ebook Mali mężczyźni
3.87 / 5.00 (liczba ocen: 50293) Ilość stron (szacowana): 464

Mali mężczyźni
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

najlepsza cena! w ciągu miesiąca
E-book - polecana oferta: 26.00
39.90 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
-34% 26.00 zł
37.91 zł Lub 34.12 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
-39% 23.94 zł
27.90 zł
28.09 zł
29.13 zł
29.93 zł
33.08 zł
33.92 zł
36.00 zł
39.90 zł
Inne proponowane

Światowy bestseller amerykańskiej pisarki Louisy May Alcott. Dalsze losy bohaterów Małych kobietek i Dobrych żon (książka jest trzecią częścią tetralogii Małych kobietek).

Książka opowiada o życiu Jo Bhaer, jej męża i dzieciaków ze szkoły w Plumfield. Pełno w niej zabaw, figli, ale i ważnych przesłań moralnych, bowiem państwo Bhaer traktują swych wychowanków z miłością, przepełnieni pragnieniem wykształcenia z nich dobrych i mądrych ludzi.

Bezpośrednią inspiracją tej historii była śmierć szwagra Alcott, który pojawia się w jednym z ostatnich rozdziałów. Wszystkie książki cyklu, choć tak uroczo bajkowe, były jednak w dużej mierze oparte o prawdziwe wydarzenia z życia autorki, co dodaje im większego znaczenia i kolorytu.

Mali mężczyźni od Louisa May Alcott możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Mali mężczyźni to już trzecia część przepięknej sagi, którą miałam możliwość rozkoszować się w tym roku. Po Małych Kobietach i Dobrych żonach przyszedł czas na opowieść o dorastających chłopcach. Pamiętacie roztargnioną chłopczycę Jo, której serce skradł profesor Fritz? To właśnie o nich, a właściwie o dziele ich życia – szkole dla chłopców – przeczytacie w tym tomie.

Mali mężczyźni – opowieść o dalszych losach najbardziej intrygującej bohaterki

Każdy, kto czytał Małe kobietki poczuł zapewne, że część jego serca na zawsze pozostała wśród kart tej powieści. Nie znam osoby, która nie poczułaby się wzruszona tą piękną powieścią. Z jaką radością odkryłam, że Louisa May Alcott umieściła swoich bohaterów w kolejnej części, która okazała się kontynuacją. Z pewnością możecie sobie wyobrazić, jak ciepło na sercu zrobiło mi się w momencie, gdy dostałam informację, że Wydawnictwo MG wydaje trzecią część!

Ci z Was, którzy polubili roztargnioną, bezkompromisową i dążącą po trupach do celu (choć zdolną do poświęceń) Jo – będą zachwyceni. Ta część jest właśnie o niej. Dzięki Małym mężczyznom wybiegamy o parę lat w przyszłość i przenosimy się do Plumfield – szkoły dla chłopców, tworzonej przez kochającą Jo i wyrozumiałego profesora Fritza.

Plumfield – miejsce, w które chcielibyśmy trafić wszyscy

Plumfield jest takim miejsce, które spokojnie można nazwać arkadią czy azylem. Jestem pewna, że każdy z nas chciałby w nie trafić – nadzorowane przez opiekuńczą rękę Jo Bhaer, prowadzone przez wyrozumiałego Fritza, pełne miłości, wyrozumiałości i ducha braterstwa. Każdy, kto trafi do Plumfield może liczyć na pomoc. Nikt nie zostanie odtrącony czy wyrzucony. Jeśli ktoś popełni błąd lub złamie reguły, zasługuje na drugą szansę. Chłopcy dorastający w tej szkole uczą się o wiele więcej, niż arytmetyki czy języka… Uczą się wzajemnej pomocy, uczciwości i szacunku dla bliźniego. Tego wszystkiego dowiadują się popełniając błędy, obserwując porażki kolegów, ale też słuchając moralizatorskich opowieści, którymi raczy nas ta książka. To z pewnością nietypowa szkoła, ale w jej murach pobrzmiewa dziecięca radość i szczęście. Czyż nie o to właśnie chodzi?

Opowieść o małych chłopcach

Skoro pierwsza część była o małych kobietkach, kolejna musi być o małych chłopcach. W tej części poznajemy przygody uczniów i wychowanków Jo. To mądra książka, która niejednokrotnie wskazuje na prawidłowe metody wychowawcze, a także uczy tolerancji i dawania drugiej szansy swoim bliskim. Podobnie z resztą, jak w Małych kobietkach bohaterowie doznają tu różnych sytuacji – nie obywa się bez smutków i trosk, którym muszą zmierzyć czoła. Tę kroplę goryczy osładza nam jednak wzajemna dobroć i wsparcie.

Mali mężczyźni podobnie jak poprzednie części książek Louisy May Alcott jest historią, która pokrzepi każde serce. To idealna opowieść na chłodne, deszczowe dni, gdy wokół siebie nie widzimy ni nadziei, ni przebijającego się przez ciemne chmury słońca. Ona dodaje otuchy, ociepla serce i sprawia, że nie można o niej zapomnieć.

Ocena: 5/6
©Jej Wysokość Literatura
Nie jestem pewna, czy o tym wiecie, ale jestem wielkim fanką Małych kobietek. To jedna z moich ulubionych książek wszech czasów. Płaczę, mdleję, ciskam nią za każdym razem, gdy czytam i często wracam myślami do sióstr March. Z ogromna przyjemnością sięgnęłam po Dobre żony, a teraz po Małych mężczyzn. To fantastyczna kontynuacja mojej ukochanej klasyki.

W Małych mężczyznach ogromnie mi się podobało to, że książka pozostała wierna duchowi oryginalnej powieści, pomimo zupełnie nowej i odmiennej historii. Oczywiście nadal ma tę samą analizę moralności, lekcje na temat bycia najlepszym sobą i frazesy z XIX wieku. Ma ten sam typ ideałów, które propagowały Małe Kobietki, takie jak samodzielność, niezależność, równość i dostęp do edukacji. Ale czy nie za to kochamy Louisy May Alcott? Jest idealistką i naprawdę chce, żebyś był lepszym człowiekiem bez głoszenia kazań. To, co sprawia, że jest tak dobra, to fakt, że Mali mężczyźni maja również takie same sentymenty i serce, jak jej poprzedniczka. Czytając nie można nie poczuć komfortu i szczęścia.

Ale to, co Louisa May Alcott robi tak dobrze, to tworzenie sympatycznych i złożonych postaci, które są dalekie od ideału. W Małych mężczyznach możemy śledzić niektóre z naszych ulubionych postaci z Małych kobietek, a każde odniesienie do tych postaci sprawiło, że moje serce rosło (dodaj wzmiankę o Beth, wspominanie jej , powodowało, że płakałam za każdym razem). W tej książce skupiamy się na ich dzieciach i dzieciach tego pokolenia. Prowadzi nas przez ważne momenty z życia Jo, pana Behra i chłopców z Plumfield. Każda postać ma swoje wady, ale uczy się i dorasta, dojrzewa. Jedyną rzeczą, która mnie rozczarowała, było to, że Jo straciła większość swojej porywczości. Trudno jest zobaczyć ulubioną postać w innym świetle, ale miło było widzieć ją jako bardziej przemyślaną i dojrzałą osobę dorosłą, taką, jaką zawsze chciała być. Nie mogę nie lubić Jo. wszystkie postacie były równie autentyczne i interesujące.

I podobnie jak poprzednik, najlepszą częścią Małych mężczyzn był problem miłości, ale, nie chodziło o romantyczną miłość. To, co zrobiła pierwsza książka dla rodzinnej miłości, Mali mężczyźni skupili się na przyjaźni. Zaufanie, miłość i poświęcenie, których bohaterowie uczą się od siebie nawzajem, są niezwykle podniecające. Pomimo licznych przeszkód i powodów, które mogłyby powstrzymać ich przed tą przyjaźnią, wciąż mają dla siebie oddanie.

Ogólnie rzecz biorąc, uwielbiam tę, kolejną część jednej z moich ulubionych książek wszech czasów i kocham to, że pozostała wierna poprzedniej historii i dała nam więcej głębi, a także możliwość śledzenia postaci, które wprost ubóstwiam. Kiedy skończyłam czytać, nie mogłam uwierzyć, że to już koniec, chciałam o wiele więcej.

Serdecznie polecam!

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć