ebook Doktor Bogumił
3.78 / 5.00 (liczba ocen: 315)

Doktor Bogumił
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 17.95
Audiobook - najniższa cena: 26.90
wciąż za drogo?
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
21.90 zł
28.72 zł Lub 25.85 zł
34.13 zł Lub 30.72 zł
17.95 zł
27.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane

Bogumił Korzyński rozpoczyna pracę w warszawskim Szpitalu Dzieciątka Jezus. Jest rok 1850. Siedem lat wcześniej świat odrzuca Horacego Wellsa i jego wynalazek –  znieczulający eter – doprowadzając nieszczęsnego dentystę do szaleństwa i samobójczej śmierci. Dwa lata wcześniej pod kołami pociągu ginie Gustav Michaelis, bezskutecznie próbujący wprowadzić zasady aseptyki na sale porodowe. Szpital połowy XIX wieku wciąż spływa ropą, krwią i brudem, a najlepszym chirurgiem jest ten, który potrafi w jak najkrótszym czasie wykonać operację i nie zabić przy tym pacjenta.

Bogumił pragnie zostać ginekologiem i tym samym pomóc kobietom takim jak jego żona, która kolejny poród niemalże przypłaca życiem. Jednocześnie doktor zmaga się z własnymi demonami i przeszłością, o której ani żona, ani jej powszechnie szanowana rodzina lekarska nie mają pojęcia.

W codziennej praktyce i korespondencji ze światowymi autorytetami medycznymi towarzyszy mu zafascynowana medycyną i znająca języki szwagierka Augusta, która marzy, żeby zostać lekarką. Tymczasem zawód ten jest zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety nie mają wstępu na uniwersytety. Nobliwa kadra medyczna jest niechętna wszelkim reformom. Augusta znajduje jednak sposób, żeby wedrzeć się do zamkniętego dla kobiet grona uczniów Hippokratesa…

W powieści prawdziwe odkrycia światowej medycyny przeplatają się z osobistą historią rodzinną bohaterów, co pokazuje trudności, przed jakimi stawali polscy lekarze w drugiej połowie XIX wieku.

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam tę pozycję. Miałam wrażenie, że trzymam kolejną pozycję Jürgena Thorwalda. Czuje się wyraźnie, że autorka ma związki z medycyną. Swobodnie posługuje się terminologią, nieobca jest jej historia postępów w dziedzinie anestezjologii, położnictwa czy epidemiologii. Książkę czyta się jednym tchem. - dr hab. Anna Marek, historyczka medycyny

Doktor Bogumił od Ałbena Grabowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Dzisiaj szpital kojarzy się z największym złem atakującym współczesny świat. Oczywiście nigdy nie kojarzył się dobrze, ale tak źle, jak jest dzisiaj, nie było od dawien dawna. Jest synonimem samotności, śmierci i bólu. Dlatego powieści nawiązujące do historii medycyny traktuję jako świetną odskocznię od teraźniejszości, a w wielu przypadkach również źródło wiedzy. Szczególnie na to drugie liczyłam, rozpoczynając lekturę Doktora Bogumiła Ałbeny Grabowskiej, pierwszej części cyklu Uczniowie Hipokratesa. Dlaczego? Oczytanie oczytaniem, teksty źródłowe tekstami źródłowymi, ale nic nie zastąpi wiedzy praktycznej, a przecież autorka ma tę przewagę, że jest lekarzem. To dawało nadzieję na naprawdę dobrą powieść.

Doktor Bogumił to historia Bogumiła Korzeńskiego, który jako absolwent Uniwersytetu Medycznego w Wilnie pragnie zostać ginekologiem. Jednak w jego życiu dzieje się tak wiele, że możliwość osiągnięcia celu może zostać zaprzepaszczona przez przeszłość, oszustwa i szantaż. Wszystko, co dzieje się wokół niego i jego rodziny, stanowi główny wątek powieści, która nie ogranicza się jedynie do wymyślonej, wyrysowanej słowami fabuły. W książce pojawiają się rozdziały nawiązujące do wydarzeń historycznych związanych z rozwojem medycyny. Nie wiem, jakie było założenie pisarki, ale dla mnie stanowiły one dodatkowy, bardzo wytworny smaczek, który powodował, że Doktora Bogumiła czytało się z jeszcze większym zainteresowaniem. Muszę też zaznaczyć, że nie zdominowały głównego wątku, co niezmiernie mnie ucieszyło, bowiem sama historia Korzeńskiego była całkiem wciągająca, choć momentami wydawała się lekko przegadana. Trzeba też wspomnieć o tym, że sam pomysł na książkę jest niewątpliwie ciekawy, choć przecież nie aż tak wyjątkowy (fani historii medycyny z pewnością znają choćby Stulecie chirurgów Jürgena Thorwalda). Niemniej jednak jeśli ktoś spośród polskich pisarzy miał napisać coś w podobnym stylu, to Ałbena Grabowska wydaje się odpowiednią osobą.

Wszystkich, którzy obawiają się medycznego nazewnictwa, specyficznych sformułowań, trudnego do przebrnięcia języka, śmiało mogę zapewnić, że nie muszą się martwić. Grabowska zadbała o to, by Doktora Bogumiła czytało się płynnie. Problem może mieć poszukiwacz prawdy, znawca historii, czytelnik, który lubi sprawdzać, czy aby na pewno autor nie pomieszał faktów. Tutaj niestety da się wyłapać kilka wpadek oraz nieścisłości. Nie mówię już o samych faktach, bo przyznam, że nie czuję się na tyle kompetentna, aby je punktować. Mnie chodzi raczej o pewne obyczaje panujące w czasach, w których toczy się akcja książki. Niestety trzeba pamiętać, że to, co dzisiaj może wydawać się i jest naturalne (np. przejście na „ty” z nowo poznaną osobą) niekoniecznie było możliwe dwa wieki temu.

Czytać czy nie czytać? Ja na to pytanie odpowiem: czytać. Sama chętnie sięgnę po drugi tom powieści i dowiem się, co stało się z marzeniami Korzeńskiego, jego żoną, bratem i jak bardzo przeszłość wpłynie na jego życie. A nieścisłości? Prawda jest taka, że dla większości czytelników nie mają one znaczenia podczas lektury. Czytają, by oderwać się od rzeczywistości, by popłynąć z falą słów. W czytelniczej ekstazie nie zastanowiliby się nawet, gdyby był rok 1900 i trwała bitwa pod Grunwaldem. To nie żart czy kpina. Po prostu wydaje mi się, że dla wielu odbiorców fakty nie mają znaczenia. Liczy się „flow”. A w tym zakresie Ałbenie Grabowskiej poszło całkiem nieźle.

Ocena: 4+/6
©Spadło mi z regała
Zapowiada się ciekawa seria. Jeśli chcesz poznać ważne odkrycia medycyny, ale masz ochotę na powieść, to Ałbena Grabowska napisała książkę idealną. Ciekawa formuła składa się z opowieści o losach lekarza Bogumiła Korzyńskiego i jego perypetiach rodzinnych oraz fragmentów poświęconych prawdziwym odkrywcom. Bawi i uczy, jak to mówią.

Szansa na zapisanie się na kartach historii

Kiedy Polska nie istniała na mapie, lekarze i inni ludzie medycyny co chwilę odkrywali nowe metody leczenia, zgłębiali wiedzę dziś określaną mianem powszechnej. Czy ktoś słyszał wtedy o bakteriach, mikroorganizmach? Czy to jawiło się jako wymysł? Owszem. Mikroskop nie był tak znanym urządzeniem jak dziś i tylko nieliczni dostrzegali jego potencjał. Nieliczni wiedzieli również, że należy szukać źródeł choroby, których nie widać gołym okiem. W świecie właśnie odrzucono zbawcze działanie eteru, a jego propagatora doprowadzono do szaleństwa i śmierci. Niebywałe, że dzisiejsza medycyna nie istniałaby bez skutecznego usypiania pacjenta… Nim nastał XX wiek, higiena na szpitalnych korytarzach i w salach chorych była czymś zbędnym. Brud i smród towarzyszyły każdemu kto przekraczał ich próg. Moment odkrycia, że należy dezynfekować ręce po każdym zbadanym pacjencie okazał się przełomowy. Pionierzy medycyny wykazywali się chwalebnym uporem. Wiem, że dzięki nim dzisiaj możemy patrzeć dalej.

Każdy ma jakąś tajemnicę

Bogumił Korzyński, który ukończył Uniwersytet Medyczny w Wilnie, pragnie rozpocząć pracę w Szpitalu Dzieciątka Jezus pod okiem znakomitego profesora Tyczyńskiego. Pragnie specjalizować się w chorobach kobiecych. Jego żona właśnie spodziewa się kolejnego dziecka. Poprzednie porody prawie przypłaciła życiem, dlatego Bogumił zastanawia się nad użyciem kontrowersyjnego eteru, aby przeprowadzić cesarskie cięcie. Nikt nie wie jednak, że Bogumił ma tajemnicę, o której nie ma pojęcia jego piękna żona, ani jej zacna rodzina.

Zazwyczaj, gdy chcesz dowiedzieć się więcej na dany temat musisz sięgnąć po literaturę fachową. Ałbena Grabowska sprawiła, że pogłębianie wiedzy to czysta przyjemność. Fabuła powieści została przemyślana i przemycono w niej ważne odkrycia medyków tamtych czasów. Rozdziały poświęcone prawdziwym wynalazcom również czyta się jak najlepszą powieść. Z przyjemnością poczekam na kolejny tom serii Uczniowie Hippokratesa.

Ocena: 5/6
©Idę czytać
Uwielbiam książki z wątkiem medycznym. Kocham serial Chirurdzy i pochłaniam z uporem maniaka powieści, gdzie mamy odniesienia do medycyny. Ale również bardzo lubię Panią Ałbenę Grabowską. Czytałam już jej powieść Alicja w krainie czasów i bardzo mi się podobała. Dlatego też wiedziałam, że sięgnę po powieść Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił.

Bogumił Korzyński, absolwent Uniwersytetu Medycznego w Wilnie, rozpoczyna pracę w warszawskim Szpitalu im. Dzieciątka Jezus na oddziale chorób wewnętrznych. Jest rok 1850. Siedem lat wcześniej świat odrzuca Horacego Wellsa i jego eter, doprowadzając nieszczęsnego wynalazcę do szaleństwa i samobójczej śmierci. Szpital połowy XIX wieku wciąż spływa ropą, krwią i brudem, a najlepszym chirurgiem jest ten, który potrafi w jak najkrótszym czasie wykonać operację. Przeżywalność pacjentów, którzy umierają z powodu zakażeń i niedostatecznej wiedzy lekarzy, sięga kilku procent.

Och, Mon Dieu! Co to była za fenomenalna powieść! Te opisy, te postaci, ta historia, te realia! Jestem zachwycona. Główny bohater Bogumił Korzyński chce zająć się prawdziwą medycyną, przeprowadzać różnorakie eksperymenty, zagłębiać tajniki ludzkiego organizmu, a nie być lekarzem dam. poznajemy go w momencie, gdy szuka odpowiedzi jak może pomóc swojej małżonce w bezbolesnym powiciu trzeciego dziecka. I tu się zaczyna. Poznajemy losy rodzin rodziny Korzyńskich, więc książka ta jest również interesującą sagą rodzinną z sekretami, smaczkami i dramami.

Autorka posługuje się dosadnie opisami naturalistycznym. Dlatego jeśli jesteście z natury brzydliwi to nawet nie sięgajcie po tę książkę. Różnorodnych wydzielin tu nie brakuje. Poza tym przecierałam oczy ze zdumienia, że całkiem niedawno operacje były przeprowadzane bez znieczulenia, a cesarskie cięcie skazywało kobietę na smierć. Smutne, ale prawdziwe. Dlatego należy ogromnie doceniać w jakich czasach żyjemy i że medycyna poszła do przodu. Jednak to zasługa tylko i wyłącznie niektórych szalonych naukowców.

Bardzo podobają mi się realia, w jakich pani Ałbena osadziła tę powieść. XIX-wieczna Warszawa, z brukowanymi ulicami, dorożkami, gazowymi latarniami i „wynalazkiem pana Bella”. Autorka włożyła mnóstwo pracy w napisanie tej powieści, aby oddać klimat, realizm czasów, nakreślić tło historyczne i ukazać losy nieszablonowych bohaterów. Książka napisana została przepiękną polszczyzną, dialogi bardzo przyjemnie się czyta. Plusem jest także prolog, który wprowadza czytelnika w fabułę i wzbudza ciekawość. Przez to nie można oderwać się od powieści. Naprawdę książka to istny majstersztyk i wielkie ukłony dla pani Ałbeny.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Moje doświadczenie z prozą Ałbeny Grabowskiej

Pierwszy raz z prozą Ałbeny Grabowskiej spotkałam się przy okazji cyklu pod tytułem Stulecie Winnych. Lektura tej rodzinnej sagi mocno mnie wciągnęła i zawładnęła wyobraźnią na wiele godzin (sagę tworzą: Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli, Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli, Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli). Przyznaję, że w momencie, kiedy historia wykreowana przez pisarza pozwala mi się zżyć z jej bohaterami, to jestem im wierna (innym przykładem literackiej miłości są powieści Anne B. Ragde i jej Saga Rodziny Neshov).

Wiedząc w jakim stylu pisze Ałbena Grabowska, z wielką ciekawością i dużymi oczekiwaniami zaczęłam czytać Matki i córki. Niestety mój zapał został ostudzony i ostatecznie nie wspominam tej powieści bardzo dobrze. Dlatego też, mając w pamięci ostatnie doświadczenia, po „Uczniów Hippokratesa. Doktor Bogumił” podeszłam z rezerwą. Po jej lekturze stwierdzam, że … uwielbiam być tak miło zaskakiwana. Powieść Ałbeny Grabowskiej porwała mnie w świat „szkiełka i oka”, medyków, medycznych eksperymentów i odkrywania tej wiedzy, którą mają współcześni lekarze.

Konstrukcja fabuły i miejsce akcji

Fabuła podzielona jest na przeplatające się dwa główne wątki. Jednym z nich jest garść faktów, czyli odkrycia światowej medycyny, a drugim rodzinna historia państwa Korzyńskich. Akcja rozgrywa się w Warszawie 1850 roku, w Szpitalu Dzieciątka Jezus.

Rzut okiem na akcję powieści

Bogumił Korzyński wżenił się w szanowaną rodzinę lekarską. Sam jest lekarzem z powołaniem, który za cel obrał sobie pomoc kobietom w czasie porodów. Aby ten cel osiągnąć, zgłębia tajniki ginekologii oraz światowych nowinek i spektakularnych odkryć. Pomaga mu w tym szwagierka, dla której korespondowanie w obcych językach ze sławami medycyny jest bezproblemowe, a wręcz fascynujące.

Przeszłość Bogumiła, tajemnice rodzinne żony oraz wydarzenia mające miejsce w szpitalnych salach, tworzą niezwykle ciekawą fabułę. Wspomniane wplecione fakty, są cudownie połyskującą wisienką na bardzo smacznym i imponującym, czytelniczym torcie.

Kilka słów o wrażeniach

Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił to pierwszy tom nowego cyklu. Cieszy mnie to niezmiernie, bo przypuszczam, że lektura tych powieści będzie doskonałą odskocznią od historii cięższych tematycznie. Książkę czyta się doskonale i niesamowicie płynnie. Konstrukcja fabuły i tematyka powieści kupiły mnie od razu! Jeśli lubicie powieści Jürgena Thorwalda, to ten cykl powinien przypaść Wam do gustu. Oprócz wątków ściśle medycznych, bardzo spodobały mi się te dotyczące dążenia do emancypacji kobiet.

Świetna! Już nie mogę się doczekać kolejnej części!

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Sięgając po książki Ałbeny Grabowskiej mam pewność, że czeka mnie wyjątkowa czytelnicza uczta. Tak samo był tym razem. Czytając powieść Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił mogłem przenieść się w lata dziewięćdziesiąte. Autorka na łamach najnowszej książki porusza tematykę medycyny. Tematykę jakże bliską Jej wykształceniu. Pani Ałbena Grabowska jest bowiem specjalistką neurologii z doktoratem z epileptologii.

Autorka zabiera nas do czasów, gdy polski szpital borykał się z biedą i brudem. W książce ukazuje nam obraz szpitali tamtych czasów, kiedy były one miejscem, w którym „nie chciałby się znaleźć żaden współczesny pacjent”. Wielu z nich po zabiegach chirurgicznych leżało „na salach razem z osobami cierpiącymi na choroby zakaźne”, a sekcje zwłok dokonywane były „na stole, na którym zaraz potem operowano pacjenta”.

Poznajemy historię młodego i ambitnego lekarza Bogumiła Korzyńskiego, dla którego głównym punktem honoru swej pracy była wierność wobec przysięgi Hippokratesa. To przyrzeczenie lekarskie było dla niego drogowskazem w niesieniu pomocy w warszawskim Szpitalu Dzieciątka Jezus. Kodeks Etyki Lekarskiej to dla doktora Bogumiła swoisty dekalog, któremu był wierny każdego dnia. Główny bohater pragnie zostać ginekologiem. Z pełnym oddaniem dąży do tego, by nieść pomoc kobietom. Takim jak jego żona Domicela, która ostatni poród niemalże przepłaciła życiem. Czasy i warunki, w których pracował doktor, nie były łatwe. W dążeniu do ich poprawy musiał walczyć również z utartymi stereotypami prezentowanymi przez starą kadrę medyczną. Złe warunki higieniczne oraz podejście personelu było dla doktora powodem wielu spięć z innymi medykami. Lecz nie tylko sytuacja służby zdrowia była dla niego utrapieniem. Korzyński walczył również z własnymi demonami z przeszłości, o których nawet jego żona nie miała pojęcia. Jednak każdego dnia jest wierny zasadzie „Primum non nocere”.

Na kartach powieści poznajemy również szwagierkę doktora, Augustę, która pragnie zostać lekarką. Niestety w tamtych czasach zawód wykonywać mogli jedynie mężczyźni. Jednak kobieta znalazła sposób, by móc realizować swoje zawodowe plany.

Ałbena Grabowska w sposób niezwykły ukazuje osobistą historię bohaterów jak i również obrazuje stan polskiej medycyny XIX wieku. Stan, który pozostawiał wiele do życzenia. Jednak dzięki takim postawom, jakie prezentował doktor Bogumił medycyna mogła się rozwijać. I choć wielu z nas narzeka na obecny stan szpitali, to w porównaniu z sytuacją sprzed wieku, uległa ona diametralnej poprawie… poprawie na lepsze.

Pani Ałbena Grabowska napisała powieść wyjątkową, ambitną, przemyślaną. Nie tylko poruszająca historia, jest mocnym punktem tej książki. Również wiele ciekawostek oraz odkryć ze świata medycyny, są atutem powieści, którą dumnie postawić możemy na półce Najlepszych Interesujących Książek. A Czyt-NIK z ogromnym zainteresowanie będzie śledził zapowiedzi Wydawnictwa Marginesy, by dowiedzieć się, kiedy pojawi się druga część z serii Uczniowie Hippokratesa.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Ałbena Grabowska napisała kolejną cudowną powieść, choć zupełnie inną od mojego ukochanego „Stulecia Winnych” czy ostatnich Matek i córek. Połączyła w niej wszystko, co lubię: dziewiętnastowieczną Warszawę, medyczne ciekawostki, trudną miłość i rodzinne tajemnice.

Lekarz nigdy nie przestaje się uczyć i szukać odpowiedzi na pytania…

Bogumił Korzyński jest młodym lekarzem z powołania. Mając na uwadze dobro pacjentek, a także swojej niezwykle delikatnej żony Domiceli, pragnie, by kobiety wreszcie mogły rodzić bez bólu i nie musiały umierać z powodu gorączki połogowej. Niestety, jego pomysły nie do końca spotykają się z uznaniem, dziewiętnastowiecznemu szpitalowi bowiem daleko do ideału pod względem higieny, a ówczesnych starych medyków trudno przekonać, że poród nie jest karą za grzechy. Korzyński musi stoczyć walkę ze stereotypami, brudem i własnymi demonami, które nie pozwalają mu w pełni cieszyć się małżeństwem.

Czy wiecie, że kiedyś o klasie chirurga świadczyła szybkość, z jaką odcinał choremu na przykład nogę? I to bez żadnego znieczulenia ani przestrzegania podstawowych zasad higieny? Dziś lekarza, który nie myłby dokładnie rąk przed każdym zabiegiem czy bezpośrednio po sekcji zwłok badał położnice, czekałyby najpewniej zarzuty prokuratorskie i odebranie prawa wykonywania zawodu. Tymczasem zanim medycyna na dobre się rozwinęła, takie rzeczy były na porządku dziennym. Co więcej, świat skostniałych medyków niechętnie dopuszczał do głosu innowatorów, uznając ich niemalże za diabelskie nasienie. Niektórzy z nich, jak choćby odkrywca eteru czy teorii o przenoszeniu drobnoustrojów chorobotwórczych z pacjenta na pacjenta, skończyli tragicznie – na szaleństwie lub samobójczej śmierci.

O tym wszystkim, i jeszcze wielu ciekawych faktach, dowiecie się z Doktora Bogumiła – pierwszego tomu Uczniów Hippokratesa, nowej serii Ałbeny Grabowskiej, która pracowała kiedyś jako neurolog. Zawodową pasję autorki wyczuwa się w opowieści o Korzyńskim bardzo wyraźnie. W powieści nie brakuje fachowego słownictwa medycznego, historycznych faktów i autentycznych postaci, których odkrycia dla medycyny były znaczące. Nie obawiajcie się jednak – nie jest to historia spisana w tonie encyklopedycznym ani przeładowana nużącymi naukowymi szczegółami. Wszystkie te informacje Grabowska bardzo umiejętnie wplotła w pasjonującą opowieść o ludzkich namiętnościach, rodzinnych kłamstwach oraz walce kobiet o prawo do wykonywania zawodu lekarza.

Choć głównymi bohaterami tej wciągającej powieści w dużej mierze są mężczyźni, to właśnie kobiety, a zwłaszcza zdeterminowana i spragniona wiedzy szwagierka Korzyńskiego Augusta Przybylska, zwróciły moją uwagę. Druga połowa dziewiętnastego wieku nie była dla nich łaskawa. Wciąż odmawiano im wielu przywilejów, nieograniczonego dostępu do nauki, nie wspominając o możliwości legalnego leczenia pacjentów. Tworząc postać Augusty, a także żony Bogumiła (tylko pozornie kruchej i skupionej na sobie Domiceli), pisarka przypomniała, jak wiele można zdziałać uporem i wiarą we własne możliwości. My kobiety nie zostałyśmy stworzone wyłącznie do rodzenia dzieci ani podtrzymywania domowego ogniska. W wielu dziedzinach naukowych jesteśmy wręcz lepsze od mężczyzn – bardziej spostrzegawcze, pomysłowe, sprytne i przebiegłe, potrafiące łączyć ze sobą pozornie niezwiązane fakty. Historia Augusty jest tego niezaprzeczalnym dowodem.

Czytając Doktora Bogumiła niejednokrotnie miałam wrażenie, że powracam do powieści mojego ukochanego Bolesława Prusa. Grabowskiej świetnie udało się uchwycić klimat dziewiętnastowiecznej Warszawy – jej zapach, smak, urok, ale i smród zgnilizny, jątrzących się ran i występków szemranego towarzystwa. Sporo uwagi pisarka poświęciła nie tylko pracy ówczesnego Szpitala Dzieciątka Jezus, lecz także układom towarzyskim i zawodowym. Konstruując bohaterów i przywołując autentyczne postaci ze świata medycyny, zadbała o ich wiarygodność, obdarzając zarówno niezwykle cenną wiedzą, jak i mnóstwem wątpliwości oraz ludzkich ułomności. Pokazała ponadto, jak niezwykle pociągającym, nieodgadnionym i trudnym do objęcia rozumem jest ludzki organizm.

Doktor Bogumił to powieść, która sprawi przyjemność czytelnikom uważnym, nielubiącym się spieszyć, ponad wszystko ceniącym wiedzę i chętnie biorącym pod lupę otaczający nas świat. To kawał wciągającej i niezwykle klimatycznej historii.

Polecam z całego serca!

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Bardzo dobra polska powieść obyczajowa z wątkiem historycznym. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej, ale po tym co tutaj dostałam, na pewno nie ostatnie. Dokładnie takie powieści lubię najbardziej: wielowątkowe, z nieoczywistymi rozwiązaniami akcji, z charakterystycznymi bohaterami, którzy zapadają w pamięć.
    Dodatkowo cieszę się, że w końcu mogę takie słowa napisać w opinii o książce polskiej Autorki.
    Ałbena Grabowska bardzo dobrze łączy wątki medyczne z historycznymi i społeczno-obyczajowymi. Osadza opowieść w klimacie epoki nie tylko przez nawiązania historyczne, ale także oddając jej koloryt, konwenanse, sposób postrzegania świata i ludzi, a zwłaszcza kobiet. Bardzo doceniam wielowątkowość i rozbudowanie akcji oraz niebanalne rozwiązania problemów głównych bohaterów.
    Nareszcie doczekałam się polskiej opowieści, w której każdy z bohaterów ma osobowość i niepowtarzalny charakter, który poznajemy nie tylko z opisu, ale także obserwując jego czyny, czytając wypowiedzi. Poglądy bohaterów są spójne z ich osobowością i nie kłócą się z prezentowanym przez nich zachowaniem. Dzięki temu nie mamy tutaj tak wszechobecnego w polskiej literaturze obyczajowej ostatnich lat, rozdźwięku między tym co bohater sobą reprezentuje, a tym jak postępuje w określonej sytuacji. W związku z tym Autor nie musi wchodzić w rolę narratora i dodatkowo tłumaczyć czytelnikowi postępowania bohatera czy też opisywania cech charakteru, które nijak się mają do postępowania bohatera i jego wyborów.
    Dodatkowo należy podkreślić bardzo dobrą znajomość tematów medycznych oraz realiów XIX wiecznej medycyny zarówno polskiej jak i światowej, którą Autorka prezentuje w sposób przystępny i ciekawy dla zwykłego czytelnika, co powoduje, że książkę czyta się "jednym tchem". Nie ma tutaj dłużyzn, niepotrzebnych opisów, epatowania skomplikowaną terminologią medyczną. Akcja toczy się wartko, a wydarzenia skonstruowane są wiarygodnie i spójnie. Jednocześnie nie brakuje zaskakujących momentów i nieoczekiwanych zmian.
    Dla mnie była to bardzo przyjemna lektura i chętnie sięgnę po kolejne tomy tej serii. Książka, dość niespodziewanie, trafia do moich ulubionych. Dziękuję Wydawnictwu Marginesy za możliwość przedpremierowej lektury. Niniejsza opowieść jest dostępna w sprzedaży od 12 sierpnia 2020. Polecam wszystkim lubiącym wielowątkowe, szeroko zakrojone powieści z wyrazistymi bohaterami i nieoczywistą fabułą.

Warto zerknąć