ebook Sekretne życie pisarzy
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 2916)

Sekretne życie pisarzy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w historii śledzenia
E-book - najniższa cena: 13.90
Audiobook - najniższa cena: 21.90
wciąż za drogo?
Virtualo#BF2020
Virtualo#BF2020
-36% 13.90 zł
37.90 złpremium: 22.74 zł Lub 22.74 zł
27.93 zł Lub 25.14 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
-22% 24.74 zł
27.91 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (9)
Inne proponowane

Fascynująca literacka łamigłówka stworzona przez gwiazdę współczesnej literatury francuskiej. Powieść, w której namiętność mierzy się ze strachem, a zawoalowana prawda z wyrachowanym kłamstwem…

W 1999 roku, opublikowawszy trzy kultowe powieści, sławny autor Nathan Fawles ogłosił koniec pisarskiej kariery i zaszył się w Beaumont, na dzikiej wyspie na Morzu Śródziemnym.
Jesień 2018 roku. Od 20 lat Fawles nie udzielił żadnego wywiadu. Jako że jego książki wciąż przykuwają uwagę czytelników, Mathilde Monney, młoda szwajcarska dziennikarka, zjawia się na wyspie, zdeterminowana, by poznać sekrety pisarza. Tego samego dnia na plaży zostaje znalezione ciało martwej kobiety, a władze otaczają wyspę kordonem…

O Autorze:
GUILLAUME MUSSO – autor 15 bestsellerów, od dziewięciu lat nie schodzi ze szczytu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. Czytelnicy na całym świecie kupili 35 milionów egzemplarzy jego książek. Przewrotne historie, które pisze, łączą w sobie elementy powieści obyczajowej i thrillera psychologicznego. I zawsze zaskakują absolutnie nieoczekiwanym finałem.

Sekretne życie pisarzy od Guillaume Musso możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Podstawową cechą pisarza winna być umiejętność wciągnięcia czytelnika w zniewalający świat interesujących bohaterów, tak aby mógł oderwać się całkowicie od codzienności.
UCIECZKA OD MEDIÓW

Nathan Fawles po odniesieniu międzynarodowego sukcesu decyduje się na zakończenie swojej pisarskiej kariery. Autor przeprowadza się na francuską wyspę z dala od ciekawskich gapiów, pędu miasta i jakiegokolwiek rozgłosu. Odmawia udzielania wszelkich wywiadów, znika ze stron gazet, znika niemal z powierzchni ziemi. Jego decyzja wydaje się zupełnie niezrozumiała z perspektywy mediów, które w jego zachowaniu wietrzą podstęp, szukają tajemnicy lub intrygi.

Mija 20 lat od kiedy Fawles unika kontaktu ze światem mediów. Jednak jego książki wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Pewnego dnia u jego drzwi pojawia się młoda dziennikarka, która za swój cel postawiła sobie poznanie sekretu pisarza. W tym samym czasie na wyspie zostaje znalezione ciało młodej kobiety, które burzy spokój mieszkańców. Kim była zmarła? Czego natrętna dziennikarka szuka w spokojnym życiu Nathana? I czy jest ona w jakikolwiek związana ze zbrodnią?

Jak już wspomniałam we wstępnie – lubię książki Musso i wiążę z nimi raczej pozytywne wspomnienia. Najlepiej z nich wspominam chyba Dziewczynę z Brooklynu czy Apartament w Paryżu, ale również Jutro uważam za godne uwagi. Tym razem akcja powieści rozgrywa się na idyllicznej wyspie Beaumont, położonej na Morzu Śródziemnym. Życie toczy się tutaj spokojnie i bez większego pośpiechu. Nawet pojawienie się na niej światowej sławy pisarza nie budzi większych emocji, dopiero zbrodnia zaburza spokój mieszkańców. Bardzo spodobało mi się miejsce, które Musso wybrał sobie na miejsce akcji swojej powieści. Miejsce tak pięknie i przyjemnie opisane, że aż chciałoby się je odwiedzić. Bardziej od miejsca urzekł mnie jednak wątek poboczny powieści, a mianowicie pisanie. Francuz opisując postać Nathana i młodego miłośnika jego twórczości celowo dotyka również istoty zawodu pisarza. Opowiada o tym, że pisanie to nie zawsze lekki zawód, to nie zawsze leżenie do góry brzuchem i powolne stukanie w klawisze w akompaniamencie muzyki leniwie popijając kolejną kawę. Nie, pisanie to również wyrzeczenia, to dobrowolne wykluczanie się ze świata realnego na rzecz fikcji, to spędzanie czasu z papierowymi ludźmi zamiast tymi prawdziwymi, które może uzależniać.

Nie zrozumiałem tego od razu, ale książki nie zawsze oznaczają emancypację, mogą też oznaczać rozstanie. Burzą mury, to prawda, ale również je wznoszą. Częściej, niżby się wydawało, ranią, łamią i zabijają. Książki są złudzeniem optycznym.

Powieści Musso mają to do siebie, że czyta się je niezwykle lekko i sprawnie, niemal bez wysiłku. Porywają od pierwszych stron i uzależniają od siebie. W przypadku Sekretnego życia pisarzy było bardzo podobnie. Jednak jeśli chodzi o samą intrygę, która powinna być najważniejszą częścią tej książki, to nie jestem usatysfakcjonowana. Owszem, była ona ciekawa, skomplikowana, ale moim zdaniem chwilami nie do końca realna, czy po prostu możliwa. Ma ona swój początek podczas wojny na Bałkanach, co dla mnie było dosyć specyficzne. Każda wojna wydaje mi się zbyt ważnym tematem, by wybierać ją na wątek mocno poboczny w swojej opowieści, bo przynajmniej ja, jako czytelnik, zawsze czuję niedosyt. W lekturze zabrakło mi również odpowiedzi na kilka pytań, które wciąż nie dają mi spokoju, a to chyba dla mnie najgorsze, co pisarz może zrobić czytelnikowi. Być może po prostu nie do końca zrozumiałam kilka związków przyczynowo – skutkowych, ale to już inna kwestia.

Sekretne życie pisarzy to moim zdaniem dość przyjemna i stosunkowo lekka książka, którą warto poznać. Nawet, jeśli moim zdaniem intrydze brakuje lekkiego dopracowania do całkowitej perfekcji, to spędziłam z tą opowieścią kilka miłych chwil.

Ocena: 5/6
©Caroline Livre
Z Musso za pan brat

Przyznaję, że miałam taki czas w czytelniczym życiu, że czytałam dużo powieści Guillaume Musso. Nie pamiętam od jakiej książki zaczęła się nasza wspólna przygoda, ale po jej przeczytaniu – i zachwycie – nadrabiałam inne tytuły, które zostały już wydane na polskim rynku. Potem czytałam również powieści, które wyszły spod pióra jego brata Valentina Musso – były całkiem niezłe. W końcu nastąpił przesyt i zmiana moich zainteresowań w kierunku literatury pięknej i literatury faktu. Czy przerwa od powieści Guillaume Musso, gwiazdy literatury francuskiej, trwała długo, czy zbyt długo?

Sekretne życie, czyli jakie?

Akcja powieści przenosi nas na dziką wyspę na Morzu Śródziemnym, gdzie w zaciszu własnego domu, i z dala od ciekawskich sąsiadów, zaszył się sławny pisarz Nathan Fawles. W tym momencie, nie wiem dlaczego, przychodzi mi na myśl bardzo znana i ceniona przez wielu czytelników (niestety nie przeze mnie) powieść „Mag” angielskiego pisarza Johna Fowlesa.

Fawles jest mężczyzną bardzo tajemniczym, nad wyraz ekscentrycznym, gdyż u szczytu sławy zniknął z radarów swoich wiernych fanów i zadeklarował koniec swojej pisarskiej kariery. Nie odpowiada na listy, wiadomości e-mail oraz nie udziela wywiadów, a każdego obcego „wita” z bronią palną.

Na wyspie zjawia się szwajcarska dziennikarka, która z wielką determinacją stara się dotrzeć do pisarza i odczarować jego wizerunek. To, co początkowo wyglądało na niewinne spotkanie, wkrótce zmienia się w historię pełną grozy, odkrywającą głęboko zakopaną przeszłość.

Kilka słów o wrażeniach

Powieść czyta się bardzo dobrze. W moim odczuciu książka Guillaume Musso zaspokoi wszystkie pragnienia ukierunkowane na literaturę lekką, z zapętloną zagadką stanowiącą iście kryminalną łamigłówkę. Sekretne życie pisarzy jest szybką literacką wycieczką, z której czytelnik może przywieźć garść pozytywnych wrażeń, kilka kolorowych kadrów i historię, z którą podzieli się z przyjaciółmi.

Powieść ta była dla mnie małą przyjemnością, bez przykrych momentów, ale też nie zrodziła pragnienia nadrobienia nieprzeczytanych książek autora. Gdybyśmy byli przed wakacjami, to poleciłabym ją jako niezłe towarzystwo do hamaka, na leżak, czy też do plecaka.

Ocena: 4/6
©Na czytniku
Nie wszystko jest na sprzedaż, czasem sława wydaje się być nie warta tego, by wciąż odsłaniać siebie i podążać ścieżką, która wiedzie nas tam gdzie nie chcemy. Bywa i tak, że paradoksalnie usunięcie się w cień wzmaga zainteresowanie i wbrew intencjom wciąż człowiek przyciąga uwagę. Co jest tego powodem? Jego talent czy osobowość, jaką wcześniej pokazał?

Porzucić, odciąć się, po prostu zamknąć drzwi do tego, co było. Nathan Fawles zrobił to dwadzieścia lat temu, bestsellerowy pisarz ogłosił, że żegna się definitywnie ze swoim zawodem i nic, nigdy już nie napisze. Żart? Próba podsycenia zainteresowania swoją twórczością? Nie. Po prostu decyzja kogoś, kto z dnia na dzień zmienia całe swoje życie, od tego momentu żyje na małej wysepce, nie jako samotnik, ale cieszący się z egzystencji na uboczu jeden z mieszkańców niewielkiej społeczności. Co stoi za takim wyborem? Nie wiadomo, bo Fawles nie udziela wywiadów, ale dziennikarka Mathilde Monney nie zadowala się tym. To z czym przychodzi do tego outsidera nie pozwala mu dłużej kryć się za murem jaki zbudował. Nie tylko to burzy spokój na wysepce, brutalne morderstwo wstrząsa wszystkimi, kto jest mordercą? Na pewno nikt zamieszkujący ten uroczy zakątek, chociaż czy na pewno? Dlaczego Mathilde tak zależy na kontakcie z Nathanem? Co właściwie dzieje się na Beaumont? Sekrety mają wszyscy, niektórzy bardziej zabójcze niż inni, a za przeszłość niekiedy trzeba spłacić dług obecnie, bywa, że swoim życiem.

Labirynt, zabójczy i nad wyraz literacki, tak w kilku słowach można określić najnowszą książkę Guillaume`a Musso. Jednak tak naprawdę Sekretne życie pisarzy ma w sobie coś kryminału noir, lecz bardziej z powieści z komisarzem Maigret, chociaż nie wprost. Początek zapowiada, że tajemnice naznaczą lekturę tej książki, ale ich natura okazuje się mieć wiele twarzy, a każda jest jedną z dróg, mogących być wyjściem z gąszczu przypuszczeń, podejrzeń, kłamstw i przede wszystkim przeszłości. Trzeba przyznać autorowi, że tym razem dał czytelnikom prawdziwą łamigłówkę do rozwiązania, w jakiej nie ma nic oczywistego, a jeśli takim się wydaje to jedynie maska, kryjąca skomplikowaną prawdę lub jej przeciwieństwo. Idylliczne tło Morza Śródziemnego bywa zwodnicze, tak samo jak i bohaterowie, zgodnie z tytułem, wiodący właśnie taką egzystencję. Dlaczego? Odpowiedź zaskoczy, ale czy może być inaczej jeśli to sekrety rządzą nimi? Guillaume Musso zdaje się grać w przysłowiowego „kotka i myszkę” i z postaciami i z czytelnikami, do końca trzymając jednych oraz drugich w niepewności, co jeszcze się wydarzy. Kłamstwo? Prawda? Kara? Wina? Każde z tych słów jest odmieniane wielokrotnie, tak samo jak poddawane jest w wątpliwość, natomiast ich definicja okazuje się być płynna, w końcu wszystko zależy od punktu widzenia i konkretnej sytuacji. Granica pomiędzy fikcją i rzeczywistością zaciera się z każdym rozdziałem, natomiast zakończenie jest prawdziwa koronkową robotą, w jakiej wszystko co zostało powiedziane nabiera całkiem nowych barw i znaczenia. Do ostatnich stron pisarz utrzymuje napięcie i nie rezygnuje z rozgrywki. toczącej się tak naprawdę do samego końca epilogu. Sekrety, zagadki, tajemnice stanowią jedną stroną tej historii, drugą są bohaterowie, ludzie mierzący się z nimi oraz przede wszystkim z sobą samym. Pomiędzy nimi stoją czytający, stający się świadkami opowieści, jaką rządzi suspens, podstępny i zwodzący na manowce wszystkich, bo nawet niewinni mają coś na sumieniu.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć