ebook Kwestia czasu
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 103)

Kwestia czasu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 29.00
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
29.00 zł
Inne proponowane
Po powrocie do Augustowa Edyta porządkuje swoje sprawy, Pruskowie szykują się na powiększenie rodziny i życie, jak się wydaje, zaczyna biec spokojnym rytmem. Jednak spokój nie jest pisany rodowi Prusków, a norma ma  w odniesieniu do nich zupełnie inną definicję.

Spokojny obiad w Starej Stanicy niespodziewanie przerywa tajemniczy gość, a komisarz Lewczyński musi zająć się sprawą makabrycznej zbrodni.
Gdzie podział się siostrzeniec Wilczyńskiego? Czy Edyta rozwiedzie się z Rafałem? Kim jest Bioderko? Wszystko się wyjaśni, to jedynie kwestia czasu...

Ostatnia część perypetii rodziny Prusków zaskakuje, bawi i wzrusza, pozwalając delektować się poszukiwaniem rozwiązania kilku zagadek.

Kwestia czasu od Małgorzata Starosta możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kiedy nieuchronnie zbliżałam się do ostatniego rozdziału Kwestii czasu Małgorzaty Starosty, towarzyszyły mi uczucia ambiwalentne. Z jednej strony chciałam jak najszybciej poznać zakończenie trzytomowej historii Edyty Prusko i jej niecodziennej rodziny, a z drugiej wiedziałam, że przewrócenie ostatniej kartki oznacza pożegnanie z bohaterami, do których tak się przywiązałam. Ale, jak to mówią, wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, to tylko kwestia czasu. Najważniejsze, że skończyło się tak, jak zaczęło: w dobrym stylu i na wysokim poziomie literackim.

Z radością po raz kolejny dałam się porwać do Augustowa, do rodzinnego domu Prusków, dokąd Edyta wróciła na dobre po rozstaniu z mężem, choć zabierając ze sobą pamiątkę w postaci rosnących pod sercem bliźniąt. Nie dla niej jednak spokojne życie w gronie najbliższych, bo Edyta zdaje się być magnesem na trupy. Generalnie fabułę można by opisać parafrazą cytatu Tytusa de Zoo: W Augustowie sobie tuptam, świeży trup tu, stary trup tam. Seria wysoce niepokojących zdarzeń ponownie doprowadzi do współpracy wrocławskiej i augustowskiej policji, choć i jedni i drudzy marzą, żeby już nigdy nie usłyszeć nazwiska Prusko - przynajmniej na drodze służbowej.

Autorka nie dała mi wyboru - znowu muszę chwalić. Pojawiłyby się jakieś niepotrzebne wątki, dziury fabularne, nachalna propaganda albo od biedy chociaż błędy językowe, to przynajmniej byłoby się do czego przyczepić, a tak? Znowu będę piać z zachwytu. Nuda! O ile jednak czytanie entuzjastycznych opinii może nudzić, tak czytanie Kwestii czasu z nudą nie miało nic wspólnego. Powieść wciąga od samego początku, wątki kryminalne zgrabnie przeplatają się z tymi rodzinnymi, a proporcje między humorem a tragedią są idealnie wyważone. Bardzo przypadły mi do gustu również wstawki z perspektywy mordercy - oczywiście nie zdradzające jego tożsamości.

Nie będę się rozwodzić nad bohaterami, bo już się nimi zachwycałam w recenzjach poprzednich części, więc tylko napiszę, że dalej żywię gorące uczucie do podkomisarza Bączka (zwłaszcza za tę jedną scenę pod koniec!), komisarz Lewczyński depcze mu po piętach, łajzy jednak szkoda, a Patinka i szef kuchni Emil dostarczyli mi mnóstwo rozrywki. O, właśnie - znalazłam jedną rzecz, do której mogę się przyczepić! Oni tam ciągle jedzą, przez co czytanie tej książki w trakcie diety powodowało u mnie niekontrolowane burczenie w brzuchu. Koniec żali.

Co tu dużo mówić - Pruskie baby, Wesela nie będzie! i Kwestia czasu to po prostu świetnie napisana trylogia, pełna inteligentnego humoru, ciekawych zagadek kryminalnych i wspaniałych bohaterów. Małgorzata Starosta udowadnia, że da się napisać dobrą komedię kryminalną (albo kryminał ironiczny - to określenie podoba mi się bardziej) nie uciekając się do żenujących gagów, wulgarnego języka i tworzenia głupkowatych postaci tylko po to, żeby czytelnik miał kogo wyśmiać. I choć ze smutkiem żegnam się z rodziną Prusków, to z niecierpliwością wyczekuję kolejnej powieści autorki, nowego grona bohaterów i nowych zbrodni. Jednego jestem pewna - z takim warsztatem i pomysłowością, Starosta na pewno nie popełni zbrodni na literaturze.


Ocena: 5+/6
©Tea Books Lover
Ależ ja spędziłam udanego Sylwestra. Co prawda najeździłam się między Augustowem a Wrocławiem, ale taki wieczór warty był każdego kilometra, który pokonałam w tę i z powrotem. Tak, dobrze się domyślacie. Wieczór spędziłam z ostatnią częścią Pruskich bab Małgorzaty Starosty. Koniec roku to i koniec serii. Chyba, że pani Małgorzata ulituje się nad czytelnikami i może zupełnie przypadkiem napisze kontynuację. Pożyjemy, zobaczymy.

Prawdę mówiąc po Pruskie baby sięgnęłam zupełnie przypadkiem, bo jak wiecie kocham debiuty, a pierwszy tom z serii był właśnie debiutem autorki, a po drugie zaintrygowały mnie różowe okładki. Przeczytała trzy tomy w porządku chronologicznym, bo tak należy je czytać i jestem zachwycona poczuciem humoru autorki, rodziną Prusków i oczywiście komisarzem Bączkiem. Uwiodła mnie Pani Małgorzata swoim intelektem i rodzinnymi tajemnicami ze zbrodniami w tle, a może powinnam powiedzieć zbrodniami z rodzinną tajemnicą? Jak zwał tak zwał. Sięgając po pierwszą część zupełnie nie spodziewałam się, że książki mnie tak wciągną, a nawet odważę się powiedzieć, że uzależniłam się od różowych okładek. I jak tu teraz funkcjonować?

W Kwestii czasu wszystko zaczyna się od powrotu. Edyta Prusko wraca z Wrocławia do rodzinnego Augustowa. Młoda kobieta chce uporządkować swoje rodzinne sprawy, pragnie się rozwieść z niewiernym Rafałkiem, ale przede wszystkim szykuje się do powiększenia rodziny. Nasza Edytka jest w błogosławionym stanie i spodziewa się bliźniaków. Zupełnie nieoczekiwanie pojawia się skruszony Rafał, który wszystko podobno przemyślał i chce uporządkować życie rodzinne. Jakby tego było mało to w pensjonacie nestorki rodu pojawia się tajemniczy mężczyzna, który jeszcze bardziej skomplikuje powiązania rodzinne bohaterów. Nad Augustowem wiszą czarne chmury, dochodzi do makabrycznej zbrodni, którą to próbuje rozwiązać Andrzej Lewczyński. Co ma Wrocław do Augustowa i odwrotnie? Sięgnijcie koniecznie i przekonajcie się jak doskonale autorka poukładała puzzle, żeby wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

Autorka po raz trzeci zaserwowała mi rewelacyjna komedię, pełną zbrodni i trupów, a wszystko to przedstawione w lekko zakrzywionym zwierciadle, bez zadęcia i niepotrzebnych analiz. To napisane pięknym językiem książki, przez które płyniemy i delektujemy się każdą stroną. Tu nie znajdziecie wulgarnego języka, a dialogi powalają na kolana. Chyba, że za wulgaryzm znacie kura przez wu, co niezmiernie przypadło mi do gustu i chyba sama zacznę posługiwać się tą kurą przez wu oczywiście.
Małgorzata Starosta wykreowała cała plejadę genialnych postaci, które można dosłownie jeść łyżkami. Ja mam swoich faworytów i myślę, że i Wy ich znajdziecie jeśli tylko zdecydujecie się sięgnąć po serię Pruskich bab, a gwarantuję, że nie będziecie żałować.

Małgorzata Starosta zostawiła lekko uchylone drzwi, które dają nadzieję na kontynuację. Ja w każdym bądź razie dopisuję autorkę do moich ulubionych i z niecierpliwością wyglądam zapowiedzi

Ocena: 5+/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć