ebook Silva Rerum
4.41 / 5.00 (liczba ocen: 4470)

Silva Rerum
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 31.12
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
31.12 zł Lub 28.01 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
30.67 zł
32.07 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Powieść nominowanej do Nagrody Angelus znakomitej litewskiej autorki. Ta część sagi Kristiny Sabaliauskaitė przenosi nas do świata 2. połowy XVII wieku i po mistrzowsku opowiada o miłości i śmierci, o wyborach, które okazują się największymi błędami, i o najważniejszej z podróży – w głąb siebie. Przed nami wspaniały popis gry wyobraźni i oszałamiającej erudycji!

Opowieść o historii, która nie dzieli, lecz łączy.
Ta powieść stała się już częścią światowej klasyki.

Anno Domini 1666. Dwór w Milkontach na Litwie. Mijają lata, odkąd Jan Maciej Narwojsz schronił się tu z rodziną po najeździe kozackim na Wilno. Teraz, gdy jego czas dobiega kresu, patrząc z miłością na żonę Elżbietę, wierną towarzyszkę jego radości i smutków, oraz wspaniałe, lecz całkiem nieprzewidywalne, nastoletnie bliźnięta – Jana Kazimierza i Urszulę, zapisuje ostatnie rozmyślania w starej rodowej sylwie.
Rękopiśmienna księga mieści całe życie szlacheckiej rodziny. Opisy wojennych wyczynów przodków, daty narodzin i śmierci, wspomnienia, kościelne mowy przeplatają się w niej z przepisami na nalewki, listami podarunków, żartobliwymi rymowankami... Istny las rzeczy, silva rerum.
Dziwna rzecz – ilekroć Jan Maciej sięga po pióro, nieszczęścia jak ciemne chmury gromadzą się nad domem. Złe znaki spędzają sen z oczu ojcu pięknej dziewczyny, która marząc o świętości, napotkała diabła w ludzkiej skórze, i chłopca, który niespodzianie odkrył w sobie grzeszną tajemnicę. Może to klątwa zawisła nad Narwojszami?
Ta pełna przygód saga rodzinna jest nie tylko mistrzowską realizacją gatunku i oszałamiającym zmysły obrazem XVII-wiecznego świata. To również ponadczasowa opowieść o miłości i śmierci, wyborach, które okazują się największymi błędami, pytaniu o zło i próbie wiary, marzeniu o wolności, nieposkromionej ciekawości świata i najważniejszej z podróży – w głąb siebie.

Silva Rerum od Kristina Sabaliauskaitė możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Spędziłam fantastyczne kilka dni w siedemnastym wieku, na Litwie. Niezwykła opowieść o losach rodziny Narwojszów wciągnęła mnie bez reszty.

W połowie siedemnastego wieku, w majątku Milkonty żyje rodzina Narwojszów herbu Kościesza, Jan Maciej i Elżbieta z Siedleszczyńskich, z dziećmi.

Po kozackim najeździe uciekli z Wilna na prowincję i starają się odbudować normalne życie. Jan Maciej jest dobrym, pracowitym i sprawiedliwym panem, chłopi go szanują i poważają. Elżbieta wzorcowo prowadzi dom. W tym sielskim krajobrazie dorastają ich bliźnięta, Urszula i Kazimierz. Dzieci w domu uczą się zarówno czytać i pisać, a w obejściu poznają prawdziwe życie. Dorastająca młodzież ma własne pomysły na życie. Urszula chce wstąpić do klasztoru, Kazimierz na Uniwersytet. Cała rodzina przenosi się zatem na pół roku do Wilna, zamieszkując w domu przyjaciela, Francuza Jeana Delamarsa.

Wilno, wciąż podnoszące się po kozackich zniszczeniach ma wiele twarzy. Pałace i domy, jedne odnowione i pełne życia, inne popadające w ruinę, klasztory żyjące bogato dzięki znamienitym fundatorom i te podupadające i skazujące zakonnice na nędzną wegetację. Uniwersytet, na którym niektóre wydziały rozwijają się, a inne walczą o przetrwanie. I ludzie. Magnateria, szlachta, mieszczanie i biedota. Notariusze, studenci i dziwki. Żywe miasto.

W Wilnie Kazimierz poznaje przywódcę studenckiej grupy Jana Kirdeja Bironta. Ocalały z kozackiej rzezi, dzięki sprytowi i bezwzględności odzyskał należny mu majątek. Z sukcesami studiuje i prowadzi szalone życie towarzyskie. Ta znajomość zaważy na dalszych losach całej rodziny.

Jak to się cudownie czyta! Ta książka wchodzi do głowy i tam roztacza swój niezwykły urok i czar. Piękno zimy w Milkontach, smród zaułków Wilna, obłędne orgie u ordynata Radziwiłła czy wyziębiony o poranku klasztor bernardynek. Wszystko staje przed oczami wraz z detalami wystroju wnętrz, strojów, biżuterii czy widelczykami Delamarsa do jedzenia ślimaków. Opis zauroczeniu i fascynacji Kazimierza książkami urzekł mnie:

…Kazimierz brał teraz każdą książkę do ręki i upajał się jej pięknem, zapachem skóry, jej doniosłością i wyjątkowością, i wyobrażał sobie, jak je pisano piórem, jak w drżących rękach niesiono je do wydawcy, jak je potem odbijano w drukarni, wiązano jedwabiem i wygładzano drewnianymi dłutkami i jak leżały u najsłynniejszych kupców Antwerpii, Amsterdamu, Paryża, Wenecji, Gdańska, Londynu i Lejdy, a potem długo wędrowały rozmaitymi szlakami, aż w końcu trafiły do Sapiehy, a później tutaj, i Kazimierz opuszkami palców gładził te cudze dotknięcia, był jak odurzony wytwornym aromatem rzadkich gatunków skóry i cudownym szelestem kartek, ich szeptaniem i trzaskaniem, i całym tym biało-czarnym światem książkowych stronic, w którym w istocie kryły się wszystkie barwy świata, jego tajemnice, wiedza i myśli; żałował tylko, że ojciec nie widzi, jakich cudów i jakich rzadkich okazów dotyka teraz własnymi rękami jego syn; i rozdzielał te książki nie jak obojętny pomocnik bibliotekarza, lecz jak zazdrosny kochanek…

To bogactwo i finezja języka oddaje barokowość powieści. Osadzenia w tej epoce ale i właśnie jej językowy styl.

A oprócz tego uczucia, od smutku, szoku, przerażenia, po zakochanie, gorącą miłość i wielką namiętność. Zazdrość, zawiść i nienawiść. Oddane tak, że czytelnik wchodzi w skórę każdego z bohaterów.

Akcja opisywana zdawałoby się niespiesznie, trzyma w napięciu, wydarzenia przykuwają uwagę, ciągłe pragnienie poznania kolejnych losów bohaterów nie pozwala na odłożenie tej książki!

To Trzej muszkieterowie, Panienka z okienka i Potop razem! Jestem absolutnie zakochana w Silva rerum.

Polecam Wam gorąco tę niezwykłą opowieść.

Dobrze, że już mam na czytniku kolejny tom, a trzeci się właśnie ukazał. Mam nadzieję, że na ostatni, czwarty, wydawca nie będzie kazał zbyt długo czekać.

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Silva rerum/Sylwa: “w Polsce stosowana gł. do dawnych szlacheckich ksiąg domowych, w których obok wydarzeń codziennych wpisywano także anegdoty, sentencje, utwory lit., tworząc niekiedy swoiste antologie; przechowywane najczęściej w postaci rękopiśmiennej, zbiory te stały się z czasem źródłem informacji hist. i odkryć tekstologicznych. (Encyklopedia PWN)

Taką księgę miałam okazję przeczytać ostatnio. To Silva Rerum litewskiej pisarki Kristiny Sabaliauskaitė. Przedstawia historię rodziny Narwojszów w XVII i początkach XVIII wieku.

Część pierwsza

Pierwsza część to losy Jana Macieja Narwojsza, jego żony Elżbiety oraz ich dzieci – bliźniąt Kazimierza i Urszuli. Poznajemy również wielu innych bohaterów, którzy będą nam towarzyszyć także w drugiej części. Początkowo rzecz dzieje się w dworku szlacheckim w Milkontach, należącym do Narwojsza. Uciekli tam przed atakami kozackimi. Później, kiedy Urszula i Kazimierz są nastolatkami, akcja przenosi się również do Wilna. Sposób w jaki autorka opisuje miasto, ale także całą Litwę, sprawia, że chociaż tam nigdy nie byłam, to czułam się jakbym nieustannie towarzyszyła bohaterom. Urszula zamierza wstąpić do zakonu, a Kazimierz podejmuję naukę na kierunku prawniczym na powstającym Uniwersytecie Wileńskim. Jednak splot różnych wydarzeń i napotkanych osób sprawia, że losy bliźniąt toczą się zupełnie inaczej niż chcieliby ich rodzice. Jan Maciej i Elżbieta muszą od nowa nauczyć się żyć razem, w pustym domu w Milkontach, gdzie towarzyszy im tylko służba. Jan Maciej to człowiek bardzo mądry, oczytany, lubujący się w pięknie natury. Jednak skrywa również tajemnicę, która niezmiernie mu ciąży.

Po przeczytaniu jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogłam poznać historię Litwy, która jest bardzo związana z Polską, a tak niewiele o niej wiedziałam. Zachwyty Mickiewicza są zupełnie uzasadnione. Autorka stworzyła piękną powieść obyczajową z historią w tle. Udało jej się ukazać przekrój całego społeczeństwa od pospólstwa po szlachtę. Niesamowite jest to, że pomimo braku dialogów i często bardzo długich zdań wielokrotnie złożonych, książki czyta się z ogromnym zaciekawieniem i oczekiwaniem na to co będzie dalej. Podobał mi się również dowcip, a nawet ironię i sarkazm jakie udało się przemycić autorce na kartach powieści. To książki ponadczasowe, bo tematy i zachowanie ludzkie przez wieki się nie zmienia. Dla mnie czytelniczo ten rok zaczął się doskonale. 24 lutego 2021 roku ukazuje się trzecia część Silva Rerum i czekam na nią z niecierpliwością.

Ocena: 6/6
©Czytanie na śniadanie
Są takie książki, których styl, ciężar gatunkowy i w końcu przyklejone łatki i garść opisujących je epitetów sprawiają, że podchodzę do nich z rezerwą, dużą dozą niepewności i wielkim znakiem zapytania „czy przypadnie mi do gustu?”

Biorę do ręki książkę litewskiej pisarki i czytam Wielka powieść o burzliwych losach szlacheckiej rodziny, siedemnastowiecznym Wilnie i naszej historii. Dodatkowo rekomendacja Olgi Tokaczuk Świetnie napisana, marquezowska powieść, która dzieje się w siedemnastowiecznej Litwie i przypomina mimochodem, że historia Europy Środkowej jest wspólną opowieścią.
Podskórnie czuję, że to jest książka dla mnie, że mi się spodoba, że spędzę z nią wiele niezapomnianych godzin. A jak jest kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie?

Silva rerum, to „księga domowa zawierająca spisane zdarzenia polityczne, przemówienia, przepisy, dykteryjki”. W takiej oto księdze Jan Maciej, głowa rodziny Narwojszów skrzętnie notuje najważniejsze wydarzenia ze swojego życia oraz żony Elżbiety oraz dzieci Urszuli i Kazimierza. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1659-1667. Przez jakiś czas znajdujemy się w szlacheckim domu w Mikontach na Żmudzi, jednak większość czasu spędzamy w Wilnie, które dźwiga się po moskiewskim okrucieństwie. W Mikontach dzieci rosną, bawią się i dokazują, w Wilnie wkraczają w kolejne ważne etapy życia. Urszula zamyka się w klasztorze realizując swoje postanowienie o życiu w izolacji pod ochroną habitu, a Kazimierz staje się studentem i próbuje odnaleźć swoje miejsce wśród studenckiej braci. Tam też ich drogi skrzyżują się z charyzmatycznym buntownikiem Janem Kirdejem Bikontem.

Historia opisana przez Kristina Sabaliauskaitė uwiodła mnie. Od początku przyciągnęła mnie swoim pięknym stylem, dbałością o detale, sposobem sportretowania nie tylko głównych bohaterów oraz narracją … Do tego stopnia, że pod sam koniec powieści zorientowałam się, że nie ma w niej dialogów, a zdania niekiedy przekraczają jedną stronę, za czym nie przepadam! Teraz już wiem, że niejedno może się przytrafić w czasie mojej przygody z literaturą. Warto być otwartym na nowe!

(…) Urszula była bowiem jak szafka flamandzkiego ebenisty – na zewnątrz ciepły machoń inkrustowanie delikatnie połyskującym srebrem i różową masą perłową, gładki niczym lustro, a w środku istny labirynt szuflad i szufladek, jakichś tajnych schowków. Pod wygładzoną, lśniącą powierzchnią w zakamarkach duszy Urszuli pełzały karaluchy niewyobrażalnej złości, mrowiły się pluskwy pychy, rozrastała pleśń gniewu właściwego podlotkom, chrobotały korniki bezmyślnego okrucieństwa karmione głupotą beztroskiego dzieciństwa, a pod tym wszystkim znajdowało się jeszcze jedno dno, skrywające największe tajemnice Narwojszówny.

Kiedy wybrzmiało ostatnie zdanie stwierdziłam, że to była pasjonująca przygoda z historią w tle, że chcę więcej, że niecierpliwie będę wypatrywała kolejnych tomów powieści, bo bardzo chcę poznać dalsze losy rodziny Narwojszów. Wrażenia po przeczytaniu pierwszego tomu są niemal gwarantem świetnej lektury w przyszłości.

Ocena: 5+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć