ebook Wroną po Stanach
3.18 / 5.00 (liczba ocen: 172) Ilość stron (szacowana): 320

Wroną po Stanach
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.45
Audiobook - najniższa cena: 13.90
wciąż za drogo?
-9% 22.45 zł Lub 20.21 zł
44.90 zł
44.90 zł Lub 40.41 zł
22.45 zł
22.45 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Marcin Wrona, amerykański korespondent telewizji TVN mieszka w Stanach Zjednoczonych od 2006 roku. Jego córka Maja mieszka tam od trzeciego roku życia, syn Jaś urodził się w USA. Cała rodzina uwielbia podróżować - kiedy tylko mogą, wsiadają do samochodu lub samolotu i odwiedzają kolejne zakątki tego wielkiego, pięknego i momentami wciąż dzikiego kraju. W ten sposób ze wszystkich stanów Ameryki Marcinowi Wronie do odwiedzenia został już tylko Oregon... O pozostałych czterdziestu dziewięciu mógłby nam opowiadać i opowiadać. Bez końca.

Jednak książka ma ramy. Ma ograniczenia. Nie pomieści w sobie całej Ameryki. Trzeba coś wybrać. Kilka regionów z Wroniego punktu widzenia najciekawszych. Może więc za kryterium wyboru przyjąć odpowiedź na pytanie: a gdzie chcielibyśmy zamieszkać? W ten sposób powstała opowieść o stanach i rejonach USA, które wszyscy troje - Marcin, Maja i Jaś - uznali zgodnie za warte przybliżenia czytelnikom. Od Nowego Jorku po Hawaje. Od Florydy po Kalifornię. Oto Ameryka z lotu Wrony. Ameryka z perspektywy polskiego korespondenta. I jego dzieci. Ameryka przyrodnicza, gospodarcza, polityczna. Ameryka z jej historią, współczesnością, zaletami i problemami. Ameryka kulinarna oraz... Ameryka polska, bo na kartach tej książki często pojawiają się Polacy lub przedstawiciele Polonii, którym Marcin Wrona oddaje głos.

Marcin Wrona to jeden z najzdolniejszych polskich reporterów i korespondentów. Ma świetny zmysł obserwacji, umiejętność słuchania ludzi i niezwykły dar opowiadania historii. W książce dzieli się z nami wiedzą o Stanach Zjednoczonych Ameryki, doświadczeniem dziennikarskim, podróżniczym i kulinarnym (czym naprawdę mnie zaskoczył!). Warto ją przeczytać ― jako pasjonującą opowieść o tym niezwykłym kraju lub jako inspirację do własnej podróży po USA. Polecam! - Martyna Wojciechowska

Przyprawiona smakołykami wycieczka po Stanach to więcej niż przewodnik. Marcin i dzieciaki serwują czytającemu intymną wyprawę, którą nazwać "kroniką wakacji" przychodzi łatwiej, niż wypróbować wszystkie przepisy... A polonijny sznyt opowieści, oddany słowami polskich "autochtonów", dodaje jej wyjątkowości, zachęcającej do ruszenia tropem Wronów. - Maciej Woroch

Książka Marcina Wrony nie jest przewodnikiem, ale jeśli wybierasz się do Ameryki, musisz przejrzeć te zapiski ― znajdziesz w nich bowiem rzeczy, na których samodzielne poszukiwanie musiałbyś poświęcić lata. Jeśli uważasz, że Ameryka jest przereklamowana, przeczytaj tę książkę i zmierz się z tym, co do tej pory o niej myślałeś. A jeśli nic Ci do Ameryki, ale jesteś łasuchem, nie możesz pominąć tej swoistej książki kucharskiej. Mimo, że byłam kilka razy w USA i przeczytałam o Stanach to i owo, Marcin Wrona opisał perełki, o których istnieniu nie miałam pojęcia. - Ewa Drzyzga

Rekomendacje:

Marcin Wrona podarował mi Amerykę w swoim rodzinnym wydaniu i tym samym sprawił mi naprawdę ogromną przyjemność. Ania - Spadło mi z regała 

Wroną po Stanach od Marcin Wrona możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ameryka. To chyba jedyne miejsce na ziemi, o którym tak wiele wiem, a w którym nie byłam. I myślę, że to może być „przypadłość” wielu z nas. Niektórzy od dziecka, ci starsi nieco później – każdy w jakiś sposób może dotykać Ameryki, choć niekoniecznie oddychać jej powietrzem. Filmy, programy podróżnicze, a nawet teledyski pełne są fragmentów innego świata. Fragmentów, z których sklejamy sobie wizję tego miejsca. Każdy o Ameryce „coś tam wie”. Ale być w Stanach Zjednoczonych… Być, nie tylko oglądać z perspektywy kanapy. Być, nie tylko czytać o nich. Być, nie tylko błądzić po mapie. To dopiero marzenie! Moje.

Mówi się, że jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Dlatego bardzo polubiłam Marcina Wronę oraz jego dzieci za książkę Wroną po Stanach, którą w bardzo przyjemny sposób przybliżył mnie do miejsca z moich marzeń, tworząc nie tyle przewodnik, co relację z podróży, w której kluczowe jest pokazanie wszystkiego nieco inaczej.

Kto nie zna Marcina Wrony? Kto nie kojarzy jego twarzy z Faktów TVN? Ja zawsze, gdy słyszę jego relację, przypominam sobie moment sprzed wielu lat, kiedy jako reporter „Pod napięciem” przyjechał do mojej rodzinnej miejscowości, pokazując całej Polsce niewielkie osiedle w jednej z mniejszych dzielnic pewnego zagłębiowskiego miasta. To był szał. Miałam jakieś „naście” lat i miałam wrażenie, jakby wujek z Ameryki przyjechał. Teraz Marcin Wrona podarował mi Amerykę w swoim rodzinnym wydaniu i tym samym sprawił mi naprawdę ogromną przyjemność.

Wroną po Stanach to pełen wspomnień zapis z podróży. To również książka pełna spotkań z ciekawymi ludźmi, często związanymi z Polską. Prawdziwe perełki odnajdą także zwolennicy gotowania, bowiem co jakiś czas pojawiają się tutaj przepisy na typowe amerykańskie potrawy. Na stronach książki znajdziemy również przemyślenia Janka i Mai, co dodało książce naturalności i wywołało zaciekawienie Stanami Zjednoczonymi u mojego 9-letniego syna. Zaczęliśmy lekturę wspólnie, czytając ją na głos, jednak fragmenty, w których poznawaliśmy punkt widzenia dzieci, należały zdecydowanie do mojego syna. Możecie uznać, że nie jestem przez to obiektywna, ale jeżeli mój syn, dla którego największą miłością jest hulajnoga wyczynowa, komputer i dwa żółwie, potrafi oderwać się od wszystkiego i poważnie zainteresować się czymś innym, to dla mnie zawsze będzie to wartością dodaną (o ile nie kluczową).

Mam tylko jeden zarzut wobec tej książki. Jeden jedyny. Musiałam zmienić swoje plany. Marzenie o podróży do Stanów Zjednoczonych, które zawsze było do zrealizowania „na kiedyś”, stało się marzeniem do zrealizowania w ciągu najbliższych paru lat. Do tego czasu zostaje nam podróżować z Wroną.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć