ebook Srebrne skrzydła
3.16 / 5.00 (liczba ocen: 2912)

Srebrne skrzydła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 27.33
Audiobook - najniższa cena: 30.40
wciąż za drogo?
32.54 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
27.33 zł Lub 24.60 zł
29.74 zł
29.90 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
27.43 zł
27.77 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Druga, oczekiwana część najnowszej serii królowej szwedzkiego kryminału. Kobieca zemsta jest piękna i brutalna...

Po zakończeniu toksycznego związku Faye zbudowała sobie nowe życie za granicą, były mąż Jack odbywa karę więzienia, a firma Revenge odnosi sukcesy i właśnie ma wejść na rynek amerykański. Kobieta już myślała, że najgorsze ma za sobą, tymczasem jej egzystencja zostaje ponownie zagrożona. Ktoś usiłuje przejąć jej firmę i Faye musi wrócić do Sztokholmu. Z pomocą kilku innych kobiet walczy o uratowanie swego majątku, siebie i swoich najbliższych.

Dobrze napisana historia zemsty bezwzględnej kobiety, która podejmuje wszelkie środki, aby osiągnąć swoje cele. - Dast Magazine

Rekomendacje e-booka Srebrne skrzydła: 

Muszę przyznać, że Camila Lackberg przesunęła kierunek swej twórczości w nieco inną stronę. Autorka ukazała swą nową twarz, swe nowe oblicze, które warto poznać. Niech Srebrne skrzydła poniosą Was na fali wciągającej fabuły. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Srebrne skrzydła to według mnie rewelacyjna kontynuacja historii Faye, która trzyma w napięciu, jest zaskakująca i świetnie napisana. Jeżeli potrzebujecie dobrego thrillera psychologicznego, a dodatkowo lubicie silny wątek kobiecy, to ta książka z pewnością trafi w Wasze gusta. - Natalia Świętonowska - Inthefuturelondon

Srebrne skrzydła od Camilla Läckberg możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Świat może być okrutny i mroczny, ale może być również piękny i jasny.
Kto nie ma odwagi ryzykować, nie ma odwagi żyć.
Faye w spektakularny sposób zemściła się na swoim byłym mężu. Z wszystkie upokorzenia, zdrady i krzywdy które wyrządził nie tylko jej, ale i ich córce. Jack siedzi w wiezieniu a Faye może skupić się na rozwoju swojej firmy kosmetycznej Revenge i wprowadzeniu marki na rynek amerykański. Zdawałoby się, że najgorsze już za Faye... ale ktoś podstępem próbuje odebrać jej firmę. Faye po raz kolejny musi walczyć o siebie i swoją rodzinę.

O pierwszej części najnowszej serii Camilli Lacberg pisałam, że :
[..] się podobała ze względu na wątek obyczajowy i bardzo dobre, konkretne ale i odrobinę wulgarne sceny erotyczne oraz motyw zemsty. Nie szkodzi, że jest przewidywalna i kompletnie nie zaskakuje [..]

O Srebrnych skrzydłach mogę napisać kopiując końcówkę tej wypowiedzi. Powieść jest przewidywalna, mało absorbująca i kompletnie nie zaskakuje czytelnika. Zarówno w warstwie obyczajowej jak i kryminalnej wieje nudą... Sceny erotyczne, które "Złotej klatce" nadały smaku i pikanterii oraz w sposób bezpośredni kierowały akcją (wszak to przyłapanie męża na beztroskich figielkach było punktem wyjściowym do późniejszych wydarzeń) tutaj obrzydzały...

W pierwszej części nie irytowało tak bardzo, ale tutaj tak – każda część garderoby musiała zostać podkreślona, aż dziw, że nie wytłuszczonym drukiem te wszystkie szanele, guci, prady i inne marki znanych (powszechnie, przeze mnie – niekoniecznie) projektantów przewijały się co i rusz przez powieść. Z nostalgią patrzyłam wówczas na mój podkoszulek z Lidla, spodnie z Pepco i skarpety z rynku.
Nie zagrała także kreacja samej postaci Faye, bo łatwowierna i podporządkowana kobieta jaką była odeszła wszak w niepamięć, a tutaj mamy zwrot i Faye znów gubi się z oceną, emocjami i uczuciami. Nie chce rozwodzić się nad niekonsekwencją w kreacją postaci przez Lackberg, bo byłoby to zbyt dużym spojlerem. Po prostu nie kupuje tej historii i tyle.

Umiał posługiwać się własna furią, ale nie wiedziała, jak posłużyć się pustką.

Plusem Srebrnych skrzydeł jest wątek z przeszłości i wspomnienie o Fjallbace, które rzucają światło na to, co kształtowało twardy charakter głównej bohaterki oraz to, że powieść czyta się w ekspresowym tempie. Poświeciłam tej powieści dwa dni, a mając na uwadze moje zatwardzenie czytelnicze, to nie lada wyczyn.

Nie wiem, czy sięgnę po trzecia część, ale powiem Wam jedno, książki Camilli Lackberg mają taką dziwną silę przyciągania. Jeśli Faye będzie w trzeciej części popylać po ulicy w butach z CCC to chyba się skuszę.

Dobra. I tak się skuszę.

Ocena: 3/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Tyle udało się osiągnąć, a tymczasem... Nadciągają czarne chmury przejęcia i niewygodnych pytań. Czy miłość również przyjdzie prześwietlać? Czy uda się uniknąć najgorszego? Cóż, koncepcja nadal mnie kręci, jednak myśląc o tej książce, ciągle pytam: czy ciąg dalszy był potrzebny? Teraz na pewno, bo przecież zostawiono nas w momencie, gdy burza zaczęła mruczeć, jednak... Czy to nie jest cykl ciągnięty trochę na siłę? Czy to źle, że pierwszy tom zostawił czytelnika z emocjonującymi możliwościami fantazjowania? Mimo wszystko czekam na tę burzę z piorunami. Niech się dopełni...



Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Opowiedziane.pl
Pierwszy tom serii o Faye bardzo przypadł mi do gustu, choć nie mogłam go za bardzo nazwać thrillerem psychologicznym. Myślałam, że podobnie będzie w przypadku Srebrnych skrzydeł, jednak wielce się pomyliłam. Bo ta część to dreszczowiec z krwi i kości, który trzymał mnie w napięciu do samego końca. Jednak nie będę wyprzedzać faktów, a po prostu zaproszę Was do lektury kilku słów ode mnie na temat tej pozycji.

Faye zakończyła toksyczne małżeństwo i gotowa jest na nowy rozdział w życiu. Jej były mąż siedzi w więzieniu, a ona sama nareszcie może skupić się na swojej karierze. Prowadzi firmę kosmetyczną Revenge, która znajduje coraz więcej zwolenników. Okazuje się jednak, że ktoś usilnie chce zniszczyć jej życie i przejąć biznes. Faye wraca więc do Sztokholmu, by wraz z innymi kobietami walczyć o uratowanie firmy oraz samej siebie i najbliższych.

Główna bohaterka zaskoczyła mnie swoim uporem i większą zaciętością w dążeniu do celu. W poprzedniej książce Faye wzbudziła moją sympatię, ale tutaj... Czy przesadzę, jeśli napiszę, że dla mnie to prawdziwa petarda? Nie? No to tak właśnie napiszę. Nie mam pojęcia, jak to jest możliwe, ale autorka naprawdę dokręciła śrubę i ta postać stała się jeszcze bardziej wyrazista i jeszcze mocniej wzbudzała mój niepokój.

Wątek feministyczny nadal tutaj głośno wybrzmiewa i nie da się od niego uciec. W tej historii to kobiety mają ostatnie słowo i to właśnie one wspinają się na wyżyny kreatywności, siły i odwagi, by uchronić swój projekt. Revenge to marka, która jest prawdopodobnie fikcyjna, ale nie obraziłabym się, gdyby zawitała ona do naszego świata rzeczywistego. Dałaby niezbędną siłę dla wielu, wielu kobiet, które jej potrzebują.

Ponadto autorka przedstawiła szerszy obraz przeszłości Faye, która była... absolutnie przerażająca. To, co przeżyła ta postać i to jakie reakcje sobie wypracowała, mnie zszokowały ogromnie i nie dziwię się, że przez te wydarzenia i traumy z nastoletniego życia Faye podchodziła do mężczyzn z pewnym dystansem. Z drugiej jednak strony ta bohaterka rozwiązywała swoje problemy tylko w jeden sposób - nie zdradzę jaki, bo to by był spoiler – co nie do końca mi podeszło. Istnieje wiele możliwości, więc ta postać nie musiała posuwać się do aż takich rozwiązań. Być może tylko ja mam taki sposób postrzegania tych wydarzeń, bo w recenzjach nie widziałam, by ktoś też o tym wspominał.

No ale koniec końców, Srebrne skrzydła to według mnie rewelacyjna kontynuacja historii Faye, która trzyma w napięciu, jest zaskakująca i świetnie napisana. Jeżeli potrzebujecie dobrego thrillera psychologicznego, a dodatkowo lubicie silny wątek kobiecy, to ta książka z pewnością trafi w Wasze gusta.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Inthefuturelondon
Dopiero co skończyłam pierwszy tom nowej serii Läckberg, a już przeczytałam następny.

Myślę, że to dobry znak, chociaż już na wstępie powinnam uprzedzić wszystkich, którzy w tej serii będą szukać thrillera. O ile w pierwszym tomie, czyli w Złotej klatce, takie wątki zaczęły się pojawiać w drugiej połowie książki, tak tutaj jest ich naprawdę jak na lekarstwo. To zdecydowanie źle, jeżeli podchodzicie do tej serii nie znając stylu Läckberg i oczekując tego thrillera w większych dawkach. Ale myślę, że dobrze, jeżeli w takich książkach szukacie odpoczynku, a rozbudowane wątki obyczajowe was nie odstraszają.

Trochę dziwnie to wygląda kiedy ja to piszę, jako osoba, która totalnie nie odnajduje się w powieściach, w których obyczaj dominuje nad warstwą kryminalną, ale w tym wypadku bardzo mi to dobrze zrobiło. Pierwszy tom mnie mocno zaintrygował, że praktycznie od razu wzięłam się za drugi. Ten uważam za gorszy pod względem wątków związanych z obiecywanym na okładce thrillerem, ale jestem całkowicie usatysfakcjonowana rozwojem spraw związanych z życiem Faye – patrząc na retrospekcje z życia prywatnego, ale też na rozwój zawodowy. Dużo elementów tej układanki zaczyna do siebie pasować, składa się to w logiczną całość i zaczyna być wiadomo dlaczego główna bohaterka zachowuje się tak, a nie inaczej. Zakończenie może sugerować, że pojawi się kolejny tom, jednak gdzieś czytałam, że w serii zaplanowano tylko dwa.

Mam wrażenie, że dużo jest w tej książce stylu Läckberg, który właśnie sprawia, że te jej powieści są bardziej osobiste, takie psychologiczne, a znacznie mniej mają elementów kryminalnych. Z jednej strony to fajna rzecz, bo można porządnie wypocząć przy takich lekturach, jednocześnie pozostając jedną nogą (trochę umownie) w gatunku, ale z drugiej można się totalnie przejechać nie znając tych jej nawyków pisarskich. Wydaje mi się też, że niektóre opisywane sytuacje są za bardzo dramatyczne, przez co cała powieść traci trochę na wiarygodności, a przy okazji też wydaje się być bardziej przewidywalna.

Wychodzi na to, że cały czas narzekam na Srebrne skrzydła, a przeczytałam je dosłownie w kilka godzin nie mogąc się oderwać. To moje wytykanie błędów pojawiło się po to, żeby przestrzec potencjalnych przyszłych czytelników przed zbyt wygórowanymi oczekiwaniami, jeżeli nie znają jeszcze Läckberg. Saga o Fjällbace, którą sama rozpoczęłam już dość dawno temu (przeczytałam jeden albo dwa pierwsze tomy – już nie pamiętam) była dla mnie sporym rozczarowaniem przez to, że sugerowałam się opiniami innych o tym, że to świetna saga kryminalna. Dla mnie w niej kryminału było na tyle niewiele i był tak mocno stłamszony przez wszystkie inne wątki, że zupełnie nie odczuwałam radości z czytania tej serii. Tutaj jest podobnie, ale dodanie książki kategorii thrillera psychologicznego sprawia, że czytelnik spodziewa się jednak czegoś innego.

Dla tych, którzy mieli z Läckberg już jakikolwiek kontakt i spodobała im się jej powieść z pewnością nie będą zawiedzeni. Tym, którzy potrafią do książki podejść z otwartą głową i pozwolą się prowadzić fabule, powinno się spodobać. Natomiast ci, którzy poszukują rasowego thrillera, który sprawi, że nie będą mogli usnąć albo że książka wywoła u nich ciarki, zdecydowanie trafili nie pod ten adres.

Ocena: 4+/6

czytaj więcej
©Rude recenzuje
NIE TRAĆ CZUJNOŚCI!

Faye próbuje znowu stanąć na nogi. Po zakończeniu traumatycznego związku zajmuje się rozwojem swojej firmy Revenge, która stanowi jej oczko w głowie. Jej (teraz już) były mąż przebywa w więzieniu, a ona stara się zapomnieć o wszystkich krzywdach, jakie jej wyrządził. Jak się jednak okazuje, Faye wcale nie może spać spokojnie – ktoś próbuje bowiem po cichu przejąć jej biznes wykupując akcje od zaprzyjaźnionych akcjonariuszek. Kobieta postanawia walczyć o dorobek swojego życia i nie poddaje się, dopóki jej się nie uda. Co z tego wyniknie? I kto stoi za planem przejęcia firmy?

Srebrne skrzydła to drugi tom serii zatytułowanej po prostu Faye od imienia głównej bohaterki. Łączy się on dość mocno z pierwszą częścią cyklu (Złota klatka), bez której znajomości ciężko byłoby zrozumieć rozgrywające się wydarzenia. Nawet ja, mimo lektury poprzedniego tomu jakiś rok temu, delikatnie gubiłam się w fabule i wyczuwałam to, że niektóre informacje po prostu mi umknęły.

Najnowsza książka Szwedki to, moim zdaniem, dość nietypowy, thriller. W poprzedniej serii autorki w każdym tomie w centrum fabuły stoi zbrodnia, która ściśle wiążę się z wcześniejszymi, czasem wręcz historycznymi wydarzeniami. Tutaj nie ma zbrodni, nie ma dochodzenia ani śledztwa. Jest w zamian za to więcej wątków obyczajowych, choć wcale nie mniej ciekawych, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Akcja po raz kolejny toczy się dwutorowo – z jednej strony czytamy o próbach ratowania firmy Faye, z drugiej – o jej traumatycznym dzieciństwie i młodości. I to właśnie tą retrospekcyjną część można najbardziej określić jako thriller. Nie brakuje emocji, również tych cięższych. Choć z tym też można się kłócić – poznawanie historii bohaterki jest trudne, jednak nie budzi strachu ani grozy. Podobnie obecna sytuacja Faye – również tutaj zabrakło mi typowej dla thrillera grozy i gęsiej skórki. W zamian za to czytamy wiele o kobietach, o ich sile, wspólnocie i walce o bezpieczną przyszłość.

Jakie to typowe, pomyślała Faye, że też kobiety nigdy się nie doceniają, nie dostrzegają własnej wartości. Tego nas nauczył świat. A świat jest rządzony przez mężczyzn, którzy korzystają na tym, że postrzegamy siebie jako wartościowe jedynie w odniesieniu do nich.

Thriller Camilli Läckberg czyta się tak dobrze, jak jej poprzednie powieści, czyli pochłania się w zastraszającym tempie. Tym razem jednak mam wrażenie, że pisarka nie do końca spełniła moje oczekiwania. W tej powieści spodziewałam się więcej kwestii finansowych, więcej walki o firmę i dorobek życia, które zostały wspomniane w opisie książki. Jednak w fabule dominują kwestie obyczajowe, jest nawet rozwinięty wątek miłosny, który, delikatne mówiąc, już od początku trochę śmierdzi.

Srebrne skrzydła to zdecydowanie książka ciekawa i warta lektury, jednak może nieco rozczarować osoby szukające typowego kryminału czy thrillera, który wciśnie je w fotel. Sama jestem ciekawa, czy stanie się ona bestsellerem na polskim rynku jak poprzednie kryminały autorki.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Caroline Livre
Nakładem Wydawnictwa Czarna Owca ukazała się druga część z serii Fayye. Po Złotej klatce przyszedł czas na Srebrne skrzydła. Camila Lackberg nie bez powodu uznawana jest za jedną z najbardziej poczytnych norweskich pisarek. Również polscy czytelnicy bardzo pozytywnie odbierają jej twórczość.

Trzeba przyznać, że w tej serii autorka poszła w nieco inną stroną od dotychczasowej. Jednak uważam, że fakt ten nie odbiera słów uznania wobec jej kreatywności do tworzenia wciągającej historii, której fabuła porywa. Srebrne skrzydła w największym stopniu nacechowane są warstwą obyczajową oraz w znacznej mierze psychologiczną.

Faye zakończyła właśnie toksyczny związek, chcąc tym samym ułożyć na nowo swoje życie. Jej były mąż Jack odbywa karę więzienia. Kobieta w pełni skupia się na rozwoju swojej kariery. Prowadzi firmę kosmetyczną Revenge. Jej prestiż osiąga coraz większe znacznie, stając się kluczową firmą. Lada dzień jej produkty mają wejść na rynek amerykański. Jednak jest ktoś, kto dąży do przejęcia Revenge, a Faye za kilka tygodni może zostać bez firmy, którą zbudowała. Dlatego też zmuszona jest podjąć zdecydowane kroki. W tym celu wraca do Sztokholmu, by ocalić nie tylko swój majątek, lecz także siebie i swoich bliskich.

Siła i determinacja w dążeniu do zamierzonego celu ukazują główną bohaterkę jako zdecydowaną kobietę. I muszę przyznać, że ta właśnie cecha będzie jej bardzo potrzebna do wytrwania w tym, co zgotował jej los. Jeśli kończąc pierwszą część serii myśleliśmy, że kłopoty Faye dobiegły końca, to byliśmy w błędzie, gdyż, to czego doświadczyła w Srebrnych skrzydłach tworzy dla kobiety wiele kryzysowych sytuacji.

Muszę przyznać, że Camila Lackberg przesunęła kierunek swej twórczości w nieco inną stronę. Lecz nie jest ona zła, czy gorsza, a pokazuje, że autorka potrafi odnaleźć się w innym stylu, co mi jako miłośnikowi serii o Fjallbace również przypadło do gustu. Autorka ukazała swą nową twarz, swe nowe oblicze, które warto poznać. Niech Srebrne skrzydła poniosą Was na fali wciągającej fabuły. Ciekaw jestem tylko, kiedy pojawi się kolejna część z tej serii, bo pewne jest to, że chętnie sprawdzę co słychać u Faye.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć