ebook Kraina Zeszłorocznych Choinek
4.02 / 5.00 (liczba ocen: 27)

Kraina Zeszłorocznych Choinek
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

E-book - najniższa cena: 14.90
wciąż za drogo?
14.90 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
25.52 zł Lub 22.97 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
24.24 zł 20% rabatu
24.65 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (10)
Inne proponowane

Autorka bestsellerowej serii „Cztery Płatki Śniegu” zaprasza nas w kolejną podróż do świata pełnego zimowej magii. W pewien listopadowy poranek w urokliwym miasteczku swoje podwoje otwiera sklepik ze świątecznymi dekoracjami o intrygującej nazwie „Kraina Zeszłorocznych Choinek”. Wkrótce stanie się on miejscem, w którym szczęście i przyjaźń będą spotykać się z tęsknotą i samotnością…

Sklep jest wyjątkowy; nie ma w nim dwóch takich samych ozdób, nie ma też cen. Jego wnętrze wypełnia atmosfera ciepła i miłości, a każdy z klientów znajduje w nim nie tylko idealną choinkową dekorację, bombkę czy aniołka, ale coś jeszcze… To właśnie tutaj splatają się drogi i losy mieszkańców miasteczka oraz przyjezdnych. Powracają wspomnienia dawnych uczuć i strat, nawiązują się nowe miłości i przyjaźnie.
Czy wszystkie relacje uda się naprawić przed wigilijnym wieczorem? Skąd wzięła się nazwa sklepu? I jak wiele wspólnego ma z miejscem, do którego odchodzą choinki, kiedy kończy się Gwiazdka?

Rekomendacje:

Jeśli zastanawiacie się jaką książkę kupić komuś pod choinkę, to właśnie TĘ. Nadaje się na prezent dla babć, mam czy znajomych książkoholików. Między kartami znajdziecie to co trzeba: szczyptę magii, dużą dawkę humoru, zapach świąt, miłość oraz bardzo ważne przesłanie... Jak dla mnie najlepsza książka Joanny Szarańskiej z tych obyczajowych czy też świątecznych. - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka książkoholiczka

Akcja powieści jest dynamiczna, a losy bohaterów przeplatają się w dość nieoczekiwany sposób. Muszę przyznać, że opowiadana przez Joannę Szarańską historia bardzo mnie wciągnęła. Nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie. Utwierdziłam się w przekonaniu, że sięgnę po każdą kolejną książkę tej autorki. Finał jest rewelacyjny. - Katarzyna Chojnacka-Musiał - Bibliotecznie

Historia ta jest przecudowna. Na początku nieco ciężko było mi zacząć, ale jak już się zaczęło, to wciągnęło mnie na maksa! Jest to fantastyczna lektura na poprawę nastroju i humoru. - Kasia - Księgozbiór Kasiny 

Kraina Zeszłorocznych Choinek od Joanna Szarańska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wiem, że książki świąteczne raczej nakazuje się czytać w grudniu, ale nikt mi nie zabroni lektury takich powieści w styczniu, prawda? Zwłaszcza że za oknem iście zimowa aura, sypiący śnieg i mróz - nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej atmosfery do czytania świąteczno-zimowej historii. Postanowiłam sięgnąć po Krainę Zeszłorocznych Choinek, ponieważ zaciekawił mnie opis, a także okładka - wybaczcie, ale okładkowa sroka ze mnie nie wyjdzie nigdy.

Książka przedstawia historię kilku bohaterów, którzy z pozoru nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego, jednakże łączy ich całkiem sporo. Każda z tych postaci przeszła w życiu sporo, począwszy od najmłodszego Antka, aż po najstarszego Józefa. Święta za pasem, więc teoretycznie wszyscy powinni odczuwać radość, a pomóc może im w tym nowo otwarty sklepik: Kraina Zeszłorocznych Choinek. Każdy, kto do niego wejdzie, poczuje prawdziwe święta i wróci myślami do lat dziecięcych, kiedy Boże Narodzenie było czymś tak wyczekiwanym. To właśnie tu splatają się losy mieszkańców miasteczka oraz przyjezdnych.

Przyznam szczerze, że kiedy zaczęłam lekturę tej powieści, nie potrafiłam się w nią wgryźć. Pierwsze rozdziały mnie trochę nudziły i raczej nie napawały entuzjazmem. Dopiero po jakimś czasie poczułam prawdziwe oczarowanie tą historią oraz naprawdę pragnęłam poznać przedstawionych bohaterów bliżej. Czy mi się to udało? Jak najbardziej.

Wśród wszystkich wymienionych postaci najbardziej polubiłam Ninę. Jest to młoda dziewczyna, która jest przesympatyczna, ciepła i naprawdę cierpliwa (jeżeli ktoś już czytał tę powieść, może domyślać, co mam na myśli, pisząc o cierpliwości). Przyznam również, że w pewnym stopniu poczułam, że ta bohaterka jest mi bliska. Być może to dlatego, że jej podejście do życia jest mi znajome z własnego doświadczenia? Z łatwością polubić można i pana Józefa, który ma bardzo dobre serce i tym mnie kupił całkowicie. Zupełne przeciwieństwo jego siostry, której nie potrafiłam znieść. Postać Antka, czyli dziecka, które próbuje odnaleźć tę świąteczną radość, mnie poruszyła, choć momentami ten urwis doprowadzał mnie do szału.

Kreacja przedstawionych bohaterów bardzo mi przypadła do gustu i podczas lektury nie miałam takiego wrażenia, jakby były to postacie papierowe. Każdy z nich miał swój charakter, a to zawsze się chwali. Do stylu pisania Joanny Szarańskiej również nie mogę się przyczepić, ponieważ książka została napisana przyjemnym językiem, dzięki któremu jej przeczytanie zajęło mi mniej czasu i absolutnie zachwyciło. Czy to ma sens? Mam nadzieję. Nadal jest we mnie sporo różnych emocji, ponieważ ta historia sprawiła, że powróciłam myślami do swojego dzieciństwa i przysięgam, że udało mi się przypomnieć tę świąteczną atmosferę, jaka wówczas panowała. Coś pięknego.

Kraina Zeszłorocznych Choinek to historia pełna zimowej magii, ciepła i miłości. Jednakże nie jest to powieść, która opiera się tylko i wyłącznie na swojej słodkości - znalazło się tutaj i miejsce dla dramatów rodzinnych czy złamanych serc. Jestem oczarowana twórczością autorki i z pewnością sięgnę po jej pozostałe książki. Jeżeli poszukujecie historii, która chwyci Was za serce i całkowicie oderwie Wasze myśli od ponurej rzeczywistości - Kraina Zeszłorocznych Choinek zdecydowanie się na taką okoliczność poleca.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Poprzedni rok rozpoczęłam serią "Czterech płatków śniegu", które przeczytałam wprost jednym tchem. Każda z części była świetna i idealna, żeby zagłębić się w świątecznym klimacie. W tym roku nie mogło zatem zabraknąć najnowszej książki Joanny Szarańskiej.

Józef Pawłowski to emerytowany nauczyciel historii, który przez całe życie kompletował niezwykłą kolekcję ozdób choinkowych. Pewnego dnia postanawia w starym warsztacie ojca otworzyć sklepik i sprzedawać właśnie te ozdoby. Swój sklep nazwał Krainą zeszłorocznych choinek. Jest ona na tyle wyjątkowa, że nie ma tu dwóch takich samych bombek, a z nich nie ma swojej ceny. I właśnie tutaj w jednym z pierwszych grudniowych dni trafia Antek, 9-letni chłopiec, który pod presją rówieśników decyduje się na dokonanie kradzieży oraz jego rodzice, którzy są tuż po rozwodzie. Jest także Helena - rezolutna starsza pani, którą opiekuje się Nina. Jest i Beata - mama Niny oraz Danuta - siostra Beaty i ciotka Niny. I wreszcie Daniel - młody kierowca samochodu dostawczego. Co łączy wszystkich tych bohaterów? Dlaczego sklep Pana Józefa nazywa się Krainą zeszłorocznych choinek?

Historia ta jest przecudowna. Na początku nieco ciężko było mi zacząć, ale jak już się zaczęło, to wciągnęło mnie na maksa! Bardzo, ale to bardzo klimatyczna. Jest tu wszystko to, czego szukamy w świątecznych opowieściach. Ale chyba najbardziej urzekł mnie czar jaki stworzył się wokół tytułowej Krainy zeszłorocznych choinek. Ja oczywiście tą opowieść "sprzedałam" dalej mojemu dziecku tuż przed rozbieraniem naszej choinki.

W książce jest dość dużo bohaterów, ale absolutnie wszystkich polubiłam. Każdy był wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju i każdemu z osobna kibicowałam. Chociaż już po przeczytaniu przyszła myśl czy czasem nie zapowiada się tu druga część?! Bo coś mi się wydaje, że niektóre wątki można jeszcze troszkę rozwinąć.

Jest to fantastyczna lektura na poprawę nastroju i humoru. Przy niektórych scenach nie sposób się nie śmiać, jak chociażby spotkania Beaty z panem zegarmistrzem czy podróż pani Heleny i Niny z Danielem jego samochodem

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór Kasiny
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Józef, emerytowany nauczyciel historii, postanawia otworzyć nietypowy sklepik z unikatowymi, zbieranymi przez siebie od wielu lat dekoracjami świątecznymi. W jego magicznym sklepiku o intrygującej nazwie Kraina Zeszłorocznych Choinek nie znajdziemy jednak cen. Te ustala sprzedawca na podstawie własnej oceny, ile dany klient jest w stanie zapłacić. Mieszkańcy miasteczka znajdą w sklepiki nie tylko wyjątkowe ozdoby. Przechadzając się między półkami odwiedzający to miejsce odkryją jak ważna jest świąteczna magia obfitująca w ciepło, przyjaźń, miłość, wybaczenie i wspomnienia.

Jednym z odwiedzających sklepik pana Józefa jest Antek. Niestety, chłopiec nie do końca ma czyste intencje. Niefortunne wydarzenie spowoduje jednak, że w sklepiku przyjdzie chłopku spędzić trochę więcej czasu. Nie będzie to jednak dla niego czas stracony.

Nina na co dzień opiekująca się Panią Heleną, postanawia pomimo sprzeciwu swojego pracodawcy pojechać do domu na święta. Gdy ten postanawia zwolnić dziewczynę, staruszka wpada na pomysł, że razem z dziewczyną wybierze się na Boże Narodzenie w ich rodzinne strony.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Kraina Zeszłorocznych Choinek to niezwykle ciepła, cudowna, wzruszająca a przede wszystkim mądra historia o tym co w życiu naprawdę ważne nie tylko w czasie Świąt.

Bardzo przypadły mi do gustu proporcje pomiędzy tym co w tej powieści smutne, wzruszające a co zabawne. Znalazło się w tej historii miejsce na wszystkie te wrażenia. Było to dla mnie niezwykle przyjemne połączenie. Bardzo polubiłam się też z bohaterami tej książki. Jest w nich coś przyciągającego uwagę. Pomimo, że często starają się to ukryć, jest w nich również wiele ciepła i dobrych emocji. Z całego serca kibicowałam im w ich poczynaniach i z ogromną ciekawością śledziłam ich historie. Moje serce skradła totalnie Pani Helena. Kocham takie postacie całą sobą. Nie wiem jak to o mnie świadczy, ale odnajduję w takich charakterach samą siebie .

Bardzo przypadł mi również do gustu klimat tej książki osadzony w niewielkim miasteczku, w którym z jednej strony wszyscy się znają a z drugiej dzięki sklepikowi maja okazję poznać się na nowo.

Wisienką na torcie jest historia związana z opowieścią o Krainie Zeszłorocznych Choinek. Jest w tym prawdziwy ogrom magii. Ja w tę opowieść uwierzyłam całą sobą.

Podsumowując: Ja jestem tą książką totalnie zachwycona. Było mi przy jej lekturze niezwykle ciepło na sercu i to pomimo kilku smutniejszych momentów. Odnalazłam w tej historii wszystko to, czego oczekuję od świątecznych powieści.

Komu polecam?

Kraina Zeszłorocznych Choinek to pozycja dla wielbicieli ciepłych powieści ze świętami w tle. Jeśli tak jak ja, wierzycie w magię Świętego Mikołaja, sięgnijcie po tę książkę by poznać również magię Krainy Zeszłorocznych Choinek. Ja wierzę w nią całą sobą. Jeśli szukacie do tego niebanalnej powieści z cudownym klimatem i intrygującymi bohaterami ta pozycja powinna przypaść Wam do gustu. Ja wspaniale spędziłam z nią swój czas a historie w niej opisane zostaną ze mną na dłużej.

Polecam Wam gorąco tę książkę. A jeśli nie mieliście wcześniej przyjemności koniecznie sięgnijcie jeszcze po rewelacyjny cykl Joanny Szarańskiej pod tytułem Cztery płatki śniegu.

Ocena: 5+/6
©Kocham Cię, moje życie
Joanna Szarańska znowu czaruje i powraca z cudowną świąteczną opowieścią.

W pewien listopadowy poranek w urokliwym miasteczku swoje podwoje otwiera sklepik ze świątecznymi dekoracjami o intrygującej nazwie Kraina Zeszłorocznych Choinek. Sklep jest wyjątkowy; nie ma w nim dwóch takich samych ozdób, nie ma też cen. Jego wnętrze wypełnia atmosfera ciepła i miłości, a każdy z klientów znajduje w nim nie tylko idealną choinkową dekorację, bombkę czy aniołka, ale coś jeszcze… To właśnie tutaj splatają się drogi i losy mieszkańców miasteczka oraz przyjezdnych. Powracają wspomnienia dawnych uczuć i strat, nawiązują się nowe miłości i przyjaźnie.

Już czytałam kilka książek Szarańskiej i naprawdę każda ogromnie poprawia mi humor. Tak samo było z Krainą Zeszłorocznych Choinek. To historia przy której się śmiałam i przy której płakałam.

Bohaterowie mnie oczarowali - pani Helena to moja idolka, rezolutny i uroczy Antoś, zabawna Nina, cudowny pan Józef . Losy bohaterów splotą się w nieoczekiwany i zaskakujący sposób, szczególnie pod koniec książki. Zakończenie jest rewelacyjne. Perypetie postaci przywołało mnóstwo wspomnień z dzieciństwa, a przede wszystkim idealnie nastroiłam się na święta.

Sama chciałabym poznać tak różnorodnych i fantastycznych ludzi, i oczywiście znaleźć się w tak wspaniałym miejscu jak sklep pana Józefa.

Książkę czyta się bardzo szybko, wciąga od pierwszych stron, jest bardzo przyjemna i klimatyczna. Autorka z wdziękiem i subtelnością połączyła smutne momenty ze śmiesznymi scenami. Dlatego raz się wzruszałam, by za chwilę śmiać w głos. Nie mogłam się oderwać dopóki nie skończyłam czytać. Dlatego wiem, że po kolejne książki autorki również sięgnę. A Krainę Zeszłorocznych Choinek z czystym sumieniem polecam.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Kraina Zeszłorocznych Choinek już za sam tytuł mogłaby dostać miano magicznej. No bo zastanówcie się przez chwilę, nie zaintrygowałby Was taki szyld? Nie weszlibyście chociaż na chwilę, żeby zobaczyć, co kryje maleńki sklepik z wąskimi okienkami, przez które nie sposób dostrzec, co jest w środku?

Kiedy pewnego dnia Józef Pawłowski decyduje się otworzyć sklep z niecodziennymi ozdobami choinkowymi, jego bliźniacza siostra niemal stuka się po głowie, próbując mu uzmysłowić, jak głupi jest jego pomysł. Tymczasem starszy pan stawia na swoim i sklepik rusza pełną parą, chociaż może to określenie jest ciut na wyrost... Z czasem okazuje się bowiem, że w dzisiejszym zabieganym świecie niewielu jest takich klientów, którzy docenią kunszt bańki, bombki sprzed lat. Którzy będą potrafili dostrzec magiczną atmosferę miejsca, a nie rozglądać się tylko za ledowymi światełkami i plastikowymi bombkami z marketów.

Antoś, który jak na swoje niecałe dziesięć lat sporo już w życiu przeżył, trafia do sklepiku pana Józefa przypadkowo, w ramach pewnej modnej w jego szkole zabawy. Otrzymał od kolegów zadanie i zamierza je wykonać. W końcu nawet mama uważa go już za łobuza, więc co za różnica... Jego perspektywa zmienia się diametralnie, kiedy dostrzega wyłaniający się spod śniegu napis na szyldzie nad sklepem: "Kraina Zeszłorocznych Choinek". Nazwa dosłownie wbija go w ziemię, przez co zostaje złapany i musi ponieść karę za swój niecny postępek. Czy jednak będzie to dla niego rzeczywiście kara? Dlaczego widok szyldu tak poruszył chłopca?

To zaledwie fragment fabuły, która czeka na Was w tegorocznej powieści świątecznej Joanny Szarańskiej. Możecie spodziewać się bogatej mieszanki emocji, od tych do śmiechu, aż po te do wzruszeń. Poznacie dwie prześwietne starsze panie, sama nie wiem, która bardziej upierdliwa, a także dwie siostry, które poróżnił... A, nie powiem Wam, o co się pokłóciły. W życiu nie zgadniecie, więc pozostaje Wam przeczytać "Krainę"!

Autorka wplotła w powieść świąteczną wiele tematów niekoniecznie związanych ze świętowaniem, ale dzięki temu ta historia jest prawdziwa. Przecież w żadnej rodzinie przygotowania do świąt nie są w stanie zagłuszyć codziennych problemów. Szykujemy się, cieszymy, czekamy na Boże Narodzenie, ale każdy z nas musi równocześnie mierzyć się z ciemniejszą stroną mocy. Podobnie jest z bohaterami tej powieści. Oni również mają swoje kłopoty, muszą dokonywać trudnych wyborów i stanąć oko w oko z konsekwencjami swoich czynów.

Akcja powieści jest dynamiczna, a losy bohaterów przeplatają się w dość nieoczekiwany sposób. Muszę przyznać, że opowiadana przez Joannę Szarańską historia bardzo mnie wciągnęła. Nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie. Utwierdziłam się w przekonaniu, że sięgnę po każdą kolejną książkę tej autorki.

Finał jest rewelacyjny. Nie mogę powiedzieć nic więcej, bo zepsuję Wam przyjemność czytania. Ale jest ciepły, świąteczny i w ogóle taki "Asiowy". No, to już wszystko wiecie.

Polecam!

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Jeśli chodzi o książki świąteczne to lubię je czytać, ale rzadko która dostaje dużo punktów w mojej subiektywnej ocenie. Zwykle są to historie trochę na jedno kopyto. Bardzo byłam ciekawa nowej książki Joanny Szarańskiej. Zapraszam na mój nowy post.

W Krainie Zeszłorocznych Choinek jest inaczej. Drzewka, które tam trafiają, na zawsze zachowują swoje kolorowe, błyszczące przebrania. Migoczą blaskiem światełek, szeleszczą papierowymi łańcuchami, stukają malowanymi orzechami. W gąszczu igieł zachowają wspomnienie zapachu lasu, pieczonego piernika i obieranych mandarynek.

Fabuła powieści osadzona jest w małym, bardzo urokliwym miasteczku. Emerytowany nauczyciel historii w pewien listopadowy poranek otwiera malutki sklepik na rynku ze świątecznymi ozdobami z całego świata. Zwyczajne? Nie do końca. W lokalu nie ma dwóch takich samych ozdób, nie są to komercyjne ozdoby jakie znamy z marketów, ale wszystkie nagromadzone przez Józefa bombki i inne świąteczne dekoracje na choinkę. W sklepie nie ma cen... Każdy z klientów znajduje w nim coś co go schwyta ze serce i może nawet odmienić jego życie. Okazuje się, że nazwa Kraina Zeszłorocznych Choinek też jest nieprzypadkowa. Co wydarzy się w małym miasteczku tuż przed Wigilią? I czy naprawdę istnieje miejsce gdzie odchodzą choinki, kiedy kończy się Gwiazdka?

Koniecznie przeczytajcie.

Nie umiem przelać na papier tego co myślę o tej książce. Poprzednie świąteczne autorki czytałam, podobały mi się, ale to nie było TO. Natomiast Kraina Zeszłorocznych Choinek jest przecudna, to jest prawdziwa historia bożonarodzeniowa, z przesłaniem, ale nie przesłodzona. Z drugiej strony bez żadnych dramatów, więc idealna na poprawę nastroju. Fabuły tej książki nie da się zapomnieć, co to była za historia! Uwielbiam autorkę za to, że w roli bohaterek obsadza babcie (ale nie takie zwykłe kobietki) tylko takie, które zapadają w pamięć i rozśmieszają do łez.

Z każdej książki autorki spisuję jakiś cytat życiowy. Z tej zapamiętam ten fragment:

Na litość boską, dziewczyno! Nigdy nie śmiej się z mężczyzny! Oni nie mają poczucia humoru! Szczególnie gdy chodzi o nich samych, a także o ich matki, części ciała, samochody i nieświeże skarpetki!

Tutaj zgadzało mi się wszystko: fabuła, bohaterowie, klimat (ach ten padający śnieg, można poczuć zapach choinki. Osobiście bardzo pamiętam jak działała na mnie choinka za młodych lat - uwielbiałam ubierać drzewko i oglądać każdą ozdobę kilka razy przed powieszeniem.

Jeśli zastanawiacie się jaką książkę kupić komuś pod choinkę to właśnie TĘ. Nadaje się na prezent dla babć, mam czy znajomych książkoholików. Między kartami znajdziecie to co trzeba: szczyptę magii, dużą dawkę humoru, zapach świąt, miłość oraz bardzo ważne przesłanie...

Jak dla mnie najlepsza książka Joanny Szarańskiej z tych obyczajowych czy też świątecznych.

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć