Koralina
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.96 / 5.00
liczba ocen: 212663
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 9.23 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
16.15 zł
16.81 zł
20.50 zł
20.50 zł
Pozostałe księgarnie
9.23 zł
20.50 zł
14.35 zł
16.42 zł
16.59 zł
17.02 zł
18.45 zł
20.50 zł
Opis:

Koralina opowiada o pewnej młodej dziewczynie, która mieszka wraz z rodzicami w jednym z dużych mieszkań, jakie znajdują się w starym, wiktoriańskim domu.

Pewnego dnia, kiedy Koralina zwiedza nowy dom, odkrywa, że jej mieszkanie ma 14 drzwi. 13 drzwi otwiera się bez problemu i prowadzi do rzeczywistych miejsc w mieszkaniu. Czternaste drzwi znajdują się w odległym kącie pracowni i są zamknięte. Drzwi prowadzą do ciemnego przejścia, a stąd do niespokojnego miejsca spowitego mgłą i zamieszkałego przez alternatywna wersję jej sąsiadów i rodziców. Ci rodzice, jej druga mama i drugi tata, chcą by została z nimi. Zapewniają ją, że będzie kochana bardziej, niż w rzeczywistości, że jedzenie będzie o wiele lepsze, niż w rzeczywistym świecie. I wszystko początkowo jest lepsze aż do chwili, gdy jej druga mama chce zatrzymać Koralinę na zawsze, używając do tego magii i przemocy i porywa jej prawdziwych rodziców. Koralina musi stawić czoło własnemu strachowi i uwolnić rodziców i dusze trzech martwych dzieci. Na szczęście znajduje w tym pomocnika – czarnego, mówiącego kota.

Koralina to nowoczesna Alicja w krainie czarów – nowa opowieść dla dzieci i dorosłych z ukrytym mottem.

CYTATY:
A zresztą łatwiej bać się czegoś, czego nie widzimy.
Recenzje blogerów
Po latach w końcu miałam okazję powrócić do pierwszej książki Neila Gaimana, jaką w życiu czytałam. Do tej pory pamiętam, jakie emocje we mnie wywołała i jak bardzo byłam przerażona podczas lektury. Gaiman stworzył króciutką historię, która jest tak niesamowita, że mrozi krew w żyłach. Nie tylko dziecka, jak się okazało. Czytając po raz kolejny Koralinę miałam podobne odczucia. Ucieszyłam się, że to wznowienie się pojawiło, gdyż nie miałam tej pozycji na półce, a ta nowa okładka, autorstwa Crayona, podbiła moje serce. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że te poprzednie edycje Koraliny również są piękne i chyba jeszcze jakaś wyląduje na mojej półce.

Koralina wraz z rodzicami przeprowadza się do nowego domu. Jest bardzo ciekawską dziewczynką, a rodzice nie mają dla niej w ogóle czasu, więc postanawia zwiedzić nowe miejsce zamieszkania i okolicę. Poznaje pozostałych mieszkańców budynku, liczy drzwi i okna. Odkrywa też, że za drzwiami, za którymi znajdowała się wcześniej ściana z cegieł jest tajemnicze przejście. Postanawia je zbadać. Po drugiej stronie znajduje się taki sam dom i - pozornie - tacy sami ludzie. Koralina jednak szybko dostrzega różnice, a jej drudzy rodzice są idealni. Przynajmniej za takich chcą uchodzić. Dziewczynka patrząc w ich oczy z guzików decyduje się na powrót do swojej własnej rzeczywistości. Nie ma zamiaru zostawać w tym świecie, nieważne, jak bardzo próbuje się ją skusić. Niestety - okazuje się, że prawdziwi rodzice jej nie uratują przed koszmarami z drugiej strony. To ona musi pomóc im.

Kiedy się boisz, ale i tak coś robisz, to wymaga odwagi.

Koralina jest bardzo dojrzałą dziewczynką, jak na swój wiek. Zapewne przez to, że rodzice nie mają dla niej czasu i musi często radzić sobie sama. Mimo to widać w niej dziecięcego ducha i zdarza jej się robić rzeczy całkiem nieodpowiedzialne i nieodpowiednie. Gaiman idealnie wyważył w niej dorosłość, nie zabierając przy tym pierwiastka dziecka. Łatwo było się z nią utożsamić, chociaż osobiście nie przeszłabym przez te drzwi. Zwyczajnie bym się bała. Widocznie jestem już za stara na jakiekolwiek przygody. A wszyscy mi powtarzają, że nie mam instynktu samozachowawczego i zawsze pakuję się w kłopoty. Powinni przeczytać Koralinę.

Cała akcja dzieje się w jednym budynku, chociaż w dwóch wymiarach, więc jedynymi bohaterami są mieszkańcy. Najbardziej zaintrygował mnie bezimienny kot, który - jak to kot - chodzi własnymi ścieżkami i jest swoistym przewodnikiem Koraliny po drugim świecie. Wiecie, ja bardzo te zwierzęta lubię, więc sam fakt, że się pan kot pojawił sprawił, że z góry został moim ulubieńcem. Mamy tutaj też panny Spink i Forcible, które które przypominają typowe stare kobiety, wspominające swoje czasy światłości oraz pana Bobo - właściciela mysiego cyrku. Są oni bardzo specyficzni i zaczynają mieć swój wkład w to, na co rodzice Koraliny nie mają czasu - na jej wychowanie.

Zdumiewające, jak wiele z tego, czym jesteśmy, łączy się z łóżkami, w których budzimy się rankiem. I jak niezwykle krucha jest ta świadomość.

To nie jest książka dla dzieci. Neil Gaiman stworzył historię dla zbyt zapracowanych rodziców, którzy nie mają czasu dla swoich pociech. Bardzo łatwo można wyobrazić sobie w rzeczywistości podobną sytuację. Do nieszczęścia dużo nie brakuje, a dorosłym brakuje czasami wyobraźni - i tutaj wkracza Gaiman. Kiedy czytałam tę książeczkę kilka lat temu byłam przerażona drugimi rodzicami. Ich beznamiętne oczy z guzików śniły mi się po nocach. Tym razem również ciarki przechodziły mi po plecach. Nie jest ciężko zrozumieć co czuła Koralina zostawiona sama sobie, kiedy musiała walczyć o tych, którzy powinni zawsze być obok. Im starszy czytelnik, tym całkiem inna interpretacja. Aż ciężko uwierzyć, że na tyle sposobów można odebrać Koralinę, bardzo cienką książkę.

Co spostrzegawczy czytelnik dostrzeże, że Gaiman z pewnością wzorował się na Alicji w Krainie Czarów, jednak była ona dla niego wyłącznie inspiracją do stworzenia czegoś całkiem nowego, co się ceni. Bardzo lubię Lewisa Carrolla, a właściwie Charlesa Dodgsona. Jego postać jest intrygująca, a na półce czeka na mnie już jego biografia. Po Koralinie widzę, że nie tylko ja uznałam tego człowieka i jego książki za coś ponadczasowego. Jestem pewna, że Koralina również stanie się kiedyś klasykiem. Przekaz w niej zawarty jest uniwersalny i - mam nadzieję - jeszcze niejednemu rodzicowi da do myślenia.

Ocenka: 4+/6
©Papierowe Miasta
Koralina jest książką krótką, liczącą zaledwie sto stron. Jednak na tak niewielkiej objętości, Gaiman zawarł prostą, ale niezwykle urzekającą opowieść. Przypomina ona w gruncie rzeczy Alicję w krainie czarów Carolla Lewisa. Mamy przejście do mrocznego i fantastycznego świata, w którym dzieją się niezwykłe rzeczy, jak również kota, który przypomina Kota z Cheshire - jest tajemniczy, ironiczny, ale daje również dobre rady i potrafi się przemieszczać pomiędzy tymi dwoma domami. Nie jest to jednak inna wersja Alicji w krainie czarów, lecz zupełnie nowa i niepowtarzalna historia, która jedynie inspiruje się dziełem Lewisa. Koralina zawiera pewne mądre i ponadczasowe idee, jak chociażby zwrócenie uwagi na problem braku czasu dla swojego dziecka przez rodziców, które z tego powodu szuka zajęć na własną rękę i niejako przez to wpada w tarapaty. Jest to jednak przede wszystkim opowieść o odwadze, o pokonywaniu własnych słabości i stawiania czoła lękom. Koralina wykazuje się niezwykłą jak na jej wiek odwagą oraz zrozumieniem zachodzących wokół niej wydarzeń, za co niesłychanie ją polubiłem. Zaś elementy grozy tylko dodają uroku całej historii i powodują, że czyta się ją jeszcze lepiej.

Koralina jest krótką książka o nieskomplikowanej fabule, a jednak zrobiła na mnie największe wrażenie ze wszystkich dotychczas czytanych powieści Gaimana. Niebanalna historia, interesujący bohaterowie, oraz elementy grozy w opowieści dla zdecydowanie młodszego czytelnika, tworzą bardzo spójną i zachwycającą całość. Polecam!

Ocena 5/6
©Świat fantasy
Koralina, jest małą dziewczynką, której rodzice są zbyt skupieni na pracy, by poświęcić czas swojej córce. Mała badaczka, jak określa samą siebie, bawi się samotnie, odkrywając tajemnice nowego domu, do którego niedawno przeprowadziła się wraz z rodzicami. W czasie jednej z wypraw natrafia na wielkie drzwi, za którymi ukryty jest mur. Tajemnicze drzwi stają się dla niej naturalnym magnesem. Koralina jest tylko trochę zaskoczona, gdy któregoś dnia zamiast ściany odkrywa za drzwiami tunel, który prowadzi do lustrzanego odbicia zwykłego świata Koraliny. Spotyka tam nawet swoich "drugich" rodziców, którzy zamiast oczu posiadają guziki. "Druga" matka chce zatrzymać dziewczynkę w swoim świecie, kusząc ją wielką miłością i szczęściem. Gdy Koralina odmawia i wraca do prawdziwego domu, odkrywa, że jej prawdziwi rodzice zniknęli.

Baśń czy powieść grozy? Koralina Neila Gaimana, jest książką skierowaną przede wszystkim dla młodszego czytelnika, ale spodoba się również tym starszym. Przywodząca na myśl Alicję w krainie czarów w niczym nie przypomina kolorowej i pełnej życia krainy, do której prowadziła królicza nora, kraina ukryta za tajemniczymi drzwiami okryta jest mgłą, spowita jest szarością, pełna mroku i strachu.

Neil Gaiman w Koralinie w ciekawy sposób uchwycił osobowość dzieci. Mała bohaterka, nigdy nie stara się zrozumieć tego co się stało, nie próbuje zrozumieć natury swojej "drugiej" matki. Koralina skupia się tylko na tym, by uratować sprowadzić z powrotem swoich rodziców i powstrzymać drugą matkę. Jej zdolność do akceptowania i radzenia sobie z czymś surrealistycznym jest umiejętnością, którą posiada każde dziecko, akceptowania czegoś takiego jakim jest, nawet jeśli dla dorosłych wydaje się być czymś nienaturalnym.

Mottem powieści Gaimana jest zdanie: Baśnie są bardziej niż prawdziwe: nie dlatego, iż mówią nam, że istnieją smoki, ale że uświadamiają, iż smoki można pokonać. Koralina jest baśnią, która opowiada o odwadze. Odwadze, która w imieniu obrony tych których kochamy, wymaga stawienia czoła silniejszemu od nas. Koralina udowadnia, że złem można wygrać, nawet jeśli wydaje się nam, że jesteśmy znacznie słabsi.
Autor przedstawia różne źródła dziecięcego strachu, które może tkwić w samotności, wyobcowaniu, chęci zmiany, oraz zdolność do przezwyciężenia swoich lęków. Gaiman posiada talent wydobywania strachów, ukrytych gdzieś w głębokiej podświadomości. Przywołanie przez pisarza dziecięcych lęków, budzi grozę bardziej niż robactwo, szczury czy skrzące złem oczy z guzików.

Neil Gaiman napisał piękną opowieść dla małych i dużych. Surrealistyczna baśń o odwadze i o tym, że prawdziwe szczęście nie polega na otrzymywaniu wszystkiego czego pragniemy. Bo gdy mamy już wszystko, to przestaje mieć dla nas znaczenie. Pełna niezwykłości, subtelnej grozy historia przywołująca lęki naszego dzieciństwa, która sprawi, że gdy spojrzymy na guzik,i po plecach przebiegnie nam dreszcz niepokoju.

ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Koralina to rewelacyjna, choć niestety króciutka książka dla prawie każdego (małym dzieciom raczej bym jej nie czytał). Ma niesamowity klimat (guziki chyba nigdy już nie będą tym czym wydawały się być od zawsze), ciekawych bohaterów i „to coś” co sprawia, że nie zapomina się o niej zaraz po przeczytaniu. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Neila Gaimana ale po przeczytaniu Koraliny na pewno sięgnę też po pozostałe jego dzieła.

  • Awatar

    "Ja wcale nie chcę wszystkiego, czego pragnę. Nikt tego nie chce. Nie tak naprawdę. Co to za zabawa dostawać wszystko, o czym się marzy, tak po prostu? Wtedy to nic nie znaczy. Zupełnie nic."

    Bardzo dobre przesłanie ale zdecydowanie nie moja bajka ta Koralina.

    Skoro nigdy nie ciągnęło mnie do "Alicji w krainie czarów" a o "Koralinie" czytałam opinie, że to dla miłośników Alicji to powinnam się powstrzymać. Może jestem za stara, może nie lubię mówiących kotów, biegających szczurów i upiornych pseudomatek z guzikami zamiast oczu. Długo ciągnęło mnie do rozreklamowanej Koraliny, parę razy chciałam sięgnąć po inne dzieła autora. Teraz wiem - to nie dla mnie.

    Ale jest cytat, który sobie zapiszę oraz wyryję w pamięci:
    "– Wołanie kotów –odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę – to zwykle niezbyt produktywna czynność. Równie dobrze można by przyzywać trąbę powietrzną."
    I to jedyny pozytyw o "Koralinie".

  • Awatar

    "Koralina" to powieść dla każdego, kto nie boi się bać. Niezależnie od tego, ile mamy lat, już na zawsze guziki będą nam się kojarzyć z tą właśnie baśnią. I Koralinie na pewno też. Bo kiedy dziewczynka znajduje w salonie babci wielkie drewniane drzwi, już nic nie będzie takie samo. Bo pomimo rady, które dają jej myszy, Koralina przechodzi przez drzwi, a za mrocznym korytarzem spotyka... swoich drugich rodziców, którzy chcą ofiarować jej tyle miłości, że aż dziewczynka zaczyna coś podejrzewać. Co takiego strasznego odkryje Koralina w swoim drugim domu? I co mają z tym wszystkim wspólnego guziki oraz gadający kot? Pozwólcie, że Koralina sama wam o tym opowie. I pamiętajcie, że kamienie z dziurką czasami przydają się, gdy jest źle.

  • Awatar

    „Koralina” to zarówno tytuł powieści Neila Gaimana i imię głównej bohaterki książki. Pierwszej z książek pisarza, w której fabuła przedstawiona jest oczami dziecka. Dziewczynka wraz ze swoimi rodzicami wprowadza się do nowego domu, gdzie podczas zwiedzania znajduje ukryte, zamknięte na klucz przejście. Jak się później okazuje, są to drzwi prowadzące do alternatywnej rzeczywistości, w której „drudzy rodzice” mają trochę więcej czasu dla swojej córeczki. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie takie szczegóły, jak na przykład guziki w oczodołach opiekunów Koraliny. Acha i jeszcze to, że chcą ją u siebie zatrzymać na zawsze…
    Powieść jest niewątpliwie dreszczowcem skierowanym do dzieci i tak też należy ją odbierać. Nie możemy oczekiwać, że dorosły czytelnik będzie śledził tekst skulony pod kocem i przy każdym szmerze w mieszkaniu będzie chował się pod kołdrę. Możemy jednak spodziewać się, że taki efekt zostanie uzyskany, gdy „Koralinę” dorwie w swoje ręce młodszy czytelnik. Jeżeli rozróżnia już rzeczywistość od kreacji literackiej, to dobra zabawa jest mu gwarantowana. Oczami takiego czytelnika powieść oceniam.

  • Awatar

    Mroczna baśń dla dzieci, którą te dzieci czytają, ale to rodzice się boją.
    Gdy bohaterce znika matka, dziewczynka przechodzi do alternatywnego świata i odnajduje tam zaginioną rodzicielkę. Tylko, czy to naprawdę ona...

  • Awatar

    Książka, która potrafi nastraszyć. Z jednej strony mamy "normalne" życie, gdzie ciągle przekręcają twoje imię (i daje jeszcze kilka temu podobnych drobiazgów), a z drugiej, na pierwszy rzut oka, kuszący świat za tajemniczymi drzwiami. Tylko co się stanie jak się do niego wejdzie? Czy będzie można wrócić do normalności? Wspaniale wszystko opowiedziane i opisane, wręcz czuje się klaustrofobiczną, mglistą atmosferę. Po prostu świetna!

  • Awatar

    Świetna książka, dobre wydanie. Starannie zredagowane i ilustrowane.

Inne proponowane
Warto zerknąć