ebook Awers
E-book - najniższa cena: 17.55
Audiobook - najniższa cena: 25.90
wciąż za drogo?
17.55 zł Lub 15.80 zł
-5% 18.90 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł
19.90 zł
23.91 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Dwunastka czołowych polskich autorów kryminalnych. Dwanaście miejsc, w których króluje zbrodnia. Przed nami brawurowa wyprawa w głąb bezlitosnej miejskiej dżungli.

Idealne życie jest ułudą, a najpodlejsze czyny stają się udziałem nawet najlepszych z nas. Miejski krajobraz często przeobraża się w teatr niewyobrażalnych zbrodni, a ulice polskich miast spływają krwią częściej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Sprawiedliwość nie zawsze triumfuje i niekiedy to zło ma ostatnie słowo.
„Awers” to brawurowa wyprawa w głąb bezlitosnej miejskiej dżungli. To uważne spojrzenie na otaczający nas świat, w którym nie brak złowieszczych detali. Pełen niewyjaśnionych zbrodni i niesamowitych historii, niemal pulsujących od zawartego w nich zła.

Awers od Adrian Bednarek, Ryszard Ćwirlej, Hanna Greń, Marta Guzowska, Izabela Janiszewska, Robert Małecki, Marta Matyszczak, Małgorzata Rogala, Magda Stachula, Bartosz Szczygielski, Mariusz Zielke, Przemysław Żarski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Na Awers, drugą odsłonę kryminalnej antologii od wydawnictwa Czwarta Strona, musieliśmy czekać cztery lata, ale od razu mogę napisać, że czekanie zostało wynagrodzone. Najnowszy zbiór opowiadań polskich autorów trzyma dobry poziom. Dostajemy w swoje ręce teksty znanych i docenianych autorów tego gatunku, jak choćby Robert Małecki, Ryszard Ćwirlej czy Małgorzata Rogala. Osobiście z tych dwunastu nazwisk, czytałam „pełnowymiarowe” historie od sześciu z nich. Mam tu swych ulubieńców, jak i też pisarzy, za których piórem nie przepadam… Jedni i drudzy zdołali mnie zaskoczyć.

Pierwsze zaskoczenie dopadło mnie od razu przy otwierającym zbiór tekście, czyli naprawdę dobrze skonstruowanej Nieznajomej Adriana Bednarka. Choć kiedyś ze stylem autora było mi nie po drodze, musiałam sama przed sobą przyznać, że zdecydowanie zauważyłam progres. Miło widzieć, że Bednarek nie próżnował i ćwiczył swoje pióro, dzięki czemu choć nie odszedł od lubianej przez niego tematyki i pokazywania wydarzeń ze strony kata, nie ofiary (co wcale nie jest takie proste!), to nie muszę się już zżymać z powodu językowych niezręczności, którymi kiedyś były naszpikowane jego teksty. Kolejną niespodziankę zafundowała czytelnikom Marta Matyszczak, znana z komedii kryminalnych Pod psem – w Telefonie z zaświatów daje się poznać jako autorka całkiem pozbawionego wątków humorystycznych opowiadania. Niespodziankę zrobił nam również Ryszard Ćwirlej, znany z „milicyjniaków”, który napisał współczesną historię, udowadniając, że wychodzą mu one równie dobrze jak kryminały retro.

Niektórzy autorzy sięgnęli po swoich sztandarowych i dobrze znanych czytelnikom śledczych, jak to zrobiła Małgorzata Rogala: w jej opowiadaniu Usługa na tropie zbrodni jak zwykle są Agata Górska i Sławek Tomczyk, para świetnie zgrana zarówno w pracy, jak i poza nią. Inni, jak Robert Małecki, dają się wykazać bohaterom pobocznym: Bernard Gross jakby zapadł się pod ziemię, więc sprawę trupa w ogrodzie wyjaśnić musi aspirantka sztabowa Monika Skalska. Oba rozwiązania dobrze się sprawdziły, choć jednak bardziej doceniam oddanie głosu postaciom drugoplanowym: niech też się wykażą!

Bardzo dobre opowiadanie w swoim stylu napisał Bartosz Szczygielski: mięsiste, brutalne, ociekające krwią, ale nie przekraczające granicy dobrego smaku (Przystawka), trzymające w napięciu i świetnie skonstruowane – Hanna Greń, a intrygujące i wyróżniające się na tle reszty – Magda Stachula (Praga).

Ponownie, jak to było w Rewersie, u jednych miejsce akcji zostało zaznaczone wyraźniej, niż u innych. Pod tym względem świetnie sobie radzi Robert Małecki, którego powieści (a także zawarte w tym zbiorze opowiadanie) mocno osadzone są w Chełmży czy Marta Matyszczak, która wysyła swoich bohaterów w różne miejsca, ale zawsze miasto gra w jej historiach ważną rolę (w opowiadaniu był to Sopot). Tak czy inaczej, czy mamy do czynienia z dużym miastem czy z miasteczkiem gdzieś na Podlasiu, wszędzie czai się zło. Gdzieniegdzie jest lepiej ukryte, a innym razem nie kryje się prawie wcale, bezwstydnie pokazując ludziom swoją prawdziwą twarz. Straszy ciemnymi ulicami lub omamia dobrą opinią o katolickim domu spokojnej starości. Czai się w klubie, na plebani czy po prostu w domu obok – zawsze obecne.

Ocena: 4+/6
©tanayah czyta
Zło jest wszędzie, czai się i wykorzystuje moment by zaistnieć. Nie musi czekać na chwilę słabości, wyrachowany i zimny plan nie zawsze jest konieczny. Czasem wystarczy kilka sekund gniewu albo strachu lub coś, co wyzwala siłę do odebrania drugiemu człowiekowi życia. Nie ma zbrodni doskonałej, niekiedy jedynie ogół nie dowiaduje się kim jest jej sprawca, lecz zawsze ktoś wie, kto za nią stoi.

Słowa mają moc, raz powiedziane pozostają, wcale nie są aż tak ulotne jak mogłoby się wydawać. Do czego mogą prowadzić? To już zależy do kogo były skierowane i co ważniejsze jak były zrozumiane. Niekiedy stają się impulsem by spróbować wymierzyć to, co wydaje się sprawiedliwością, ale czy na pewno tak jest? Nie ma zbrodni bez motywu, on zawsze gdzieś jest, to on kieruje ręką, która zadaje cios. Nie zawsze musi być on wykonany z zamiarem zabicia, bywa, że jest gestem obronnym, lecz ma swój zabójczy koniec. Kłamstwo ma podobno krótkie nogi, jednak czy naprawdę tak jest? Uważny obserwator może zauważyć detale, poddające w wątpliwość to, co większość bierze za prawdę, ale jaka jest rzeczywistość? Ona rzadko ma barwy czarno-białe, za to wiele w niej odcieni szarości i czerwieni. Ofiara czy kat? To pytanie wcale nie ma zero-jedynkowej odpowiedzi, świat jest skomplikowanym mechanizmem, a człowiek co i rusz wyłamuje się z prostego schematu. Jego pragnienia, tajemnice, sekrety bywają pobudką do zabójczych czynów, wystarczy sekunda by wszystko spowiła krwawa mgła.

Jak w ciągu kilku godzin przeczytać dwanaście doskonałych kryminałów? Recepta jest bardzo prosta, wystarczy sięgnąć po antologię Awers, w niej znajduje się dokładnie tyle opowiadań, które od pierwszych zdań nie pozostawiają złudzeń, że czytelnik otrzyma suspens z najwyższej półki. Wydawałoby się, że krótsza forma wymusi spłycenie treści, ograniczy morderczą inwencję twórców i będzie jedynie bladą kopią ich książek. Nic bardziej mylnego, jak już się nieraz przekonałam mniejsza forma wcale nie oznacza skrótów i gorszej jakości. Wprost przeciwnie, czytający otrzymują prawdziwą esencję tego, co ich zachwyca w powieściach. W Awersie ani razu nie pomyślałam, że którakolwiek historia jest zbyt krótka, za każdym razem otrzymałam kryminał, nie pomijający niczego, nie pozostawiający niedokończonych wątków, za to będący równie intrygujący jak pełno objętościowa książka. Pewnych twórców znałam, z innymi dopiero miałam morderczą przyjemność zawrzeć znajomość i jak się okazało był tylko jeden minus – zbyt szybki koniec, lecz wynagradzany tym, iż na kolejnych stronach mogłam zanurzyć się w kolejną zagadkę kryminalną. Dwanaście intrygujących opowiadań, odsłaniających to, co chciano ukryć, o czym starano się zapomnieć, zatrzeć ślady lub po prostu wymagało wymierzenia sprawiedliwości. Wina i kara wcale nie są swoim naturalnym następstwem, tak samo jak i triumf dobra nad złem, niektóre sekrety pozostają nimi, a dwunastu autorów obnażyło mechanizmy nimi rządzące. Każda opowieść ma w sobie to „coś”, sprawiające, iż zaskoczenie towarzyszy nieustannie, a koniec zaskakuje nie jedynie swoim nadejściem, ale tym, co z sobą przynosi. Prostych zakończeń nie ma w żadnym z utworów Awersu, za to jest odkrywanie mrocznej strony człowieka, jego słabości, skomplikowanych ścieżek ludzkiej egzystencji oraz tego jak czasem łatwo odebrać życie…

Ocena: 6/6

©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć