ebook Dziewczyna z Neapolu
4.09 / 5.00 (liczba ocen: 6453)

Dziewczyna z Neapolu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 21.90
Audiobook - najniższa cena: 23.90
wciąż za drogo?
21.90 zł
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
-34% 25.94 zł
25.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

W świecie muzyki kochać kogoś znaczy wybrać ścieżkę najtrudniejszą z możliwych.
Bo nic nie brzmi tak pięknie, jak pieśń miłości, ale nic też nie spala mocniej niż zdrada…

Rosanna Menici, piękna Włoszka, która zrobiła zawrotną karierę w jednej z najsłynniejszych oper świata, spisuje dla syna pamiętnik, by wyjaśnić trudne uczucie, jakie łączyło ją z jego ojcem.
Rosanna poznała Roberta w 1966 roku, kiedy śpiewała na rodzinnej uroczystości. Tego dnia znalazła miłość i drogę, jaką potem potoczyło się jej życie. Za radą dużo starszego Roberta Rosanna zaczęła uczyć się śpiewu, by po latach zostać najważniejszą solistką La Scali.
Kiedy jako dorosła kobieta przekroczyła próg mediolańskiej opery, musiała zmierzyć się nie tylko z presją wywieraną na artystów, ale też z trudnym charakterem Roberta, którego mimo lat nie przestała kochać. I choć pojawiła się szansa na odwzajemnienie jej uczucia, na drodze stanęła im przeszłość…

"Ta książka była po prostu cudowna i bez reszty pochłaniająca. To jedna z tych powieści, która tak mocno przejmuje twoje życie, że kiedy ją kończysz, czujesz się tak, jakbyś przez długi czas żył z ludźmi, których nie chcesz opuszczać."
beinganne.com

"To dokładnie taka książka, jak lubię – pełna emocji i pasji i serc, które aż bolą z potrzeby miłości. Daję 5/5!"
Z opinii czytelniczki na portalu Goodreads

Dziewczyna z Neapolu od Lucinda Riley możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Lucinda Riley to dla mnie wciąż teren niezbadany. Po lekturze Drzewa anioła zachwyciłam się jej emocjonalnością i pewnego rodzaju magią, którą niewątpliwie potrafi stworzyć, a po Pokoju motyli poczułam rozczarowanie. Nie wiedziałam, czy chcę jeszcze próbować, czy spośród tylu książek kolejny raz wybrać powieść tej autorki, ale przyznam, że mimo wspomnianego rozczarowania, nie mogłabym uznać Pokoju motyli za złą historię. Z tym większą motywacją podeszłam do Dziewczyny z Neapolu, która miała mnie przenieść na najpiękniejsze sceny operowe i otulić dźwiękami muzyki tak bardzo odległej od tej, która towarzyszy mi każdego dnia. Uznałam, że muszę opowiedzieć się po której jestem stronie – warto czy nie warto czytać Riley? Najnowsza książka autorki miała być jej ostatnią szansą. Uważam, że ten test zdała na piątkę.

Dziewczyna z Neapolu to powieść o spełnianiu marzeń i przekraczaniu granic. O dokonywaniu wyborów, bezwzględnym oddaniu i miłości nie do opisania. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać, bo przecież Lucinda Riley właśnie to zrobiła – opisała ją i w dodatku zrobiła to w wyjątkowy sposób, pokazując wszystkie odcienie wielkiego uczucia, bez kolorowania, ubarwiania, a jednocześnie udowadniając, że istnieje coś takiego jak uczucie, które nie ma granic. Fakt, że cała fabuła została okraszona dźwiękami najznamienitszych oper, takich jak „Madame Butterfly” czy „Cyganeria” Giacoma Pucciniego, stał się dodatkiem nadającym tej książce pewnej magii.

Duże brawa należą się pisarce za kreację głównej bohaterki, która tak mocno skupiła moją uwagę, że zachłysnęłam się jej losami. Również wszystkie poboczne wątki sprawiły, że oddałam się wydarzeniom, nie uruchamiając mojego wewnętrznego radaru, który podczas każdej lektury szuka klimatu powieści, tego, czego nie ma wprost napisanego, ale co często da się wyczuć między słowami, między przecinkami i pauzami. Tym razem nie poczułam klimatu włoskiej La Scali czy nowojorskiej Metropolitan Opera. Nie widziałam blasku świateł, nie czułam podniosłej atmosfery sceny operowej, nie zachwycałam się rzeką kwiatów rzucanych przez zachwyconą publiczność do stóp głównych bohaterów. Muszę jednak zaznaczyć, że mi tego nie brakowało. Pewnie stanowiłoby barwny i niewątpliwie ciekawy dodatek do całej historii, jednak fabuła, którą zaprezentowała pisarka, była na tyle wciągająca, że w mojej głowie nie było już miejsca na więcej.

Można zarzucać Riley schematyczność, bo właściwie, gdyby spojrzeć na Dziewczynę z Neapolu z perspektywy oryginalności, to na pewno nie wysuwa się ona na pierwszy plan. Ale właściwie nie musi. Sama historia jest naprawdę wciągająca, opowiedziana emocjami, które przenoszą się na czytelnika, o ile ten daje sobie pozwolenie na poddanie się historii wielkiej miłości, nieposkromionej niczym pasji i niezwykłego oddania. A ja? Ja już mogę spokojnie odpowiedzieć na pytanie, czy warto czytać Riley. Warto. I z pewnością sięgnę po jej kolejne powieści.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Główną bohaterkę poznajemy jeszcze w dzieciństwie w roku 1966 - Rosanna Menici dorasta w biednej rodzinie. Ma ogromny talent do śpiewu, ale rodzice nie mają pieniędzy ani zamiaru kształcić jej w tym kierunku. Jedno wydarzenie, kiedy ma 11 lat, zmienia jej życie na zawsze - poznaje Roberta Rossiniego - słynnego śpiewaka. Dzięki niemu ma szasnę zrealizować swoje marzenie, a co ciekawsze -już wtedy marzy o tym mężczyźnie jako o swoim mężu.

Mija wiele lat i losy tych dwojga spotkają się na wielkiej scenie opery świata - La Scali. Niewinna i nieświadoma niebezpieczeństw Rosanna wdaje się w romans z Robertem, bo to przecież było jej marzeniem.

Co z tego wyniknie? Czy Rosanna zrobi karierę światową? Jak potoczą się dalsze losy tych dwojga?

Co ważne całą historię poznajemy w formie listu, który pisze Rosanna do swojego syna...

Będziesz ćwiczyła aż do dnia swojej śmierci, Rosanno. To należy do twojej pracy i sprawia, że jesteś coraz lepsza.

Autorka jak zwykle zachwyciła mnie pięknymi opisami, tworzeniem rzeczywistości i kreacją świata. Jej książki są jak film, którego kadry przeplatają się przed oczami. Momentami można się poczuć jak w innym świecie, choć niestety nie brakuje w nim tematów trudnych i chwytających za serce.

Oprócz głównych bohaterów można pochylić się nad wieloma wątkami pobocznymi, takimi jak problemy biednych zdolnych dzieci, które nie mogą się kształcić. Jak ważna może być bezinteresowna pomoc drugiemu człowieku, a także ile w naszym życiu znaczy rodzina i więzy krwi. Jaką cenę trzeba ponieść w zamian za karierę śpiewaczki? A przede wszystkim czy każde błędy można wybaczyć?

Autorka pięknie naznaczyła rolę kobiety, jakich wyrzeczeń musi dokonać, a także jaka siła jest jej potrzebna do przezwyciężenia trudności.

Gdyby to była książka innej autorki dostałaby pewnie więcej punktów. To nie jest zła książka, o nie, ale po przeczytaniu poprzednich książek Riley spodziewałam się większej dawki emocji, zaskoczeń, a tu mi tego zabrakło. Historia ma klimat, cudowny świat opery, muzyki i miłości. Bohaterowie są bardzo wyraziści, całość gra ze sobą, niemniej nie jest to moja TOP książek Riley.

Dziewczyna z Neapolu spodoba się fanom powieści obyczajowych.

Ocena: 4+/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć