ebook Najważniejszy
3.6 / 5.00 (liczba ocen: 10)

Najważniejszy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 26.78
wciąż za drogo?
29.30 złpremium: 18.90 zł Lub 18.90 zł
26.78 zł Lub 24.10 zł
31.50 zł
31.50 zł Lub 28.35 zł
25.60 zł
26.78 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Poruszająca opowieść o rodzicielstwie, niespełnionej miłości i sile rodzinnych więzów.

Martyna jest młoda, samotna mama czteroletniej dziewczynki. Jej kolejne związki z mężczyznami kończą się porażką. Kobieta nie potrafi zrozumieć, dlaczego tak się dzieje.
Nie potrafi, a może nie chce?
Jest ktoś, kto bardzo chciałby zbliżyć się do Martyny i wytłumaczyć, dlaczego w przeszłości ją opuścił, ale Martyna ma w sobie za dużo żalu i nie umie wybaczyć. Powoli jednak zaczyna dopuszczać do siebie myśl, ze może to właśnie w skomplikowanych relacjach z najważniejszym w jej życiu mężczyzna tkwi źródło wszystkich problemów i niepowodzeń.
Co wyniknie ze spotkania zagubionej kobiety, czteroletniego dziecka i mężczyzny, który wciąż nie potrafi zapomnieć o nieszczęśliwej miłości sprzed lat?

Rekomendacje: 

Najważniejszy to nie jest typowa cukierkowa historia. Znajdziecie w niej wiele gorzkawych elementów. Niemniej ta historia zdecydowanie rozgrzeje Wasze serce w zimowe, długie wieczory. Ja cudownie spędziłam z nią swój czas. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Książki Magdaleny Majcher zawsze biorę w ciemno, uwielbiam jej literacki styl, pomysły na fabułę i za każdym razem wiem, że to będzie dobra lektura. Przesłanie tej historii zrozumieją na pewno kobiety, które dorastały bez ojca. Zwykle jest im trudno zbudować relację z mężczyzną, a tym bardziej znów mieć kontakt z własnym ojcem (o ile to możliwe?).  - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka książkoholiczka 

Najważniejszy od Magdalena Majcher możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Było to moje pierwsze spotkanie z pisarką, takie samodzielne przy powieści. Czytałam jej opowiadania, ale jak sami wiecie, krótka forma to całkiem co innego niż cała powieść. I wreszcie, zaczęłam czytać. Lekko przemyka się ze stronicy na stronicę, nie ma jakichkolwiek blokad podczas czytania. Mogę wręcz się przyznać, że wciągnęłam się w przedstawioną mi historię. Po prostu weszłam do świata bohaterów i uwierzcie mi, śledziłam z wielkim zainteresowaniem to, co się dzieje i czekałam na to, co się wydarzy. Nie wiedziałam, jaka będę po skończeniu książki, niemniej jednak im dalej, to robiło się jeszcze ciekawiej. Magdalena Majcher posługuje się przystępnym piórem, które naprawdę przyjemnie się czyta. Myślę, że niejeden z Was polubiłby się z jej stylem i nie dostrzegł tutaj żadnych wad. Ja nie dostrzegłam.

Co prawda na początku ogromnie zaminusowała mi główna bohaterka, Martyna. Okej, miała te dwadzieścia trzy lata, ale mimo to, nie usprawiedliwiało to jej zachowania... Ma czteroletnią córkę, a ojciec jej dziecka jest naprawdę w porządku gościem. Niemniej te jej czyny, sytuacje, w które się pakowała, czy same słowa, okropnie mnie irytowały. Wydawała mi się ogromnie niedojrzałą kobietą i gdzieś tam już do samego końca, nie byłam w stanie wykrzesać w kierunku do niej więcej jakichkolwiek pozytywnych emocji.
Pojawia się tutaj kilku bohaterów, ale nie chcę zbyt wiele zdradzać, bo bez tego książka nie byłaby tak ciekawa. Koniecznie musicie sięgnąć po tę historię, by poznać całą resztę postaci i wtedy podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami, byłabym wdzięczna.
Uważam, że pisarka spisała się na medal z charakterystyką bohaterów - i, mimo iż Martyna działała mi na nerwy to była dobrze stworzoną postacią.

Irytowała ta Martyna, robiła głupie rzeczy, sama była o nich przekonana po pewnym czasie, ALE. Czułam razem z nią wiele emocji, co jest dla mnie ważne, nawet bardzo. Lubię czytać historie, z których można czerpać wiele i zapomnieć chociaż na chwilę o sobie, o swoich problemach. Tutaj mi się to udało. Może nie płakałam jak bóbr, ale odczuwałam emocje razem z bohaterami i z tego powodu cieszę się niezmiernie.
Warto też wspomnieć o wartościach życiowych, jakie możemy odczytać nie tylko między wierszami, ale i z zachowania naszych postaci. Taka historia jak w recenzowanej dzisiaj książce, mogłaby się wydarzyć w naszym otoczeniu. I wcale nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś z Was był w podobnej sytuacji jak Martyna. Dlatego też niewątpliwym plusem dla autorki jest fakt, że napisała coś, co może mieć miejsce w naszym życiu, co jest prawdziwe. Nie było tutaj koloryzowania świata, nie było naginania rzeczywistości.

Akcja ma swoje odpowiednie tempo, dzieje się tutaj wiele... Ale mamy też piękne opisy krajobrazu i samej zimy! Oh, wreszcie trafiłam na taką książkę, w której czuć tę zimę! W której jest śnieg i jest klimat świąt, jest Wigilia i jest... jest to coś. A przeczytałam w grudniu kilka pozycji nazwanych świątecznymi i niestety, nie każda zasługiwała na to miano. A ta, zimowa opowieść powinna trafić w Wasze ręce możliwie jak najszybciej, gdyż poczujecie ten klimat, mimo braku śnieżnego puchu za oknem.

Polecam ją Wam z całego serca, jest to niewątpliwie jedna z najlepszych historii. Długo zastanawiałam się, jak ją ocenić, jednak zdecydowałam w końcu, że w pełni zasługuje na 5,5/6 gwiazdek. I tym samym od razu trafia na listę najlepszych książek, już nowego, 2021 roku. Zdecydowanie musicie po nią sięgnąć. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i na pewno będę sięgać po pozostałe historie. Przynajmniej taki mam plan, na całe dwanaście miesięcy. Jedna z jej powieści już czeka na stosie hańby, więc jestem spokojna, bo coś tam tej autorki mam przy sobie. Polecam.

Ocena: 5+/6
©Tylko magia słowa
Książki Magdaleny Majcher zawsze biorę w ciemno, uwielbiam jej styl pisania, pomysły na fabułę i za każdym razem wiem, że to będzie dobra lektura. Zapraszam na moją opinię o Najważniejszym.

Martyna Gajewska zaszła w ciążę będąc licealistką i obecnie jest samotną mamą czteroletniej córeczki. Na szczęście ma dobry kontakt z ojcem Melki, który nadal jest obecny w życiu córki, niemniej ich związek nie przetrwał. Martyna nie ma pewności siebie, wchodzi w związki z innymi mężczyznami, ale one kończą się porażkami. Kobieta nie wie co robi źle i czemu nie może znaleźć miłości w życiu. Często w myślach wraca do swojej przeszłości i nie rozwiązanych spraw.

Jest jednak jedna osoba, daleko w górach, która bardzo chciałaby się do niej zbliżyć. Martyna przez długi czas nie reaguje na wiadomości od NIEGO, jednak w skutek problemów zdrowotnych córki decyduje się na wyjazd do najważniejszego w jej życiu mężczyzny.

Najważniejszy to książka, która pozwoliła mi się oderwać od problemów i przenieść w górskie, zimowe klimaty (bo przecież oficjalnie nie wolno wyjeżdżać). Jak zawsze autorka mnie nie zawiodła, historia o trudnym temacie, odrzuceniu, relacjach między najbliższymi, ale przede wszystkim o przebaczeniu.

Przesłanie tej historii zrozumieją na pewno kobiety, które dorastały bez ojca. Zwykle jest im trudno zbudować relację z mężczyzną, a tym bardziej znów mieć kontakt z własnym ojcem (o ile to możliwe). To jest książka, która dokładnie pokazuje, że nigdy nie można ocenić zachowania drugiej osoby, nie wysłuchawszy jej.

Podobało mi się to, że choć historia nie jest łatwa to dużo w niej nadziei na lepsze jutro. Po lekturze tej książki poczułam taką pewną błogość, wpadłam w refleksję, dlatego gorąco polecam. Kto zna pióro autorki, wie czego można się spodziewać.

Niektórzy zaliczają tę książkę do świątecznych, tu bym polemizowała. Akurat ta historia nadaje się do czytania o każdej porze roku, mało w niej akcentów bożego Narodzenia, przez co jest bardziej uniwersalna.

Ocena: 4+/6
©Matka książkoholiczka
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Główną bohaterką najnowszej świątecznej powieści Magdaleny Majcher jest Martyna Gajewska, dwudziestotrzyletnia samotna mama czteroletniej Melki. Pomimo, że Przemek, ojciec dziewczynki stanął na wysokości zadania i jest oddanym ojcem dla małej, związek obojga nie wytrzymał tej próby, którą było założenie rodziny. Martyna stara się więc nie tylko być najlepszą matką dla swojej ukochanej córki, ale również poukładać swoje życie na nowo. By to jednak zrobić, kobieta musi zmierzyć się ze swoją rodzinną tragiczną historią. Martyna postanawia więc odwiedzić pewnego mężczyznę, którego wiadomości ignorowała od wielu miesięcy. Czy kobieta jest gotowa przebaczyć Markowi doznane krzywdy i dać mężczyźnie szansę? Jedno jest pewne – ta podróż na zawsze odmieni jej życie.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej...

Najważniejszy to powieść, która totalnie zachwyciła mnie swoim zimowym klimatem. Odnalazłam w niej nie tylko wzruszenie, ale także, przede wszystkim niesamowite ciepło i cały ogrom nadziei. Niemal od pierwszych stron cudownie odnalazłam się w tej historii, w jej nastroju, w jej tempie i wśród jej bohaterów, którzy stali mi się bardzo bliscy. I tu muszę zaznaczyć, że Magdalena Majcher stworzyła naprawdę niesamowitą ich galerię. Właściwie każda z postaci występujących w tej książce wzbudziła moją ogromną sympatię. Każdy z bohaterów wnosi coś do tej historii. Pomimo, że nie zawsze było mi po drodze z Martyną, to kibicowałam jej całą sobą by udało jej się rozliczyć przeszłość i ułożyć swoje życie na nowo. Myślę, że wiele czytelniczek może odnaleźć w jej postaci odrobinę siebie. Dziewczyna bowiem zdecydowanie ma swój charakter a jej potrzeba bycia kochaną jest przecież niezwykle uniwersalna. Bardzo przypadli mi również do gustu bohaterowie drugoplanowi tej powieści. Jest w nich taka zwyczajna, życiowa życzliwość do świata i do siebie nawzajem. Dzięki temu ta książka zdawała się być przepełniona takim światełkiem dobroci. Niestety, byłam niesamowicie zawiedziona finałem tej powieści. Z całego serca liczyłam na to, że sprawy potoczą się jednak inaczej. Z przyjemnością dopisałam jednak w swojej głowie inne zakończenie tej historii.

Podsumowując: Najważniejszy to nie jest typowa cukierkowa historia. Znajdziecie w niej wiele gorzkawych elementów. Niemniej ta historia zdecydowanie rozgrzeje Wasze serce w zimowe, długie wieczory. Ja cudownie spędziłam z nią swój czas.

Komu polecam?

Wiem, że na rynku wydawniczym jest cały ogrom powieści z tematem świąt w tle. Uważam jednak, że Najważniejszy to pozycja, która w Waszym zestawieniu powinna się znaleźć obowiązkowo, jeśli lubicie takie klimaty. Śmiało możecie po tę książkę sięgnąć jednak w każdym okresie, bo to zwyczajnie cudowna lektura, którą z całego serca Wam polecam.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć