ebook Wyznanie
3.99 / 5.00 (liczba ocen: 6233)

Wyznanie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 29.13
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
31.12 zł Lub 28.01 zł
37.11 zł Lub 33.40 zł
-17% 27.94 zł
29.13 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Miłość, która odurza i niszczy. Decyzja, która zmienia życie wielu osób. Słabość, która okazuje się siłą. Trzy kobiety i jedna tajemnica, która je połączy. Na zawsze. Autorka światowych bestsellerów „Miniaturzystka” i „Muza”, sprzedanych w nakładzie miliona egzemplarzy, powraca z głęboko poruszającą i inspirującą opowieścią o kobiecości, twórczości, macierzyństwie i przyjaźni, a także o tym, jak gubimy się i odnajdujemy.

Pewnego zimowego popołudnia 1980 roku w londyńskim parku Hampstead Heath Elise Morceau poznaje Constance Holden i w okamgnieniu traci dla niej głowę. Connie jest odważna i pociągająca, odnosi sukcesy jako pisarka, a na podstawie jej powieści powstaje właśnie hollywoodzki film. Elise wyrusza z nią do Los Angeles, miasta wielkich gwiazd i wspaniałych rezydencji.
Ale podczas gdy Connie chłonie wszystkimi zmysłami ten świat blichtru i ułudy, w którym wielu spełnia swoje marzenia, a nikt nie mówi prawdy, Elise jest bliska szaleństwa. Nocna rozmowa jej przyjaciółki, którą słyszy przypadkiem po przyjęciu z okazji swoich dwudziestych trzecich urodzin, burzy całe jej życie. Elise podejmuje spontanicznie decyzję, po której nic już nie będzie takie samo.
Trzydzieści lat później Rose Simmons szuka informacji na temat matki, która zniknęła w jej wczesnym dzieciństwie. Dowiedziawszy się, że ostatnią osobą, która ją widziała, była Constance Holden, samotna pisarka, która u szczytu sławy wycofała się z życia publicznego, Rose pojawia się w domu Connie w nadziei wysłuchania jej wyznania...

„Literacka sensacja roku” – „Sunday Times”

„Stylowa i porywająca” – „Vogue”

„Mistrzowska, wielowymiarowa, nastrojowa…” – „Herald”

„Wstrzymuje bicie serce… Pisarski sukces” – „Daily Telegraph”

Wyznanie od Jessie Burton możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jessie Burton zaliczam do chyba udanych. Chyba, dlatego że po odłożeniu książki trudno było mi stwierdzić czy mi się podobała, czy nie. Jest to niezaprzeczalnie bardzo dobra powieść, jednak wywołuje we mnie tyle negatywnych emocji, że nie wiem czy chcę sięgać po inne książki Burton.

Bohaterki

Głównymi bohaterkami Wyznania są trzy kobiety: Elise Morceau, Constance Holden i Rose Simmons w dwóch płaszczyznach czasowych. Londyn, lata 80te ubiegłego wieku – Elise poznaje pisarkę Constance. Czekając na randkę w ciemno, która się nie zjawia, spotyka Constance i wzajemna fascynacja prowadzi do związku dwóch kobiet. Kiedy wyjeżdzają razem do Los Angeles, coś w tym idealnym związku zaczyna się psuć. Elise jest dużo młodsza od Constance i podziwia ją za jej sławę, korzysta z jej bogactwa. Ale jednocześnie wymaga ciągłej atencji, a Constance nie może lub nie chce tego jej dać. Splot wydarzeń sprawia, że Elise odchodzi od Constance i to w dodatku z mężczyzną. Londyn, rok 2017 Rossie Simmons od ponad trzydziestu lat chce dowiedzieć się czegoś o swojej matce. Ojciec podpowiedział jej, że najwięcej na jej temat może wiedzieć Constance Holden. Rose zatrudnia się u niej pod innym nazwiskiem i tym sposobem liczy na to, że jakoś dotrze do prawdy o Elise. Czy jej się to uda? To już zostawiam Wam do sprawdzenia, żeby nie odbierać przyjemności lektury.

Siła kobiet

Losy tych trzech kobiet łączy wspólna tajemnica, ale też wspólna tragedia. Najbardziej poznajemy Constance i Rose, bo Elise pojawia się tylko w wydarzeniach z przeszłości i współcześnie jest tylko wspomnieniem. Każda z tych bohaterek wywoływała we mnie głównie irytację, zniesmaczenie i politowanie. Elise i Constance, to dwie egoistki, które chcą żyć razem, ale jednocześnie bez poświęcania się dla drugiej osoby. Postacią, którą mogłabym jeszcze polubić jest Rose, chociaż jej życiowe wybory świadczą o jej niedojrzałości i naiwności. Właściwie wszystkie trzy postępują bardzo nieprzemyślanie i w egzaltowany sposób.

Ta książka na pewno jest przesycona feminizmem. Autorka chce pokazać siłę kobiet, które właściwie bez mężczyzn mogą się doskonale obejść. Mężczyźni tu przedstawieni są jakimiś nieudacznikami, ofiarami, którzy właściwie są przysłowiową kulą u nogi. Autorka porusza tutaj wiele trudnych tematów: miłości homoseksualnej, choroby psychicznej, przemocy domowej, depresji poporodowej.

Tyle emocji

Całość jest świetnie napisana i bardzo wciąga i właśnie to, że wywołuje we mnie emocje, nawet te złe, sprawia, że jest to bardzo dobra powieść. Rzadko mi się zdarza, żeby większość bohaterów nie przypadła mi do gustu. Tutaj tak było, a to moim zdaniem jest kolejny plus dla tej powieści. Kiedy czytasz książkę i mówisz na głos do bohaterki, czy nawet na nią krzyczysz, albo płaczesz nad wyborem, którego dokonała, to znaczy, że ta książka cię poruszyła. A przecież o to w tym chodzi.

Z przyjemnością sięgnę po inną książkę Burton, choćby po to, żeby przekonać się czy i tym razem nie polubię żadnej postaci. Poza tym jestem zachwycona okładkami jej powieści. Dawno nie widziałam tak cudnych. A Wy jak odbieracie jej twórczość? Napiszcie w komentarzu.

Ocena: 6/6
©Czytanie na śniadanie
Za co nie lubię romansów? Za trywializm, powtarzalność, infantylizm i brak prawdopodobieństwa. A jednak ciągnie mnie do historii miłosnych, bo żyję emocjami. Tymczasem robiąc podsumowanie przeczytanych książek, nie umiem wskazać tej jedynej, wyjątkowej, która zapadła mi w pamięci.

Trudno spodziewać się czegokolwiek po książce, której autorkę zna się tylko ze słyszenia. Brak doświadczeń, wyrobionego zdania, jakiegokolwiek osądu nie daje możliwości, by móc czegokolwiek oczekiwać. Recenzje recenzjami, ale przecież każdy literaturę przeżywa po swojemu. Jeden woli historie miłosne dziejące się przy gorącym latte w nowoczesnej kawiarni wypełnionej złotymi ramami współczesnych obrazów, zielonymi fotelami uszakami i chilloutową muzyką, inny szuka czegoś pomiędzy wierszami, nie lubi sprzedawania tematu wprost, szeptania „kocham cię” w co piątym zdaniu, niby przypadkowego dotyku dłoni.

Jessie Burton w Wyznaniu prezentuje powieść do bólu miłosną, która nie ma zbyt wiele wspólnego z tym, co znane nam ze współczesnej literatury popularnej. Pokazuje miłość z absolutnie każdej możliwej perspektywy poza tą różową, puddingową, do szczytu możliwości pastelową. Burton skupia się na prawdzie, na pułapkach i kontrowersjach. Opowiada o miłości totalnej, skupiając się na konsekwencjach, które ta za sobą niesie. „Wyznanie” jest projekcją wszystkich strachów, które towarzyszą oddaniu siebie drugiej osobie.

Czym więc Wyznanie jako powieść o miłości wyróżnia się na tle innych? Wszystkim. Burton pięknymi słowami uchwyca relację, która powstaje pomiędzy dojrzałą, ambitną i skupioną na sobie popularną pisarką Constance oraz bezwzględnie oddaną, ale jednocześnie totalnie zagubioną młodą Elsie, która – jak się wydaje – cierpi na permanentne poczucie osamotnienia. Uczucie, które łączy te dwie kobiety, jest trudne do opisania. To miłość oparta na swego rodzaju uzależnieniu, poddaniu, władzy, potrzebie opieki, chęci posiadania i byciu posiadanym. Partnerstwo ogranicza się do ciepłych słów, czułego głaskania po policzku, seksu i zaspokajaniu potrzeb. Jest, bo jest. Taka miłość. Wielka. Do bólu prawdziwa.

Jednak nie można powiedzieć, że Wyznanie to tylko historia miłosna. To powieść o dojrzewaniu, poszukiwaniu i odnajdywaniu siebie, o trudnych decyzjach. Jeśli to brzmi zbyt górnolotnie, można napisać wprost, że jest to powieść o zdradzie, oszustwie i egoizmie. Burton rzuca się na dosyć głęboką wodę, pisząc o miłości lesbijskiej, aborcji i depresji poporodowej. Jakież to znamienne dzisiaj, kiedy obserwujemy, co dzieje się na ulicach miast! Stężenie trudnych tematów mogłoby stanowić dawkę wybuchową, ale pisarka świetnie sobie radzi z proporcjami, jak chemik odmierzający objętość każdego tematu w menzurce. Burton powoduje w naczyniu wzburzenie, miesza kolory, wznieca dym przepowiadający wybuch, do którego nigdy nie dochodzi. I może to jest mój jedyny zarzut, bowiem przez ponad pięćset stron tej niespiesznej powieści czuć niepokój, który unosi się nad każdą stroną. I chciałoby się dać mu ujście, dojść do momentu, w którym wszystko zostanie wyjaśnione. Burton nie daje oczywistych odpowiedzi na pytania, które pojawiają się podczas lektury. Dotyczy to zarówno czytelników, jak i samych bohaterów.

Wyznanie w pewnym stopniu kojarzyło się mi się z dusznym, pełnym dźwięków, klimatycznym Powietrzem, którym oddychasz Frances de Pontes Peebles. Być może ze względu na główne bohaterki, na to niesamowite oddanie i przekonanie, że może kiedyś jedna dla drugiej rzeczywiście stanie się najważniejsza… A jednak te dwie powieści różnią się od siebie. Niewątpliwie łączy je wspaniałość. Bardzo polecam.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Wyznanie to pierwsza książka Jessie Burton po którą miałem przyjemność sięgnąć. I przyznam, że jestem poruszony poznaną historią. Książka, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego opisuje losy trzech kobiet, których życiowe drogi splatają się ze sobą.

Wiele emocji targało mną podczas zagłębiania się w tej lekturze. Nie sposób było się od niej oderwać. Język oraz styl Jessie Burton działał na mnie jak magnes, który sprawiał, że z każdą stroną scalałem się z losami bohaterek. „Wyzwanie” to niezwykle ciekawe ukazanie relacji międzyludzkich, w doświadczeniach miłosnych oraz poczuciu straty. Przekaz płynący z poznawanej historii, był dla mnie bardzo poruszający i osobisty. Do głębi poruszył moją wrażliwość. To książka, której nie można odłożyć bez jakiejkolwiek refleksji. To powieść, która nie pokryje się kurzem zapomnienia, ponieważ historia w niej zawarta pozostawi trwały i mocny ślad w naszej pamięci.

Akcja książki rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych. Wszystko ma swój początek w latach osiemdziesiątych XX wieku. Zimą 1980 roku w londyńskim parku Hampstead Heath, Elise Morceau poznaje pisarkę Constance Holden. Po pewnym czasie Elise zakochuje się w autorce, której twórczość doceniona została przez Hollywood. Jej książka ma być zekranizowana. Jessie Burton zaprasza nas również do poznania losów Rose Simmons, która trzydzieści lat później poszukuje informacji na temat swojej matki. Kobieta zniknęła, gdy Rose miała roczek. Jej znikniecie łączy się z losami Constance Holden. Rose postanawia podjąć pracę u pisarki, która dyktuje jej swoją ostatnią książkę.

Czy na jej kartach zapisana zostanie historia matki? Czy nowa powieść, będzie kluczem, do poznania tajemnicy jej zniknięcia? Pewne jest to, że najnowsza książka Jessie Burton otwiera naszą wrażliwość na macierzyństwo, miłość nie znoszącą granic, miłość trudną, uświadamiając nam, że każdy z nas musi podejmować decyzje, mające ogromny wpływ na nasze losy. Autorka porwała mnie wykreowaną historią, robiąc to w fenomenalny sposób w mistrzowskim stylu.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Wyznanie to najnowsza książka Jessie Burton – autorki Miniaturzystki i Muzy. Bardzo lubię powieści tej autorki. Dają one możliwość, by na chwilę oderwać się od otaczającej nas rzeczywistości, a ich fabuła jest intrygująca i wciągająca.
Bardzo chętnie sięgnęłam po Wyznaniepodejrzewając, że ta lektura mnie nie zawiedzie. Czy faktycznie tak było?

Wyznanie – historia wielkiej miłości

Pewnego zimowego popołudnia 1980 roku w londyńskim parku Hampstead Heath Elise Marceau poznaje Constance Holden. Dziewczyna zawsze marzyła, by tę jedną jedyną poznać w sposób absolutnie wyjątkowy… tymczasem ich historia jest jak wyjęta z pierwszej lepszej komedii romantycznej. Ot, Elise dała się poderwać w parku. Wyjątkowości im jednak nie brakuje, bowiem Connie okazuje się pisarką – i to całkiem znaną. Tworząc z własnej fantazji światy, Connie doczekała się powstania filmu na podstawie własnej powieści. Wyruszają do Los Angeles, aby spełnić jej marzenie i uczynić swój związek jeszcze wspanialszym i bardziej romantycznym. Życie Elise w mgnieniu oka zmienia się nie do poznania. Kobiety tracą dla siebie nawzajem głowę, ale wkrótce dostrzegają, że tak naprawdę dzieli je przepaść – wiek, ambicje, oczekiwania…

Od zakochania do szaleństwa

Podczas gdy Connie czerpie z miasta gwiazd to, co najlepsze, Elise popada w obłęd. Czuje się samotna, niedoceniona, niepotrzebna. Ma wrażenie, że jest dla pisarki tylko przeszkodą, a jej pospolitość nie pozwala, by ich związek okazał się trwały… Wydarzenia, których przez przypadek staje się świadkiem burzą jej świat i każą ratować się ucieczką – za wszelką cenę. Elise pali za sobą mosty, poświęca wszystko, aby uciec od Connie… ale i od siebie.

Trzydzieści lat później, jej córka Rose będzie chciała poznać prawdę o tym, co przydarzyło się jej matce i dlaczego nigdy nie było jej dane ją poznać. Spotka się z Constance Holden, aby poznać prawdę o przeszłości swojej rodziny. Czy pisarka zgodzi się, by opowiedzieć tę bolesną prawdę? Czy po trzydziestu latach będzie chciała wywlekać trupy z szafy po to tylko, aby ukoić ciekawość nieznajomej? Co usłyszała Elise w dzień po swoich urodzinach, co kazało jej uciekać? Czy prawda jest lepsza od nieświadomości?

Wyznanie – w pogoni za przeszłością

Jessie Burton pisze swoją trzecią powieść z rozmachem, nie bojąc się poruszania kontrowersyjnych wątków. Przecież głównym motywem powieści jest miłość lesbijska. To dwie kobiety stają się bohaterkami tej historii – jedna silna, będąca w najlepszym okresie swojego życia, druga słaba, popadająca w obłęd.

Historia żyje swoim życiem, a autorka wraz z każdym rozdziałem zdradza czytelnikowi tylko tyle, ile sama uważa, za słuszne. Moja ciekawość stale była nienasycona, dlatego książkę tę przeczytałam bardzo szybko. Fabuła wciągnęła mnie na tyle mocno, że nie czułam upływu czasu, a nim się zorientowałam, dobrnęłam już do ostatnich stron.
Muszę jednak przyznać, że rozczarowało mnie zakończenie. Nie sposób opowiedzieć Wam o nim więcej tak, by nie zdradzić tym samym istotnych szczegółów. Wielokrotnie w swoich recenzjach wspominałam już, że uwielbiam otwarte zakończenia w powieściach – mogę wtedy dalej rozmyślać o losach ulubionych bohaterów. W Wyznaniu jednak zakończenie to było dość proste i powierzchowne. Odniosłam wrażenie, że autorka nakreśliła je w ten sposób, bowiem nie miała innego pomysłu, jak zakończyć tę powieść. Czytając, chciałam dobrnąć do końca, do tego wielkiego rozwiązania, które miało być prawdziwą bombą. Tymczasem nie doczekałam się nawet fajerwerków czy zimnych ogni… Zakończenie było jak przygasający płomień świecy – bardzo mnie zawiodło.

Fabule powieści dałabym jednak 4 na 6 gwiazdek. To dobra i przemyślana historia miłosna, w której – jak to zwykle bywa – bohaterowie swoimi wyborami sami sobie utrudniają. To opowieść o uczuciach, wzajemnych oczekiwaniach i rozczarowaniach drugą osobą, o ambicjach – tych spełnionych i niespełnionych, porażkach i sukcesie, który nie zawsze przynosi ukojenie.

Ocena: 4/6
©Jej Wysokość Literatura
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć