ebook Niegrzeczny manager
4.32 / 5.00 (liczba ocen: 20827) Ilość stron (szacowana): 448

Niegrzeczny manager
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.74
Audiobook - najniższa cena: 27.93
wciąż za drogo?
Virtualo#BF2020
Virtualo#BF2020
30.30 złpremium: 18.18 zł Lub 18.18 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
27.90 zł
30.30 zł Lub 27.27 zł
20.74 zł
20.74 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (10)
Inne proponowane

Bestseller „USA Today”. Rozpalająca wszystkie zmysły historia o miłości, która narodziła się 10 tysięcy metrów nad ziemią! Manager sztywniak wrzuca trochę na luz: zakochuje się w fotografce kapeli, którą od lat prowadzi. Istnieje jednak spore niebezpieczeństwo, że jego perfekcjonizm zniszczy to, co dopiero mogłoby się między nimi narodzić…

Gabriel „Scottie” Scott, manager największego zespołu rockowego na świecie, jest człowiekiem chłodnym i zdystansowanym, który wymaga perfekcjonizmu od wszystkich, również od siebie. W czasie lotu do Londynu poznaje fotografkę, Sophie Darling – dziewczyna siedzi obok niego i działa Scottiemu na nerwy. Doprawdy trudno o większe niedopasowanie niż tych dwoje.
Po kilku godzinach dyskusji i innych niespodziewanych zdarzeń rozstają się z wyrazami szacunku i przekonaniem, że już nigdy więcej się nie zobaczą. Gdy okazuje się, że pracodawcą, z którym dziewczyna ma umówione spotkanie, jest właśnie Scottie, a kandydatem na stanowisko oficjalnego fotografa jego zespołu jest panna Darling, oboje przeżywają szok. Mimo że dzieli ich właściwie wszystko, z każdym dniem napięcie między nimi narasta...

Niegrzeczny manager od Kristen Callihan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Mimo iż nie miałam przyjemności czytać pierwszej części z serii VIP, to z ciekawością sięgnęłam po Niegrzecznego managera. Jak myślicie lektura przypadła mi do gustu?
No cóż... zapraszam na krótką recenzję.

Jeżeli podobnie do mnie nie znacie Niegrzecznego idola, a chcielibyście sięgnąć po Managera, to nic nie stoi na przeszkodzie. Otóż historia Sophie i Gabriela jest tak napisana, że jej poprzednika nie musicie wcale znać. W tym przypadku skupimy się wyłącznie na tej parze, a niektóre wątki są tak wplecione, że z łatwością odnajdujemy się w całej opowieści.

Sophie poznaje Gabriela w samolocie, gdy leci na rozmowę o pracę. Gabriel wykłóca się ze stewardesą, że specjalnie zapłacił za dwa miejsca w samolocie, aby nikt koło niego nie siedział. Wskutek jakiegoś nieporozumienia jego miejsce zajmuje Sophie Darling. Nie przypuszcza, że ta z pozoru niewinna pomyłka odmieni jego poukładane życie. Mimo złego początku Sophie zaczyna rozmowę w zabawny i dowcipny sposób, zjednując sobie tym samym niezadowolonego współtowarzysza. Gabriel nie pozostając jej dłużny w rozmowie, podejmuję rozmowę. Między tą dwójką pomalutku nawiązuje się cienka linia sympatii. Nawet nie zauważają, kiedy lot dobiega końca. Oczywiście jak można się domyślić na koniec podróży, okazuje się, że Gabriel Scott będzie nowym przełożonym rozgadanej dziewczyny. Sophie to fotografka, która ma dbać o medialny wizerunek zespołu muzycznego podczas zorganizowanej trasy koncertowej, którego to managerem jest właśnie Scottie.

Wykreowanych głównych bohaterów nie da się nie lubić. Sophie to młoda, przebojowa dwudziestopięciolatka, która kocha życie, takim jakiem jest. A przy tym niesamowita z niej gaduła. Gabriel natomiast to przystojny, bardzo tajemniczy mężczyzna, który dba o swoich najbliższych. Nigdy nie pozwala sobie nawet na odrobinę luzu. Ceni sobie swoją prywatność nade wszystko, nikogo do siebie nie dopuszcza i oddziela się niewidzialnym murem. Nie dostrzega, jak bardzo jego najbliżsi go kochają. Co wyniknie z połączenia tych dwóch skrajnie różnych osób, oczywiście dowiecie się zaczytując się w Niegrzecznym managerze.

Przyznaję, że początkowo pomysł na pierwsze spotkanie głównej pary wydał mi się dość banalny i oklepany, ale w sumie bawiłam się bardzo dobrze i całkiem sympatycznie spędziłam czas. Dla mnie trochę za dużo było tego wzbraniania się Sophie i Gabriela. Próbowali się przekonywać prawie przez większość książki. Mimo to ogromnym plusem jest to, że od razu nie lądują w łóżku, zanim się dobrze poznają. Bardzo fajne dialogi i cięte riposty dodawały prawdziwego smaczku. Polecam ją jak najbardziej i na pewno umili każdemu te chłodne jesienne wieczory.

Ocena: 4/6
©Książka w autobusie
Ostatnio trudno w literaturze kobiecej jest mi znaleźć coś na prawdę przykuwającego uwagę. Jeśli nie książki przesiąknięte bezsensownym erotyzmem i wulgarnością, to znów książki bardziej obyczajowe niż romansowe, w których przez większość fabuły ktoś jest nieszczęśliwy. Na tym tle najnowsza powieść Callihan to skarb warty każdej ceny.

Już pierwszy tom serii pod tytułem Niegrzeczny idol był całkiem fajny, ale to właśnie Niegrzeczny manager skradł moje serce od pierwszego wejrzenia. Gabriel, czyli tytułowy manager kapeli rockowej, to facet który nie nadaje się zbytnio na romantycznego bohatera. Owszem jest przystojny i bogaty, ale poza tym to pracoholik, sztywniak i mistrz opryskliwości. Czyżbym miała słabość do takiego typu mężczyzn?

Sophie natomiast to lekko nadpobudliwa, wesoła dziewczyna, która postanowiła nie zrażać się postawą Gabriela. Dostrzegła ona w nim słabość, ukrytą za murem cynizmu i nieustępliwości.

Największą zaletą tej książki jest chemia między bohaterami. Narasta ona przez ponad połowę powieści, ciągle podgrzewając atmosferę, ale nie spalając jej przedwcześnie. Bo to wcale nie skonsumowanie związku jest najfajniejsze. To spojrzenia, wspólne spędzanie czasu, to pożądanie, które choć kontrolowane ciągle pali się żywym ogniem, przykuwając naszą uwagę.

Niestety na fali mody na niegrzeczne erotyki. Całkiem neutralny tytuł oryginału czyli Manager został w polskim wydaniu przemianowany na Niegrzecznego managera, co może zmylić fanki książek, w których nie fabuła jest najważniejsza a relacje między bohaterami są czysto fizyczne. Za to czytelniczki, takie jak ja, mogą odrzucić tę historię, co byłoby niepowetowana szkodą.

Cieszę się bardzo, że udało mi się trafić na tę powieść. I myślę, że może nawet ją kiedyś powtórzę, choć co do zasady tego nie robię. Zazwyczaj szkoda mi czasu na czytanie znanej już historii ponownie. Ale z Gabrielem i Sophie na prawdę żal się rozstawać.

Ocena: 5+/6
©Szczypta Kasi
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć