ebook Pragnienia
3.79 / 5.00 (liczba ocen: 108) Ilość stron (szacowana): 480

Pragnienia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.74
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
20.74 zł
20.74 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

Wciągająca. Seksowna. Pełna emocji i nieprzewidywanych wydarzeń. Pięknie napisana historia o młodych ludziach, którzy muszą nauczyć się walczyć o to, czego pragną najbardziej – o siebie nawzajem. Czy jednak miłość warta jest każdej ceny?

On ma udane życie – pochodzi z zamożnej rodziny, cieszy się ogromnym powodzeniem u kobiet, jest gwiazdą koszykówki w drużynie Red Shadows. Po wygranych mistrzostwach dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ona, choć zawsze marzyła o studiach artystycznych i pasjonuje się fotografią, jest studentką ekonomii. Rezygnuje z marzeń, ma wiele problemów, jest samotna. Wszystko za sprawą toksycznego ojca, który szykuje ją na następczynię swojego biznesu.
Z pozoru Janka i Wiktorię różni dosłownie wszystko. Łączy? Niewytłumaczalna chemia. Spotkanie tej dwójki jest jak zderzenie się dwóch potężnych żywiołów! Przypadkowo poznają się w klubie Hades 66. Ukradkowe spojrzenia, intrygująca rozmowa i zmysłowy taniec niemal natychmiast przeradzają się w pełen namiętności wieczór. Odtąd nie mogą przestać o sobie myśleć. Wkrótce jednak w życiu Janka zdarzy się coś, co zmieni je już na zawsze, zrujnuje karierę, marzenia i dobrze zapowiadającą się przyszłość.
Czy ta znajomość jednak okaże się dla nich najważniejsza w życiu?

Dla prawdziwej miłości – pełnej pożądania i beztroskich chwil – oraz pewności, że spotkało się właściwą osobę, człowiek jest w stanie poświęcić wszystko.
Ale czy miłość naprawdę jest warta tej ceny?

Pragnienia od Ilona Gołębiewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kolejne spotkanie z autorką, którego się szczerze nie mogłam doczekać! Bardzo polubiłam ten przystępny i lekki w odbiorze styl, jakim posługuje się Ilona Gołębiewska. W dodatku, za każdym razem, gdy tylko zaczynam czytać, to przepadam w danej książce. Jestem tak szczęśliwa, a raczej spokojna, gdy czytam jej historie, że sama się sobie dziwię, że coś takiego może istnieć. Uczucie spokoju, błogiego spokoju... Co prawda gdzieś te problemy dawały o sobie znać, ale starałam się czerpać z książki jak najwięcej. Już wiem, czego się mogę spodziewać po historiach, które wyszły spod pióra pisarki. Wiem, że będzie to piękna historia, ubarwiona nienużącymi opisami, charakternymi postaciami, ale i będzie miała taki sielski klimat, którego potrzebuję. I tak było. Owszem, było tutaj sporo zwrotów akcji, ale ten sielski klimat dawało sobie znać, mimo iż nie każda sytuacja, w jakiej znalazł się Janek była przyjemna...

Niestety, Janek nie miał lekko. Z pozoru i z początku wszystko wydawało się pięknie, było super, ale wiedziałam, spodziewałam się, że to tylko cisza przed burzą. Dwukrotnie byłam pytana o to, co zaczęłam czytać i powiedziałam, że na ten moment nie wiem, jak się wypowiedzieć, gdyż zbyt wiele treści nie poznałam. Bo zaledwie jeden rozdział i strona lub dwie następnego. Na początku, nasz główny bohater, zachował się jak świnia. Ale miałam ochotę go zdzielić po głowie za to, co zrobił w klubie. Później towarzyszyło mi w stosunku do niego współczucie. Przykro mi było, że spotkało go coś tak okropnego. Serce mi się krajało, bo nawet największemu wrogowi bym tego nie życzyła. Z kolei jeszcze dalej, byłam pod wrażeniem. W pewnym sensie przypadł mi do gustu, wszelkie winy z początku książki zostały wymazane. Bardzo go polubiłam i szczerze mówiąc, to mi go troszkę brakuje... Poznajemy też dość dobrze Wiktorię, którą również możemy nazwać główną bohaterką. Z początku mnie drażniła, jakoś jej stosunki z pewnym człowiekiem mocno mnie irytowały, z drugiej zaś strony polubiłam ją za temperament. Lubiła i umiała odpyskować, co nie oznacza, że zawsze to było dobre, ale chwilami jej przekomarzania z pewnymi bohaterami powodowały uśmiech na mojej twarzy. Też nie miała łatwo, ale uważam, że mimo wszystko była dobrą postacią. Najbardziej zdenerwowała mnie Laura. Ja wiem, że trudna sytuacja, ale zawsze można było jakoś porozmawiać, a nie z dnia na dzień doprawić komuś rogi... Nienawidzę fałszywych i dwulicowych ludzi, okropnie! Reasumując, postacie są dobrze wykreowane i sprawiają, że czyta się lepiej. Myślę, że i Wam ich sylwetki przypadną do gustu i będzie się Wam z nimi lepiej przemierzało tę historię.

Pomysł na fabułę nie jest zły, ba, całkiem niezły. Mamy tutaj wiele zwrotów akcji, dzięki czemu nie wieje nudą, wręcz przeciwnie. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Poznając kolejne stronice chłonęłam jak gąbka wszystko to, co było między bohaterami. Przyznam szczerze, że nie rozwaliła mnie emocjonalnie ta książka, ALE, czułam te emocje gdzieś tam głęboko w środku. Nie płakałam, chociaż w pewnej chwili serce mnie ukłuło. Troszkę mam niedosyt, że teraz, te uczucia we mnie siedzą i nie jestem w stanie ich uwolnić. Niemniej jednak podoba mi się to, jak autorka ukazuje relacje między bohaterami. Świetnie oddała klimat wsi, tych wiejskich bohaterów, chociaż tak blisko Warszawy, centrum miasta, gdzie życie tętni bardzo mocno.
Ogólnie autorka ma w swoim piórze coś, co nie pozwala oderwać się na dłużej od lektury.

Reasumując, polecam Wam szczerze tę powieść. Jest to słodko gorzka historia, ukazująca, jak ludzie mogą być okropni i jakie rzeczy ze złości, zazdrości potrafią zrobić. Nie mieściło mi się w głowie, jak można tak zatruwać życie innych, ale po dłuższych rozważaniach doszłam do wniosku, że ludzie to świnie. Oczywiście nie wszyscy, ale jednak i tacy się znajdą. Tacy, którzy chcą za wszelką cenę się mścić i skazywać na cierpienie drugą osobę, bo ktoś stanął na drodze do czegoś, do czego tamta osoba dążyła. Ale tak było, jest i będzie... Warto sięgnąć po tę historię. Znajdziecie w niej trudne sytuacje, jakie spotykają nas w tych czasach. Znajdziecie uczucia, takie wiecie, romantyczne... Ale i scen łóżkowych nie brakuje. Chwilami odnosiłam wrażenie, że czytam to samo, ale tak może mi się zdawało czytając dwie lub trzy takie sceny. Jednak czytało się przyjemnie i tak będę wspominać tę powieść, być może kiedyś do niej wrócę, jednak teraz będę czekać z wytęsknieniem na kolejną historię od Ilony Gołębiewskiej.

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Głównymi bohaterami powieści Ilony Gołębiewskiej są Janek i Wiktoria. Ona przez całe swoje życie jest tłamszona przez ojca i przygotowywana do przejęcia rodzinnego biznesu, który wcale ją nie interesuje. Jej pasją jest fotografia, ale nikt nie traktuje jej zainteresowań poważnie.

On to z kolei gwiazda koszykarskiej drużyny, który dostał propozycję stypendium w Stanach Zjednoczonych. Niestety jedno dramatyczne wydarzenie zdaje się na zawsze pogrzebać jego marzenia o wielkiej karierze sportowej.

Młodzi spotykają się na jednej z imprez w Hadesie, gdzie Janek świętuje wraz z kolegami zwycięstwo swojej drużyny a Wiktoria bawi się z przyjaciółką. Pomimo, że to spotkanie nie kończy się dobrze, to oboje ciągle wracają do niego myślami. Czy Janek i Wiktoria odnajdą drogę do siebie nawzajem? Czy będą gotowi stawić czoła przeciwnościom losu?

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Pragnienia to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ilony Gołębiewskiej i totalnie nie wiedziałam, czego mogę się po tej książce spodziewać. Czytałam o niej jednak tak wiele dobrego, że musiałam się sama przekonać o co tyle hałasu. Patrząc na okładkę tej powieści i czytając jej zapowiedź, miałam poczucie, że będzie to typowa lekka i nie wymagająca większego skupienia historia dedykowana głównie młodym dorosłym. Po części zresztą tak było, ale ta historia zawiera w sobie również całkiem sporo emocjonalnych momentów, które potrafią ścisnąć za serce.

Bardzo podobało mi się, że autorka nie stroniła od trudnych tematów jakim są strata, zdrada czy odkrywanie swojego celu w życiu na nowo. Dzięki czemu ta historia daje również całkiem sporo do myślenia.

Niestety, nie do końca było mi po drodze z bohaterami tej książki. Z jednej strony wzbudzali oni moja sympatię, kibicowałam im by wszystko sobie poukładali w ten czy inny sposób a jednak nie do końca byłam w stanie pokochać ich całą sobą a to dla mnie istotna sprawa.

Zaskoczyły mnie również trochę sceny erotyczne w tej powieści. Co prawda z opisu można się było ich spodziewać a jednak ja się nie spodziewałam. Muszę jednak przyznać, że autorka nie pozbawiła ich ani smaku, ani wyczucia. Do tego pani Ilona pisze niezwykle ciekawie, błyskotliwie, często z pewną dawką humoru, jakby puszczała do czytelników oko. Jest lekko, całkiem dynamicznie i pozytywnie. Fabuła jak w przypadku romansów nie jest może jakaś bardzo zaskakująca, ale w tej książce mam wrażenie właśnie o to chodzi.

Dla mnie lektura najnowszej powieści Ilony Gołębiewskiej to było przede wszystkim wytchnienie dla głowy. Cudownie przy niej odpoczęłam. Tego było mi trzeba. Z przyjemnością sięgnę również po inne książki autorki. Możecie coś szczególnie polecić?

Komu polecam?

Pragnienia to powieść, której głównym adresatem mogą być młodzi dorośli, szczególnie, że właśnie do tej kategorii wiekowej można zaliczyć bohaterów tej powieści. Starsza młodzież i trochę starsi dorośli jednak również odnajdą się w tej historii.

Jeśli szukacie niezobowiązującej lektury, przy której można zwyczajnie odpocząć, ale w której jednocześnie trochę się dzieje, ta pozycja może przypaść Wam do gustu. Moim zdaniem jest idealna na jesienne, deszczowe wieczory pod kocem.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Przekuwać pasję i marzenia w rzeczywistość niewielu potrafi, często kryje się za tym ciężka praca, lecz w chwili gdy ma się to drugie w garści, a to pierwsze wciąż napędza człowieka wydaje się, że teraz już będzie z górki. Czasem swoje pragnienia skrywa się i podąża ścieżką, która jest jedynie obowiązkiem i nie ma nic wspólnego z tym, co faktycznie w duszy gra. Jednak los wystawia nieraz ludzi na próbę, to ona sprawia, że wartości nabiera coś, czego wcześniej nikt nie brał pod uwagę.

Mieć świat u swych stóp i stać na progu wielkiej kariery jest niewiarygodnym uczuciem, Janek właśnie poznaje jego smak. Zdobył już wiele i już może się cieszyć pierwszymi owocami swej pracy, chociaż to dopiero wstęp. Właśnie wymarzona kariera nabrała prędkości i tak niewiele dzieli go by zrobić kolejny krok by pójść jeszcze dalej. Wiktorii nikt nie odmawia pracowitości i dobrych pomysłów, lecz praca nie daje jej satysfakcji, wolałaby zająć się czym innym. Nie pozwala sobie jednak na nieposłuszeństwo i wypełnia wolę swoich bliskich. Tych dwoje nie łączy z sobą nic, poza pewnym wieczorem, kiedy pozwolili sobie na chwilę zapomnienia. Jednak ich drogi znowu krzyżują się, chociaż nie minęło aż tak wiele czasu wiele się zmieniło, Janek przekonał się jak łatwo stracić dużo w ułamku sekundy. Jeszcze nie tak dawno Janek był kimś zupełnie kimś innym teraz próbuje odnaleźć się, to, co jeszcze nie tak dawno było sensem jego życia stało się gorzkim wspomnieniem. Czy ponowne spotkanie z Wiktorią w całkiem innych okolicznościach będzie czymś więcej? On ma za sobą bolesne doświadczenia, które zmieniły go, natomiast ona wciąż mierzy się z wymaganiami ojca, ale oboje czują, że jest pomiędzy coś więcej niż jedynie chwilowa fascynacja. To, co czują oboje jest czymś co warto pielęgnować i cieszyć się tym oraz przede wszystkim walczyć by trwało. Ale czy nie za szybko na deklaracje? Tym razem oboje dostali od losu szansę, lecz to jak ją wykorzystają zależy tylko od nich …

Kobieta, mężczyzna, miłość, wydaje się ten trójkąt aż nazbyt oczywisty, banalny, znany? A co jeśli stoi za nim całkiem inna historia niż mogłoby się wydawać? Z oczywistych wątków zdolny twórca umie wydobyć istotę i wykuć z coś nowego pozytywnie zaskakującego. Pragnienia składają się z wielu szczegółów, nie dostrzeganych od razu, wpierw odczuwanych, budujących niezwykle emocjonalną opowieść, w jakiej jest miejsce na wzruszenia, kibicowanie postaciom oraz obserwacji jak rodzi się prawdziwa miłość. Ilona Gołębiewska połączyła lżejsze i mocniejsze fragmenty w całość, mającą w sobie urok i świeżość zakochania, lecz również i refleksyjny klimat, jednak daleko fabule do spokoju i przesłodzonej idylli. W Pragnieniach rzeczywistość i marzenia ścierają się z sobą, przynosząc z sobą ból, rozczarowanie, lecz również nadzieję, kiełkującą pośród łez i rozczarowania. Pisarka wybrała dla swoich bohaterów drogę do szczęścia z niejednym ostrym wirażem, dostarczającą emocji im i czytelnikom, lecz także dającą okazję do spojrzenia na siebie i to, czego naprawdę się pragnie. Siłą najnowszej książki Ilony Gołębiewskiej jest pokazanie jak wiele twarzy ma miłość, jej mocy, tej dodającej przysłowiowych skrzydeł, ale też niszczącej, jak się rodzi i co z sobą przynosi oraz jak może szybko zmienić się życie człowieka. Pragnienia są powieścią o ludziach, jacy mierzą się ze swoimi i cudzymi oczekiwaniami, emocjami, tymi rozpalającymi serca i głowy, lecz także ciągnącymi człowieka w piekło bólu i rozczarowania oraz stojącymi na rozdrożu. Podczas czytania widzimy postacie kiedy są szczęśliwi i kiedy są pewni, że kolejny dzień nie przyniesie nic dobrego.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć