ebook Sprzedawca
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 776)

Sprzedawca
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.50
Audiobook - najniższa cena: 23.99
wciąż za drogo?
32.54 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
26.94 zł Lub 24.25 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
-44% 17.50 zł
-40% 20.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Prestiżowa praca, wystawne życie, przygodny seks, narkotyki, pieniądze, władza. To warszawska codzienność Kacpra Bergera – błyskotliwego i chorobliwie ambitnego młodego milionera, konsekwentnie wykuwającego swoją drogę w biznesie. Jednak Berger to nie tylko pędzący przez życie człowiek sukcesu. To także hedonistyczny psychopata, który czerpie przyjemność z dręczenia i wykorzystywania kobiet.

Urodzony sprzedawca i cyniczny manipulant, dla którego liczy się tylko jedno – zwyciężanie. Bez względu na koszty, bez względu na to, ile osób trzeba zgnieść po drodze.

W perfekcyjnie zaprojektowanym życiu Bergera zaczynają się pojawiać rysy, kiedy na trop jego zbrodni trafia dwoje policjantów z Komendy Stołecznej Policji – doświadczona komisarz Maria Falk i starszy aspirant Oleg Gusiew.

Ta książka nie jest typowym kryminałem. To wykorzystująca kryminalną oś fabularną opowieść o wynaturzonej stronie dużego polskiego biznesu. Momentami prześmiewcza i zabawna, momentami przerażająca. Pokazująca przykre konsekwencje przerośniętego ego, nieracjonalnych ambicji, braku etyki w biznesie i życiu. A także szkodliwej wiary w to, że pieniądze, kontakty i pozycja zawodowa gwarantują górnym kilku procentom społeczeństwa większe prawa niż przeciętnej większości.

Krzysztof Domaradzki czerpie garściami ze swojego doświadczenia z pracy w „Forbesie”, największym magazynie ekonomicznym w Polsce, oraz setek rozmów przeprowadzonych z topowymi przedsiębiorcami. Sprzedawca demaskuje warszawskie elity i pokazuje, co tak naprawdę dzieje się w najdroższych apartamentach stolicy.

Sprzedawca od Krzysztof Domaradzki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Bo los lubi płatać figle. Jest jak kuglarz, który mami świat tanimi sztuczkami, twierdząc, że to wysublimowana iluzja.
Głupota jest praźródłem wszystkich problemów.
Tak to już w życiu jest, że najtrudniejsze problemy trzeba rozwiązywać samodzielnie.
Są takie książki, do których coś nas ciągnie, jednak z jakiegoś powodu boimy się po nie sięgnąć. Miałam tak ostatnio z najnowszą powieścią Krzysztofa Domaradzkiego, Sprzedawcą. Choć okrutnie ciekawiła mnie ta historia, miałam wiele obaw. Co, jeśli nie przypadnie mi ona do gustu? Co, jeżeli nie będę w stanie przez nią przebrnąć? Wszystkie moje wątpliwości okazały się jednak bezpodstawne. Ponieważ ta książka to istny majstersztyk.

Kacper Berger znany jest z tego, że skutecznie załatwia swoje interesy. Jest wygadany, więc jego propozycje zawsze znajdują poparcie u innych. Prowadzi wystawne życie, a w nim nie brak również wszelkiej maści rozrywek: przypadkowego seksu, narkotyków i władzy. Nikt jednak nie wie, że za fasadą człowieka sukcesu kryje się prawdziwy i bezlitosny psychopata, który czerpie chorą przyjemność z dręczenia kobiet. Kiedy na jego trop wpada komisarz Maria Falk, w perfekcyjnym życiu pana Bergera zaczynają pojawiać się rysy...

Jak wspomniałam wyżej, bałam się zacząć tę książkę. Było w niej coś takiego, co napawało mnie wieloma wątpliwościami. Jednak jak widać, się przełamałam i jestem już po lekturze tej pozycji i no cóż. Była to fenomenalna przygoda, która jednocześnie pozostawiła po sobie pustkę, ale też wymęczyła mnie okrutnie.

Główny bohater, czyli Kacper Berger, to mężczyzna, którego zdecydowanie należy się bać. Jest pewny siebie (czasami nawet za bardzo), charyzmatyczny, a manipulować potrafi jak mało kto. Dlatego też nazywany jest sprzedawcą, bo potrafi wcisnąć wszystko. Jak możecie się domyślać, nie polubiłam go za bardzo, a świadomość tego, że jest tak złym i zepsutym człowiekiem jeszcze bardziej potęgowało moją niechęć do niego. Jestem również przekonana, że nie jestem jedyną osobą, która to czuła. No ale samą postać zostawmy z boku, ponieważ tutaj należą się ogromne gratulacje dla autora, który tak dobrze i tak dosadnie zdołał wykreować tę postać.

Kolejnym plusem tej pozycji niezaprzeczalnie jest styl autora, ponieważ Sprzedawca to bardzo dobrze napisana powieść. Wszystkie wydarzenia następowały po sobie chronologicznie i w sposób logiczny, a niestety często zdarza się, że gdzieś coś się autorowi omsknie – tutaj nie było miejsca na błędy. Krzysztofowi Domaradzkiemu udało się również stworzyć taką duszną, ciężką atmosferę, która potrafi przygnieść czytelnika, jednak ten uparcie brnie do końca historii. Dlatego też czułam się po skończeniu tej książki, jakby mnie ktoś przeżuł — napięcie było wręcz namacalne, a ja, choć czułam strach przed zakończeniem, musiałam je poznać. Wspominałam o tym, że książkę tę czyta się bardzo szybko? Nie? No to, robię to teraz.

Autor świetnie przedstawił światek biznesu, w którym roi się od korupcji, walki o władzę, intryg i ogromnych pieniędzy, które właściwie robią się same. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, jednak nie chciałabym znaleźć się w tym świecie w rzeczywistości. Wiem, że nie odnalazłabym się tam tak łatwo, jak główny bohater. Trzeba mieć po prostu grubą skórę i cholernie wysokie mniemanie o sobie, żeby z własnej woli wślizgnąć się do tej części biznesu.

Niestety, mam również jedno zastrzeżenie do tej historii. Choć całość jest bardzo dobra i z przyjemnością będę prezentować i polecać tę książkę innym, to zakończenie nie należy do zbyt udanych. Gdyby autor skrócił je do kilku stron, pozostawiłby czytelnikowi pewnego rodzaju otwarte zakończenie, które skłaniałoby do wielu przemyśleń. No i chociaż dosłowne zakończenie i przedstawienie tego, co wydarzyło się po rozwiązaniu całej sprawy, było dobrym zabiegiem, to miałam wrażenie, że było trochę zbyt przegadane. No ale to może być tylko moje zdanie, a jeśli innym czytelnikom takie przedstawienie końcówki przypadło do gustu – nie pozostaje mi nic innego, jak się cieszyć.

Sprzedawca to świetna powieść, której nie potrafię określić: czy był to kryminał, czy thriller? Nie jest to istotne, ponieważ tę książkę i tak trzeba przeczytać: jest wciągająca, przerażająca chwilami do szpiku kości i budująca napięcie. Jeżeli jeszcze się wahacie, to ja rozwiewam Wasze wątpliwości — konieczne przeczytajcie tę historię.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Ależ to było dobre!

Mam ostatnio szczęście do thrillerów i trafiam przeważnie na takie, które wciągają już od samego początku. Z powieściami Domaradzkiego spotkałam się dopiero pierwszy raz, ale już wiem, że nie ostatni. Zresztą to polski autor, którego polecano mi już od dawien dawna, a ja jakoś przypadkowo zawsze musiałam go ominąć. Koniec z tym. Nie dość, że sama historia niesamowicie mnie zaangażowała, to muszę przyznać, że ogromną robotę zrobił też sam styl autora, który wciąga bezpowrotnie. Chciałabym porównać Sprzedawcę do jakiegoś thrillera, który już czytałam, ale to było tak dobre, że po prostu nie znajduję w pamięci nic na podobnie wysokim poziomie.

Nie powiedziałabym, że Sprzedawca jest wybitną książką, nie ma w niej też nic, czego nie można znaleźć w innych powieściach z tego gatunku. Mówienie, że jest stworzona na oklepanym schemacie to za dużo powiedziane, ale jest w niej trochę wątków około biznesowych i kryminalnych, które już się gdzieś pojawiały. Mówię to tylko po to, żeby lekko ostudzić wasz zapał, żebyście nie spodziewali się czegoś totalnie nadzwyczajnego i innowacyjnego. Ale to nadal dokonały thriller polskiego autora, który kupił mnie od pierwszych stron!

Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwilę, żeby ochłonąć i przemyśleć kilka spraw. Rzadko zdarza mi się, że trafiam na powieść, o której na świeżo potrafię powiedzieć tylko, że jest rewelacyjna i zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Musiałam na poważnie zastanowić się, co w Sprzedawcy tak bardzo mi się spodobało, żeby chociaż trochę bardziej wiarygodnie wypaść tutaj przed wami przy jej oficjalnym polecaniu.

Pierwsza sprawa, która rzuciła mi się w oczy już od pierwszych stron, to narracja pierwszoosobowa, dzięki której wchodzimy głęboko w życie i myśli głównego bohatera. Co prawda na początku nie zrobiło to na mnie kolosalnego wrażenia, ale z czasem zaczęło się robić coraz bardziej intensywnie i wprowadzenie tej możliwości pozwalało jeszcze bardziej wczuć się w klimat fabuły. Druga sprawa to wątek kryminalny, który mimo że wydaje się banalny, to jednak idealnie komponuje się z wydarzeniami i dochodzenie do sedna sprawy nadal sprawia radochę. Po trzecie nie jest to typowy thriller, w którym na każdym kroku czuć niepokój. Mamy tu mnóstwo wątków biznesowych, ale także prywatnych, wyciągniętych prosto z życia, które z jednej strony mogą sprawiać wrażenie rozwlekania powieści, ale ostatecznie dla mnie taki zabieg był na plus, bo historia wypadała bardziej wiarygodnie i życiowo. Nie skupiamy się tylko i wyłącznie na zbrodniach przez to, że zostały tak ładnie obudowane w rzeczywistość. Ale też nie zapominamy o nich, nie zostają przytłoczone przez szczegóły. Idąc dalej mamy bohatera, który jest bardzo charakterystyczny, o którym szybko nie da się zapomnieć. Wydaje mi się, że jego życiowa postawa da wielu czytelnikom do myślenia. Ja sama zaczęłam się zastanawiać, czy kiedykolwiek w swoim życiu trafiłam przez przypadek na taką specyficzną osobę – już sama ta myśl jest wystarczająco przerażająca. A na koniec dodam, że autor w bardzo umiejętny i przekonujący sposób przedstawił osobowość i psychologię głównego bohatera.

Powiedziałabym, że ta powieść to trochę takie studium zła, ale wyimaginowanej postaci w potencjalnie prawdziwej rzeczywistości. Domaradzki napisał świetny thriller, którego nie potrafię porównać do żadnej z czytanych już powieści, a mam też wrażenie, że ciężko w ogóle byłoby go wepchnąć do jakiejkolwiek szufladki z kategoriami. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale po takich wrażeniach nabrałam tylko ochoty na więcej! Zdecydowanie polecam, to się samo czyta!

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć