ebook Histeria
3.59 / 5.00 (liczba ocen: 601)

Histeria
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 17.55
Audiobook - najniższa cena: 30.58
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
25.52 zł Lub 22.97 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
17.55 zł
22.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Kontynuacja bestsellerowego „Wrzasku”, jednego z najgłośniejszych debiutów kryminalnych 2020 roku. Największy obłęd bierze się z niemocy… „Fenomenalny kryminał z ważnym przesłaniem. Janiszewska z wirtuozerią łączy wartką akcję z wciągającą kryminalną intrygą i aktualnymi problemami społecznymi. Musicie to przeczytać! ” – Marcel Moss

„Intensywny i intrygujący jak jego bohaterka. Nie daje spokoju jak jego bohater. Precyzyjna kryminalna układanka. W taką histerię mogę wpadać jak najczęściej” – Wojciech Chmielarz

Komisarz Bruno Wilczyński popada w obsesję – nie może pogodzić się z tym, że wciąż nie udało mu się wsadzić za kratki psychopatycznego mordercy. Musi jednak wyruszyć w nowy pościg, gdy na warszawskim Ursynowie kobieta zostaje brutalnie zamordowana. Zwyrodnialec z przeszłości mimo wszystko nie daje o sobie zapomnieć.
Tymczasem reporterka Larysa Luboń wpada na trop zagadkowego mężczyzny w masce, który prześladuje mieszkańców Warszawy. Czy naprawdę jest on potworem, jak sugerują media? A może prawda jest bardziej złożona?
Czy wszystkie czyny muszą mieć swoje konsekwencje? Jakie bestie kryją się w zwyczajnych ludziach? I czy można uciec przed przeszłością?

Histeria od Izabela Janiszewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Doskonały plan to taki, który zakłada niedoskonałą rysę.
No i to było to, na co od początku czekałam!

Chociaż Wrzask wcale nie był złym kryminałem, to miałam do niego kilka zarzutów, które mi osobiście odbierały przyjemność w totalnym zatopieniu się w fabule. Nie, żebym była niezadowolona z lektury, ale pokręciłam trochę nosem. Akcja była wyjątkowo ciekawa, ale w zestawieniu z mocnym inspirowaniem się skandynawskimi powieściami kryminalnymi, ostatecznie coś mi nie grało. Miałam nadzieję, że w Histerii będzie lepiej, że Janiszewska da nieco więcej od siebie, a zapomni o sugerowaniu się innymi autorami i mam wrażenie, że tym razem to wyszło!

Osobiście zauważyłam kolosalną różnicę między Wrzaskiem a Histerią, a że czytałam je w krótkim odstępie czasu myślę, że byłam w stanie wyłapać te odmienności. Nie chciałabym mówić, że wyglądają jakby pisały je dwie zupełnie inne osoby, ale momentami miałam takie odczucie. I to nie jest żaden zarzut w stronę autorki, a wręcz przeciwnie – pochwała. Bywa tak, że autorzy mocno przejmują się krytyką od czytelników, niektórzy stają okoniem i dalej robią swoje po swojemu, ale są też tacy, którzy potrafią przemyśleć takie wskazówki i wyciągnąć z nich wnioski. Wydaje mi się, że Janiszewska wzięła to do siebie i wprowadziła trochę zmian, które przy okazji pozwalają wypatrzyć ten jej styl między wierszami i ostatecznie wyszło jej to na dobre. W międzyczasie miałam też okazję rzucić okiem na opinie czytelników odnośnie Wrzasku, widziałam też kilka dotyczących Histerii. Nie byłam jedyną, która wyłapała zbieżności z pewną skandynawską serią przy pierwszym tomie, ale mam wrażenie, że jestem jedną z niewielu, która bardziej docenia Histerię niż sam Wrzask. Owszem, pierwsza część była bardziej spektakularna, mam wrażenie, że postaci były bardziej wyraźne (szczególnie Larysa), ale w drugim tomie serii pokazało się nieco więcej samej Janiszewskiej. I żeby nie było – jak na prawdziwego fana kryminałów przystało – bardzo lubię, kiedy powieści powodują, że opada mi kopara i zdecydowanie bardziej preferuję te książki, w których dużo się dzieje, a akcja szybko przeskakuje między poszczególnymi wątkami. Jednak jak dłużej się nad tym zastanawiam, to chyba bardziej – szczególnie w tych powieściach polskich autorów – doceniam ich osobowość, to ujawnianie siebie i swoich przekonań.

W Histerii zdecydowanie nie brakuje akcji i wydarzeń, mimo że jest jakby spokojniej w porównaniu do Wrzasku. Nadal dzieje się dużo, ale mam wrażenie, że ujęcie jest mniej spektakularne, co też nadaje nieco więcej realizmu tej powieści. To drugi tom serii, który mocno połączony jest fabularnie z poprzednim, ale autorka nadal panuje nad tym, żeby wątki za szybko się nie wyczerpały i nie zaczęły nudzić czytelnika. Zatem pojawiają się nowe sprawy, nad którymi znowu wcale nie tak łatwo będzie zapanować. Na plus zdecydowanie wypada brutalność, od której Janiszewska na szczęście nie odeszła. To jeden z elementów, który rzadko pojawia się w powieściach pisanych przez kobiety, a przynajmniej w takim rozbudowanym i wyraźnym stopniu, jak to jest tutaj. Może wydawać się to dziwne, ale mnie to zawsze przytrzymuje przy fabule, dzięki temu czuję się mocniej zainteresowana. Janiszewska kolejny raz pokazała, że potrafi napisać książkę, która mimo że będzie oparta na schematach, momentami będzie przewidywalna, to nadal będzie tkwić czytelnikowi w pamięci. Tym razem też udało jej się znaleźć tematy, które uderzą w najczulsze punkty czytelnika.

W takim wydaniu Janiszewska pasuje mi jeszcze bardziej. Nie wiem, czy zdecydowała się na drobne zmiany w koncepcji przez opinie czytelników, czy wyszło to spontanicznie, a może sama z siebie – ze względu na większe doświadczenie w pisaniu – postanowiła coś zmienić. Ja widzę jej zmianę, którą uważam za postęp. Wplecenie w historię więcej swojej osobowości i swojego własnego stylu wyszło jej na dobre. Histeria zatem jest nieco spokojniejsza, ale to objawia się w ogólnym przedstawieniu, a nie ilości wydarzeń i zwrotów akcji. To kontynuacja Wrzasku, więc należy się liczyć z tym, że część wątków z pierwszego tomu zostało przeciągniętych też na ten. Mamy też bohaterów, których życie warto zacząć poznawać od początku, bo wtedy łatwiej jest zrozumieć podejmowane przez nich decyzje. Osobiście uważam, że Histeria jest doskonałą kontynuacją i nie mogę doczekać się kolejnych powieści tej autorki!

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Histeria to kontynuacja historii opowiedzianej w powieści Wrzask. Policjant i reporterka. Może niezbyt odkrywcze zestawienie bohaterów, ale w budowaniu intrygi kryminalnej się sprawdza. Larysa Luboń trafia na ślad tajemniczego osobnika w masce, który terroryzuje mieszkańców Warszawy. Straszy, niszczy mienie, ale nie czyni poważniejszej krzywdy. Jednak reporterka zastanawia się, czy może on też być od dawna poszukiwanym mordercą. Jej działania stają się ryzykowne.

Komisarz zaś nie może zapomnieć o porażce. O tym, że nie udało mu się złapać groźnego seryjnego mordercy. Jednak nie można zatonąć w przeszłości, gdy pojawiają się nowe wyzwania. Tym razem zostaje zamordowana kobieta na warszawskim Ursynowie. Bohaterowie książki muszą stanąć wobec bardzo poważnych wyzwań. To nie tylko wątek kryminalny ma znaczenie.

Bardzo dramatyczna jest też historia dawnego pracodawcy i przyjaciela Larysy, który po śmierci żony stacza się w alkoholizm i otchłań samozniszczenia. Histeria pod względem konstrukcji postaci znacznie przewyższa poprzedni tom. Postacie są psychologicznie dobrze umotywowane i obok świetnej narracji stanowi to dużą zaletę powieści. Bohaterowie Janiszewskiej wyraźnie dojrzewają, zmieniają się, nie są statyczni. A to wielka zaleta literatury, jeśli czytelnika potrafią zaskoczyć, zainteresować różne postaci.

Autorka sugestywnie przekonuje czytelnika, że wszystkie wydarzenia w życiu, wszystkie decyzje mają swoje konsekwencje. Postępowanie jednych postaci, wpływa na losy kolejnych. To wydawałoby się jest truizm, ale warto o nim mówić.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Będę z Wami szczera. Mocno obawiałam się kontynuacji Wrzasku, bałam się, że autorkę dotknie tak zwna klątwa drugiego tomu. No i wiecie - Wrzask postawił poprzeczkę bardzo wysoko, zatem już na dzień dobry moje oczekiwania były bardzo wysokie.
Na szczęście z czystym sumieniem mogę Wam napisać, że Histeria to bardzo udana kontynuacja. Historia wbija w fotel i przeraża jednocześnie bardziej, niż sceny z najstraszniejszego horroru...

Mój ulubiony duet Larysa i Bruno wraca - Larysa pisze artykuł o pewnym intrygującym człowieku, a Bruno musi rozwikłać zagadkę śmierci pewnej kobiety. W tym wszystkim rozgrywa się wątek ich znajomości, który mnie chyba najbardziej z tego wszystkiego interesował

Autorka wzięła na warsztat bardzo trudny temat, można by wręcz rzec, że tabu. Mało się o tym mówi, gdyż oczy wszystkich skierowane są głównie na inny aspekt przemocy, niż poruszony w książce. Uważam, że wybrnęła z tego świetnie, niestety nadzwyczaj realnie, co naprawdę boli mnie jako człowieka. Wątki z Wrzasku zostały świetnie pociągnięte, wszystko zostało ułożone w zgrabną całość, która wręcz pochłaniała i nie pozwalała się oderwać od lektury. Bohaterowie nic nie stracili na charakterze, a wątek gloównych bohaterów mnie usatysfakcjonował. A zakończenie... Wbija w fotel, a przynajmniej mnie wbiło. Mam nadzieję, że tym razem nie będziemy musieli czekać pół roku na kolejny tom, bo moje biedne czytelnicze serce tego nie zniesie.

Ocena: 6/6
©Zakątek czytelniczy
Wrzask ma godnego następcę. Histeria nokautuje, sprawia, że wszystkie emocje buzują. Komisarz Bruno Wilczyński i reporterka Larysa Luboń to duet doskonały, który zaskarbił moje czytelnicze serce. I myślę, że wielu czytelników zgodzi się z moją opinią. Bo jak nie lubić tak wyrazistych postaci.

Bardzo dobrze się stało, że polski czytelnik nie musiał długo czekać na drugi kryminał autorki. Kryminał, który ponownie sprawi, że pisarka zdobywać będzie kolejne zasłużone laury. Pani Izabela w niebywały sposób scala czytelnika z wykreowaną historią. Czyni to tak doskonale, że owa historia nie odrywa się od nas zaraz po odłożeniu książki. Nie da się ukryć, że myślami powracać będziemy do fabuły kryminału, który tak jak „Wrzask” umiejscowić możemy w ścisłej topce. Jak dla mnie Wrzask i Histeria to pierwsza piątka książek przeczytanych w tym roku. A to wielki sukces, gdy w natłoku propozycji wydawniczych, jedna autorka uplasowała się tak wysoko ze swoją twórczością.

Szybkie tempo, mocno zarysowana zbrodnia, doskonale skonstruowana intryga oraz przekaz fabularny, to wielki atut Histerii. Bruno Wilczyński przeżywa fakt, że nie zdołał dorwać psychopatycznego mordercy, który przywraca w nim traumatyczne wspomnienia z przeszłości. Jednak kolejna sprawa wymusza na nim pełnię koncentracji, gdyż jak się okazuje na warszawskim Ursynowie dochodzi do morderstwa kobiety. Czy to morderstwo to kolejne uderzenie psychopaty z przeszłości? Czy Wilczyński zdoła go schwytać zanim morderca ponownie da o sobie znać?

W czasie gdy komisarz prowadzi sprawę morderstwa z Ursynowa, Larysa Luboń wpada na trop tajemniczego mężczyzny w masce, który sieje strach wśród mieszkańców Warszawy. A znając reporterkę z wcześniejszej książki, możemy być pewni, że bezkompromisowa, gotowa zapłacić wysoką cenę za poznanie prawdy nie spocznie, dopóki nie pozna jego personaliów. Pytanie tylko, czy media mają rację mianując go potworem? Czy ponownie te dwie sprawy połączą Wilczyńskiego i Luboń? Czy tworzą one jedną historię?

Możecie być pewni, że Histeria to doskonale utkany kryminał, którego fabuła niczym puzzle w finałowej rozgrywce układają obraz w jedną całość. Całość, która wstrząśnie niczym wstrząśnięte niemieszane martini, choć Pani Izabela nieźle namieszała. I o to właśnie chodzi, by czytelnik nie tylko poznawał mrożącą krew w żyłach historię, lecz analizował powoli odkrywane karty i sam wpadł na trop. Jednak nie tak szybko będzie nam to dane. To kolejny plus tej książki. Lecz nie tylko zbrodnia i zawiła intryga decydują o jej doskonałości. To również przekaz psychologiczno-społeczny, który zmusza nas do przemyśleń o motywach postępowania mordercy. Nie chcę go usprawiedliwiać, lecz warto czasem spojrzeć w jego umysł i dowiedzieć się, co nim kierowało.

A jedyny kierunek, który zalecam miłośnikom kryminałów, to twórczość Izabeli Janiszewskiej. Autorka wyrasta na czołową „kryminalistkę” w polskiej literaturze, w której poczujemy solidny powiem skandynawskich klimatów. I choć Wilczyńskiego i Luboń porównać można do Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander, to proszę mi wierzyć nie są oni ich kopią, lecz mocno zarysowanymi postaciami wykreowanymi w umyśle pisarki. Jednym słowem takich duetów nam trzeba!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć