ebook Hurt/Comfort
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 606) Ilość stron (szacowana): 424

Hurt/Comfort
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 15.90
Audiobook - najniższa cena: 27.26
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
25.02 złpremium: 16.14 zł Lub 16.14 zł
21.52 zł Lub 19.37 zł
26.90 zł
26.90 zł Lub 24.21 zł
15.90 zł
19.95 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Artur ma osiemnaście lat i nie wie jeszcze wielu rzeczy. Janek natomiast wie, czego chce od życia. Przede wszystkim chciałby zwrócić na siebie uwagę jakiegoś miłego chłopaka...

Artur ma osiemnaście lat i nie wie jeszcze wielu rzeczy. Nie wie, jak zacząć rozmowę z własnym ojcem, gdzie przebywa obecnie jego matka, jakie oczekiwania ma wobec niego koleżanka z klasy i dlaczego Magda, jego przyjaciółka, na siłę próbuje go swatać. Nie wie też, jakim cudem uda mu się zdać maturę z polskiego, skoro nadal myli romantyzm z oświeceniem, a parabola to dla niego wyłącznie wykres funkcji kwadratowej. Za to świetnie wychodzi mu udawanie głuchego, gdy w autobusie zaczepi go ktoś obcy, a to już dobry początek.Janek wie, czego chce od życia. I nie jest to zaliczenie matury z matematyki, chociaż z pewnością by nie zaszkodziło. Chce brata, który nie ignoruje jego istnienia, mniej żenujących rodziców, a także youtuberów, którzy wrzucają filmiki regularnie i zawsze na czas. I mniej zmechaconych swetrów, tak przy okazji. Przede wszystkim chciałby jednak zwrócić na siebie uwagę jakiegoś miłego chłopaka. Najlepiej takiego, który w autobusie udaje głuchego i wcale nie wydaje się miły.

Hurt/Comfort od Weronika Łodyga możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Odkąd przeglądam blogi książkowe i bookstagrama moje lektury są o wiele bardziej trafione, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że prawie nie ma tych nietrafionych. I tak też było z Hurt/Comfort. Na początku spodziewałam się lekkiej, łatwej i zabawnej lektury. Ale z czasem okazało, że pod tym płaszczykiem humoru kryje się dużo ważnych tematów.

Ale zacznijmy od początku: głównym bohaterem jest Artur, osiemnastolatek, który właśnie jest w klasie maturalnej i ma nieco skomplikowaną sytuację rodzinną. Sam jest raczej typem samotnika i unika kontaktów i rozmów z innymi ludźmi jak tylko może, nawet gdy zapytany w autobusie o drogę odpowiada w języku migowym. Dobrze, że chociaż ma przyjaciółkę Magdę, a ta nie pozostaje bierna i próbuje go wyswatać. Janek z kolei jest pewnym siebie, wyjątkowo konkretnym chłopakiem, który doskonale wie czego chce i dlaczego robi niektóre rzeczy. I to właśnie on jest tym, który w autobusie zapytał o drogę:)

Byłam bardzo ciekawa tej książki przede wszystkim ze względu na temat LBTG. I jestem tu bardzo pozytywnie zaskoczona, bo nie spodziewałam się dostać aż tyle. Po pierwsze Autorka fantastycznie wprowadziła ten wątek. Mamy bowiem młode osoby zaczynające poznawać siebie i odkrywać własną orientację seksualną. Wkraczają w swoje pierwsze uczuciowe związki, a przecież nie jest to zawsze łatwe. Tym bardziej jeśli mamy tu parę homoseksualną. Bardzo spodobało mi się jak Autorka pokazała z jakimi problemami borykają się takie osoby, które muszą zdobyć się na odwagę, aby "ujawnić się" światu. A przecież nie każdy jest w stanie wziąć na swoje barki ten brak akceptacji i zrozumienia. I nie tylko wśród społeczeństwa, ale i wśród rodziny. A przecież tak bardzo naturalne powinno być dla nas chociażby trzymanie się za rękę w miejscu publicznym czy swobodne przytulenie się...

Ale jest to książka nie tylko o osobach heteroseksualnych. Każdy z naszych bohaterów ma inną sytuację rodzinną, w której muszą się odnaleźć, a to nie zawsze jest łatwe. Dlatego bardzo ważna jest dla nich ich przyjaźń i jej wartość też jest tu niejednokrotnie podkreślona.

Uwagę warto także zwrócić na fantastycznie wykreowane postacie. Każdy z bohaterów jest bowiem z krwi i kości, ma swoje wady i zalety, a są tak realnie przedstawieni, że ja ich kupuję w całości. Dzięki temu, że są młodzi i przeżywają swoje kolejne ważne wydarzenia w życiu, jak studniówka czy matura i egzaminy na studia, lektura tej książki była dla mnie nieco jak podróż w czasie:) Nie dało się nie wspominać podczas czytania swoich czasów licealnych!

Dużym atutem tej historii jest sposób jej prezentacji: wyjątkowo humorystyczny, lekki, a przez to i ciekawy. Dialogi pomiędzy Arturem, Jankiem i Magdą są genialne, naszpikowane oczywiście młodzieżowymi powiedzeniami (które teraz są na topie) i nie sposób się przy nich nie uśmiechać! Weronika Łodyga ma wyjątkowo lekkie pióro, a o rzeczach trudnych opowiedziała nam w bardzo ciepły i przystępny sposób.

Zaskoczyło mnie także, gdy dowiedziałam się, że jest to debiut Autorki! No i czemu nie ma tomu drugiego?! Już sobie wyobrażam to nietuzinkowe towarzystwo Artura, Janka i Magdy na studiach! Przecież nie można zmarnować tego potencjału!

Ocena: 6/6
©Księgozbiór Kasiny
Macie czasem tak, że kiedy zaczynacie czytać daną lekturę, to wiecie już, że nie będziecie mogli się od niej oderwać, a bohaterowie całkowicie zawrócą Wam w głowie? Ja miałam tak podczas lektury ostatniej książki, która oprócz tego wszystkiego sprawiła, że poczułam ciepło na serduchu, a na twarzy zagościł uśmiech. Jednak czy Hurt/Comfort to faktycznie taka zwyczajna i urocza powieść obyczajowa?

Artur to chłopak, który najchętniej nie wychodziłby z domu. Ludzie, szkoła i wszechobecne zamieszanie odstraszają go i chłopak zdecydowanie bardziej wolałby zostać w swoim pokoju, rysować i jeść chipsy. Nie ma pojęcia też co zrobić ze swoim życiem, a wizja nadchodzącej matury jawi mu się niczym zbliżająca się asteroida. No ale przynajmniej świetnie wychodzi mi udawanie głuchego, kiedy ktoś obcy zaczepi go na przykład w autobusie. Janek z kolei to chodzący optymizm: wie, czego chce od życia (i zdecydowanie nie jest to kolejny arkusz maturalny z matematyki), chciałby też brata, który go nie ignoruje i mniej żenujących rodziców. A już najbardziej chciałby zwrócić na siebie uwagę chłopaka, który w autobusie odpowiada mu językiem migowym i ani trochę nie wygląda na miłego.

Zacznę od plusów, ponieważ jest ich tutaj bardzo dużo. Książka Weroniki Łodygi to przede wszystkim świetny debiut, który może być nawet uznany przez niektórych czytelników za powieść autorki, która ma na swoim koncie już kilka innych wydanych historii. Autorka ma bardzo lekki styl pisania, a język, którym się posługuje (czyli potocznym, a nawet mogłabym podpiąć go pod swego rodzaju gwarę uczniowską) ma w sobie taką plastyczność, która sprawia, że książkę czyta się niezwykle przyjemnie i szybko.

Kreacja bohaterów także zasługuje na wyróżnienie. Artur to chłopak, który wzbudził we mnie różne emocje, nie tylko te dobre. W pewnym momencie czułam w stosunku do niego też złość, ponieważ jego postępowanie było niekoniecznie sympatyczne. Jednak, kiedy autorka pokazała mi jako czytelnikowi, co tak naprawdę kieruje postępowaniem tej postaci — musiałam mu wybaczyć wszystkie jego “wybryki”. Przyjaciółka Artura, Magda to postać, która wzbudziła we mnie morze sympatii do siebie. Była bezpośrednia, brutalnie szczera, ale także lojalna w stosunku do swojego najlepszego przyjaciela.

Janek z kolei to postać, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia. Weronika Łodyga stworzyła takiego bohatera, który jest niczym ciepły kocyk, którym przykrywamy się w chłodniejsze wieczory. Nie potrafiłam powstrzymać cisnącego się na usta uśmiechu, który pojawiał się, kiedy tylko Janek pojawiał się na którejś ze stron. Jestem zachwycona tym, jak dobrze autorce udało się wykreować tych bohaterów nie robiąc z nich sztucznych tworów.

Wątek homoseksualizmu, który jest tutaj w teorii głównym tematem, został zarysowany w sposób bardzo ciekawy. No i nie dajcie się zwieść - nie stanowi on podstawy dla tej historii i nie ma tutaj typowych coming outów, które występują zazwyczaj w takich powieściach. Homoseksualizm był tutaj istotny, to fakt, ale na pierwszy plan wysuwały się problemy bohaterów dotyczące głównie szkoły. Cieszę się, że nareszcie na rynku pojawiła się książka, w której związek osób tej samej płci to coś w stu procentach normalnego i niewymagającego żadnych fanfarów z powodu “wyjścia z szafy”.

Minusem tej powieści jest jedna rzecz, która może zrazić niektórych odbiorców. Rodzina Janka została przedstawiona niczym jednostka bajkowa, sielankowa, gdzie było to rzeczywiście trochę zbyt słodkie. Oczywiście, cieszę się, że ten bohater miał dobre życie, a w jego domu nie działo się nic niepokojącego, ale dopóki na jaw nie wyszły pewne fakty, było to zbyt nierealistyczne.

Hurt/Comfort to powieść obyczajowa, młodzieżowa, która jest urocza, zabawna i przedstawia prawdziwe problemy nastolatków. Strach przed przyszłością, przed maturą, którą straszy każdy nauczyciel oraz lęk przed brakiem akceptacji ze strony innych uczniów. Książka Weroniki Łodygi zdecydowanie zasługuje na uwagę każdej młodej osoby i myślę, że ten tytuł powinien stać się bardziej popularny. Po prostu trzeba sięgnąć po tę pozycję!

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć