ebook Służąca
3.47 / 5.00 (liczba ocen: 1986) Ilość stron (szacowana): 368

Służąca
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.74
Audiobook - najniższa cena: 21.03
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
16.74 zł
16.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Miała być pomocą domową. Stała się służącą samego diabła.

Julia chciałaby otworzyć firmę sprzątającą. Trafia do domu Państwa Borewskich, w którym ma za zadanie dbać o porządek. Maria jest zadbaną kobietą po czterdziestce, a Mikołaj atrakcyjnym adwokatem zafascynowanym okresem średniowiecza. Ich syn Kacper zajmuje się pisaniem. Już pierwszego dnia Julia otrzymuje propozycję przeprowadzki do ich domu, lecz stanowczo odmawia. Podczas sprzątania otwiera starą szafę na poddaszu. Znajduje rząd zakurzonych czarnych sukienek z białymi mankietami. W trakcie kolejnej wizyty w domu Borewskich Julia traci przytomność. Gdy otwiera oczy, czeka na nią koszmar. Będzie musiała podjąć nierówną walkę o sprawiedliwość. I życie.

Rekomendacje: 

Byłam zahipnotyzowana powieścią Alicji Sinickiej. Służąca to powieść pełna emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. - Martyna Pokrzywa - Zaczytana Majka

Służąca jest świetną propozycją dla miłośników książek „z dreszczykiem”. Styl pisarki naprawdę mnie zainteresował, dlatego chętnie sięgnę po inne historie jej autorstwa, śledząc dalszy rozwój. Myślę, że takie thrillery są wręcz idealne na końcówkę jesieni, gdy szybko zapada zmrok, wiatr dmie za oknem, tworząc znakomitą atmosferę dla wstrząsającej fabuły. - Majuskuła

Warto otworzyć się na twórczość Alicji Sinickiej, która wkraczając w mroczne zakamarki ludzkich obsesji z każdą książką podnosi poprzeczkę. Autorka umiejętnie dawkuje emocje, a także doskonale trzyma czytelnika w permanentnej niepewności. -Tomasz kosik - Czyt-NIK

Służąca od Alicja Sinicka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Byłam tak zahipnotyzowana powieścią Alicji Sinickiej. Służąca to powieść pełna emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Julia jest pomocą domową. Gdy dostaje pracę u Borewskich jest pod wrażeniem domu oraz rodziny, która pod każdym względem wydaje się być idealna. Jednak po pierwszej rozmowie dziewczyna wie, że trafiła do bardzo specyficznych pracodawców, a z czasem zostaje przez nich zmuszona, aby z nimi zamieszkać. Od tego momentu życie Julii staje się jednym wielkim koszmarem, ponieważ bycie pomocą domową u Borewskich to tylko przykrywka. Tak naprawdę Michał Borewski – szanowany adwokat ma bzika na punkcie średniowiecza oraz kultury rycerskiej. Julia zmuszona jest by odgrywać przed nim rolę takiej służącej. Jedynym oparciem dla młodej kobiety jest Kacper – syn właścicieli, który jest pisarzem.

Oczywiście o fabule książki mogłabym opowiadać w nieskończoność, ale nie chce zdradzać za dużo. Służąca to powieść, która wyprowadziła mnie w pole, ponieważ dużo w niej niedomówień, które wychodzą na samym końcu w ostatnich rozdziałach. Jedno jest pewne to to, że Julia przeżyła piekło w tej rodzinie i idealna Maria – żona fanatyka średniowiecza była równie kopnięta, co on. Jednak nie to jest najważniejsze, a mianowicie fakt, że Alicja Sinicka żongluje faktami, manipuluje nimi i świadomie wodzi czytelników za nos. Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem thrillera, bo ostatnio taką frustrację, by poznać prawdę czułam, gdy czytałam W zmowie z mordercą. Tam też do samego końca nie było wiadomo, co i jak.

Czy polecam? Pewnie! Gwarantuję, że będziecie się świetnie bawić. Już planuję kolejne książki autorki, bo skoro ta mi się tak podobała to i kolejne mogą przypaść mi do gustu. A Wy dajcie znać czy czytaliście jakąś książkę Alicji Sinickiej i którą mogłabym przeczytać jako drugą.

Ocena: 5+/6
©Zaczytana Majka
Thriller — gatunek niezwykle wymagający. Bo chyba nie ma niczego gorszego od tego typu powieści, nudzącej i sprawiającej, że tylko zerkamy na zegarek i ilość stron, która nam pozostała do zakończenia. Dlatego wyjątkowo cieszę się, gdy natrafiam na rodzimego autora lub autorkę, potrafiących skonstruować dobrą książkę. Trzymającą w napięciu, intrygującą. Od dawna słyszę wiele pozytywów na temat Alicji Sinickiej, której Stażystka podbiła serca sporej rzeszy czytelników. Ja, niestety, dopiero teraz miałam okazję poznać twórczość pisarki. Wraca ze swoją najnowszą powieścią zatytułowaną po prostu Służąca. I tak, przyznaję, po zapoznaniu się z obszerną listą pochwał kierowanych pod adresem Sinickiej, wysoko powiesiłam poprzeczkę. Tym bardziej, że już od dłuższego czasu nie sięgałam po thrillery, a powroty zazwyczaj powinny być miłe. I, całe szczęście, nie rozczarowałam się, wbrew początkowym obawom.

Czuć, iż fabuła została odpowiednio przeanalizowana, poczynania bohaterów bywają spontaniczne, ale nie można odmówić im pewnej logiki w rozumowaniu. Całość dobrze się czyta, z zainteresowaniem śledziłam poszczególne wątki, a zwłaszcza ten główny, najważniejszy. Oczywiście, nie zamierzam zbyt wiele, jednak mogę obiecać, że z tą książką znużenie Wam absolutnie nie grozi. Początek wydaje się być bardzo lekki, lecz już wtedy czekamy na zaskakującą zmianę otoczenia, zachowań. A ta następuje stosunkowo szybko, wrzucając nas w sam środek chorych fantazji, spełnianych za pomocą dziewczyny, która zwyczajnie lubiła sprzątać, chcąc zrobić ze swej pasji sposób na zarobek…

Myślę, że z tej powieści wyszedłby dobry scenariusz filmowy. Podczas lektury wyraźnie stawały mi przed oczami sceny, choć opisy nie były aż tak szczegółowe, aby na siłę zapełniać wolne strony. Ogółem, całą książkę można uznać za „konkretną” w odbiorze, pozbawioną ozdobników, zbędnych retrospekcji, jednak intrygująco odmalowano życie wewnętrzne bohaterów, o czym za moment szerzej wspomnę. Rozdziały są krótkie, więc sądzę, iż publikację warto sobie odpowiednio dawkować, inaczej skończymy ją już po dłuższej chwili, aczkolwiek prędko o niej nie zapomnimy…

Nasza Julia momentami może budzić irytację, co doskonale rozumiem. Ale musimy pamiętać, że patrzymy na nią z perspektywy czytelnika, który posiada szerszy obraz sytuacji. Niemniej jednak, najlepiej skonstruowano umysł psychopatyczny. Znowu nie chcę zdradzać za dużo i nikomu psuć przyjemności z lektury, lecz sądzę, iż w tym temacie będziecie mieli podobne zdanie. W kwestii zakończenia, zgadzam się z większością — poprowadzono je bardzo zgrabnie, sama typowałam zupełnie inne osoby, motywy, więc zaskoczenie okazało się miłą niespodzianką. Bo, ponownie podkreślam, nie ma większej boleści w thrillerze od rozwiązania zagadki. Na przykład, na pięćdziesiątej stronie z trzystu, co mi się w życiu zdarzało.

Służąca jest świetną propozycją dla miłośników książek „z dreszczykiem”. Styl pisarki naprawdę mnie zainteresował, dlatego chętnie sięgnę po inne historie jej autorstwa, śledząc dalszy rozwój. Myślę, że takie thrillery są wręcz idealne na końcówkę jesieni, gdy szybko zapada zmrok, wiatr dmie za oknem, tworząc znakomitą atmosferę dla wstrząsającej fabuły. Z pewnością istnieją powieści jeszcze brutalniejsze, ale właśnie ta przypadła mi do gustu, bo czasami sprawdza się znana wszystkim zasada: „less is more”, zwłaszcza przy tylu ciekawych wątkach…

Ocena: 5/6
©Majuskuła
PIĘKNY DOM, W KTÓRYM MIESZKA ZŁO

Julia to młoda dziewczyna, której pasją jest porządkowanie domów. Planuje założyć własną firmę i rozwijać biznes. Z polecenia trafia do rodziny Borewskich, przystojnego adwokata Mikołaja, jego nieszczególnie miłej żony Marii i ich dorosłego syna Kacpra. Jak się jednak okazuje, z pozoru atrakcyjna oferta szybko przeradza się w coś więcej niż ofertę. Mimo niechęci, Julia zostaje zmuszona, by przeprowadzić się do domu, w którym odgrywać ma rolę „służki” ogarniętego obsesją średniowiecza Mikołaja. Jak skończy się ta z pozoru niewinna praca? Do czego musi dojść, by dziewczyna zdecydowała się na ucieczkę?

Jak wspomniałam we wstępie, po lekturę sięgnęłam głównie ze względu na pozytywne opinie innych czytelników. Spodziewałam się dobrej lektury, niezłego thrillera, chociaż może nie arcydzieła. I niestety, niekoniecznie mogę powiedzieć, żeby autorka spełniła moje oczekiwania.

Pierwsze, co zaskoczyło mnie w tej powieści, to wątek nadużycia seksualnego, którego akurat zupełnie się tutaj nie spodziewałam. Już od początku lektury jasno widać w niej, że pracodawcy Julii to toksyczni ludzie, a ich pobudki posiadania służącej – co najmniej dość specyficzne. Gdy czytałam w opisie o „bezlitosnej grze małżonków” widziałam oczami wyobraźni kłótnie małżonków i spory między nimi, do których „wciągana” byłaby główna bohaterka. W żadnym razie nie łamanie granic i naruszanie godności Julii. Dlatego chwilami miałam ochotę krzyczeć do niej, by się obudziła, by uciekała, po prostu uciekała z tego domu. Ale potem chęć uratowania Julii zniknęła. Dlaczego? W jakimś momencie zachowanie kobiety zaczęło mnie bardziej irytować swoją nieodpowiedzialnością i głupotą, bo było po prostu niezrozumiałe z perspektywy czytelnika. Domyślam się, że taki właśnie był zamysł autorki, żeby powoli, krok po kroku dziewczyna traciła zmysły, by krok po kroku gubiła się w tym, co właściwie dzieje się w rzeczywistości, a co sama widzi. By przestała ufać własnym zmysłom i zaczęła wątpić we własny osąd sytuacji. Aczkolwiek mimo to obserwowanie z pozycji czytelnika, jak bardzo Julia nie grzeszy inteligencją, chwilami dosłownie boli.

Dałabym wiele, żeby móc cofnąć czas do dnia, w którym pierwszy raz przestąpiłam próg tego pięknego domu. To właśnie wtedy wznieciłam falę zmian w swoim życiu, która przywiodła mnie do tego cuchnącego śmiercią ogrodu.

Ta książka to w zamyśle miała być thrillerem pełnym grozy, strachu i napięcia. A jej główny problem polega właśnie na tym, że ich nie było. Wszystkie wydarzenia, o których czytam w książce wydają się być w pewien sposób pozbawione tej otoczki lęku. Jedną z najważniejszych cech dobrego thrillera jest dla mnie właśnie wywoływanie szczególnego nastroju, atmosfery pełnej niepokoju, której właśnie w żadnym razie, pomimo żmudnego szukania nie byłam w stanie odnaleźć w tej opowieści. Jeśli również chodzi o innych bohaterów, to nie zachwycili mnie oni swoją złożonością. Mam wrażenie, że nie miałam okazję poznać ich zbyt dobrze, jedynie powierzchownie, że nie miałam okazji poznać motywów ich zachowania ani tym bardziej sposobu myślenia. Podobnie nie rozumem roli syna głównego małżeństwa w powieści, ale to już inna sprawa.

Służąca to moim zdaniem dość średniej jakości „thriller”, którego nie mogę polecić miłośnikom gatunku i który, mam cichą nadzieję, że nie stanie się bestsellerem. Domyślam się, że może za to spodobać się fanom twórczości Alicji Sinickiej.

Ocena: 3+/6
©Caroline Livre
Alicja Sinicka ponownie zasługuje na słowa uznania. A to za sprawą Służącej powieści, utrzymanej w konwencji domestic noir. Autorka bardzo dobrze czuje się w tym klimacie, dzięki czemu my czytelnicy otrzymujemy solidny zastrzyk emocjonujących doznań.

Mroczna atmosfera nasiąknięta niepokojem o losy głównej bohaterki sprawiają, że przeżywamy tę książkę, tak jakbyśmy sami byli uczestnikami wydarzeń. Ciekawe tylko, kto z nas chciałby być w skórze Julii.

Kobieta pragnie założyć własną firmę sprzątającą. Los rzuca ją do domu państwa Borewskich. To właśnie tutaj jej zadaniem jest dbanie o porządek. Wydawałoby się, że jest to spełnieniem marzeń Julii. Głową rodziny Borewskich jest Mikołaj. Adwokat, pasjonat średniowiecza. Jego żona Maria, to kobieta skrywająca tajemnicę. Ich syn Kacper jest pisarzem, obecnie pracującym nad nową powieścią. Jak się okazuje fabuła jego nowej książki będzie odzwierciedleniem atmosfery panującej w ich domu. Zdawałoby się, że to rodzina jak każda inna. Nic bardziej mylnego. Sprawy komplikują się w momencie, gdy Julia już pierwszego dnia otrzymuje propozycję zamieszkania w domu państwa Borewskich. Kobieta odrzuca tę propozycję. Jednak pewnego dnia podczas porządkowania domu traci przytomność. Wówczas okazuje się, że wciągnięta została w misterną grę małżonków. Od tej pory Julia „próbuje poukładać sobie rzeczywistość od nowa”, ale nie ma pojęcia, jak to zrobić. Muszę przyznać, że sam nie wiedziałbym jak odnaleźć się w tym nowym świecie. Napięcie o losy Julii potęgowało. Z każdą stroną obawiałem się o życie głównej bohaterki, do końca nie wiedząc jaki będzie finał tej historii.

Alicja Sinicka umiejętnie dawkuje emocje, a także doskonale trzyma czytelnika w permanentnej niepewności. Nigdy nie wiadomo, co może wpaść do głowy psychopaty. Nigdy nie możemy być pewni, czego możemy spodziewać się ze strony jego tajemniczej małżonki. Nigdy też nie mamy pewności, co wpadnie do głowy ich synowi. Julia osaczona przez trójkę domowników, wpadła w sidła bezlitosnej gry, w której może zapłacić najwyższą cenę. Co takiego wydarzy się w domu przy ulicy Rodzynkowej? Warto przekroczyć jego próg. Warto otworzyć się na twórczość Alicji Sinickiej, która wkraczając w mroczne zakamarki ludzkich obsesji z każdą książką podnosi poprzeczkę. Zdecydowanie polecam!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć