ebook Dolina
3.74 / 5.00 (liczba ocen: 547)

Dolina
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.60
Audiobook - najniższa cena: 30.78
wciąż za drogo?
35.25 złpremium: 22.74 zł Lub 22.74 zł
29.56 zł Lub 26.60 zł
34.87 zł Lub 31.38 zł
-43% 21.60 zł
28.80 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Szósta część bestsellerowego cyklu z MARTINEM SERVAZEM w roli głównej. „Brutalne morderstwa, dręczące wątpliwości, obsesja i wspomnienia, które stają się koszmarem. Bernard Minier kolejny raz nie zawodzi i serwuje czytelnikom intrygę rodem z mrocznego snu, która wbija w fotel i nie pozwala odetchnąć” – Małgorzata Rogala

„Myślę, że ktoś tutaj zachowuje się tak, jakby uważał się za Boga…”

W jednej z pirenejskich dolin dochodzi do serii straszliwych morderstw. Podejrzewa się, że jakąś rolę w sprawie odgrywa pobliskie opactwo kryjące wiele sekretów. Miasteczko ogarnia chaos, mieszkańcy postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Do akcji wkracza Martin Servaz, były komisarz policji w Tuluzie, którego przeszłość przywiodła do tego odciętego od świata miejsca. Nie wie, że przyjdzie mu się zmierzyć z niewyobrażalnym złem, gorszym niż najstraszliwszy koszmar…

Rekomendacje: 

Minier posiada niezwykły dar utrzymywania w czytelniku chęć drążenia zarysowanej historii. Potrafi oczarować, i myślę, że wielu czytelników zgadza się ze mną.. Nie ukrywam, że również okładka Doliny wsiąkkła do mojej wyobraźni. Gdy tylko na nią spojrzałem, poczułem dreszcze, a gdy wtopiłem się w historię pod nią ukrytą, ciarki nie ustępowały, i z każdą przewracaną stroną nabierały na sile. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Dolina to powrót Bernarda Miniera do świetnej formy: zło na kartach jego książek jest przez naprawdę wielkie „Z”, a odkryte motywacje mordercy jak zwykle przerażają i mrożą krew w żyłach, a równocześnie nie wydają się wyssane z palca, są świetnie umotywowane psychologią postaci. Wygląda na to, że Martin Servaz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – podobnie jak Julian Hirtmann. - Karolina Sosnowska - tanayah czyta

Dolina od Bernard Minier możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Książki Bernarda Miniera zachwyciły mnie już od pierwszego przeczytanego tytułu, Bielszego odcienia śmierci. Potem przeczytałam kolejne części cyklu, a także niepowiązaną z nim powieść Na krawędzi otchłani. I choć ta osobna historia też była dobra, nie ukrywam, że nie mogłam się doczekać powrotu policjanta Martina Servaza. I oto jest, wstępuje w Dolinę: jak zawsze bezkompromisowy, nastawiony na myślenie, nie automatyczną przemoc, mający swoje rany i traumy, czasem lekkomyślny, zawsze do głębi ludzki. Tym razem przeszłość oraz nowe śledztwo, ręka w rękę, zawiodą go w pobliże tajemniczego opactwa w pirenejskiej dolinie.

Przeszłość odezwie się niby zwyczajnie, przez słuchawkę telefonu, ale już rozmówca zdecydowanie kimś zwyczajnym i spodziewanym nie jest. W istocie Servaz nie słyszał jego głosu już wiele pustych lat, a mimo to zawsze, gdy on go wezwie, policjant odpowiada na to wezwanie. Martin przybywa więc do doliny w Pirenejach, gdzie prowadzi go trop. Jedzie jako osoba prywatna, bowiem jest zawieszony w czynnościach i czeka na wyrok sądu koleżeńskiego policji: od wyniku zależy jego przyszłość zawodowa… A jednak Servaz nie byłby sobą, gdyby siedział bezpiecznie w domu i po prostu czekał na zebranie się komisji – ten jeden telefon wyrwał go z jego pozornie poukładanego życia, zmusił do pozostawienia z dnia na dzień partnerki i swojego syna, którego oddał pod opiekę przyjaciół. W małym miasteczku, do którego przybył policjant, wkrótce dochodzi do serii straszliwych morderstw. Sprawą zajmuje się znana czytelnikowi z „Bielszego odcienia śmierci” Irene Ziegler, a Martin, cóż… Ma nie angażować się w śledztwo i nie przeszkadzać. W dolinie nikt jeszcze nie wie, że policjant jest zawieszony, i lepiej, żeby tak pozostało. Wkrótce miasteczko zostaje odcięte od świata, gdy w wyniku wybuchu zablokowana zostaje jedyna droga, która do niego prowadzi. Na parę gliniarzy czeka niewyobrażalne zło, gorsze niż najstraszliwszy koszmar… Kto zabija mieszkańców doliny?

Twarz opata spochmurniała.
– Zatraciliśmy wyczucie grzechu, pojęcie dobra i zła – zagrzmiał. – Nie dostrzegamy już grzechu, nie rozpoznajemy go, nie odróżniamy, co jest grzechem, a co nim nie jest. Za bardzo chcieliśmy się uwolnić od poczucia winy, od odpowiedzialności, szukając zdrowotnych czy społecznych wymówek… (…) Chcieliśmy ulżyć sumieniom i ułatwić przebaczenie, odmawiając nazywania zła złem, i w ten sposób wydaliśmy nasze dusze na jego pastwę.


Rzecz jasna Martin Servaz w tej jednej sprawie nie potrafi zachować rozsądku i zimnej krwi, włącza się więc nieoficjalnie w śledztwo, a Irene Ziegler przymyka na to oko… Przynajmniej do czasu. Zawieszony w służbie czy nie, Martin jest niezwykle dobrym śledczym, błyskotliwym i dokładnym, łączy wątki, których inni nigdy by nie powiązali, jest zdeterminowany, czujny i nigdy się nie wycofa. To po prostu nie w jego stylu. A tym bardziej, gdy jest przekonany, że ma w końcu szansę odkupić stare winy.

Mogłoby się wydawać, że Bernard Minier wycisnął z historii Martina Servaza już wszystko, ale nic bardziej mylnego. Francuski gliniarz wciąż może nam wiele pokazać: walcząc z traumami, dając się ponosić emocjom, załamując się, a potem powstając z popiołów. To wielka przyjemność, wrócić do świata Servaza, do jego głowy, spojrzeć znów na świat jego cynicznymi, ale mądrymi oczami, rozwiązać kolejną zagadkę i zakończyć śledztwo, po którym jak zwykle świat już nie będzie taki sam. Martin wciąż plącze się w labiryncie swego umysłu, nadal jest kiepskim strzelcem i bohaterem tak wielowymiarowym, że wierzyć się nie chce, że istniejącym jedynie na papierze. Rzeczywistość w książkach Miniera jest niezwykle brutalna i mroczna, a jednak przyciągają mnie one jak magnes.

W odróżnieniu od tłumów spragnionych jednoznacznych prawd, polityków sprzedających uproszczenia i przesadę oraz ideologów wierzących we własne kłamstwa, sędziowie, adwokaci i policjanci wiedzą, że każda sytuacja jest inna. I ci, którzy przeżywają te sytuacje, również o tym wiedzą.

Dolina to powrót Bernarda Miniera do świetnej formy: zło na kartach jego książek jest przez naprawdę wielkie „Z”, a odkryte motywacje mordercy jak zwykle przerażają i mrożą krew w żyłach, a równocześnie nie wydają się wyssane z palca, są świetnie umotywowane psychologią postaci. Wygląda na to, że Martin Servaz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – podobnie jak Julian Hirtmann… To dobrze, bo ja zdecydowanie mam apetyt na więcej.

Ocena: 5-/6
©tanayah czyta
Tym, co jest najbardziej urzekające w powieściach tego twórcy, jest niesamowita i niepowtarzalna atmosfera. Jasne, mamy tutaj do czynienia z dobrze skonstruowanym śledztwem, z odpowiednio współgrającymi wątkami, jest dawka zagłębiania się w mroczne odmęty ludzkiego umysłu, są skomplikowane relacje międzyludzkie i brutalne morderstwa, ale to klimat robi tutaj wielką robotę. Dolina to bardzo dobry kryminał, napisany z rozmachem, którego klimat urzeknie Was od pierwszej strony. Jeżeli nie znacie wcześniejszych tomów tego cyklu, to i tak powinniście się w tej historii bez problemu odnaleźć, ale jak macie ochotę lepiej zapoznać się z Servazem, który jest naprawdę świetnym bohaterem, to koniecznie nadróbcie najpierw zaległości. A wierzcie mi, warto!

Cała recenzja na blogu: Dolina

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Dolina to ósma już książka Bernarda Miniera. To również szóste spotkanie z Martinem Servazem byłym komisarzem policji w Tuluzie. Kolejną sprawą, którą będziemy się wspólnie zajmować jest tajemnicza seria straszliwych morderstw.

Do zbrodni dochodzi w jednej z pirenejskich dolin. Wszystkie poszlaki wskazują, że dokonywane one są przez tutejsze opactwo. Społeczność popada w panikę. Mieszkańcy próbują samodzielnie dać kres morderstwom. Wówczas Martin Servaz zmuszony jest wkroczyć do akcji. Nowe śledztwo, którego się podjął będzie dla niego najczarniejszym koszmarem, złem w najgorszej postaci.

Nie da się ukryć, że Minier nie stracił nic na pisarskiej formie. Nadal jest ona na wysokim poziomie. Z każdą książką jego autorstwa sięgamy ekstremalnych doznań. Autor potrafi wprowadzić niepowtarzalną atmosferę tajemniczości, a poczucie w jakie nas wpędza, sprawia, że czytelnicza adrenalina osiąga maksymalny poziom. To, co charakterystyczne w twórczości francuskiego pisarza, to wysoki poziom emocjonujących doznań. Autor nie bawi się z czytelnikiem w niepotrzebne akapity. Wszystko co zapisane jest na kartach Doliny w pełni wciąga nas w wir rozpisanej historii. Fabuła jest dokładnie przemyślana, nie ma tutaj niepotrzebnych zwrotów akcji. Akcji, która nie pędzi jak na zerwanie karku, lecz skrupulatnie wdziera się do naszej wyobraźni. Autor umiejętnie prowadzi fabułę w taki sposób, że nie prędko wpadniemy na pomysł jak rozstrzygnie się śledztwo prowadzone przez Martina Servaza. A co do samego bohatera, któż by nie chciał być takim Servazem?

Bernard Minier posiada niezwykły dar utrzymywania w czytelniku chęci drążenia zarysowanej historii. Autor potrafi oczarować, i myślę, że wielu czytelników zgadza się z moją opinią. Nie ukrywam, że również okładka Doliny wsiąknęła do mojej wyobraźni. Gdy tylko na nią spojrzałem, poczułem dreszcze, a gdy wtopiłem się w historię pod nią ukrytą, ciarki nie ustępowały, i z każdą przewracaną stroną nabierały na sile. Bernard Minier potrafi wprowadzić czytelnika w trans czytania!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć