ebook Kształt ruin
3.92 / 5.00 (liczba ocen: 1820) Ilość stron (szacowana): 560

Kształt ruin
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 30.00
wciąż za drogo?
37.19 złpremium: 23.99 zł Lub 23.99 zł
30.00 zł Lub 27.00 zł
39.99 zł Lub 35.99 zł
39.99 zł
-10% 30.51 zł
31.74 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Olśniewająco błyskotliwy thriller o poszukiwaniu prawdy, która zdaniem wielu powinna pozostać ukryta. Obsypana wyróżnieniami fabuła, która w 2019 r. znalazła się w ścisłym finale Międzynarodowego Bookera. Juan Gabriel Vásquez na przekór władzy, pamięci i faktom, odkrywa opowieść skrywaną w mrokach historii. Polityczne zbrodnie przeplatają się w niej z okrutnym terrorem narcos, a rzeczywiste i urojone relacje łączą się w skomplikowanym, wielowątkowym śledztwie. „Podobnie jak «Libra» Dona DeLillo, ta powieść jest odurzającym połączeniem faktu i fikcji” – „Glasgow Herald”

– Zdobywca Prémio Literário Casino da Póvoa
– Finalista Międzynarodowej Nagrody Bookera
– Finalista Bienal de Novela Mario Vargas Llosa
– Finalista Nagrody Medici

„Teorie spiskowe są jak bluszcz, Vásquez, czepiają się czegokolwiek, by móc się rozrastać, i rozrastają się dopóki, dopóty nie usunie się tego, co je podtrzymuje”.

W środę 9 kwietnia 2014 roku podczas włamania do muzeum Jorge Eliecera Gaitana – kolumbijskiego męża stanu zamordowanego ponad pół wieku temu – zostaje ujęty mężczyzna. Tylko Juan Gabriel Vásquez wie, kim tak naprawdę jest zatrzymany Carlos Carballo: ogarniętym obsesją człowiekiem, który nie cofnie się przed niczym. I jednym z nielicznych, którzy znają prawdę na temat nie tylko śmierci Gaitana, lecz także morderstwa sprzed stu lat, które rozpędziło błędne koło kolumbijskiej przemocy…

O e-booku Kształ ruin blogerzy napisali:

Jeżeli lubicie opowieści, bo tak właśnie nazwałabym jej formę, chcecie wejść głębiej w kolumbijski świat pełny niebezpieczeństw, spisków i przemocy, to to jest książka dla was. Gwarantuję, że dostarcza dawkę emocji niczym rasowy thriller, a opiera się na wydarzeniach rzeczywistych. Nic lepszego już na pewno nie przeczytam w tym roku, a przy okazji to była jedna z lepszych moich lektur tych minionych jedenastu miesięcy. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Kształt ruin od Juan Gabriel Vasquez możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wojna jest menstruacją ludzkości.
Kształt ruin to bez wątpienia książka, o której nie można zapomnieć. Historia w niej zawarta zapisuje się w naszej pamięci, wręcz wżera się w nią. Juan Gabriel Vasquez stworzył doskonałą powieść opartą na kłamstwach w prawdziwej historii. I to chyba jest najbardziej zatrważające.

Autor fabułę książki oparł na podstawie prawdziwych wydarzeń. 9 kwietnia 2014 roku w muzeum Jorge Eliecera Gaitana schwytano Carlosa Carballo, mężczyznę owładniętego fobią na punkcie zamordowanego Gaitana. Vasquez próbuje poznać mężczyznę, wysłuchać go. Ta historia stała się zalążkiem fabuły. Tutaj teorie spiskowe przeplatają się, sprawiając, że nie łatwo jest odróżnić rzeczywistość od fikcji. Vasquez jest nie tylko autorem książki, lecz jej bohaterem i narratorem. Dzięki temu nabiera ona dodatkowego osobistego charakteru.

Myślę, że ta książka będzie doskonałą lekturą dla czytelników uważnych, gdyż wymaga ona ciągłego skupienia oraz czujności. Kształt ruin jest książką ambitną, przemyślaną. Juan Gabriel Vasquez porusza temat zabójstw z ubiegłego wieku. Autor wykazał się nie tylko ogromem pracy, lecz precyzją w stworzeniu skomplikowanej i wielowątkowej fabuły, w której poznajemy historię ogarniętego obsesją człowieka.

Historia w niej zawarta wywołała we mnie wiele skrajnych emocji. Poruszyła do cna. Sprawiła, że często będę wracał do niej myślami. Ale co najważniejsze, zawarte w niej fakty będę oceniał z różnych perspektyw, nie jednoznacznie. Nie znajdziemy w tej książce szybkich zwrotów akcji, lecz jej mocnym punktem jest intryga oparta na kłamstwach oraz spiskach. A przede wszystkim na próbach ich zdemaskowania.

Przewracając jej kolejne karty będziecie starali się odnaleźć prawdę, która zdaniem wielu powinna być ukryta. Juan Gabriel Vasquez w Kształcie ruin podjął próbę jej odkrycia. Według mnie kolumbijski pisarz dokonał tego w wybitny sposób, dając nam do myślenia. A ja myślę, że miłośnicy powieści z górnej półki będą zadowoleni po lekturze tej książki.

Ocena: 5+/6
©Czyt-NIK
Jedna z lepszych książek tego roku.

Unikam książek, które otrzymują nagrody lub są do nich nominowane. Nie lubię też grubych książek, takich, które mają mocno powyżej 400 stron. Nie przepadam też za powieściami z wątkami autobiograficznymi. Jak widzicie miałam trochę nastawienie na nie zanim zabrałam się za Kształt ruin. Namówiło mnie kolumbijskie pochodzenie autora, bo to totalnie nowy dla mnie literacko rejon, ale też sam temat, który wpasowuje się jednak w moje zainteresowania. Ludzka ciekawość też zrobiła swoje, bo zupełnie nie wiedziałam czego spodziewać się po takiej powieści, jaką podróż zaserwuje mi autor. I przyznam szczerze, że gdyby nie polecenie bezpośrednio z wydawnictwa, ta książka leżałaby latami na moich półkach. A tak, dzisiaj mogę powiedzieć, że to jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam w ty roku.

Juan Gabriel Vásquez zaserwował mi mnóstwo nowych literackich doświadczeń i sprawił, że na długo nie zapomnę o tej książce. Co więcej – sprawił, że mam ochotę na głębsze wejście w ten kolumbijski świat, zaczynając nawet od reportaży o Escobarze, który też niejednokrotnie wspominany był w fabule tej powieści. Na dobrą sprawę nie wiem jak mówić o tej książce. Dzięki niej weszłam w zupełnie nowy rejon literatury, który mam wrażenie, że jednak jest trochę bardziej poważny i dostojny w porównaniu do tego, co zazwyczaj czytam. Więc jak uporządkować myśli i spisać je, żeby przez przypadek nie zrobić krzywdy tej powieści?

Kolumbia kojarzy mi się wyłącznie z narkotykami i lasami tropikalnymi. Vásquez umożliwił mi wejście w jej historię, ale zrobił to w taki sposób, że rzeczywiście mnie zainteresował, że chciało mi się to czytać i poznawać kolejne fakty o tym odległym państwie. I mimo że rzeczywiście mnóstwo w niej danych historycznych i przy okazji autobiograficznych samego autora, to cała opowieść została sklejona dzięki elementom fikcyjnym. Największym komplementem, jaki mogę zaserwować Vásquezowi to to, że w trakcie i po przeczytaniu Kształtu ruin grzebię w internecie i oddzielam prawdę od tej jego literackiej fikcji. Oczywiście w miarę możliwości. W tej powieści autor jawi się czytelnikowi jako naoczny świadek brutalnej zbrodni, który na własną rękę zaczyna prowadzić śledztwo. Jego relacja brzmi jak opowieść – jest bezpośrednia, ale i bogata w różne szczegóły, w tym także z życia prywatnego. Nie powiem, że jest to historia, która czyta się szybko i łatwo – to jedna z bardziej wymagających książek, na jakie trafiłam w ostatnim czasie, ale nie żałuję żadnej minuty, którą nad nią spędziłam.

Zupełnie nie wiem, w jakiej kategorii powinna znajdować się ta powieść. Czy kategoryzować ją jako thriller, może jako powieść historyczną albo autobiograficzną? Mam wrażenie, że każda z tych łatek zrobi jej trochę krzywdę przez to, że czytelnik wyrobi sobie swoje wyobrażenie na jej temat jeszcze zanim po nią sięgnie. A później może być zawód, bo za mało zwrotów akcji, bo za dużo elementów wymyślonych przez autora… Jeżeli lubicie opowieści, bo tak właśnie nazwałabym jej formę, chcecie wejść głębiej w kolumbijski świat pełny niebezpieczeństw, spisków i przemocy, to to jest książka dla was. Gwarantuję, że dostarcza dawkę emocji niczym rasowy thriller, a opiera się na wydarzeniach rzeczywistych. Nic lepszego już na pewno nie przeczytam w tym roku, a przy okazji to była jedna z lepszych moich lektur tych minionych jedenastu miesięcy. I jedyne o czym sobie marzę po skończeniu tej książki, to film albo serial na jej podstawie. Potrafię sobie wyobrazić, jak doskonale by się to oglądało.

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć