ebook Japonia. Subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina
4 / 5.00 (liczba ocen: 1)

Japonia. Subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 25.85
wciąż za drogo?
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
29.30 złpremium: 18.90 zł Lub 18.90 zł
28.90 złempikGO: 24.99 zł z Empik Go 24.99 zł
25.85 zł Lub 23.27 zł
26.78 zł
31.50 zł
25.85 zł
25.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Jak się nie zbłaźnić w restauracji i dlaczego jest to niemożliwe? Czy Polacy również Japończyków nauczyli jeść widelcem? Smak umami, czyli dlaczego to jest takie dobre? Jak się pracuje w Japonii? Dlaczego Japonki mają fajnie? Gdzie jest ojciec? Co mają trzęsienia ziemi do wyposażenia mieszkania? Szintoizm: religia idealna?

To nie jest sztywne studium o Japonii. To pełne humoru historie z życia wzięte, które w lekki sposób przybliżają kulturę tego niezwykle interesującego kraju.

Jeśli więc gdzieś w świecie, poza Japonią, znajdziecie samochód zaparkowany tyłem ze złożonymi lusterkami, buty stojące przed wejściem do przymierzalni albo usłyszycie wyjątkowo siorbiących klientów w restauracji z ramenem, to wiedzcie, że wpadliście na nas.

Mamy nadzieję, że choć w niewielkim stopniu przekażemy Wam naszą sympatię do Japonii. Oraz chęć odwiedzenia tego niezwykłego kraju. I mówimy to my – ludzie, którzy do 2018 roku nawet nie brali jej pod uwagę jako kierunku wyjazdowego. Bo co tam właściwie może być ciekawego? Ignoranci! Wprawdzie nikłe są szanse na doświadczenie dokładnie tego, z czym się zetknęliśmy, ale w końcu nigdy nic nie wiadomo, bo życie pisze różne scenariusze, o czym przekonaliśmy się ze zdwojoną, japońską siłą. I tego się trzymajmy. A tymczasem, sayonara. Ewentualnie, gudu baju.

O e-booku Japonia. Subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina blogerzy napisali: 

Tę opowieść czyta się jednym tchem dzięki lekkiemu, niemalże felietonowemu stylowi i wyjątkowemu poczuciu humoru autorów – Pauliny Walczak-Matli i Macieja Matli, twórców bloga Rodziną w świat, którzy dwa lata spędzili w Tokio. To była bardzo przyjemna podróż! - Kasia Sosonowicz - SieCzyta

Japonia. Subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina od Maciej Matla, Paulina Wlaczak-Matla możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Ostatnio coraz częściej zachciewa mi się dalekich podróży. A że te z różnych względów są na razie poza moim zasięgiem, z zachłannością rzucam się na wszelkie przewodniki, które zalegają na moim parapecie. Tym razem pofrunęłam do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Czy wiecie, że w japońskiej restauracji posiłki konsumuje się bez butów, nawet jeśli jest to ważne spotkanie biznesowe? W Polsce nie do pomyślenia, nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić. I absolutnie nie można zostawiać napiwku – jeśli popełnicie to faux pas, kelner rzuci się za Wami w pogoń, żeby tylko oddać Wam to kukułcze jajo. Japończycy to bardzo zdyscyplinowany i pracowity naród, choć podobno wszelkie decyzje na szczeblu zawodowym poprzedzone są miesiącami żmudnych i nudnych spotkań, na których mało się dzieje, ale które organizowane są dla samej zasady. Mieszkańcy tego ekscytującego kraju nie chodzą na dłuższe urlopy, a co najgorsze – nie przysługuje im zwolnienie lekarskie. Dlatego stawiają przede wszystkim na profilaktykę, stąd od lat między innymi grzecznie chodzą w maseczkach.

Tych i jeszcze wielu ciekawych rzeczy o Kraju Kwitnącej Wiśni dowiecie się z książki Japonia. Subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina. Tę bardzo estetycznie wydaną opowieść czyta się jednym tchem dzięki lekkiemu, niemalże felietonowemu stylowi i wyjątkowemu poczuciu humoru autorów – Pauliny Walczak-Matli i Macieja Matli, twórców bloga Rodziną w świat, którzy dwa lata spędzili w Tokio.

Jedyne, co doskwierało mi podczas lektury, to zbyt mała liczba zdjęć japońskich frykasów. Nic na to nie poradzę, że jestem wzrokowcem i gdy tylko przeczytam o czymś smakowitym (kuchnia japońska jest boska!), natychmiast chcę to zobaczyć, obejrzeć z każdej strony, powąchać. Na szczęście jest wujek Google! Jeśli zatem jesteście tak świrnięci na punkcie jedzenia jak ja, trochę czasu spędzicie na przeglądaniu internetowej galerii, a potem opanowywaniu ślinotoku.

To była bardzo przyjemna podróż!

Ocena: 4+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć