ebook W cieniu zła
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 17933)

W cieniu zła
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

E-book - najniższa cena: 19.90
Audiobook - najniższa cena: 23.90
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
19.90 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
22.33 zł
22.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (10)
Inne proponowane

Rytualne morderstwo, nawiedzone przez złe moce miasteczko, budząca paniczny strach postać Czerwonorękiego oraz przytłaczająca atmosfera nadciągającej katastrofy. Ta historia wciąga, trzyma w napięciu, hipnotyzuje złowieszczą scenerią i przyprawia o gęsią skórkę. „Jeżeli podobał wam się «Szeptacz», ta książka was zachwyci” – Alex Michaelides

Elektryzujący thriller Alexa Northa, autora bestellerowego „Szeptacza”, który znalazł się na krótkiej liście CWA Daggers 2020.

Niepozorne miasteczko Gritten Wood ma mroczną przeszłość. Dwadzieścia pięć lat temu doszło tu do bestialskiego morderstwa o podłożu rytualnym, w którym uczestniczyło kilku nastolatków. Policji udało się zatrzymać jednego ze sprawców, drugi, Charlie, zniknął w tajemniczych okolicznościach.
Paul Adams doskonale pamięta, co się wtedy stało. Dobrze znał Charliego i jego ofiarę, a tamte wydarzenia położyły się cieniem na jego dorosłym życiu. Ćwierć wieku później pełen obaw wraca do rodzinnej miejscowości.
Ku swojemu przerażeniu odkrywa, że historia się powtarza. W okolicy dochodzi do serii morderstw zainspirowanych zbrodnią sprzed ćwierć wieku. Duchy przeszłości, te prawdziwe i te tylko wymyślone, wciąż go prześladują.

„W mrocznym świecie stworzonym przez Northa ciężko odróżnić to, co dzieje się naprawdę od tego, co tylko się przyśniło… W pewnym momencie wszystko wydaje się koszmarem. Druga powieść autora trzyma w napięciu równie mocno jak debiut, a do tego jest jeszcze bardziej przerażająca” – Alex Michaelides

„Zanim ta pokręcona historia dotrze do końca, czeka was mnóstwo niespodzianek. Genialny, niesamowicie przerażający thriller. Jeśli jesteście fanami Stephena Kinga, prawdopodobnie pokochacie też Alexa Northa” – „Library Journal”

„Spodziewajcie się, że powieść Northa was zelektryzuje. Autor po mistrzowsku myli tropy, co krok dając czytelnikowi prztyczka w nos. Ten oszałamiający thriller stawia Alexa Northa w gronie najwybitniejszych autorów powieści z dreszczykiem” – Booklist

W cieniu zła od Alex North możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Czerwone ręce, ręce czerwone, wszędzie czerwone ręce...

Moje pierwsze spotkanie z pisarzem, ale było to bardzo udane spotkanie! Nie żałuję, że po nią sięgnęłam i uważam, że każdy, kto lubuje się w thrillerach i niebanalnych historiach, powinien po nią sięgnąć. Czyta się bardzo szybko, sama książka porywa nas w swoje objęcia i sprawia, że wszystko staje się na tyle pokręcone, że nie chce się odłożyć jej na bok, ani na chwilę... Zaczęłam czytać ją wieczorem, jednak byłam zbyt zmęczona by ją od razu skończyć, ale następny dzień w pracy miałam dosyć luźniejszy, więc zabrałam ją ze sobą. Finalnie nie udało mi się ją w pracy skończyć, a po niej. Jednak cały czas tylko myślałam o tym ,co się wydarzy na następnej stronie? Jaki będzie finał tej historii? Okropnie mnie to ciekawiło! Przez książkę dosłownie się płynie, strony znikają szybko, a ty odczuwasz lekkość i z przyjemnością śledzisz poczynania bohaterów...

Bohaterzy... Jest ich tu paru... Jest PAN CZERWONE RĘCE, który wzbudza w nas, Czytelnikach wiele negatywnych uczuć. Jest Paul, który nie dał się wciągnąć w to wszystko, co zaczęło się kilkanaście lat temu. Jednak jego przyjaciel się w to wciągnął. James zawsze był słabszy i po części był mniej asertywny. Jego dziewczyna również padła ofiarą dziwnych, okultystycznych działań Charliego i kilku innych chłopców. Powiem Wam szczerze, że jak sobie o nich wszystkich pomyślę, to dreszcz przechodzi przez moje całe ciało. Niektórych z tych postaci najprościej w świecie się bałam. Przypuszczałam, na co może być ich stać, więc sama się dziwiłam, że nadal ją czytam. No tak, ciekawość. Pierwszy stopień do piekła, jak to mawiają... Akcja toczy się w czasie przeszłym i teraźniejszym. Mamy policjantkę, która jest narratorem oraz Paula, bohatera wydarzeń z przeszłości, które opisuje i z teraźniejszości. Uwierzcie mi, że każdy z nich wydaje się podejrzany, a podczas czytania, obierałam różnych winowajców, a i tak to, co się okazało...

Sam finał tej historii sprawił, że rozdziawiłam usta szeroko. Że co? Jak to możliwe? To ta postać? Ale jakim cudem! Nie mogłam w to uwierzyć. Gdy zasypiałam, myślałam o niej. Spodziewałam się innego finału, a to, co zaserwował autor, zbiło mnie z tropu. Sam pomysł na książkę, jest moim zdaniem świetny. Nie czytałam podobnej do niej książki i cieszę się, bo to kolejna bardzo dobra książka, jaką w ostatnim czasie miałam okazję przeczytać. Wiele niespodziewanych zwrotów akcji, które sprawiają, że włos się jeży. Odpowiednio szybkie tempo sprawia, że czyta się niemal ją jednym tchem. Ten tajemniczy klimat - to jest to! Thriller, jakich jest mało! Ten jest warty waszej uwagi!

Reasumując uważam, że jest to kawał dobrej historii, którzy fani tego gatunku powinni sięgnąć. Mroczny, z wieloma zagadkami, niedopowiedzeniami thriller wpasowuje się w moje gusta. Nie spodziewałam się tak dobrej książki, która wciągnie mnie na całego. Jestem ogromnie zadowolona, że zdecydowałam się ją przeczytać i oczywiście, POLECAM tę lekturę BARDZO MOCNO! Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. To nieszablonowa opowieść, może nieco nierealna, ale jednak wzbudza uczucie grozy. Ja tam się bałam Cienia. Myślę, że i Wy zadrżycie na myśl o nim... Jak i na myśl o panu Czerwone Ręce...

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Chociaż nie jest to powieść idealna, to jednak można przy niej dobrze spędzić czas. Przyjemnie. Warto po nią sięgnąć chociażby dla tej mglistej i ponurej atmosfery, zwłaszcza jeżeli lubicie czuć taki lekki dreszczyk grozy i ekscytacji. Myślę, że zdecydowanie to najlepszy element tej pozycji, który zdecydowanie uprzyjemnia odbiór samej fabuły – dobrej, aczkolwiek wzbudzającej lekki niedosyt. Chciałoby się czegoś więcej.

Cała recenzja na blogu: W cieniu zła

Ocena: 4/6
©BookeaterReality
Dlaczego doszło do zbrodni? Nikt nie zauważył żadnego sygnału ostrzegawczego? Tak po prostu odebrano życie? Podobno zawsze jest przyczyna, czasem niedostrzegana, niekiedy ignorowana. Jednak dopóki nie ujrzy światła dziennego, prawda nie zostanie poznana, a to, co za nią uchodzi będzie zwodziło i kusiło, bo nosi w sobie tajemnicę. Intrygującą, mroczną i przede wszystkim emanującą magnetycznym złem.

Ćwierć wieku, tyle zajął Paulowi powrót do rodzinnego miasta i przede wszystkim domu. Wyjechał jako nastolatek i nie zamierzał nigdy wrócić. Schował w najdalszym kącie pamięci to, co miało kiedyś miejsce i żyje dniem dzisiejszym. Jednak nie da się uciekać w nieskończoność lub raczej on tego nie potrafi. Miejsce, w którym wychował się i o jakim nie chciał tak długo myśleć wiele nie zmieniło się. Morderstwo popełnione dwadzieścia pięć lat odżywa w jego pamięci, tak samo jak i dawne sekrety. Problem w tym, że wcale nie odeszła przeszłość, historia zdaje się powtarzać. Jak to możliwe jeśli była wyjaśnioną i zamkniętą sprawę? Tym razem jest gorzej, wspomnienia bombardują go na każdym kroku. Czy faktycznie wróciły dawne demony? Jak to możliwe? Co faktycznie jest rzeczywistością, a co jedynie upiornym koszmarem, z którego tak trudno się obudzić? Kiedyś wyjechał, co zrobi teraz? Znał zabójcę, byli przyjaciółmi, znał też ofiarę, wyjechał i kiedy wrócił tragedia powtórzyła się …

Thriller, kryminał, powieść grozy z silnym akcentem oniryzmu, każdy z tych gatunków obecny jest w najnowszej książce Alexa Northa. Wszystkie składają się na opowieść niepokojącą, pełną tajemnic, intrygujących zwrotów akcji i przede wszystkim zapętlającej się przeszłości i teraźniejszości. Tytuł W Cieniu zła jak najbardziej pasuje do fabuły, jest on obecny na każdym kroku, nie da się od niego uciec, nawet tam gdzie docierają jaśniejsze kolory odczuwalny jest niepokój, czający się by po chwili uderzyć z całą swoją mocą. Autor zwodzi, podsuwa półprawdy, sprowadza czytelnika do ślepych uliczek, chociaż czy na pewno nimi są? Podczas lektury czytający poznają kolejne kawałki zabójczej jak się okazuje układanki, w której to, co wydaje się oczywiste ma swoją drugą twarz. To nie koniec niespodzianek, raczej ich początek, gdyż Alex North bawi się tym, co wydawało się jawą i jednoznacznie wskazywało na senny koszmar. Gdzie jest miejsce dla prawdy w tej historii? Może najpierw trzeba by zapytać co nią jest? W co wierzyć? Pozostają jeszcze bohaterowie i postać główna wokół zbudowana jest powieść, role przypisane zwiodą niejednego, detale stawiają kolejne znaki zapytania. Gdzie kryje się odpowiedź i czy będzie taka jakiej się spodziewamy? Pamiętać trzeba o jednym, zło ma wiele twarzy i rzadko kiedy rodzi się w świetle, najczęściej ma źródło w cieniu zbudowanego muru z milczenia i tajemnic.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Rzadko piszę o thrillerach, ale jak już piszę, to o tych najlepszych. O W cieniu zła napisałam tak:

Zło, czające się w dzieciństwie, odległe, ale mimo wszystko bardzo namacalne. Popełnione błędy i życie z ich konsekwencjami. Pytania “co by było, gdyby…”. Powroty i stawianie czoła własnym lękom. To wszystko znajdziemy w nowej opowieści Alexa Northa. Trzyma w napięciu, zmienia myślenie o rzeczach nam znanych, zmusza do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. To thriller, który jest czymś więcej niż tylko historią o morderstwie.

O pierwszej jego książce też pisałam bardzo pozytywnie. Szeptacz bardzo mi się podobał, głównie ze względu na wykorzystanie motywu dzieci i szeptania – czyli dwóch rzeczy, których się boję w horrorach i które działają na mnie tylko tym, że są. Nie potrzebuję wiele więcej, żeby się bać. Na nową książkę czekałam z niecierpliwością – autor postawił sobie wysoko poprzeczkę. czy sprostał? Moim zdaniem tak.

Przede wszystkim historia jest bardzo ciekawa i zaskakująca, co w thrillerach zawsze jest na plus. Mimo wszystko trudno wymyślić coś całkiem oryginalnego, a North, mimo że nie odkrył Ameryki i nie wymyślił nic zupełnie nowego, bardzo elegancko połączył motywy, które znamy i wykorzystał je do swoich celów. To świetna historia powrotu do swojego dzieciństwa i stawiania mu czoła. Paul Adams wyjechał ze swojego miasta jako nastolatek. Uciekł byłoby właściwie odpowiednim słowem. A może jeszcze bardziej – został odesłany przez matkę po to, by tragiczne wydarzenia nie odcisnęły na nim piętna. Kiedy jednak wraca do miasta dwadzieścia pięć lat później okazuje się, że od pewnych rzeczy nie można uciec. Przeszłość wraca – dochodzi do serii morderstw inspirowanych wcześniejszymi wydarzeniami. Czy Paul znowu ucieknie? A może tym razem stawi czoła przeszłości, teraźniejszości i samemu sobie?

Bardzo, ale to bardzo chciałabym Wam opowiedzieć o jednym elemencie fabuły, ale nie mogę, bo to dosyć istotny element i warto odkryć go samemu. Wcześniej napisałam, że W cieniu zła to thriller, który jest czymś więcej niż tylko historią o morderstwie. I to jest też bardzo ważne, bo to nie jest typowy thriller czy kryminał, w którym mamy mordercę i policjanta. Tak jak w Szeptaczu głównym bohaterem jest całkiem zwyczajny człowiek, któremu przydarzył się coś, co w zasadzie mogłoby się przydarzyć każdemu z nas. Dlatego te historie są tak mocne i tak niepokojące. Nie wiem, jak wy, ale ja jestem w stanie przypomnieć sobie wiele wydarzeń ze swojego dzieciństwa czy młodości, które opierały się na głupich pomysłach. To, że wszyscy przeżyli to szczęście i fart. Do tego wszystkiego North po mistrzowsku wprowadza elementy nadprzyrodzone. Ale robi to w taki sposób, że w zasadzie sami do końca nie wiemy, co jest prawdą, a co nie. Dajemy się w to wciągnąć i podążamy za autorem tam, gdzie chciał nas zaprowadzić. Muszę też podkreślić świetne postaci – główny bohater, który jest lekko irytujący, i przede wszystkim Charlie – postać, wokół wszystko się kręci, od której wszystko się zaczyna i która ciekawi nas do samego końca.

Bardzo lubię kiedy takie książki wychodzą trochę dalej i nie skupiają się tylko na morderstwie. Kryminały i thrillery to wbrew pozorom bardzo dobre nośniki kwestii społecznych czy psychologicznych. W cieniu zła możemy przeczytać jako dobry thriller i nie poświęcić mu więcej uwagi, ale możemy również po jego lekturze zadać sobie kilka pytań. Czy warto uciekać przed przeszłością czy lepiej się z nią zmierzyć? Czy trzeba obwiniać się za tragedie z przeszłości, nawet jeśli wydarzyły się nie do końca z naszej winy, czy warto ruszyć dalej, nie oglądając się za siebie? Co jest w stanie zrobić rodzic, by ochronić własne dziecko? Jaki wpływ na dziecko mają rówieśnicy? I czy istnieją pewne sprawy i zjawiska, które wydają się niemożliwe, ale przy których zostawiamy sobie miejsce na a co by było gdyby…

Ocena: 5/6

©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Kiedy zobaczyłam zapowiedź drugiej powieści Alexa Northa, autora zbierającego bardzo zróżnicowane opinie, od zachwytów po wiadra hejtu, Szeptacza, postanowiłam sprawdzić, czy ta historia mi się spodoba. Muszę zaznaczyć, że Szeptacz w mojej opinii był całkiem spoko, bo wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od lektury. Możliwe, że opinię trochę popsuła mu... dość agresywna promocja, podczas której został zaprezentowany co najmniej jak powieść grozy, od której jeżą się włosy na głowie. Tymczasem w powieści nacisk położono na mroczny klimat i gęstą atmosferę, które to dwa czynniki zrobiły świetną robotę, a autor stworzył na ich bazie porządny thriller. A teraz czas na moją opinię o W cieniu zła.

Czy w życiu należy zawsze robić to, co w danym momencie uważamy za najlepsze, bez względu na konsekwencje?

Paul Adams wraca po latach do rodzinnego miasteczka Gritten Wood, z którego wyjechał, by rozpocząć nowe życie po strasznych przejściach związanych z popełnionym w okolicy morderstwem i zniknięciem jednego ze sprawców tego mordu. Chłopcy fascynowali się świadomymi snami i zapisywali swoje sny w specjalnych dziennikach.

Z przyjazdem Paula do Gritten Wood zbiegają się morderstwa w Featherbank. Śledztwo prowadzi oficer śledcza Amanda Beck. Policja nie przykłada się szczególnie do rozwiązania tej sprawy, jednak Amanda nie odpuszcza, szczególnie kiedy zauważa podobieństwa do innej zbrodni. Czy aktualne zbrodnie mają powiązania z morderstwem w Gritten Wood sprzed lat? Jaki związek ze sprawą ma Paul? Co symbolizują czerwone ręce? I gdzie zniknął Charlie Crabtree po zabiciu jednego z kolegów?

Autor znów wciąga czytelnika w gęstą atmosferę niepewności i domysłów. Mamy tu narrację dwóch rodzajów. W rozdziałach, których bohaterką jest Amanda, narracja jest trzecioosobowa. W rozdziałach pozostałych narratorem jest sam Paul. Dzięki temu obserwujemy działania śledcze Amandy, a także towarzyszymy Paulowi, kiedy cofa się w czasie, wspominając nastoletnie lata w Gritten Wood. Płynne powiązanie wydarzeń aktualnych z tymi sprzed lat sprawia, że po raz kolejny otrzymujemy dopracowaną całość o zabawieniu rasowego thrillera. W tym tomie intrygujące jest to, jak bardzo jedno wydarzenie z przeszłości może wpłynąć na czyjeś życie.

Miejsca są jak ludzie: muszą widzieć, skąd się wzięły i gdzie się teraz znajdują, bo inaczej nie wiadomo, dokąd zmierzają.

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Jeżeli Szeptacz was zachwycił, to W cieniu zła zrobi na was jeszcze większe wrażenie!

Doszukuję się oniryzmu w thrillerach. Okazuje się, że te, których do końca nie potrafię połączyć ani z rzeczywistością, ani ze snem, stają się moimi ulubionymi. Pierwszy raz trafiłam na taki klimat w Nocnym filmie, później znalazłam go trochę w powieściach Bartosza Szczygielskiego, Outsider Kinga też go trochę miał, chociaż tam główne skrzypce grały też elementy mocno nadprzyrodzone. Ale teraz przyszedł czas na W cieniu zła

Mam wrażenie, że te mocno senne thrillery często wydają się być takie niepewne, a co za tym idzie – często są dość powolne, monotonne w dążeniu do sedna sprawy i ostatecznego rozwiązania. I nie zrozumcie mnie źle – w tym przypadku to ogromna zaleta tej książki! A przynajmniej ja to tak odbieram, bo nie zawsze muszę trafić na książkę, w której od początku do samego końca jest akcja, akcja i jeszcze więcej akcji. W cieniu zła jakby trochę się na początku wlekło, North powoli wprowadza czytelników w historię, pozwala na swój sposób i w swoim tempie wejść w tę niepewność. Dzięki tej nastrojowości ostatecznie nie skupiamy się tylko i wyłącznie na wątku kryminalnym, a odczuwamy mnóstwo bodźców z różnych stron, które ostatecznie wpływają na to, że czytając tę powieść w nocy można nabawić się co najmniej gęsiej skórki. Ci bardziej wrażliwi, albo podatni na mroczne historie, pewnie mogą nie przespać nocy.

Chociaż ostatnio chwalę masę książek za ich rzeczywistość, to każda jest zupełnie inna i co innego wpływa na tę jej namacalność. North tutaj połączył takie niepewne stąpanie po glebie z elementami nadprzyrodzonymi, które są, ale jakby ich nie było. Wszystko jest rzeczywiste, ale no tak jakby nie do końca. Dużo w tej powieści takich sprzecznych doznań, które totalnie podbijają czytelnicze emocje. Nie chcę za dużo zdradzać, żeby nikomu ostatecznie nie popsuć przygody z książką, ale jeżeli lubicie takie niepewne klimaty, a nie zawsze thrillery muszą pędzić z akcją od samego początku, to przeczytajcie W cieniu zła.

Tym razem North zapewnił czytelnikom balans na krawędzi jawy i snu, ale też przeszłości i teraźniejszości. Dzieje się dużo, jest intensywniej niż w Szeptaczu, a przy tym mroczniej i z nutą tego niepowtarzalnego oniryzmu. Uważaj, bo śniąc możesz doświadczać wszystkiego, jeżeli tylko potrafisz odpowiednio kontrolować i wpływać na swoje sny... Jestem bardzo ciekawa, czy po takiej lekturze spokojnie zaśniesz.

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Czerwone ręce, czerwone ręce, wszędzie czerwone ręce...

Jedną z lepszych książek, jakie było mi dane czytać w ubiegłym roku był Szeptacz autorstwa Alex North. Książka, która miała bardzo potężną reklamę na jednych czytelnikach zrobiła ogromne wrażenie, inni zaś uznali ją za przereklamowaną. Mnie kupiła ona od pierwszych stron. Kiedy dotarła do mnie wiadomość, że pod koniec października swoją premierę będzie miała kolejna powieść autora zatytułowana W cieniu zła nie posiadałam się z radości. Czy aby moja radość nie była jednak przedwczesna?

Tym razem North zabiera nas w podróż do małego miasteczka Gritten Wood. To właśnie tam dwadzieścia pięć lat wcześniej doszło do morderstwa o podłożu rytualnym. Szokiem dla miejscowej ludności stał się dodatkowo fakt, że udział w nim brało kilku nastolatków. Lokalna policja zatrzymała wówczas jednego ze sprawców. Drugi zapadł się pod ziemię. Po latach do rodzinnej miejscowości wraca Paul Adams. Doskonale pamięta co wydarzyło się w jego młodości. Znał sprawców oraz ich ofiarę. Podejrzanym zbiegiem okoliczności okazuje się, że w okolicy dochodzi do serii morderstw, które łudząco przypominają tamte sprzed dwudziestu pięciu lat.. Czyżby przeszłość chciała Adamsowi o sobie przypomnieć?

Cóż... po raz kolejny jestem pod wrażeniem twórczości Northa. Powiem więcej - śmiem twierdzić, że W cieniu zła jest nieco lepszą pozycją od swojej poprzedniczki. Autor niewątpliwie potrafi stworzyć niesamowity, oniryczny klimat. Tym razem fabułę swojej powieści oparł na tajemniczym Panu Czerwone Ręce, a także na iście ciekawym zjawisku, jakim jest inkubacja snów. To właśnie te dwie rzeczy sprawiły, że książka owiana jest mgiełką tajemnicy, która działa na czytelnika niczym narkotyk. W moim odczuciu ciężko się od niej najzwyczajniej w świecie oderwać.
Akcja toczy się tu dwutorowo - w przeszłości i współcześnie. Retrospekcje sprzed ćwierć wieku wypadają moim zdaniem znacznie ciekawiej. To właśnie tu Alex North przedstawia fascynacje nastolatków zjawiskiem świadomego śnienia i prowadzenia przez nich tzw. Dziennika Snów. W rozdziałach, które dotyczą czasów teraźniejszych poznajemy natomiast relacje Adamsa z matką, a także próbę zmierzenia się z demonami przeszłości.

Powieść śmiało można by nazwać thrillerem, gdyby nie fakt, że są tu wątki kryminalne związane ze śledztwem prowadzonym w Gritten. Takie połączenie gatunków uważam za świetny zabieg, gdyż w moim odczuciu książka zyskała tylko na wartości. Dodatkowo uważam, że dużym atutem autora jest umiejętne wodzenia czytelnika za nos, sprawiając że ten gubi tropy, na które zdawać by się mogło wcześniej wpadł.

Stwierdzam, że zdecydowanie jestem fanką twórczość Northa, którego powieści z czystym sumieniem mogę polecić innym. Pamiętajcie jednak o jednym... po lekturze W cieniu zła już zawsze będziecie bali się śnić.

Ocena: 6/6
©Kasia i Książki
Chciałbym mieć pisarski talent Alexa Northa, lecz nie chciałbym być w skórze Paula Adamsa. W cieniu zła to mocny hipnotyzujący thriller, który nie pozwoli zmrużyć oczu. Sprawi, że przecierać będziemy je z każdym szczegółem poznawanej historii. Ta książka to bez wątpienia jedna z najlepszych tej jesieni.

Autor zaprasza nas do Gritten Wood mrocznej dzielnicy położonej na skraju gęstego lasu. Tu również atmosfera jest gęsta, a poczucie grozy i mrocznej tajemnicy przeszywa nas na wskroś. Wspomniany bohater Paul Adams będąc nastolatkiem wraz z kolegami uczestniczyli w lesie w zabawach, które doprowadziły do tragedii. Dwadzieścia pięć lat temu na placu zabaw doszło do brutalnego morderstwa. Paul doskonale znał ofiarę jak i również mordercę. Charlie Crabtree po zamordowaniu kolegi z klasy, pozostawił na miejscu zbrodni odciśnięte krwawe ślady swych dłoni. Wkrótce zniknął bez śladu. Paul nie potrafiąc otrząsnąć się z tych wydarzeń, postanowił opuścić miasteczko. Jednak po latach wraca, by opiekować się umierającą matką. Niestety powracają nie tylko wspomnienia, lecz ktoś zaczyna go prześladować, pozostawiając na drzwiach jego domu krwawe ślady dłoni. Kim jest czerwonoręki? Przed czym próbuje ostrzec go matka? Jaką cenę Paul zapłaci za wydarzenia sprzed ćwierć wieku?

Poznawanie tej tajemniczej historii nabiera na sile, gdy w okolicy dochodzi do serii morderstw, będących odwzorowaniem morderstwa sprzed lat. W pobliskim Featherbank zamordowany zostaje nastoletni chłopiec. Czy Paul zdoła powstrzymać szaleńca? Czy będzie w stanie pomóc detektyw Amandzie Beck? Mieliśmy okazję poznać ją w Szeptaczu, więc możemy być pewni, że nie spocznie, dopóki nie doprowadzi do schwytania mordercy.

Zapewniam Was, że emocje szaleć będą w wirze mrocznej atmosfery, którą zgotował Alex North. Jeśli „Szeptacz” Was zachwycił to W cieniu zła wstrząśnie Wami ogromną siłą rażenia. Poczucie grozy i wszechogarniająca mroczna atmosfera to mocny punkt tej historii. Dzięki tej książce autor nie pozostaje w cieniu innych twórców gatunku, lecz zasłużenie wbija się na szczyt przedstawicieli literatury grozy oraz thrillerów psychologicznych.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć