ebook Kukułka i wrona - audiobook
3.77 / 5.00 (liczba ocen e-booka: 153)

Kukułka i wrona - audiobook
audiobook (mp3)

Wydawca:  SAGA Egmont
E-book - najniższa cena: 34.00
Audiobook - najniższa cena: 25.54
wciąż za drogo?
32.54 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
34.99 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
25.54 zł 20% rabatu
28.80 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Oto bilet do fascynującego świata dawnych wierzeń, magii i tajemnic

Wrena jednego dnia straciła wszystko. Ludzie, którym ufała, okazali się zdrajcami, a zawsze bezpieczny dom rodzinny – gniazdem żmij. Dlatego pomimo że matka ostrzegała ją przed duchami zamieszkującymi lasy, to właśnie tam szukała ratunku. Jak potoczą się losy Wreny? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem?

„Kukułka i wrona" to opowieść o świecie, w którym słowiańskie wierzenia są żywe, starzy bogowie stoją na straży ładu, a las kryje wiele tajemnic.

Kukułka i wrona - audiobook od Magdalena Wolff możesz już bez przeszkód słuchać formie audiobooka (mp3) lub bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Literatura, w której znajdę mitologię słowiańską, zawsze mnie ciekawiła. W końcu, co może być ciekawsze od naszych rodzimych mitów? Tak, wiem, mitologia grecka na przykład, pomińmy to. Pewnego dnia otrzymałam propozycję zapoznania się z książką Magdaleny Wolff, czyli Kukułką i wroną. Przyznaję się bez bicia, że trochę mi zeszło, nim się za nią zabrałam, ale w końcu ją przeczytałam i mogę Wam opowiedzieć o swoich przemyśleniach.

Wrena nigdy nie przypuszczała, że najbliżsi jej ludzie będą mogli ją zranić. Okazało się jednak, że są do tego, jak najbardziej zdolni, a jej rodzinny dom stał się gniazdem żmij. Dlatego też Wrena na przekór słowom matki postanowiła udać się do lasu na poszukiwanie jakiejś pomocy i pocieszenia. Jak zakończy się jej podróż? Czy odnajdzie nowych przyjaciół, czy też będzie zmuszona do powrotu?

Zacznę od głównej bohaterki, czyli wyżej wspomnianej Wreny. Jest to postać, która zaciekawiła mnie od samego początku i od tegoż samego momentu wzbudziła mój podziw. Odważyła się wejść samej do ciemnego lasu, w którym mogła spotkać tak naprawdę każdego. Zaimponowała mi też swoim uporem oraz wytrwałością, lecz jak dokładnie to przejawiała, nie zdradzę - musicie dowiedzieć się tego sami, ale gwarantuję Wam, że również możecie być pozytywnie zaskoczeni.

Bardzo spodobało mi się pióro Magdaleny Wolff, ponieważ sprawia ono, że lektura Kukułki i wrony upływa bardzo przyjemnie, lekko i szybko. Co więcej, na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka wykreowała swoich bohaterów - choć nie byli oni idealni, to ich kreacja jest naprawdę dobra i ciekawa. Ponadto, każdy z nich miał swój charakterek, którym może zjednać sobie czytelników lub całkowicie ich do siebie zniechęcić. Ja tak mam przykładowo z Babą Jagą, no nie mogę znieść tej kobiety.

Akcja prowadzona jest dwutorowo – mamy tutaj rozdziały z perspektywy Wreny i tego, co przeżywa, będąc z dala od swojego domu oraz pojawiają się też rozdziały, w których czytelnik przenosi swoją uwagę na dwór i w rodzinne strony głównej bohaterki, do których zawitali nieprzyjaciele. Przyznam się tutaj szczerze, że bardziej ciekawiły mnie właśnie te fragmenty dotyczące bezpośrednio Wreny i jej kolejnych “przygód”, choć sama nie wiem, dlaczego akurat tak się działo. Muszę też wspomnieć o wątku romantycznym, który nie do końca mi podpasował, chociaż z drugiej strony sprawił on, że jeszcze bardziej wciągnęłam się w tę powieść. Jak widzicie, same sprzeczności ze mnie wychodzą.

Podsumowując już moje słowa: Kukułka i wrona to bardzo dobrze napisana, ciekawa i zaskakująca powieść, w której słowiańskość obecna jest na każdej stronie i sprawia, że czytelnik całkowicie wsiąka w tę historię. Nie mogę doczekać się lektury kontynuacji, ponieważ ta pierwsza część zakończyła się tak, że nie mam pojęcia, co może wydarzyć się dalej. Jeżeli mitologia słowiańska znajduje się w kręgu Waszych zainteresowań, a ponadto lubicie literaturę obyczajową, to Kukułka i wrona może Was również oczarować.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Z zaciekawieniem sięgam po powieści, w których można znaleźć wątek słowiański. Lubię słowiańską mitologię, chociaż nie jestem specjalistką w tym temacie. Jednak wychodzę z założenia, że warto znać również własne mity, a nie tylko greckie czy rzymskie, o których uczy się w szkole. Również po Kukułkę i wronę sięgnęłam ze względu na obiecujący wątek słowiański. Czy było warto?

Warcisława z Jastrzębskich to najmłodsza dziedziczka rodu. Los sprawił, że również jedyna. Poznajemy ją w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Dziewczyna ucieka przed Noduńczykami, którzy napadli na jej gród i wybili całą jej rodzinę. Jeśli nie zdoła dopaść ściany lasu, pewnie ją też zabiją. Gna co sił, chociaż zdaje sobie sprawę, że i w lesie czyha wiele niebezpieczeństw. W tym momencie jednak wydają jej się one mniej straszne niż najeźdźcy. Kiedy trafia na chatę pośrodku lasu, postanawia prosić gospodarza o pomoc. Właścicielem domostwa okazuje się być postawny i przystojny mężczyzna, który jednak szybko zdradza Wrenie, że... nie jest człowiekiem. Dziewczyna jest jednak tak zdeterminowana, że nie dość, iż godzi się z tym, kim jest mężczyzna, to jeszcze decyduje się udać po pomoc do Baby Jagi. Kieruje nią chęć zemsty na najeźdźcach, a także konieczność zjednoczenia swojego ludu i odzyskania rodowych włości.

Historię tę możemy śledzić niejako z dwóch stron. Drugi tor narracyjny umiejscawia nas w otoczeniu Noduńczyków. Tutaj mamy do czynienia z królem Wilhelmem i jego poplecznikami. Jednym ze sprzymierzeńców króla jest jego brat, bękart z nieprawego łoża, którego łaska pana, a także błyskotliwy umysł wyniosły na wysokie stanowisko. Pojawiają się zarówno akcenty społeczne, jak i polityczne, dzięki którym możemy zorientować się trochę w tamtejszych zwyczajach i planach najeźdźców.

Jeśli chodzi o samą fabułę, to akcja jest dość wartka, a kolejne wątki przeplatają się płynnie, podsycając ciekawość. Jednak spodziewałam się trochę więcej słowiańskiego klimatu. Tymczasem tu i ówdzie pojawia się imię jakiegoś boga, a o zwyczajach i świętach słowiańskich właściwie nie ma nic. Coś, co wydaje mi się kompletnie niepotrzebne w tego typu powieści, to dość odważne sceny erotyczne. Ale może komuś przypadną one do gustu. Ja wolałabym poczytać raczej więcej o słowiańskich tradycjach, życiu tamtejszych ludzi, ale to ja.

Najciekawszą postacią wydaje się być Baba Jaga. Skryta i tajemnicza, a przy tym złośliwa i nieprzyjemna. Nigdy nie wiadomo, co wymyśli. Nieprzewidywalna, a zarazem myśląca o wszystkich konsekwencjach. Dodała tej powieści kolorytu.

Podsumowując, jeśli lubicie love story z odrobiną słowiańskiego klimatu, podsycaną wątkiem walki o zagrabione mienie, to Kukułka i wrona powinna Wam się spodobać. Aha, co ważne, to pierwszy tom serii. Kolejny będzie nosił tytuł Moc korzeni.

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć