ebook Niegrzeczny manager
4.3 / 5.00 (liczba ocen: 21701) Ilość stron (szacowana): 448

Niegrzeczny manager
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.90
Audiobook - najniższa cena: 23.90
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
-8% 20.90 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
31.90 zł
22.33 zł
23.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Bestseller „USA Today”. Rozpalająca wszystkie zmysły historia o miłości, która narodziła się 10 tysięcy metrów nad ziemią! Manager sztywniak wrzuca trochę na luz: zakochuje się w fotografce kapeli, którą od lat prowadzi. Istnieje jednak spore niebezpieczeństwo, że jego perfekcjonizm zniszczy to, co dopiero mogłoby się między nimi narodzić…

Gabriel „Scottie” Scott, manager największego zespołu rockowego na świecie, jest człowiekiem chłodnym i zdystansowanym, który wymaga perfekcjonizmu od wszystkich, również od siebie. W czasie lotu do Londynu poznaje fotografkę, Sophie Darling – dziewczyna siedzi obok niego i działa Scottiemu na nerwy. Doprawdy trudno o większe niedopasowanie niż tych dwoje.
Po kilku godzinach dyskusji i innych niespodziewanych zdarzeń rozstają się z wyrazami szacunku i przekonaniem, że już nigdy więcej się nie zobaczą. Gdy okazuje się, że pracodawcą, z którym dziewczyna ma umówione spotkanie, jest właśnie Scottie, a kandydatem na stanowisko oficjalnego fotografa jego zespołu jest panna Darling, oboje przeżywają szok. Mimo że dzieli ich właściwie wszystko, z każdym dniem napięcie między nimi narasta...

Rekomendacje: 

Pisarka postawiła na kontrastowe charaktery, co dało pole do popisu by pokazać różnice, lecz także zabawne sytuacje z tego wynikające. Nie zapomniała również o pikantniejszych wątkach, narastających w swej intensywności i nie od razu podane wprost, dopasowane do całości, tak by stały się jej częścią. Nie tak łatwo utrzymać lekki klimat, tak by nie stracił swej świeżości, ale Callihan się to udało. - Katarzyna pessel - Taki jest świat

Wykreowanych głównych bohaterów nie da się nie lubić. Bardzo fajne dialogi i cięte riposty dodawały prawdziwego smaczku. Polecam ją jak najbardziej i na pewno umili każdemu te chłodne jesienne wieczory. - Magdalena Fraszczak vel Jószczak- Książka w autobusie

Największą zaletą tej książki jest chemia między bohaterami. Narasta ona przez ponad połowę powieści, ciągle podgrzewając atmosferę, ale nie spalając jej przedwcześnie. Bo to wcale nie skonsumowanie związku jest najfajniejsze. To spojrzenia, wspólne spędzanie czasu, to pożądanie, które choć kontrolowane ciągle pali się żywym ogniem, przykuwając naszą uwagę. - Szczypta Kasi

Niegrzeczny manager od Kristen Callihan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Od przypadku czasem wszystko się zaczyna, bez niego nie byłoby ciągu dalszego, nie doszłoby do niczego. Potem już wystarczy by los odpowiednio wykorzystał okoliczności i rzucił kolejną szansę, jeśli trafi na podatny grunt to cała reszta jest już historią. Wcale nie do końca przewidywalną, bo tam gdzie w grę wchodzą uczucia wszystko wydarzyć się może.

Nowa pracy Sophie jest marzeniem wielu, ma okazję poznać jeden z najlepszych zespołów muzycznych świata i wraz z nimi podróżować. Wielu fotografów oddałoby dużo za taką szansę. Gdzie jest „ale” w tym urzeczywistnionym marzeniu? Gabriel Scott, manager kapeli i najbardziej sztywny pracoholik jakiego dziewczyna do tej pory spotkała. Prawdziwy profesjonalista, mający konkretne oczekiwania. Kłopot w tym, że tych dwojga było sąsiadami w samolocie podczas kilkugodzinnego lotu i poznało się od tej ciut gorszej strony, zwłaszcza on pokazał się od niej. No cóż, w tym przypadku można przymknąć oko na pewne minusy, zwłaszcza, że plusy wszystko wynagradzają. Pozostaje tylko nie wchodzić na wojenną ścieżkę z Scottem, a co gdy będzie ona zupełnie inna niż sami zainteresowani mogli przypuszczać? Poza tym, co oczywiste Sophie dostrzega kogoś więcej niż surowego szefa w osobie Gabriela. A co on widzi? Kogoś kto jest jego przeciwieństwem, lecz one często przyciągają się …

Piękny i bestia? Nie do końca, bo to, co widoczne na pierwszy rzut oka bywa tylko pozorem, maską bądź tarczą, ale kiedy sięgnie się głębiej dopiero odkrywa się prawdę. Kristen Callihan w jednej historii połączyła humor, gorącą miłość oraz znajomość ludzkich charakterów, dla każdego wątku znalazła odpowiednią chwilę by go postawić na pierwszym planie oraz wpleść w całość. Lektura Niegrzecznego managera jest doskonałą propozycją nie tylko na jesienne lub zimowe wieczory, ale na każdy moment kiedy po prostu chcemy dobrej rozrywki, wyrazistych postaci oraz pełnych emocji perypetii. Tych elementów na pewno nie brakuje, na nich zbudowano opowieść, mającej w sobie rockandrollowego ducha, w której główną rolę odgrywają bohaterowie, jacy swoje prawdziwe „ja” skrywają przed wszystkimi, czasem nawet przed samym sobą, zresztą pragnienia również. Pisarka postawiła na kontrastowe charaktery, co dało pole do popisu by pokazać różnice, lecz także zabawne sytuacje z tego wynikające. Nie zapomniano również o pikantniejszych wątkach, narastających w swej intensywności i nie od razu podane wprost, dopasowane do całości, tak by stały się jej częścią. Nie tak łatwo utrzymać lekki klimat, tak by nie stracił swej świeżości, a z drugiej strony nie poszedł w kierunku spłycenia, Kristen Callihan udało się po raz kolejny uderzać w lżejsze tony i go nie zafałszować. Zwyczajność i gwiazdorstwo świetnie się sprawdzają, zwłaszcza jeśli ma się pomysł jak pokazać je od kulis, gdzie spektakularność spotyka się z codziennością, a dwoje ludzi z całkiem innych światów poznają się tak jak wcześnie sobie na to nie pozwolili. Niegrzeczny manager można czytać jako kontynuację, ale także rozpocząć od tego tomu, by po zakończeniu sięgnąć po pierwsza część, obie są dobrą rozrywką czytelniczą, w jakiej jest miejsce na emocje i pokazanie bliskości dwojga ludzi.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Mimo iż nie miałam przyjemności czytać pierwszej części z serii VIP, to z ciekawością sięgnęłam po Niegrzecznego managera. Jak myślicie lektura przypadła mi do gustu?
No cóż... zapraszam na krótką recenzję.

Jeżeli podobnie do mnie nie znacie Niegrzecznego idola, a chcielibyście sięgnąć po Managera, to nic nie stoi na przeszkodzie. Otóż historia Sophie i Gabriela jest tak napisana, że jej poprzednika nie musicie wcale znać. W tym przypadku skupimy się wyłącznie na tej parze, a niektóre wątki są tak wplecione, że z łatwością odnajdujemy się w całej opowieści.

Sophie poznaje Gabriela w samolocie, gdy leci na rozmowę o pracę. Gabriel wykłóca się ze stewardesą, że specjalnie zapłacił za dwa miejsca w samolocie, aby nikt koło niego nie siedział. Wskutek jakiegoś nieporozumienia jego miejsce zajmuje Sophie Darling. Nie przypuszcza, że ta z pozoru niewinna pomyłka odmieni jego poukładane życie. Mimo złego początku Sophie zaczyna rozmowę w zabawny i dowcipny sposób, zjednując sobie tym samym niezadowolonego współtowarzysza. Gabriel nie pozostając jej dłużny w rozmowie, podejmuję rozmowę. Między tą dwójką pomalutku nawiązuje się cienka linia sympatii. Nawet nie zauważają, kiedy lot dobiega końca. Oczywiście jak można się domyślić na koniec podróży, okazuje się, że Gabriel Scott będzie nowym przełożonym rozgadanej dziewczyny. Sophie to fotografka, która ma dbać o medialny wizerunek zespołu muzycznego podczas zorganizowanej trasy koncertowej, którego to managerem jest właśnie Scottie.

Wykreowanych głównych bohaterów nie da się nie lubić. Sophie to młoda, przebojowa dwudziestopięciolatka, która kocha życie, takim jakiem jest. A przy tym niesamowita z niej gaduła. Gabriel natomiast to przystojny, bardzo tajemniczy mężczyzna, który dba o swoich najbliższych. Nigdy nie pozwala sobie nawet na odrobinę luzu. Ceni sobie swoją prywatność nade wszystko, nikogo do siebie nie dopuszcza i oddziela się niewidzialnym murem. Nie dostrzega, jak bardzo jego najbliżsi go kochają. Co wyniknie z połączenia tych dwóch skrajnie różnych osób, oczywiście dowiecie się zaczytując się w Niegrzecznym managerze.

Przyznaję, że początkowo pomysł na pierwsze spotkanie głównej pary wydał mi się dość banalny i oklepany, ale w sumie bawiłam się bardzo dobrze i całkiem sympatycznie spędziłam czas. Dla mnie trochę za dużo było tego wzbraniania się Sophie i Gabriela. Próbowali się przekonywać prawie przez większość książki. Mimo to ogromnym plusem jest to, że od razu nie lądują w łóżku, zanim się dobrze poznają. Bardzo fajne dialogi i cięte riposty dodawały prawdziwego smaczku. Polecam ją jak najbardziej i na pewno umili każdemu te chłodne jesienne wieczory.

Ocena: 4/6
©Książka w autobusie
Ostatnio trudno w literaturze kobiecej jest mi znaleźć coś na prawdę przykuwającego uwagę. Jeśli nie książki przesiąknięte bezsensownym erotyzmem i wulgarnością, to znów książki bardziej obyczajowe niż romansowe, w których przez większość fabuły ktoś jest nieszczęśliwy. Na tym tle najnowsza powieść Callihan to skarb warty każdej ceny.

Już pierwszy tom serii pod tytułem Niegrzeczny idol był całkiem fajny, ale to właśnie Niegrzeczny manager skradł moje serce od pierwszego wejrzenia. Gabriel, czyli tytułowy manager kapeli rockowej, to facet który nie nadaje się zbytnio na romantycznego bohatera. Owszem jest przystojny i bogaty, ale poza tym to pracoholik, sztywniak i mistrz opryskliwości. Czyżbym miała słabość do takiego typu mężczyzn?

Sophie natomiast to lekko nadpobudliwa, wesoła dziewczyna, która postanowiła nie zrażać się postawą Gabriela. Dostrzegła ona w nim słabość, ukrytą za murem cynizmu i nieustępliwości.

Największą zaletą tej książki jest chemia między bohaterami. Narasta ona przez ponad połowę powieści, ciągle podgrzewając atmosferę, ale nie spalając jej przedwcześnie. Bo to wcale nie skonsumowanie związku jest najfajniejsze. To spojrzenia, wspólne spędzanie czasu, to pożądanie, które choć kontrolowane ciągle pali się żywym ogniem, przykuwając naszą uwagę.

Niestety na fali mody na niegrzeczne erotyki. Całkiem neutralny tytuł oryginału czyli Manager został w polskim wydaniu przemianowany na Niegrzecznego managera, co może zmylić fanki książek, w których nie fabuła jest najważniejsza a relacje między bohaterami są czysto fizyczne. Za to czytelniczki, takie jak ja, mogą odrzucić tę historię, co byłoby niepowetowana szkodą.

Cieszę się bardzo, że udało mi się trafić na tę powieść. I myślę, że może nawet ją kiedyś powtórzę, choć co do zasady tego nie robię. Zazwyczaj szkoda mi czasu na czytanie znanej już historii ponownie. Ale z Gabrielem i Sophie na prawdę żal się rozstawać.

Ocena: 5+/6
©Szczypta Kasi
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć