ebook Gwiazda Północy, Gwiazda Południa
4.1 / 5.00 (liczba ocen: 66)

Gwiazda Północy, Gwiazda Południa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

E-book - najniższa cena: 14.59
wciąż za drogo?
14.59 zł
16.55 zł
17.37 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

Nadmorska sceneria, nietuzinkowi bohaterzy i akcja niczym z najlepszych filmów sensacyjnych.

Wstąp do alternatywnego, jednak nie tak odległego realiami od naszego świata.

Trwa konflikt Królestwa Żeglarzy z Cesarstwem Słońca. Aline, oficer wywiadu neutralnej Sagesii, dowodząca żeńskim oddziałem wojskowym, bierze udział w skomplikowanej akcji polegającej na uwolnieniu mistrza El-Li. Dziesięć wysportowanych i pomysłowych kobiet podejmuje się niemal samobójczej misji odbicia mnicha, tym trudniejszej, że ich przeciwnicy znają sztukę programowania mózgu.

Sytuację komplikuje osobista relacja Aline z księciem – następcą tronu Cesarstwa Słońca. Za fasadą czarującego i nonszalanckiego człowieka może on skrywać niekoniecznie dobre zamiary...

Dziewczyna już wiele razy przekonała się, że nikomu nie wolno ufać, dlatego jej prawdziwa

tożsamość musi na razie pozostać ukryta.

Czy w zadaniu, jakie ją czeka, poradzi sobie ze wszystkim, co napotka na swojej drodze?

O e-booku Gwiazda Północy, Gwiazda Południa blogerzy napisali: 

Gwiazda północy, gwiazda południa to idealna lektura na wakacje. Czytelnika po prostu porywa nurt wydarzeń. Opisy osób czy miejsc nie są rozwleczone a jednocześnie czytający doskonale zdaje sobie sprawę jakie kamienie milowe wpłynęły na przeszłość bohaterów i jak wpływają na ich motywację. - Martyna Pokrzywa - Zaczytana Majka

Akcja pędzi, trudno się oderwać, a zakończenie, pełne niezwykłych twistów, miota emocjami czytelnika i pozostawia go w głębokim „co dalej?”Świetna historia, bardzo zgrabnie obmyślona i znakomicie opowiedziana. Dobrze czułam, że Joanna Lampka umie snuć ciekawe opowieści. Żywiołowo, barwnie, z dowcipem, wciągająco! - Joanna Onysk - CzytAśka

Gwiazda Północy, Gwiazda Południa od Joanna Lampka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Gwiazda Północy, Gwiazda PołudniaK to pierwszy tom cyklu Mistrz Gry. A ja przyznaje, że Joanna Lampka po mistrzowsku zarysowała fantastyczną historię, którą mogę polecić miłośnikom fantastyki jak i również czytelnikom żądnych wielkiej przygody.

Tutaj nie tylko fabuła oraz intryga rozbudzają naszą wyobraźnie, lecz również sceneria napełnia nas błogim nastrojem. Nadmorski klimat sprawia, że czytając tę książkę odnosimy wrażenie, jakbyśmy byli w samym centrum wydarzeń, jakie rozgrywają się na kartach tej książki.

Joanna Lampka zarysowała ciekawą bohaterkę, która od samego początku wzbudziła moje zainteresowanie oraz podziw. Jej waleczność oraz nieugiętość w działaniu sprawiły, że Aline Sages to postać fantastyczna. Nie tylko ze względu na gatunek, w którym utrzymana jest fabuła książki.

Czytając ją znajdujemy się w samym środku konfliktu Królestwa Żeglarzy z Cesarstwem Słońca. Dlatego też Aline jako oficer wywiadu neutralnej Sagesii bierze udział w skomplikowanej akcji. Dowodząc żeńskim oddziałem wojskowym podejmuje się uwolnienia mistrza El-Li. Czy misja odbicia mnicha zakończy się fiaskiem? Czy może jednak dziesięć wysportowanych kobiet zdoła doprowadzić swą misję do końca?

Pewne jest to, że czeka nas wyjątkowa i fantastyczna wyprawa, którą Joanna Lampka poprowadziła w doskonały sposób. Nie tylko fantastyka oraz sensacja są mocnym punktem pierwszej części cyklu „Mistrz Gry”. Również wątek obyczajowy wiele namiesza w poznawaniu tej historii. Relacja Aline z następcą tronu Cesarstwa Słońca nieco komplikuje misję. Czy jego zamiary wobec Sages są czyste? O tym przekonamy się czytając „Gwiazdę Północy, Gwiazdę Południa”.

Joanna Lampka oczarowała mnie wykreowaną historią, porwała w świat tak daleki, że nie miałem zamiaru powracać do rzeczywistości po zakończeniu tej lektury. Jednak nie na długo opuszczam świat wykreowany przez autorkę, ponieważ niebawem sięgnę po drugi tom cyklu Mistrz Gry. Ciekaw jestem co autorka przygotowała dla nas w drugiej części zatytułowanej „Pan Kamienia Wschodu”.

Gwiazda Północy, Gwiazda PołudniaK to klasyczna powieść fantasy z sensacyjnymi wątkami. To książka, która rozbudza naszą wyobraźnię, porywa nas w inny świat, do którego często powracać będziemy myślami. Ciekawie poprowadzona fabuła oraz dynamiczna akcja nie pozwalają nam oderwać się od tej lektury.

Joanna Lampka nie serwuje nam zbędnych opisów, niepotrzebnych akcji. Wszystko jest doskonale przemyślane i podane w mistrzowskim stylu. Przecież to historia z cyklu Mistrz Gry. A Joanna Lampka zaprasza nas właśnie do takiej gry, w której będziemy chcieli uczestniczyć. Do czego z czystym sercem Was zachęcam.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Nie wiem jakim cudem nie natknęłam się wcześniej na twórczość Joanny Lampki. Gdzie ja byłam, gdy w zeszłym roku wychodziła ta książka? Chociaż po TAKIM zakończeniu jakaś część mnie cieszy się, że na drugi tom poczekam kilkanaście dni, a nie prawie cały rok...

Przyznam się, że troszeczkę kupiła mnie fioletowa okładka — oczywiście zaraz po opisie! Znacie mnie nie od dziś! Jeśli książka traktuje o silnej postaci kobiecej, najlepiej w roli szpiega, wojowniczki albo dowódcy wojskowego i jest okraszona elementami fantastycznymi, od razu zyskuje moją atencję. Szczególnie, że blurb zapowiada tajemnicę, romans i prawie niemożliwą do wykonania misję. Czego chcieć więcej? Wiem, że zwykle narzekam na wątki romantyczne i psioczę, kiedy relacja psuje tempo akcji... Jednak w lecie mam ochotę na ciut więcej miłości między bohaterami, oczywiście w odpowiedniej oprawie. Ale żadnego całowania, gdy wróg u bram! Jakieś granice trzeba mieć! Nie zapominajmy, również, że ktoś komuś będzie programował umysł i nie miałam na początku pojęcia, w którym wątku natkniemy się na tę sztukę.

Uprzedzam, książka nie należy do najdłuższych ale można ją bezboleśnie odłożyć tylko na początku, kiedy akcja się dopiero zawiązuje, a bohaterowie zachowują się w miarę przewidywalnie. Jeśli nie rozplanujecie dobrze czytania, będziecie tak jak ja wyczekiwać przerwy w pracy, żeby doczytać chociaż ze dwie strony. Wydarzenia w drugiej połowie pędzą na łeb na szyję, a zakończenie pozostawia czytelnika z ogromnym znakiem zapytania i pragnieniem dostania w swoje ręce albo autorki, albo drugiego tomu.

Jak dla mnie, Gwiazda północy, gwiazda południa to idealna lektura na wakacje. Czytelnika po prostu porywa nurt wydarzeń. Opisy osób czy miejsc nie są rozwleczone a jednocześnie czytający doskonale zdaje sobie sprawę jakie kamienie milowe wpłynęły na przeszłość bohaterów i jak wpływają na ich motywację. Ogromny plus za to, że postaci nie zachowują się od czapy i po przeczytaniu całości jestem w stanie zrozumieć nawet irracjonalne zachowanie jednej z postaci miotającej się między starą nienawiścią, miłością, odpowiedzialnością i błędami przeszłości.

Niesamowicie podobało mi się również to, że każda z opisanych osób miała swoją unikalną cechę, wyróżniającą ją z tłumu. Mogłabym się doczepić, że jak to tylko jedną i nie ma psychologicznej głębi, ale straciłaby na tym wartkość wydarzeń. Stwierdzam więc, że tak miało być i jest świetnie. A w kwestii psychologii postaci — mimo szybkości i pędzących wydarzeń, autorka poświęciła czas, by pokazać, że wydarzenia nie spływają po bohaterach jak po kaczce. Każdy z nich potrzebuje odreagować ciężkie wydarzenia czy poradzić sobie ze strachem i traumą.

Piszę i piszę pochwalne pienia, i pewnie oczekujecie, że w końcu do czegoś się doczepię? PRZECIEŻ TUTAJ JEST WĄTEK ROMANTYCZNY! No i jakoś tak, wiecie co? Nie przeszkadzał mi ani romans, ani erotyka... Obydwa wątki były napisane konkretnie, lekko i porywająco — jak cała książka. Ale niespanie tygodniami przed ważną akcją uważam za lekkomyślne. Może to głupota, a może to adrenalina

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Twórczość Joanny Lampki była mi wcześniej nieznana. Przyznaję bez bicia, że nie wiedziałam, że istnieje autorka o takim nazwisku. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania najnowszej powieści pani Joanny, zdecydowałam się ją przyjąć - poznam warsztat autorki, sposób tworzenia przez nią fabuły oraz kreowania postaci. Czy Gwiazda Północy, Gwiazda Południa to była dobra lektura, taka, jakiej oczekiwałam?

Między Królestwem Żeglarzy a Cesarstwem Słońca trwa konflikt. Aline, dowódczyni żeńskiego oddziału wojskowego pochodzącego z neutralnej Sagesii, bierze udział w trudnej akcji polegającej na uwolnieniu mistrza El-Li. Dziesięć wysportowanych i niebezpiecznych kobiet podejmuje się tego zadania, wiedząc, jak trudne ono będzie - zważywszy na fakt, że przeciwnicy znają sztukę programowania mózgu... Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, kiedy Aline nawiązuje bliską relację z księciem, a konkretniej następcą tronu Cesarstwa Słońca. Czy młoda kobieta poradzi sobie z tak wieloma trudnościami i wypełni swoją misję?

Zacznę od postaci głównej bohaterki. Aline z początku nie zachwyciła mnie swoim sposobem bycia. Nie wiem, czym było to spowodowane, ale niestety tak właśnie było. Dopiero po przeczytaniu kilku następnych rozdziałów, zaczęłam odczuwać w stosunku do niej szacunek i ciekawość jej kolejnymi poczynaniami. Autorka wykreowała tę postać bardzo dobrze - czuć było, że bohaterka ta stoi na własnych nogach, jest z krwi i kości i czytelnik z łatwością może sobie wyobrazić jej działania.

O pozostałych bohaterach nie jestem jednak w stanie napisać nić więcej. Mia, czyli właściwie najbliższa przyjaciółka Aline, to postać równie ciekawa, ale z mojej perspektywy została ona potraktowana trochę po macoszemu. Owszem, przewijała się podczas ważniejszych wydarzeń, ale nie miałam tak naprawdę okazji, by poznać ją bliżej. Może w jakiejś następnej książce? Z kolei Ian, czyli wspomniany wcześniej książę, nie do końca przypadł mi do gustu – po prostu. Choć zdawał się wyrozumiały i został przedstawiony jako taki naprawdę dobry następca, który będzie postępował zupełnie inaczej, to nie udało mu się rozbudzić we mnie ciepłych uczuć.

Jeśli chodzi o akcję tej powieści, to momentami pędzi ona na złamanie karku. Przy pierwszych rozdziałach nie potrafiłam się wciągnąć w tę historię (choć bardzo chciałam), ponieważ mnogość bohaterów, ich imion oraz dość wolna jeszcze akcja nie napawała mnie optymizmem, przez co ciężko mi było przebrnąć przez ten początek. Na szczęście Joanna Lampka po kilku rozdziałach zaczęła kręcić coraz szybciej kołowrotkiem, a ja zaczęłam coraz bardziej wsiąkać w tę historię. Jako czytelnik odnalazłam tutaj wszystko: dynamizm, ciekawych bohaterów, zaskakujące zwroty akcji oraz nieodłączną właściwie brutalność (ale ten aspekt trzeba poznać samemu podczas lektury).

Mam jednak pewien zarzut, który tak naprawdę jest tylko moim osobistym wylaniem żali. Wpleciony tutaj wątek romantyczny był dla mnie dezorientujący. Oczywiście, w opisie jasno jest zasugerowany taki stan rzeczy, ale miałam gdzieś tam nadzieję, że autorka nie pójdzie w tym kierunku. No i faktycznie nie poszła, ale nie da się ukryć, że ten wątek został tutaj mocno zarysowany, co nie wszystkim odbiorcom może się spodobać.

No ale! Gwiazda Północy, Gwiazda Południa to koniec końców bardzo dobra powieść. Jest dobrze napisana, logicznie, zachowano tutaj ten dynamizm akcji. Zakończenie także mnie trochę zszokowało, więc mam nadzieję, że na rynku pojawi się kontynuacja. Jeżeli ktoś z Was poszukuje dobrej powieści, przy której właściwie nie da się nudzić - to musicie poznać książkę Joanny Lampki.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Niewiarygodne co ta książka ze mną zrobiła. Kiedy zaczęłam czytać, po prostu przepadłam. Nie mogłam odłożyć książki choć na moment. Przyciągała mnie do siebie niczym jakiś magnes. Nietuzinkowi bohaterowie tylko nadali całości dopełnienia. Ależ to była przyjemna uczta.

Aline, niezwykła dziewczyna, w której żyłach płynie wojownicza krew. Choć jest drobna, to ma w sobie niesamowite pokłady energii i odwagi. Jest oficerem wywiadu Sagesii i przybyła do Cesartwa Słońca, aby odbić wraz ze swoim oddziałem mnicha. Jej oddział składa się z samych kobiet, które uratowała z różnych sytuacji. Najbardziej jednak jest zżyta z Mią, która jest jej przyjaciółką.

Księżniczka pomyślała, że jej ukochane, zebrane z więzień i burdeli, ale też z dobrych domów i uniwersytetów „siostry” niczym nie różnią się od jej rodzonych braci. Szorstkość to tylko poza, a pod grubą warstwą obojętności kryje się dobre serce.

Sytuację uwolnienia mnicha komplikuje relacja Aline z Ianem. Ian to przystojny, czarujący książę, który niekoniecznie ma dobre zamiary. Dlatego ona nie może mu ufać i zdradzić kim naprawdę jest. Ma do wykonania zadanie i to jest najważniejsze, na tym musi się skupić. Ale czy jej się to uda?

Joanna Lampka stworzyła niesamowitą historię. I choć jest to powieść fantasy, nie odbiega aż tak bardzo od normalności. Nadając swoim bohaterom ludzkie odczucia, uczyniła ich jak najbardziej realnymi postaciami. Pokochałam Aline od razu. To bardzo silna osoba, która ma w sobie ducha wojownika. Dodatkowym atutem jest to, iż autorka nie pozbawiła jej ludzkich uczuć, a wręcz przeciwnie – obdarzyła ją wielkim sercem. Jest sprytna i przebiegła, ale zawsze można na nią liczyć.

Postacią zagadką natomiast jest książę Ian, którego nie do końca można rozgryźć. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku, to tak naprawdę nie wiemy co skrywa w środku, czy ma czyste zamiary, a może coś knuje.

Autorka pisze lekkim stylem z domieszką humoru, a dzięki temu czyta się książkę błyskawicznie. Doskonała kreacja bohaterów, a przedstawiony świat fantastyczny nie odbiega znowu aż tak bardzo od normalnego. Co prawda pojawia się programowanie mózgu oraz przepowiednie, ale wcale nie przyćmiewa to całości. Mamy konflikt zbrojny, intrygi, tajemnice, a także wątek miłosny, ale to nadaje całej książce lekkiej pikanterii. Fabuła tak bardzo pochłania czytelnika, iż ona naprawdę całkowicie przenosi się do miejsca akcji, nie bacząc na otaczającą go rzeczywistość. Całkiem sporo tutaj sensacji, cały czas coś się dzieje, a my nie mamy ani chwili na odpoczynek.

A zakończenie? Pozostawiło mnie z wieloma niewiadomymi, dlatego zastanawia mnie, czy w planach jest kontynuacja powieści?

Gwiazda Północy, Gwiazda Południa to niebanalna historia z oryginalnymi postaciami. Wyzwala u czytelnika cały wachlarz emocji, które odczuwa na własnej skórze. Uwaga! Jeśli zacznie się już czytać tę książkę, nie będzie można jej odłożyć choć na moment. W pełni jestem usatysfakcjonowana tą pozycją i gorąco Wam ją polecam.

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Rzadko czytuję książki fantasy. Jakoś zniechęcił mnie do tego gatunku Tolkien. Opowieść o krasnoludach, które długo wędrują, żeby wrzucić kółko do dziury w ziemi, spowodowała, że na hasło fantasy reaguję „lepiej coś innego”.

Ale zdarzają się wyjątki. I o takim wyjątku Wam opowiem.

Po Gwiazdę Północy, Gwiazdę Południa sięgnęłam ze względu na Autorkę, której Szwajcaria mnie zachwyciła. Język, dowcip, umiejętność snucia opowieści, to wszystko znakomicie rokowało każdemu kolejnemu „dziecku literackiemu” Joanny Lampki.

Królestwo Żeglarzy z Północy i Cesarstwo Południa stoją na krawędzi kolejnego konfliktu. Każde wydarzenie może być iskrą, która spowoduje wybuch wojny. W tej napiętej atmosferze służby specjalne neutralnej Sagesii mają przeprowadzić akcję odbicia mnicha El-Li z rąk dziwnego plemienia Sithathu, funkcjonującego jak sekta, żyjącego w odosobnionym, tajemniczym lesie Sithu. Jednostka specjalna składa się z samych kobiet. Niezwykle zgranych i skutecznych, dobranych osobiście przez ich przełożoną kapitan Aline Sages.

Las Sithu znajduje się na terenie Cesarstwa, kilku ich wojskowych ma zostać przeszkolonych przez kobiety i wziąć razem z nimi udział w akcji.

W tle również tajemniczy klasztor, mnisi i umiejętności posiadane przez nielicznych absolwentów jego nauk.

Wykreowany przez Autorkę świat i jego historia jest niezwykła, wiarygodna i spójna. To jeszcze jedno miejsce, w którym pycha rządzących spowodowała rozpad państwa na dwa. To miejsce gdzie sprzeciw uciskanych, zbudował ich odrębną, opartą na przeciwnych wartościach i podstawach państwowość. Świat zakazów i rygorów kontra otwartość i tolerancja (ta ostatnia obraca się czasem przeciwko ją szerzącym – patrz plemię Sithathu). Sztywne granice, konserwatywne poglądy i reguły oraz wolność i nieskrępowana niczym radość życia. Te dwie przeciwstawne wizje wartości stanowią niewyczerpane źródło konfliktów. Jak to jest świetnie wymyślone i opisane!

I w tym wszystkim ludzie i ich emocje. Jak w tak różnych środowiskach dorastają i funkcjonują ludzie. Jakie wyznają wartości, co staje się dla nich ważne i do czego dążą. Ludzkie historie znakomicie uzupełniają obraz tego świata.

Bardzo polubiłam niezwykłą Aline, jej wiarę w swój zespół, wyszkolenie i siostrzaną współodpowiedzialność dziewczyn. One same są różnorodne i przy tym wiarygodne. Ich partnerstwo, zgranie i zaufanie, zbudowane na przeróżnych doświadczeniach własnych, na różnych motywacjach, są przedstawione po prostu genialnie. Nie przypominam sobie takiego obrazu zgranej grupy kobiet w literaturze. Tak związanych ze sobą i wspierających. Gotowych na wszystko dla koleżanki z grupy. Wojsko i służby specjalne zawsze są męskie do bólu! A tu babki! I to jakie!

Mający wziąć udział w planowanej akcji, następca tronu cesarskiego Ian, przedstawiany z punktu widzenia wychowanej zupełnie inaczej Alice, zaskakuje i nieco dziwi. Wódz wojskowy, który rzuca wszystko i spędza dzień surfując na falach? Ona – obowiązkowa do bólu, on – zawsze starający się czerpać radość życia i co najważniejsze, uczyć tego innych.

Wszystko w tej książce dzieje się albo w szaleńczym pędzie, albo spokojnym rytmie fal oceanu. Dziewczęta Aline biegają, skaczą, walczą i wspinają się jak pająki. Ledwo unikają zdemaskowania. Za moment gra muzyka i wszyscy seksownie kołyszą się w jej takt.

W bohaterach kipią emocje i uczucia, lęgnąca się miłość walczy z patriotycznymi obowiązkami. A tlący się konflikt międzypaństwowy nie ułatwia sprawy.

Akcja pędzi, trudno się oderwać, a zakończenie, pełne niezwykłych twistów, miota emocjami czytelnika i pozostawia go w głębokim „co dalej?”.

Bardzo lubię takie fantasy, bez elfów, krasnoludów i smoków. Za to w niezwykłych miejscach, czasach i wśród ludzi, których emocje rozumiem. Z grą delikatnych baśniowych elementów wplecionych wiarygodnie i pasujących do całości.

Świetna historia, bardzo zgrabnie obmyślona i znakomicie opowiedziana. Dobrze czułam, że Joanna Lampka umie snuć ciekawe opowieści. Żywiołowo, barwnie, z dowcipem, wciągająco!

Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć