ebook Laos
3.57 / 5.00 (liczba ocen: 75) Ilość stron (szacowana): 264

Laos
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.95
wciąż za drogo?
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
31.92 zł Lub 28.73 zł
39.90 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
19.95 zł
19.95 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Kontynuacja powieści „Ilias”. Czy da się pokochać drugi raz tą samą miłością? Czy można zbudować bliskość z kimś, kto wydaje się bardzo daleki? A może los ponownie zechce zakpić z Gabi i zabrać jej to, co najcenniejsze?

Nieważny jest ból, gdy masz odwagę powrócić w głąb siebie...

Czy da się ukoić ból po nieodwracalnej stracie?
Tragedia, która spotkała Gabi, niejednego by załamała. Ona jednak wie, że musi przynajmniej starać się żyć dalej i troszczyć się o najpiękniejszą z pamiątek, jakie pozostały po jej wielkiej miłości. Kiedy próbuje posklejać swój świat, wciąż mając serce rozdarte w drobne kawałki, przeszłość Iliasa przypomina o sobie. Jakby tego było mało, ojciec ukochanego wprowadza w życie dziewczyny kogoś, kogo ona nie chce widzieć, i zapowiada, że od teraz to Laos będzie się nią opiekował.

Laos od Małgorzata Falkowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czy da się ukoić ból po stracie ukochanej osoby? Czy można się zakochać do granic możliwości jeszcze raz?

Wiele czytelniczek po lekturze Iliasa chciało zabić autorkę. Ja również byłam w tej grupie i nie mogłam się doczekać kolejnej części historii, w której Gabi została sama. Chociaż nie do końca sama, bo pod sercem nosiła najpiękniejszą pamiątkę, jaką mógł jej po sobie zostawić ukochany.

Ból po stracie ukochanej osoby jest największym, jaki może spotkać człowieka. Mówią, że czas leczy rany, ale jak zaleczyć tę konkretną? Gabi postanawia w ramach poniekąd terapii spędzić czas do porodu na ukochanym Kos, który zewsząd atakuje ją wspomnieniami przepełnionymi szczęściem i ogromem milości. Problem z odpoczynkiem i ułożeniem myśli burzy ojciec Iliasa, który prosi swojego drugiego syna o pomoc. Ma on się zająć dziewczyną będącą w żałobie. Nie wie jednak o niechlubnym wydarzeniu z przeszłości, przez które Gabi pała niesympatycznymi uczuciami do brata ukochanego. Nie zamierza również ułatwiać Laosowi zadania polegającego nad sprawowaniem opieki nad nią i dziećmi, które niebawem mają przyjść na świat. Tym bardziej, że patrząc na niego ciągle widzi Iliasa…

Pierwszy tom dylogii był zabawną powieścią, pełną miłosnych uniesień, aczkolwiek po drodze dramaty również dotykały bohaterów. Jednak to, co Małgorzata Falkowska zgotowała nam na samym końcu sprawiło, że setki serc rozpadły się na kawałki. Po takim zakończeniu druga część nie mogła być tak samo radosną historią, jest więc opowieścią o oczekiwaniu na jeden z najwspanialszych wydarzeń w życiu każdej kobiety, który jest tłumiony przez przeszłość. Gabi zostało odebrane wiele chwil, które towarzyszą przyszłym mamom. Nie czuje pocałunku ukochanych ust na brzuchu, nie wybiera z partnerem imion dla dzieci, nie chodzą razem na USG. Mimo mnogości rąk do pomocy, nasza bohaterka tak naprawdę ze wszystkim jest sama. A może jednak nie do końca? Może jest jeszcze ktoś, kto czuje się tak samo zagubiony? Albo może ktoś, kto ze wszystkich sił nie chce, by kobieta cierpiała w samotności i nieba by jej przychylił, by tylko mogła się chociażby na chwilę uśmiechnąć?

Czy jednak Gabriela po przejściach z Laosem potrafi mu na nowo zaufać? Czy będzie potrafiła patrzeć na niego inaczej, niż na wroga, którym przecież on na dobrą sprawę nigdy nie był?

Laos jest powieścią nie tyle rozpalającą zmysły i sprawiającą, że na naszych twarzach zagoszczą wypieki, co pokrzepiającą i pokazującą całą gamę uczuć pojawiających się po stracie najbliższej osoby. Wielu ludzi po takich traumatycznych wydarzeniach nie potrafi się podnieść, popadają w depresję, nie radzą sobie sami ze sobą. Gabi pokazuje, jak silne potrafią być kobiety, chociaż mówią, że to taka słaba płeć. Musiała w niemalże ekspresowym tempie przeżyć żałobę, by przygotować się do najważniejszej roli w swoim życiu, w której nie możesz poprosić dublera o pomoc.

Emocje, jakie towarzyszą bohaterom są realne, niemalże namacalne i przekazane w taki sposób, że czytelnik je współodczuwa. Cierpimy razem z Gabi, wspominamy razem z nią najpiękniejsze chwile i złościmy się na Laosa, który w gruncie nie jest taki zły, jak moglibyśmy przypuszczać. Autorka tutaj zrobiła kawał dobrej roboty!

A zakończenie? Zaskakujące. Wszak nie mogło być inaczej, prawda?

Powieść (jak i pozostałe tej autorki) polecam całą sobą. Małgorzata Falkowska jest marką, której można zaufać i brać ją w ciemno – z pewnością nie zawiedzie.

Ocena: 6/6
©Czytam w pociągu
Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Wiem, że ma wiele powieści na koncie, ba! Nawet gdy wydała pierwszy tom Ilias miałam ochotę go kupić i przeczytać, ale tak jakoś wyleciała mi z głowy i zeszła na dalszy plan, aż kompletnie gdzieś mi umknęła. Teraz mam motywację, by nadrobić tom i poznać drugiego brata. Czyta się szybko, płynnie, dość przyjemnie. Autorka zadbała o dopracowanie szczegółów, nie zostają nam tu niedopowiedzenia - no, może jedno, ale mój wniosek z tego taki, że będzie trzeci tom. Tak ogólnie jestem zadowolona, chociaż jest coś, co mnie irytowało.

Co mnie drażniło? Jeden z głównych bohaterów - Laos. Jego zachowanie... Nie chcę Wam spoilerować, ale miałam ochotę tłuc go patelnią po głowie ile wlazło, uwierzcie mi. Nigdy nie byłam za takimi ludźmi i to się nie zmieni. Wiem, że zależy takie zachowanie od wielu czynników, np. od wychowania, braku uwagi, majętności lub jakiejś zadry z przeszłości. Powodów może być mnóstwo, ale mimo wszystko takie zachowanie jakie prezentuje Laos w pierwszej części tej książki przyprawia mnie o wściekłość niesamowitą. Później już złość zelżała, ale cały czas patrzyłam na niego nieco "krzywo". Co do Gabrysi, były mi cholernie przykro i współczułam jej z całego serca. Nikomu nie można życzyć takiego losu, a jednak wielu ludzi takie sytuacje dopadają. To samo życie... Jednak jej ukochany wcale nie był takim aniołkiem... Naprawdę, miałam ochotę zabić wszystkie męskie postacie w pewnym momencie.
Reasumując postacie są dość dobrze wykreowane. Wzbudzają wiele emocji jak przeczytaliście powyżej.

Jest to historia, która przydarzyć się mogła każdemu. Chwilami zabawna, chwilami irytująca, a momentami bardzo smutna. Szczególnie w pewnych rozdziałach widzianych oczami Gabi. Dostajemy tutaj słodko gorzką opowieść o tym, jak trudno jest pogodzić się ze stratą człowieka, który był dla nas więcej niż wszystkim. Jak ciężko jest wybaczyć pewne sprawy, jak trudno spojrzeć na kogoś inaczej, pomimo popełnionych czynów. Ale jest coś jeszcze ważniejszego. WYBACZENIE.

Ocena: 4/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć