ebook Layla
3.87 / 5.00 (liczba ocen: 36406)

Layla
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 25.35
wciąż za drogo?
25.35 zł
Inne proponowane

Nowa powieść autorki bestsellerów "Hopeless" i "Ugly Love".

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia…

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie…

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.

O e-booku Layla blogerzy napisali:

Do tej pory Colleen Hoover w zupełności kojarzyła mi się z poruszającymi romansami. Jednak to, co dostałam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Podczas lektury niejednokrotnie miałam na sobie dreszczyk emocji i czułam, jakbym w nią wsiąkała całą sobą. - Magdalena Jarząbek - Czytam w pociągu 

Muszę przyznać, że autorce udało się mnie nastraszyć, a na koniec pozostawić z ogromnym mind fuckiem, którego w życiu bym się nie spodziewała po przeczytaniu jej książki. Dosłownie zaczęłam wątpić we wszystko, w co do tej pory wierzyłam. Jeżeli szukacie dobrej, wciągającej i chwilami wywołującej ciarki na plecach książki, musicie poznać tę pozycję. - Natalia Świętonowska - Inthefuturelondon

Starzy wyjadacze tacy jak Colleen Hoover są tymi pisarzami, których uwielbiam. Nie lubię zawodzić się na autorach, których znam od x lat. W Layli zostałam wciągnięta w taką historię, że uwierzcie mi jestem pod takim wrażeniem, że nie umiem opisać mojego zachwytu. Polecam! Polecam! I jeszcze raz polecam! - Martyna Pokrzywa - Zaczytana Majka

Layla od Colleen Hoover możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Lepiej być szczodrym kimś niż samolubnym nikim.
Gdy przeczytałam zapowiedź książki wiedziałam, że będzie ona moim czytelniczym must have. Znałam tę propozycję, gdyż wcześniej przeglądałam zagraniczne książki i spodobała mi się okładka. Niestety o polskiej wersji okładki nie mogę tego powiedzieć. Jest brzydka, nieestetyczna i gdybym nie znała opisu i zarysu historii to widząc ją w księgarni w życiu bym jej nie wzięła pod uwagę. Inne książki Colleen Hoover są takie piękne!

Historia jest wieloetapowa i zaskoczyła mnie nie raz. Nie tylko pod względem zawiłości w fabule, a przede wszystkim w przedstawieniu bohaterów. Od jakiegoś czasu autorka zwraca bardzo dużą uwagę do tego, aby jej bohaterowie byli perfekcyjni. I tacy są - mają zalety i wady. Z punktu psychologicznego też są bardzo dobrze wykreowani. Layla, którą poznałam na początku była beztroska i pełna słońca. Od razu polubiłam jej styl bycia, poczucie humoru oraz to jak traktuje innych. Z kolei Leeds miał w sobie pewną tajemnicę - muzyk, który szuka w życiu własnej drogi. Zastanawiałam się czy ta dwójka w ogóle może do siebie pasować. Bohaterowie byli tą częścią tej książki bez której cała reszta nie miałaby sensu, a wydarzenia i to co się działo w całej fabule właśnie zależało od nich samych.

Styl powieści bardzo mnie zaskoczył. Znam każdą książkę pani Hoover. Ten styl pisarski poznam wszędzie. Jednak to właśnie przy tej powieści mam wrażenie, że autorka wzbiła się na kolejne wyżyny możliwości, których myślałam, że już nie można przebić. Zakończenie było dla mnie takim szokiem, że nie przewidziałabym tego nigdy. Na koniec miałam tylko: Nie! Nie! Nie! Chyba sobie kpisz! Spojlerować nie powinnam, więc musicie sami się przekonać czym ten wątek mnie zaskoczył. Takiego wątku jeszcze w jej książkach nie było!

Starzy wyjadacze tacy jak Colleen Hoover są tymi pisarzami, których uwielbiam. Nie lubię zawodzić się na autorach, których znam od x lat. Tutaj zostałam wciągnięta w taką historię, że uwierzcie mi jestem pod takim wrażeniem, że nie umiem opisać mojego zachwytu. Polecam! Polecam! I jeszcze raz polecam!

Ocena: 5+/6
©Zaczytana Majka
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Layla i Leeds spotkali się na weselu jej siostry. On występował na scenie jako muzyk, ona jako jedyna podrygiwała w rytm wygrywanej przez niego muzyki. Pierwsza wspólna noc przekonała ich o tym, że chcą być ze sobą już zawsze. Niestety ich szczęście nie wszystkim odpowiada i pewnego dnia do drzwi ich mieszkania puka napastnik chcący zabić Laylę. Dziewczyna długo nie może dojść do siebie po tych traumatycznych wydarzeniach. Leeds z kolei nie może oprzeć się wrażeniu, że jego dziewczyna nie jest już tą beztroską i bezpośrednią Laylą, którą tak pokochał. Leeds postanawia zabrać więc swoją ukochaną do pensjonatu, w którym się poznali. Niestety, dziewczyna zaczyna czuć się jeszcze gorzej a jej zagubienie zdaje się jeszcze bardziej nasilać w tym jakże by się wydawało dla nich szczęśliwym miejscu. Do tego wystawiony na sprzedaż pensjonat zdaje się skrywać pewną tajemnicę a wśród jego ścian dochodzi do niewytłumaczalnych zdarzeń. Leeds odkrywa, że Layla nie jest jedyną osobą, której będzie musiał podczas tego wyjazdu pomóc…

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Colleen Hoover to autorka, którą pokochały czytelniczki na całym świecie. Jej książki przepełnione są emocjami i wydarzeniami, które zostają na długo w pamięci. I choć najnowsza powieść, różni się od tego, co do tej pory autorka stworzyła, to absolutnie nie brakuje w niej magii. Wprost przeciwnie, w tej historii znajdziecie bowiem całkiem wyraźny wątek paranormalny. Powiem Wam, że ja osobiście ze sporą niepewnością podchodziłam do tego wątku. Niepotrzebnie. Ten element historii stworzony przez autorkę, jest tak cudownie rozplanowany, że wydaje się niesamowicie rzeczywisty a cała opowieść jest po prostu piękna i wzruszająca dokładnie tak jak przyzwyczaiła nas autorka. Muszę jednak przyznać, że momentami tych emocji jest całkiem sporo i są one na tyle wyraziste i różnorodne, że czasami miałam wrażenie jakbym czytała lżejszy thriller psychologiczny. Autorce udało się również wykreować niesamowity klimat w tej powieści. Jest hermetycznie, duszno i niezwykle tajemniczo a przy tym jest w tej historii ogromna intymność. Nie do końca jestem co prawda przekonana do głównego bohatera tej książki, którym jest Leeds. I ja wiem, że gdyby podejmował on inne decyzje, ta historia wyglądałaby zupełnie inaczej, ale ja nie mogłam miejscami zrozumieć jego zachowania i denerwowało mnie jego podejście.

Niemniej podsumowując - mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła ta książka. Czyta się ją szybko, niezwykle sprawnie i z niemałym zaciekawieniem. Nie brakuje też, kilku całkiem konkretnych zwrotów akcji a zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel. Colleen Hoover ma niesamowity dar tworzenia lekkich a przy tym bardzo wciągających historii. Ja jestem lekturą tej książki bardzo usatysfakcjonowana.

Komu polecam?

Layla to pozycja dla wielbicieli romansów. Znajdziecie w tej historii wątek paranormalny, ale nie jest on najważniejszy dla tej fabuły, choć stanowi dla niej kluczowy element. Mam jednak poczucie, że ta opowieść jest w wielu miejscach bardzo uniwersalna.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Kiedy dowiedziałam się, że w Polsce zostanie wydana kolejna powieść Colleen Hoover, nie posiadałam się z radości. Layla od samego początku wzbudzała zainteresowanie czytelników, gdyż nie do końca wiadomo było, w którą stronę tym razem pójdzie autorka. W końcu ma ona na swoim koncie już thrillery psychologiczne, romanse oraz erotyki. W końcu w moje łapki trafiła ta właśnie pozycja i mogłam zabrać się za jej lekturę. Jak myślicie, czy taka odsłona autorki przypadła mi do gustu?

Layla od pierwszej chwili zawróciła w głowie Leedsowi. Oczarowała go między innymi swoją szczerością oraz bezpośredniością. Zawsze mówiła to, co myślała. Mężczyzna nie mógł oprzeć się wrażeniu, że spotkał właśnie swoją bratnią duszę. Oboje byli pewni, że mimo wszystko pozostaną razem już do końca życia. Jednak ktoś ma inne plany i próbuje pozbawić dziewczynę życia. Po długiej rekonwalescencji Leeds czuje, że zaszła w jego ukochanej pewna zmiana, więc postanawia zabrać ją do pensjonatu, w którym rozpoczęła się ich wspólna historia. Tam Layla czuje się jeszcze gorzej, a jej niepokojące zachowania się nasilają - ale to nie jedyne dziwne rzeczy, jakie spotkają tę dwójkę w pięknym pensjonacie. Leedsa czeka podjęcie ważnej decyzji, która może odmienić wszystko.

Zacznę od głównych bohaterów, bo to właśnie oni byli dla mnie największą zaletą tej pozycji. Layla to dziewczyna, która od pierwszej chwili przypadła mi do gustu i wzbudziła moją sympatię. Jest beztroska, troskliwa, radosna i stara się czerpać z życia jak najwięcej. Z kolei Leeds to muzyk, który również jest naprawdę sympatyczny - choć przyznaję się bez bicia, że na samym początku myślałam, że będzie on ukazany jako ta zła postać. Cóż, myliłam się.

Wspomniałam, że bohaterowie to dla mnie największy plus tej historii – tak właśnie jest. Zostali oni wykreowani świetnie, nie miałam poczucia, że są to postacie płaskie i nijakie, które ktoś postawił na mojej czytelniczej drodze i tak zostawił. Wydarzenia, jakie miały miejsce w tej książce tak naprawdę nie miałyby miejsca, gdyby właśnie nie ta dwójka. Bo to oni napędzali tę machinę.

Myślę, że nie będzie to spoilerem, jeśli napiszę, że tym razem Colleen Hoover postawiła na wątek paranormalny, który w pierwszej chwili wzbudził moje niedowierzanie i konsternację. Później jednak zaczęłam odczuwać realny niepokój i takie dziwne uczucie, że zbliża się coś, co nie będzie zbyt wesołe. Muszę przyznać, że autorce udało się mnie nastraszyć, a na koniec pozostawić z ogromnym mind fuckiem, którego w życiu bym się nie spodziewała po przeczytaniu jej książki. Dosłownie zaczęłam wątpić we wszystko, w co do tej pory wierzyłam - choć nie było to też dalekie od tego, co przedstawiła tutaj Colleen.

Layla to powieść, która zaskoczyła mnie na niemal wszystkich poziomach. W takiej odsłonie jeszcze nie znałam autorki, ale wiem już, że chcę więcej. Jeżeli szukacie dobrej, wciągającej i chwilami wywołującej ciarki na plecach książki, musicie poznać tę pozycję.

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Colleen Hoover jest klasą samą w sobie. Wzrusza czytelniczki na całym świecie i miota ich emocjami na prawo i lewo. Nie wiem, jak Wy, ale ja właśnie tego potrzebuję i tego oczekuję od książki. Jak było tym razem?

Layla to najnowsza powieść autorki wydana nakładem wydawnictwa Otwarte. Już sama okładka daje nam wiele do myślenia i zmusza do zastanowienia się nad tym z jakim właściwie gatunkiem mamy do czynienia. Czy będzie to kolejny romans, czy może coś mocniejszego?

Wesele to zawsze dobry sposób na poznanie nowych ludzi, a nierzadko również miłości. Nie inaczej jest w przypadku Layli, która właśnie na takim przyjęciu organizowanym przez swoją siostrę i jej świeżo poślubionego małżonka poznaje Leedsa. Między tym dwojgiem ludzi zawiązuje się nić porozumienia, która bardzo szybko przeradza się w pełen pasji związek. Młodzi nie potrafią bez siebie normalnie funkcjonować. Stają się dla siebie wszystkim, widzą świat w różowych barwach, a ich miłość wręcz kipi z kart powieści.

Niestety, nic nie może wiecznie trwać – nie inaczej jest w tym przypadku. Szczęście tych dwojga burzy psychofanka Leedsa, który gra w pewnym zespole, a nie od dziś wiadomo, że tacy artyści bywają łakomym kąskiem. Layla zostaje przez nią zaatakowana, a szczęście dwojga zakochanych w sobie ludzi zaczyna wisieć na włosku…

Ledds widzi, że między nimi zaczęło się psuć. Postanawia zabrać ukochaną w miejsce, gdzie się poznali, by wróciły wspomnienia, a ogień uczuć wybuchł na nowo. Niestety, w pensjonacie, w którym się zatrzymują zaczynają się dziać dziwne, często mrożące krew w żyłach rzeczy…

Czy Layli i Leddsowi uda się odbudować to, co skrzętnie budowali przed obróceniem wszystkiego w pył? Czy wszystko może wrócić do normy, gdy jedno z nich po tych wszystkich wydarzeniach nie będzie już takie, jak kiedyś?

Do tej pory Colleen Hoover w zupełności kojarzyła mi się z poruszającymi romansami. Jednak to, co dostałam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Bohaterowi są wykreowani w bardzo ciekawy sposób. Co więcej – według mnie większą uwagę autorka skupiła nie na tym bohaterze, na którym powinna. Layla, którą dotknęła większa tragedia jest potraktowana odrobinę po macoszemu, a większość uwagi pani Hoover przelała na Leddsa, który w mojej opinii momentami za bardzo się użala nad sobą i nad całą sytuacją.

Mimo, że powieść w zamyśle miała być literaturą dla młodzieży jestem pewna, że niejednemu dorosłemu przypadnie do gustu. Fabuła jest poprowadzona w niezwykle wciągający sposób, który zmusza czytelnika do sięgania ciągle po nowy rozdział. Owianie nutą tajemnicy i dziwnych zjawisk paranoramalnych tej historii w moim odczuciu jest strzałem w dziesiątkę. Podczas lektury niejednokrotnie miałam na sobie dreszczyk emocji i czułam, jakbym w nią wsiąkała całą sobą.

Po tak dobrej powieści nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kolejne powieści autorki.

Ocena: 5/6
©Czytam w pociągu
Powiedzieć, że chętnie przeczytałam tę książkę, to za mało. Na punkcie Colleen Hoover mam niemałą obsesję. Konsekwentnie udaje jej się nakreślić skomplikowane wątki, opracować niemożliwe do zapamiętania postacie i szokować czytelników bolesnymi zwrotami akcji. Czytałam wszystkie jej książki, a moją ulubioną pozostaje Maybe someday. Choć ostatnio złapałam się na tym, że jej nowsze książki coraz mniej mi się podobają.

Być może dlatego, że moje nadzieje związane z tą książką były tak duże, że stopień rozczarowania, jaki odczułem w odniesieniu do powieści jako całości, był poważny. Chociaż nie bez swoich mocnych stron, ta powieść nie trafiła w mój gust.

Tak jak się spodziewałam, Hoover stworzyła dwie dynamiczne postacie Leeds i Laylę. Od pierwszego spotkania godnego komedii po ekscytujące. Ogólnie po raz pierwszy nie lubię głównego bohatera, którego stworzyła autorka, który ciagle się nad sobą lituje i który kompletnie sobie nie radzi. Nawet na końcu książki nie potrafiłam mu współczuć.

Pochłonęłam historię w kilka godzin, żeby się dowiedzieć, co się wydarzy. Niestety, zwrot, do którego tak bardzo chciałam dotrzeć, całkowicie mnie rozczarował. Problem w szczególności polegał na tym, że nie było to wcale zaskakujące. Zwrot był tak oczywisty, że prawdopodobnie większość czytelników odgadnie go na długo przed ujawnieniem.

Chociaż z pewnością nie powiedziałabym, że ta powieść była niewypałem, muszę przyznać, że wciągnęła mnie tak, jak książki Hoover. Poza tym romans paranormalny i pójście w tym kierunku przez Hoover kompletnie mi nie odpowiada, gdyż w pewnym momencie książka zamieniła się w jakiś bezsensowny trójkąt miłosny.

Dla pocieszenia zostawiam ładne zdjęcie.

Ocena: 4+/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć