ebook Dracul
4.08 / 5.00 (liczba ocen: 7576)

Dracul
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - polecana oferta: 26.94
wciąż za drogo?
32.54 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
-23% 26.94 zł Lub 24.25 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
26.90 zł
27.77 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Powieść dla tych, którzy wiedzą, że potwory istnieją naprawdę. I nie boją się powrotu do korzeni gotyckiego horroru. Potomek twórcy „Draculi” i autor bestsellerowej „Czwartej małpy” ożywiają jeden z popkulturowych fenomenów.

Rok 1868. Bram Stoker przygotowuje się do starcia z nieludzką bestią. Uzbrojony w lustra, krzyże, wodę święconą i broń, czeka na atak. To będzie najdłuższa noc w jego życiu.
Zdeterminowany, by opowiedzieć światu o swoich przeżyciach, młody Bram spisuje wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca. Osamotniony snuje niesamowitą narrację sięgającą jego dziecięcej choroby, tajemniczej cioci Ellen i rzeczy, których przez lata nie potrafił wyjaśnić. Niewiarygodne historie, które kiedyś włożyłby między bajki, okazały się prawdą.
„Dracul” to porywający od pierwszych stron powrót do korzeni gotyckiego horroru. Dacre Stoker, potomek twórcy „Draculi”, oraz J.D. Barker, autor bestsellerowej „Czwartej małpy”, ożywiają jeden z popkulturowych fenomenów, tworząc nową, przejmującą opowieść.

Dracul od J. D. Barker, Dacre Stoker możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
O ile nie przepadam za klasycznym horrorem, o tyle jeden z jego pierwowzorów – powieść gotycka – zajmuje w moim czytelniczym sercu szczególne miejsce. Zaintrygowała mnie zatem najnowsza powieść potomka słynnego Brama Stokera, która opiera się m.in. na niezbyt szeroko znanych rękopisach słynnego pisarza. I z tego właśnie powodu Dracul Dacre'a Stokera i J.D. Barkera jest swego rodzaju hołdem dla historii najsłynniejszego wampira świata, a przy tym jej znakomitym uzupełnieniem, tworząc nową, ekscytującą historię.

Ta klimatyczna powieść zabiera nas do dotkniętej plagą ziemniaka Irlandii połowy XIX wieku, do domu mieszkającej pod Dublinem rodziny Stokerów. Chorowity Bram spędza czas głównie w swoim pokoju, często w towarzystwie o rok starszej od niego utalentowanej artystycznie siostry Matyldy. W opiece nad nimi i pozostałym rodzeństwem pomaga rodzicom przyszywana ciotka Ellen Crone, która jest trudna do oddania na portrecie, a na dodatek co i raz to znika na kilka dni bez żadnego wyjaśnienia. Ciekawskie dzieci postanawiają odkryć jej tajemnice, co kończy się upiorną nocną wyprawą, a następnie odejściem kobiety. Jednak losy ich wszystkich pozostają splecione, co zaczyna mieć poważniejsze konsekwencje, gdy Stokerowie dorastają. I tak badając coraz bardziej niepokojącą sytuację Bram, Matylda, ich starszy brat – lekarz Thornley oraz pochodzący z Węgier Arminius Vámbéry trafiają na mrożące krew w żyłach tropy, które prowadzą ich w mroczne i śmiertelne niebezpieczne miejsca...

Co ogromnie mnie ucieszyło, autorzy bardzo umiejętnie budują tu przepełniony grozą klimat, zgrabnie łącząc elementy znane z powieści gotyckiej, takie jak ponure podupadłe budowle, antynomiczni bohaterowie, narastające poczucie zagrożenia, choroba i szaleństwo z bardziej współczesnym śledztwem prowadzonym przez grupę zebraną przez Brama. Przy czym narracja prowadzona jest wielotorowo – występują tu zarówno pamiętniki jak i listy oraz artykuły z gazet, pojawia się także klasyczny narrator trzeciosoobowy, dzięki czemu mamy wielowymiarowy ogląd sytuacji i możemy poznać sposób myślenia i obawy poszczególnych postaci. A te są kolejnym mocnym punktem powieści – każda z nich ma bowiem wyrazistą osobowość i motywację do działania, a co czyni historię jeszcze ciekawszą, niekonieczne zgadzają się ze sobą w najistotniejszych kwestiach. Fabuła trzyma w niemal nieustannym napięciu, a tajemnicza przeszłość i pobudki Ellen mogą zaskoczyć niejednego książkowego wyjadacza. I nawet, jeśli myślicie, że wiecie już wszystko o wampirzych mocach i słabościach, to odkryjecie tu zupełnie nowe elementy ich mitologii.

Po prostu ludzie wierzą tylko w to, co potrafią zrozumieć.

Dodatkowym atutem jest posłowie, w którym autorzy umieścili wiele interesujących informacji dotyczących samego Brama Stokera i jego rodziny, starań o wydanie Drakuli, tajemniczych usuniętych z niego 101 początkowych stron, mocy wampirów, jak i intrygującego wydania islandzkiego pt. Makt Myrkranna, które znacznie odbiega od powszechnie znanego angielskiego pierwowzoru.

Podsumowując, w Draculu Dacre Stoker i J.D. Barker udowadniają, że formuła powieści gotyckiej w najmniejszym stopniu się nie wyczerpała i nadal ma wiele do zaoferowania współczesnemu czytelnikowi. A historie o śmiertelnie groźnych wampirzych mocach i knowaniach ciągle powodują dreszczyk grozy przechodzący wzdłuż całego kręgosłupa... Polecam Wam zatem tę klimatyczną powieść, w której XIX-wieczne śledztwo Brama Stokera i jego towarzyszy prowadzi w wiele mrocznych miejsc i ku iście makabrycznym sekretom. A przed lekturą lepiej zaopatrzcie się w srebrny krzyż, święconą wodę, czosnek i dzikie białe róże, bo w trakcie może być już na to za późno...

Ocena: 5/6
©Głodna Wyobraźnia
Chociaż nie miałam okazji czytać jeszcze Draculi, to Dracul narobił mi totalnie na tę książkę ochoty!

Nawet się nie zastanawiałam, czy sięgnę po Dracula. J. D. Barker to jeden z moich ulubionych amerykańskich autorów i szybko pochłaniam wszystko, co wychodzi spod jego ręki. Muszę przyznać, że tym razem byłam dodatkowo zaciekawiona samym pomysłem na książkę i faktem, że napisał ją wspólnie z krewnym Brama Stokera. Zainspirowani notatkami i tekstami pozostawionymi przez autora klasycznej powieści, Dracula. Początek stworzyli paranormalny thriller, który ujawnia nie tylko prawdziwe pochodzenie Draculi, ale także Brama Stokera – i opowiada o enigmatycznej kobiecie, która ich łączy.

To jest naprawdę kawał dobrej powieści, która przy okazji pozostawia w głowie takie dziwne myśli bezpośrednio nawiązujące do wszystkich legend o wampirach, o ich pochodzeniu, zachowaniach. A dla mnie wypadło to wyjątkowo ciekawie przez to, że Draculi nie czytałam i wielu ciekawostek o samej powieści, ale też o autorze po prostu nie wiedziałam. Mając taką zapowiedź czuję się jeszcze bardziej zachęcona do nadrobienia.

Przyznam szczerze, że od samego początku byłam mocno zaintrygowana historią stworzoną przez Stokera i Barkera. Chociaż trochę przerażała mnie objętość tej powieści, to jednak okazało się, że przez mieszankę form poszczególnych rozdziałów, wielowątkowość i przeplatanie różnych historii rozłożonych w czasie, szybko przez nią przeszłam. O samej historii i wpleceniu w nią Brama Stokera, jako głównego bohatera, z problemami z prawdziwego życia już nawet nie wspominam. Moje zainteresowanie zostało utrzymane do samego końca, a ja odczuwałam satysfakcję po lekturze. Nie mogę jednak powiedzieć, że była to książka idealna, bo przede wszystkim zabrakło mi w niej trochę tego dziewiętnastowiecznego klimatu. Momentami czułam się, jakby historia działa się tu i teraz, ale z dodatkiem wampirów. Zabrakło mi chociażby jakiś bardziej wyraźnych wstawek o architekturze, czy samym klimacie otoczenia. Fragmenty związane z religijnością, kościołami, ale też związane ze społeczeństwem trochę ratowały sytuację. Jednak nie pogniewałabym się, gdyby autorzy postawili odrobinę większy nacisk na te elementy, które pozwalają czytelnikowi jeszcze bardziej wejść w historię przez wyobrażanie sobie tego. Uwielbiam takie smaczki, ale z drugiej strony mam obawy, że to dodatkowo mogłoby rozciągnąć tę powieść.

Byłam (i zresztą nadal jestem) szczerze zachwycona tą powieścią – pomysłem na jej stworzenie, współpracy, która dodała wiarygodności temu totalnie niewiarygodnemu tematowi, ale i samemu prowadzeniu poszczególnych rozdziałów z różnych perspektyw. Bram Stoker był przekonany, że Dracula istniał w rzeczywistości i w podobnym, równie pewnym, stylu został stworzony ten prequel. Miesza się tutaj ta ludzka rzeczywistość z wampiryczną fikcją, która oczywiście nie każdego przekona, nie każdemu przypadnie do gustu. Warto podejść do tej książki z otwartą głową, ale jednocześnie mając świadomość, że jej wątkiem głównym są wampiry. Nie jest to typowy thriller, a teraz próbując obiektywnie spojrzeć na tę historię stwierdzam, że gdyby nie J. D. Barker, mogłabym się na niego nie zdecydować właśnie przez fikcyjny motyw przewodni.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Wszystko ma swój początek, ale czy koniec? Czasem jedno i drugie staje się mitem i ginie w domysłach i barwnej legendzie, bywa, że w mrocznej o krwawym odcieniu. Jednak prawda często jest o wiele bardziej intrygująca, od tego, co narodziło się z okruchów, a jej odsłonięcie rzuca nowe światło na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

Jaka jest prawda? Tego musi dowiedzieć się Bram, ciocia Ellen dawno temu zniknęła z życia rodziny Stokerów, lecz nie została zapomniana. Jednocześnie pozostająca w cieniu, ale i ktoś ważny, powinna zostać zapomniana, ale pojawia się wtedy gdy wydaje się jedynie owianym mgłą tajemnic wspomnieniem. Kim była lub raczej jest? Bram zawdzięcza jej tak dużo, lecz czy nie powinien obawiać się jej? Ciągnie się za nią historia, która podważa tak wiele, lecz gdyby nie miała miejsca czy w ogóle Bram dotarłby do tego punktu, w którym jest teraz? To, co ma do opowiedzenia może wydawać się fascynującą opowieścią, w jakim tabu, kłamstwa, krew i przede wszystkim ludzko-nieludzkie pragnienia nawzajem są jej źródłem. Co jest prawdą, a co urojeniem? To drugie wydaje się prawdziwsze, ale to pierwsze jest mroczną rzeczywistością z jaką nie tylko Stokerowie muszą się zmierzyć. Noc czasem wcale nie jest wybawieniem, wprost przeciwnie, w godzinach kiedy panuje trzeba walczyć o to by poranek w ogóle mógł zaświtać. Nawet sekunda słabości oznacza jedno – klęskę, po której nie będzie już drugiej szansy, za to odwieczna tułaczka. Demony budzą się do życia nie wtedy kiedy rozum śpi, ale gdy serce tego pragnie…

Zmierzenie się z prawdziwą legendą literatury, która była, jest i będzie wyznacznikiem dla pokoleń czytelników oraz autorów jest ogromnym wyzwaniem. Kto nie zna Draculi? Prawdziwa ikona nie tylko literacka, ale i filmowa, postać, która stała się ikoną szeroko pojmowanej kultury. Potomek Brama Stokera podjął się tego zadania wraz z współautorem – J.D. Barkerem i trzeba przyznać, że już na samym wyznaczyli kierunek powieści, którym bez zbaczania podążali aż do samego zakończenia. Twórcze czerpanie z najlepszych przykładów gatunku grozy zaowocowało powieścią, mającą dużą szansę przejść do kanonu, nie jako kontynuacja, bo tym na pewno nie jest, lecz jako całkowicie odrębna historia. Intrygująco i mrocznie jest od samego początku, a koniec jest idealną ostatnią kropką, zamykającą niesamowitą powieść, w jakiej nie ma niczego przypadkowo. Każda scena to dokładnie przemyślany majstersztyk, jednocześnie będący ciągiem dalszym, ale i źródłem dla następnych. Lektura Dracula była dla mnie powrotem do korzeni czytelniczych, jedną z tych od których rozpoczynałam swoją znajomość z literaturą grozy i jaka wciąż jest w mojej pamięci. Dacre Stoker i J.D. Barker mieli doskonały pierwowzór, lecz ich pomysł, chociaż wyrósł na nim, czerpie nie tylko z niego. Gotycki klimat jest wyczuwalny na każdej stronie, po postu zdaje się jednym ze spoiw całości, w jakiej tajemnice, szaro-czarne tło i bohaterowie splatają się w historię w jakiej to, co oczywiste wcale takim nie jest, a cała reszta ma swoją drugą twarz i wiele warstw. Jedne i drugie odsłaniają niesamowitą opowieść, sięgającą równocześnie swoimi korzeniami głęboko w mroczne legendy, ale i podstawowe ludzkie pragnienia, które, jeśli da się dojść do głosu, mogą być powodem przekroczenia cienkiej granicy pomiędzy dobrem i złem. Zresztą oba noszą maski i wcale nie są takie jakim się wydają w pierwszej chwili. Wykorzystanie rzeczywistych osób w Draculu jest zabiegiem, nadającym całości realności pełnej znaków zapytania, niewiadomych i przede wszystkim pokazującym czym jest groza i zło.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Jest to niesamowicie wciągająca historia, przy której nie sposób się nudzić. Doskonali bohaterowie, mnóstwo wspomnień i tajemnic, genialna atmosfera. A równie znakomicie wypada dodatek znajdujący się na samym końcu, który wyjaśnia wiele aspektów z życia Brama Stokera. To właśnie te strony sprawiają, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad prawdziwością całej historii, która została opisana nie tylko w tej książce, ale i w słynnym dziele Brama. I może właśnie o to chodzi?

Ocena: 6/6

Cała recenzja na blogu: Dracul
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć