławą i klikalnością, nawet w obliczu prawdziwej tragedii.

Ale w najnowszej powieści Rogala zwraca jeszcze uwagę na jedną istotną kwestię. Robi to niejako między wierszami, ale uważny czytelnik bardzo mocno odczuje towarzyszące temu emocje. Chodzi o szacunek do nauczyciela, wiele pozostawiający do życzenia we współczesnym świecie. Nieudolni wychowawczo rodzice całą odpowiedzialność za zachowanie swoich dzieci próbują zrzucać na szkołę. Od pedagogów wymagają coraz więcej i więcej, sami dając od siebie niewiele. Wiem, o czym piszę, bo nieustannie obserwuję to w szkole mojej córki. Wieczne pretensje, roszczeniowy ton, niedopuszczanie do świadomości, że własne dziecko nie jest idealne, sprawiają, że dialog między rodzicami a szkołą staje się coraz bardziej agresywny. Dopiero gdy wydarzy się prawdziwa tragedia, a na jaw wyjdą mroczne tajemnice, przychodzi refleksja, żal i wyrzuty sumienia, że można było temu zapobiec. Wystarczyłaby chwila rodzicielskiej uwagi…

Jestem pod ogromnym wrażeniem wiarygodności, z jaką Małgorzata Rogala opowiedziała tę poruszającą historię. Prawdziwość bije nie tylko ze świata przedstawionego, idealnie oddanej szkolnej atmosfery, lecz także, i chyba przede wszystkim, z dialogów, jakie toczą się między młodzieżą. Pisarka doskonale wczuła się w sytuację współczesnego młodego człowieka – zarówno w jego nieodpartą potrzebę akceptacji ze strony grupy rówieśniczej, jak i lęk, zagubienie, poczucie wyobcowania. Wszystko to opisała z typową dla siebie uwagą i wrażliwością na drugiego człowieka.

Wątek kryminalny odgrywa tu swoją rolę, ale moim zdaniem nie jest najważniejszy. Wśród silnych emocji i druzgocącej prawdy o świecie szukanie mordercy zdecydowanie odchodzi na dalszy plan.

Chyba pokuszę się o stwierdzenie, że Nic o tobie nie wiem to najlepsza z dotychczasowych powieści Małgorzaty Rogali. Porażająca, przejmująca i bardzo smutna, jest ważnym głosem we współczesnej debacie publicznej.

Musicie ją przeczytać!

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Mówi się, że media to czwarta władza. Ale to stare określenie dotyczące klasycznych mediów informacyjnych. Jak wiele innych, ich rolę wchłonęły media społecznościowe. A te, to władza absolutna. W nich roi się od osób kreujących swój wizerunek na idealny w wielu dziedzinach. Wzorce i porady atakują z każdej strony. Celebryci różnych szczebli żyją z reklamowania produktów i usług, wmawiania nam, że jak kupimy ten konkretny produkt, to nasze życie, mieszkanie i rodzina będą piękniejsze. Im bardziej reklamy te sugerują, że pokazywany jest właśnie kawałek prawdziwego życia, tym siła ich rażenia jest większa. Przebudzenie w nienagannym makijażu i starannej fryzurze? Poranna kawa w eleganckim szlafroczku? Jak śniadanie to tylko wielokolorowe, zdrowe i okraszone świeżymi kwiatami w wazonie?
Kreacja przesłania rzeczywistość. Ma być atrakcyjnie, pięknie a jednocześnie niby-prawdziwie.
Na niby i na pokaz, są również uczucia. A nawet te prawdziwe, liczą się tylko wtedy gdy zostaną odpowiednio przedstawione i nagłośnione szerokiej rzeszy odbiorców. Iluzja, w którą bezkrytycznie wierzą dorośli ludzie.

To jak mają umieć prawdę od fikcji odróżniać dzieciaki?

One budują swoje wizerunki na nieco innej kanwie, owszem atrakcyjność fizyczna czy zasoby materialne są ważne, ale popularność zdobywa się bezczelnością, bezkarnością, a przede wszystkim zdobyciem posłuchu i wskazywaniem kolejnych ofiar nękania. Pokazem siły emocjonalnej. Prowodyr rządzi. Grupa milczy. Ofiara cierpi. Dorośli nie wiedzą, nie widzą, nie reagują.

Weronika Nowacka, pedagog szkolny w jednej z warszawskich podstawówek, odlicza dni do końca roku. Praca w szkole okazała się być bardziej zniechęcająca biurokracją, niż dająca satysfakcję z udzielanej pomocy. Jeszcze trudniej gdy drobne sprzeczki między dziećmi urastają do wielopokoleniowych dramatów, rozdmuchiwane przez rodziców poszukujących sensacji i budujących swoje koalicyjki, a realne problemy ukryte są za wirtualnymi nickami i awatarami.

Jeden chłopiec dokuczył drugiemu, starsza siostra zareagowała, ojciec pierwszego zwrócił uwagę dziewczynie. Wojna na maile między rodzicami. Rozkręca się i puchnie afera atakująca szkołę i nauczycieli. Gdzie? W sieci!
Rodzice podważają autorytety nauczycieli, szkoły i swoje wzajemnie, prowadzą wojny i wojenki, tym samym dając dzieciom mylny komunikat „rację ma ten, kto głośniej krzyczy, kto ma większe audytorium”.

Smartfony, których używanie niby zabronione jest w szkole, służą do robienia ośmieszających zdjęć, media społecznościowe do wskazywania aktualnej ofiary klasowego wyizolowania. Kliki, grupy i podgrupy. Sytuacje, w których kiedyś uczestniczyło kilka osób, areną była ławka koło bloku, i były dla dzieciaków swoistą szkołą życia i radzenia sobie z trudnymi emocjami, obecnie przy wykorzystaniu nowoczesnych środków przekazu, mają ogromne zasięgi i niszczą dzieciaka. A prowodyr budzi lęk i źle rozumiany szacunek. Rządzi. Kto jest odpowiedzialny za to, co dzieci robią innym dzieciom?

O poranku, na skwerze, w czasie spaceru z psem kobieta znajduje zwłoki przyjaciółki swojej córki. Kto mógł zabić trzynastoletnią Julkę? Przypadkowy zboczeniec, złodziej, może ktoś poznany przez internet? Przecież to nie mógł być nikt znajomy! Wszyscy ją lubili! Policja prowadzi śledztwo, Weronika docieka jaka była Julka w środowisku rówieśniczym. Wirtualny świat nastolatków przeraża. Kto i kiedy powinien zareagować? Jak?

Autorka przedstawiła nam drobiazgowy obraz świata, z którego istnienia nie zdajemy sobie sprawy. A nawet jak trafiamy gdzieś na odpryski podobnych informacji, bagatelizujemy je. To nie moje dziecko, to nie w naszej szkole, to niemożliwe. Wypieramy. I mamy nadzieję, że nic złego się nie zdarzy. Przecież znamy te dzieci! A one wiedzą, że mają w nas, dorosłych oparcie.

A może nie?

Nic o tobie nie wiem.

Są zwłoki, tajemnicze zabójstwo, policja, śledztwo. Czyli kryminał. Ale jak zwykle w formę kryminału, pani Małgorzata Rogala zapakowała nam emocjonalną bombę. Tradycyjnie Autorka nie serwuje nam tu pościgów, brutalności, krwawej jatki. Są za to niezwykle aktualne problemy społeczne, świetnie zaobserwowane i oddane. Bohaterowie są wiarygodni, czujemy ich emocje, wierzymy w ich widzenie świata. Autorka dawno już udowodniła, że posługuje się doskonałym wyczuciem i piękną polszczyzną. Świat wirtualny, aplikacji, komunikatorów i emotikonów opisany jest współczesnym językiem, żywym, prawie potocznym ale nie zawalonym skrótowcami czy anglicyzmami. Inaczej rozmawiają tu dzieciaki, inaczej ich rodzice. To naprawdę świetnie czuć. A przedstawione problemy zostają na długo w człowieku. Ta książka, to lektura obowiązkowa dla każdego rodzica nastolatka. Dla każdego nauczyciela. Dla każdego dorosłego. Ech, dla nastolatków też, oby zechcieli przeczytać.

Przeczytajcie koniecznie tę książkę. Otworzy Wam oczy. Może zareagujecie gdy coś złego będzie się działo w pobliżu… może porozmawiacie z nastolatkiem zza ściany.

Autorce i wydawnictwu Skarpa Warszawska bardzo dziękuję za możliwość objęcia patronatem tej poruszającej historii.

Ocena: 6/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć