ebook Władcy strachu. Przemoc w sierocińcach i przełamywanie zmowy milczenia
3.91 / 5.00 (liczba ocen: 156)

Władcy strachu. Przemoc w sierocińcach i przełamywanie zmowy milczenia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.49
wciąż za drogo?
19.49 zł
Inne proponowane

Kiedy stało się to po raz pierwszy, opiekunka powiedziała Charlotcie, że to był sen. George przełamał wstyd i poszedł na komisariat, ale nikt mu nie uwierzył. John usłyszał od pielęgniarki, że opowiada brednie i pewnie musiał się zranić. Takich jak oni były setki. Od swoich opiekunów, policji, personelu sierocińca wszyscy usłyszeli to samo. Że mają siedzieć cicho.

W lutym 2008 roku pod schodami Haut de la Garenne, największego sierocińca na wyspie, dr Julie Roberts znalazła niewielki przedmiot. Antropolożka uznała po wstępnej analizie, że jest to fragment dziecięcej czaszki. Od miesiąca na terenie dawnego sierocińca poszukiwano dowodów na zbrodnie popełniane na dzieciach. Tego dnia rozpętało się prawdziwe piekło.

Nie dało się już dłużej ukrywać faktu, że sierocińce na Jersey były terenem łowów dla pedofilów. Śledczy ze zdumieniem odkrywali siatkę powiązań i przestępstw, które milcząco aprobowała cała wyspa.

Dwoje wybitnych reportażystów odkrywa prawdę o przestępstwach w sierocińcach. Ewa Winnicka i Dionisios Sturis próbują odpowiedzieć na pytanie, jak to możliwe, że w XXI wieku nadal istnieją miejsca, w których panuje milczące przyzwolenie na zło. Śledzą wzajemne zależności, układy oraz pokazują bohaterską walkę tych, którzy sprawili, że mechanizm zła zaczął się kruszyć.

Władcy strachu. Przemoc w sierocińcach i przełamywanie zmowy milczenia od Dionisios Sturis, Ewa Winnicka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Tak potworna trauma naznacza, nie daje żyć, plącze proste ścieżki, komplikuje wybory. Jak bowiem pogodzić się z faktem, że ogrom okrucieństwa jeszcze dziś usiłuje się dyplomatycznie pominąć, przekroczyć, zepchnąć z widoku? Boleśnie przygnębiająca prawda i porażająca znieczulica... Lektura tej książki sprawi, że zwątpisz w słowo człowiek.



Ocena: 4+/6
©Opowiedziane.pl
Kiedy po kilkunastu stronach książki wiesz, że nie zaśniesz w nocy, to znak, że czytasz coś wyjątkowego. Kiedy po kolejnych kilkudziesięciu stronach twój mózg wciąż mieli przedstawione wydarzenia, z jednej strony nie dowierzając, a z drugiej mając pełną świadomość, że naprawdę miały miejsce, zaczynasz zastanawiać się, co z tym światem jest nie tak.

Władcy strachu Ewy Winnickiej i Dionisosa Sturisa to historia cierpienia i milczenia. To opowieść o z pozoru idyllicznym miejscu, które było piekłem. Jersey. Mała wyspa u wybrzeży francuskiej Normandii. Formalnie podlega Wielkiej Brytanii, jednak jest osobnym bytem posiadającym własny system prawny i finansowy. To raj podatkowy. I miejsce, które otacza zmowa milczenia.

Winnicka i Sturis trafiają na wyspę Jersey w związku z historią Damiana Rzeszowskiego, który podczas zwykłego grilla zabił sześć osób, w tym swoją żonę i dwójkę dzieci. Chcąc opowiedzieć o realiach życia emigrantów, trafiają na raport dokumentujący skalę okrucieństwa wobec dzieci w tamtejszych sierocińcach. W ten sposób zaczyna się zbieranie materiałów do Władcy strachu.

Katowanie, molestowanie, gwałty, pedofilia – codzienność, w której przyszło dorastać dzieciom oddanym pod opiekę pracowników Haut de la Garenne, państwowego ośrodka dla dzieci od pierwszego miesiąca do szesnastego roku życia. Takich ośrodków na wyspie Jersey było więcej. To tam poddawano dzieciom bagatelizowanym przez wszystkich, przechodzących ludzkie pojęcie torturom. Winnicka i Sturis, rozmawiając z tymi dziećmi (dziś dorosłymi ludźmi), obnażają system panujący na wyspie. Nie bojąc się zadawać pytań ludziom, którzy w tamtych czasach byli wychowawcami, dyrektorami, nadzorcami, ujawniają siatkę powiązań między ludźmi z najwyższych stanowisk a wieloletnimi katami, którzy zawsze byli w stanie uciec od odpowiedzialności. Autorzy w bardzo dyskretny, pozbawiony jakichkolwiek komentarzy sposób opisują swoje rozmowy z każdą ze stron, również z tymi, którzy naprawdę chcieli przeciwdziałać przemocy, ale przegrali walkę z systemem aprobującym przestępstwa.

Jednak to nie jest tak, że Władcy strachu to jedynie opis tego, co działo się na wyspie Jersey. Autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego niewielka w gruncie rzeczy społeczność tak bardzo pilnuje swoich tajemnic i jak silne jest wśród nich poczucie swego rodzaju wspólnoty. Dlaczego nikt z wewnątrz nie podjął walki. To staje się tym bardziej widoczne, im więcej w reportażu pojawia się ludzi z zewnątrz, którzy konfrontują swoje odczucia, wrażenia i swoją wiedzę z ogólnie przyjętą, jedynie akceptowalną wizją raju, za jaki uchodzi wyspa Jersey.

To niezwykle emocjonująca książka. Jedna z tych, które zaburzają myślenie o świecie i ludziach. Kiedyś odstawiłabym ją na półkę z science-fiction. Dziś, kiedy sami mierzymy się z różnego rodzaju raportami na temat powszechnie znanych ludzi na stanowiskach (politycznych i kościelnych), dociera do mnie, że nie ma czegoś takiego jak raj. Chyba że na zdjęciach. A często ci, którzy wydają się szczególnie krystaliczni, są jeszcze bardziej niedoskonali.

Ocena: 6/6
©Spadło mi z regała
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć