ebook Okrutnie piękny
3.77 / 5.00 (liczba ocen: 20)

Okrutnie piękny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

E-book - najniższa cena: 13.50
Audiobook - najniższa cena: 26.71
wciąż za drogo?
25.10 złpremium: 16.19 zł Lub 16.19 zł
26.99 zł
26.99 zł Lub 24.29 zł
26.99 zł Lub 24.29 zł
13.50 zł
21.46 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Uroda otwiera wiele drzwi. Również te, za którymi czai się śmierć… Znakomicie napisana powieść o pożądaniu i obsesji, o emocjach tak silnych, że niszczą tych, którymi zawładnęły. O tajemnicy piękna, które zachwyca, ale może też zaślepić. O niesprawiedliwości losu, która sprawia, że niektórzy dostają w prezencie urodę, inni zaś są skazani na frustrację.

Z ósmego piętra hotelu na Cejlonie wypada młody mężczyzna. Ginie na miejscu. Czy było to morderstwo, samobójstwo, a może tylko nieszczęśliwy wypadek?
Kilka miesięcy wcześniej Konrad Krauze, niewiarygodnie przystojny wzięty lekarz, obiekt westchnień wszystkich koleżanek ze studiów, poznaje Tomasza, który dołącza do lekarskiej paczki. Tomasz wiąże się z Martą, niestety idylla kończy się szybko wraz z przypadkowo podsłuchaną rozmową. Tomasz zaczyna podejrzewać, że jego dziewczyna również jest uwikłana w romans z pięknym Konradem. Kiedy cała grupa wyjeżdża na egzotyczne wakacje, napięcie zaczyna rosnąć…

Rekomendacje:

Najnowsza powieść Wojciecha Nerkowskiego to historia która zaskakuje pod wieloma względami. Fabułą, narracją, wydarzeniami a przede wszystkim zakończeniem. Ja spędziłam z nią swój czas rewelacyjnie i jestem pod jej sporym wrażeniem. Uważam, że to bardzo przyzwoita, dobrze napisana powieść popularna, po którą powinno się sięgnąć. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Mieszanka, jaką zaserwował autor jest naprawdę dobra i warta uwagi. Jest tutaj wszystko, czego szukam w książkach - emocje, tajemnice, niebanalne zakończenie i interesująca fabuła. - Malwina Mizera - Zakątek czytelniczy 

Okrutnie piękny od Wojciech Nerkowski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Gdy za oknem zimno i biało, a wy marzycie o zdecydowanie cieplejszej i bardziej słonecznej aurze, książka Wojciecha Nerkowskiego Okrutnie piękny będzie świetnym czytelniczym wyborem. Ten autor przyzwyczaił mnie już do przyjemnych, pełnych akcji page-turnerów: nie inaczej jest w tym przypadku, bowiem książka wciąga, angażuje i relaksuje. Zdaje się, że Nerkowski znalazł swój styl i czuje się z tym dobrze, a to zadowolenie przechodzi na czytelnika.

Wygląda na to, że Konrad Krauze wygrał los na życiowej loterii: jest niewiarygodnie przystojny, wysportowany, zamożny, cieszy się powodzeniem jako lekarz i nie może odpędzić się od kobiet. Tomasz, nauczyciel biologii i mężczyzna ze wszech miar przeciętny, od razu pała awersją do tego samca alfa. Cóż zresztą się dziwić? Mężczyzna mocno odstaje od paczki, do której wprowadza go jego dziewczyna, Marta: jej koledzy z czasów studiów medycznych są ustawieni życiowo, otoczeni luksusem, piękni i eleganccy. Tomasz czuje się wśród nich niepewnie, a już zwłaszcza intuicja ostrzega go przed Konradem, w którym kochały się na studiach wszystkie dziewczyny z paczki. Wszystkie? Czy jego Marta też? A może nadal coś ich łączy? Tomasz zaczyna wątpić w to, że ich związek dobrze się układa, gdy podsłuchuje przez przypadek rozmowę telefoniczną Marty z jakimś mężczyzną. Podejrzewa, że to boski Konrad Krauze… Odtąd podejrzenia się mnożą, a atmosfera zagęszcza.

Nagle zawładnął mną gniew. Było to uczucie pierwotne, ekstremalne, niemożliwe do opanowania. Poderwałem się z leżaka i zacisnąłem pięści. Byłem jak marionetka, którą za pomocą sznurków kontroluje jakaś potężna siła. Chciałem usłyszeć więcej, ale w tym momencie piętro wyżej trzasnęły drzwi balkonowe i zapadła cisza. Marta wróciła do mieszkania. Być może zorientowała się, że ktoś może ją podsłuchać. Albo po prostu zdenerwowana krążyła po całym mieszkaniu, bo takiej rozmowy nie da się prowadzić, siedząc spokojnie na krześle.

Tomasz zaczyna uważnie obserwować Konrada: zbliża się do niego powoli, nie wzbudzając podejrzeń, tym bardziej, że mężczyzna sam zdaje się mieć ochotę na zakumplowanie się z chłopakiem Marty – wygląda na to, że temu idealnemu samcowi jednak czegoś brakuje… A tym czymś jest męskie towarzystwo. Tomasz korzysta z tego skwapliwie i pod pozorem wspólnych wypadów na tenisa stara się zebrać coraz więcej informacji o Krauzem. A obserwatorem jest dobrym i uważnym… Podejrzenia zatruwają jednak jego życie i wpływają na związek. Coraz częściej zamiast ze swoją dziewczyną, mężczyzna rozmawia z Julką, jej koleżanką ze studiów. Szybko okazuje się, że każdy ma jakieś tajemnice, a zależności między osobami z grupy nie są tak proste i oczywiste jak by to się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. A gdy napięcie w paczce zdaje się sięgać zenitu, wyjeżdża ona razem na Sri Lankę – i to tam ostatecznie wszystko się wyjaśni. Także to, kto na pierwszych kartach książki wypada z ósmego piętra hotelu i ginie na miejscu.

Wojciech Nerkowski po raz kolejny zapewnił mi dobrą rozrywkę na kilka godzin. Okrutnie piękny zabiera nas w świat pięknych i bogatych ludzi, stopniowo ukazując to, o czym niektórzy zdają się zapominać: że pieniądze nie zawsze dają szczęście, a miłość i pożądanie są niezwykle silną, a czasem nawet destrukcyjną bronią. Podejrzliwość głównego bohatera, a zarazem narratora wydaje się raz przesadzona, to znów zupełnie uzasadniona, a autor sprawnie tka intrygę i zwodzi czytelnika. Choć Tomasz momentami irytował mnie swoimi „ewolucyjnymi” wtrętami, to nie da się ukryć, że jest to dobrze i konsekwentnie zbudowana postać. Pewność siebie buduje właśnie poprzez wiedzę i spostrzegawczość, na tym polu może bowiem konkurować z przystojnym, lecz raczej pustym Konradem.

Reszta postaci jest skupiona wokół Konrada niczym wokół życiodajnego słońca. Nie wszyscy są zarysowani równie wyraziście, ale niektórym możemy się trochę lepiej przyjrzeć, na przykład Julce czy Gośce. Na fasadzie ich pięknych żyć pojawiają się rysy i pęknięcia.

Choć książka dostarczyła mi niezłej rozrywki, tym razem zabrakło mi kropki nad i, czegoś, co przywiąże mnie do bohaterów. Może było ich zbyt dużo, bym mocniej się z nimi związała, a główny bohater nie do końca do mnie przemówił (inaczej niż Kaśka z Przecięcia), stąd moje ciut mniejsze zaangażowanie? Nie zmienia to jednak faktu, że Okrutnie piękny to bardzo dobrze skonstruowany thriller, który nie raz zwiedzie was na manowce, by w końcu dotrzeć do zaskakującego finału.

Ocena: 4+/6
©tanayah czyta
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Fabuła powieści rozpoczyna się śmiercią młodego mężczyzny, który wypada z ósmego piętra hotelu na Sri Lance. Czy był to nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo a może morderstwo? Co doprowadziło do tego niespodziewanego zdarzenia? Dowiemy się tego dzięki Tomaszowi, który opowie nam historię poznania Konrada Krauzego, nieziemsko przystojnego, obiecującego lekarza w którym na studiach kochały się wszystkie koleżanki, w tym także Marta, dziewczyna Tomka. Przypadkiem podsłuchana rozmowa, wzbudza w mężczyźnie podejrzenia, że nic nie jest takie, jak początkowo mu się wydawało a Marta może być jedną z kochanek Krauzego. Tomasz wpada w obsesję dowiedzenia tego, że piękny Konrad, skrywa wiele niedoskonałości. Czy mu się to uda?

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Okrutnie piękny to fascynujące połączenie thrillera psychologicznego oraz kryminału z lekką nutą romansu w tle. Przede wszystkim jednak, jest to powieść z rewelacyjnie rozpisaną fabułą. Wiemy bowiem co się wydarzy. Możemy pewnych rzeczy się domyślać a i tak do samego końca czujemy niepewność i napięcie. Do tego zakończenie jest wprost nieprzewidywalne. Takiego finału to ja się nie spodziewałam zupełnie...

Muszę Wam napisać, że tak naprawdę niewiele jest w tej powieści samej akcji, choć nie znaczy, że jej nie ma w ogóle. Wiele rzeczy dzieje się jednak na podłożu psychologicznym, jakby czytelnik wraz z narratorem śledził i rozważał wszystko to, co jest wokół niego. Może właśnie dlatego, tak ciężko było mi oderwać się od tej historii, jakbym miała poczucie, że coś może mi z tych obserwacji umknąć. Z drugiej strony, to nie jest lekka i przyjemna lektura. Jest w niej całkiem sporo brudu oraz mroków ludzkiej duszy.

Pomimo tego, tę powieść czyta się doskonale. Pan Nerkowski pisze nie tylko plastycznie, celnie opisując współczesny powierzchowny świat ale w tym opisywaniu jest coś dystyngowanego, wyważonego, miejscami nawet chłodnego. Ta sterylność podkreśla jednak inne barwy tej historii i misternie utkaną akcję. Bardzo przypadło mi to połączenie do gustu.

Podobało mi się również, to jak bardzo bohaterowie tej książki są niejednoznaczni i że ich intencje pozostają do końca nieokreślone. Dzięki temu jest w nich bardzo duża doza tajemniczości.

Podsumowując: Najnowsza powieść Wojciecha Nerkowskiego to historia która zaskakuje pod wieloma względami. Fabułą, narracją, wydarzeniami a przede wszystkim zakończeniem. Ja spędziłam z nią swój czas rewelacyjnie i jestem pod jej sporym wrażeniem. Uważam, że to bardzo przyzwoita, dobrze napisana powieść popularna, po którą powinno się sięgnąć.

Komu polecam?

Okrutnie piękny to powieść dla wielbicieli thrillerów psychologicznych z wątkami kryminału i romansu. Znajdziemy w niej ciekawą zagadkę ale także portret ludzkich ułomności. Miłośnicy dobrej prozy osadzonej w polskich realiach powinni być ta pozycją usatysfakcjonowani.

Dla mnie ta powieść to kolejny dowód na to, że moja miłość do polskich powieści i ich autorów oraz autorek jest jak najbardziej uzasadniona.

Mam nadzieję, że to co napisałam powyżej choć trochę przekonało Was, do tego, że warto sięgnąć po tę książkę, bo moim zdaniem zdecydowanie tak jest. Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła ta książka.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Okrutnie piękny to nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Za mną Koniec scenarzystów, który miał wydźwięk mocno humorystyczny i mocno przypadł mi do gustu. Myślałam więc, że wiem, z czym się mierze, sięgając po najnowszą książkę Wojciecha Nerkowskiego, ale cóż - byłam w błędzie ;) Otrzymałam coś, czego zupełnie się nie spodziewałam, ale zacznijmy od początku.

Książka zaczyna się dość specyficznie - sceną, po której dopiero cofamy się rok i poznajemy wydarzenia, które do niej doprowadziły. Z ósmego piętra hotelu na Sri Lance wypada młody mężczyzna i ginie na miejscu. Nie wiadomo, czy było to morderstwo, samobójstwo, czy może nieszczęśliwy wypadek. Potem dopiero poznajemy bohaterów tej historii. Do lekarskiej paczki przyjaciół, która powstała jeszcze na studiach, dołącza Tomasz. Wchodzi w towarzystwo poprzez awans na chłopaka jednej z jego członkiń - Marty. Do paczki należy także Konrad - przystojny lekarz, w którym podobno kochały się wszystkie dziewczyny na roku. Tomasz jest bardzo spostrzegawczym człowiekiem i szybko dostrzega, jakie są relacje pomiędzy członkami paczki. Pewnego wieczoru zaś słyszy rozmowę, od której zaczyna się jego niezdrowa fascynacja Konradem. Czy podejrzenia Tomasza są słuszne, a może to jedynie wytwór jego ukierunkowanej już wyobraźni?

Zacznę może od mankamentów, albo inaczej - czegoś, co akurat ja za mankament postrzegam. Początkowo miałam problem z odróżnieniem bohaterów, a zwłaszcza bohaterek. Jest ich tam sporo, poznajemy ich w jednym momencie, więc potrzebowałam trochę czasu, by połapać się, kto jest kto. Czasem dywagacje, które czynił główny bohater z biologicznego punktu widzenia były monotonne, choć potrzebne w kontekście całej historii - ale to wszystko nic w porównaniu do całości książki, która wypada w ogólnym rozrachunku naprawdę bardzo dobrze.

Autor wziął na tapet temat, który w społeczeństwie jest dość dyskusyjny, ale też postrzegany stereotypami. Uroda - jaki jest jej wpływ na życie tego urodziwego i jego otoczenia? Czy faktycznie otwiera wiele drzwi? A może przysparza samych kłopotów? Jak pięknych ludzi postrzegają inni? Główny bohater nie może się odciąć od stereotypowego myślenia o Konradzie, a sposób, w jaki Wojciech Nerkowski ukazuje fiksację Tomasza na punkcie tego pięknego jest wręcz mistrzowski. Autor świetnie uchwycił relacje między bohaterami Okrutnie pięknego, których notabene ciekawie wykreował, zwłaszcza Tomasza. Siedzimy w jego głowie i obserwujemy, w jaki sposób dochodzi o wielu wniosków i czyni spostrzeżenia na temat swojej dziewczyny i nowych znajomych. Czy słuszne? Taki jest właśnie urok narracji pierwszoosobowych. Widzimy świat oczami głównego bohatera i razem z nim próbujemy odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości, dzięki czemu ma się wrażenie, że wręcz siedzi się w jego głowie.

Akcja płynie wartko, raczej bez zacięć, choć czasem te "biologiczne" wstawki wytrącały mnie z rytmu. Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał, jak również sposób jej przedstawienia. A zakończenie... No tego się totalnie nie spodziewałam! Świetnie rozegrane, zmieniające postrzeganie całej historii, zostawiające czytelnika z gorzką refleksją na temat świata. Brawo, panie Nerkowski!

Zastanawiałam się, do jakiej kategorii zaliczyć tę książkę. Thriller psychologiczny? Obyczajówka? Sensacja? Do tej pory nie wiem, ale jedno jest pewne - mieszanka, jaką zaserwował autor jest naprawdę dobra i warta uwagi. Jest tutaj wszystko, czego szukam w książkach - emocje, tajemnice, niebanalne zakończenie i interesująca fabuła.

Po raz kolejny nie zawiodłam się na książce autora i niecierpliwie wyczekuję kolejnych historii, które wyjdą spod jego pióra.

Ocena: 5/6
©Zakątek czytelniczy
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć