ebook Zdrada doskonała
4 / 5.00 (liczba ocen: 3270)

Zdrada doskonała
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 14.90
wciąż za drogo?
-53% 14.90 zł
-29% 22.40 zł Lub 20.16 zł
27.19 zł Lub 24.47 zł
22.90 zł
25.59 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)

Tess jest załamana po niespodziewanej śmierci męża. Pozostał jej już tylko syn Jamie – zrobiłaby wszystko, aby go chronić, ale w tej chwili nie bardzo radzi sobie z życiem. Wszystko się zmienia, kiedy do drzwi ich domu puka Shelley, która zajmuje się pomaganiem osobom zmagającym się z utratą kogoś bliskiego. Wyrozumiała i życzliwa kobieta obiecuje, że pomoże Tess przetrwać ten najtrudniejszy okres w życiu.
Kiedy jednak dochodzi do serii niepokojących wydarzeń i pojawiają się różne pytania w związku ze śmiercią męża, Tess zaczyna podejrzewać, że Shelley może mieć ukryty motyw. Wie, że musi dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo Jamiemu – lecz nigdy jeszcze nie czuła się równie bezbronna. A na dodatek nikt nie chce jej słuchać…

Zdrada doskonała to oryginalny thriller z ciekawie poprowadzoną fabułą. Dajemy się wodzić za nos i na koniec zaskoczyć!

Zdrada doskonała od Lauren North możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Uwaga! Ta historia wciąga!

O powieści Lauren North można powiedzieć wiele, ale przede wszystkim trzeba uprzedzić, że wciąga jak mało co. Nie jest to książka zbyt wymagająca – powiedziałabym nawet, że idealnie sprawdzi się na czytelnicze dołki, ale też na upalne wieczory, kiedy chcemy już tylko odsapnąć i oderwać się od rzeczywistości. Mimo stosunkowo smutnego początku – nie oszukujmy się, w takiej historii zawsze musi pojawić się jakaś tragedia, wokół której łatwo będzie zbudować psychologiczną otoczkę – wcale nie jest nostalgiczna. Z tego smutku łatwo przełączyć emocje na zaintrygowanie i ciekawość, co szybko wciąga w kolejne rozdziały tej historii. Muszę też was uprzedzić, żebyście nie oczekiwali od niej nie wiadomo czego, bo w takich sytuacjach łatwo o zawody i rozczarowania. To powieść, w której element psychologii jest kluczowy (jak to już bywa przy tym gatunku), dlatego też fanom mocnych wrażeń może wydawać się przegadana i nudna. Nie ma tam zbyt wielu zwrotów akcji, nie ma żadnych niebezpiecznych pościgów i machania bronią na lewo i prawo, ale to wcale nie oznacza, że nic się tam nie dzieje. Tym, którzy mają ochotę i radochę ze zgłębiania ludzkich emocji i poznawania ich zachowań w różnych sytuacjach powinna się spodobać. Mnie się spodobała.

Tessa, jako główna bohaterka, już od początku budziła we mnie pewnego rodzaju współczucie. Kiedy okazało się, że jej mąż nie żyje musiała pogodzić się z tym faktem i przejść po prostu do życia. Nie było łatwo, ale początkowo udawało jej się zachowywać odrobinę pozorów przed synem. Bywały lepsze i gorsze momenty w jej życiu. Autorce świetnie udało się podkreślić wpływ różnych wydarzeń i osób na psychikę, myśli i samo zachowanie głównej bohaterki, przez co zarówno ta kluczowa postać w historii nabiera wyrazu, ale też ten thriller jest po prostu kompletny. Kilka razy dałam się złapać w sidła, gdzie moje myśli biegły swoim torem, gdzie przewidywałam co się stanie, a totalnie nie trafiłam. Po tych kilku razach pozwoliłam się prowadzić przez meandry życia Tessy i chyba właśnie dzięki temu tak dobrze udało mi się w nią wejść i tak dużo przyjemności sprawiło mi jej czytanie.

Ta książka to jedno wielkie odliczanie do finału. Kompozycja rozdziałów, przeplatanie różnych perspektyw czasowych i różnych form wypowiedzi bohaterów sprawiają, że ta powieść nabiera takiego niepewnego klimatu. Coś jest zdecydowanie nie tak, ale co? Wydawałoby się, że fabuła jest przewidywalna, ale dla tych za bardzo pewnych siebie i swojego zdania może wcale taka nie być. Czyta się to ekspresowo i naprawdę wciąga, o ile pozwolicie jej na to.

Zdrada doskonała ukazała się pod moim patronatem i muszę przyznać, że cieszę się, że tak się stało. Thrillerów psychologicznych czytam ostatnio całkiem sporo, a ta powieść nie dość, że była po prostu doskonała, to jeszcze klimatem idealnie wpasowała się w moje potrzeby czytelnicze. Między tymi wszystkimi ciężkimi lekturami lubię sięgnąć po coś mniej obciążającego psychikę, gdzie mam pewność, że wszystkie wydarzenia to fikcja. W takich chwilach liczę też na angażującą i nieodkładalną lekturę, która będzie też potrafiła czasami zaskoczyć. I ostatecznie da mi taką czytelniczą satysfakcję. To było to.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Zamknięta w bańce bólu i cierpienia

Mówi się, że tylko śmierć jest w życiu sprawiedliwa, ponieważ nikogo z nas nie ominie i każdy bez względu na to, jak wygląda jego życie, prędzej czy później będzie musiał się z nią skonfrontować. Dziś jednak nie będziemy rozmawiać o istocie śmierci, a o tym, jak wygląda życie osób, które tracą bliską swemu sercu osobę. Ból i cierpienie po odejściu kogoś, kogo kochamy, jest jednym z najbardziej trudnych, a wręcz traumatycznych przeżyć. Zgadzamy się z tym zapewne wszyscy, ale pójdźmy o krok dalej i zastanówmy się, czy okoliczności, w jakich nasz krewny, przyjaciel, czy znajomy kończy życie doczesne, mają wpływ na to, jak radzą sobie z tą sytuacją ci, których zostawili tu na ziemi. Według mnie — owszem — jest to bardzo istotny czynnik w procesie przechodzenia tych osób przez etap żałoby i godzenia się z tym, co się stało. Nie chcę, abyście źle mnie zrozumieli. W żaden sposób nie umniejszam cierpieniu wynikającemu ze śmierci kogokolwiek, ponieważ bez wątpienia jest ono niewyobrażalne, jednak uważam, że o ile sam wymiar cierpienia się nie zmienia to, łatwiej jest pogodzić się ze śmiercią kogoś, kto na przykład zmarł z racji wieku, czy długoletniej choroby, aniżeli kogoś, kto umiera nagle i niespodziewanie. Jeszcze wczoraj dzieliliśmy z kimś życie. Był zdrowy, w pełni sił. Mieliśmy wspólne plany i marzenia, a dziś już tej osoby z nami nie ma. Jak w obliczu takiej tragedii żyć dalej żyć?

Przed tak trudnym zadaniem staje główna bohaterka debiutanckiej powieści Lauren North Zdrada doskonała. Kobieta jeszcze wczoraj wiodła spokojne szczęśliwe życie u boku męża Marka. Małżonkowie wychowywali wspólnie syna Jamiego. Dziś po tamtym życiu zostały tylko zgliszcza. Zaledwie w kilka godzin świat naszej bohaterki legnie w gruzach. Od chwili, kiedy dowiedziała się, że jej mąż zginął w wypadku samolotowym, nie potrafi poradzić sobie z tym, co ją spotkało. Zamknięta w bańce swojego bólu i cierpienia odcina się od rzeczywistości. Wie jednak, że nie może dać się wciągnąć w otaczającą ją otchłań nicości i zagubienia, ponieważ ma jeszcze syna. Niestety wiedzieć, a wcielić tę wiedzę w życie to zupełnie dwie różne kwestie. Tess nie ukrywa tego, że nie radzi sobie sama ze sobą. Na szczęście są organizacje, które mają za zadanie podać pomocną dłoń tym, którzy nie potrafią znaleźć w sobie siły, aby zacząć żyć na nowo w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie jest to łatwe, a nikt nie zrozumie naszego bólu bardziej, niż ktoś, kto również poznał jego niszczącą moc.

Pewnego dnia do drzwi Tess puka Shelley. Kobieta zapewnia Tess, że doskonale rozumie, co ta czuje i dlatego pomoże jej przetrwać ten najgorszy czas w jej życiu. Wyrozumiała, pełna życzliwości zdobywa zaufanie swojej podopiecznej. Co więcej, bardzo szybko nić porozumienia, która wytwarza się między nimi, przeradza się w przyjaźń. Nie trudno się temu dziwić, gdyż powszechnie wiadomo, że cierpienie zbliża ludzi. Shelley nie jest jedyną osobą, która chce pomóc Tess. Chęcią pomocy wykazuje się również brat Marka Ian.

Wydawać by się mogło, iż Tessa ma ogromne szczęście, że ma blisko kogoś, kto chce jej dobra i służy swoją pomocą. Ona sama tak właśnie myśli do momentu, gdy na jaw zaczynają wychodzić sekrety i tajemnice Marka. Pociągają one za sobą szereg niewyjaśnionych zdarzeń, wzbudzających podejrzenia, co do tego co działo się w życiu jej męża za jej plecami, ale także poddają w poważną poważne wątpliwość bezinteresowność i wielkoduszności szwagra oraz nowej przyjaciółki. Pełna lęku i strachu Tess musi chronić Jamiego. Przecież teraz ma tylko go.
Sięgnijcie koniecznie po książkę i przekonajcie się, czy strach ten ma swoje uzasadnienie i czy chłopiec oraz jego mama mogą czuć się bezpieczni w swoim domu.

Kiedy cierpimy, stajemy się bezbronni. Zatraceni w trawiącym nasze serce i duszę bólu często balansujemy na granicy jawy i swoich własnych wyobrażeń. Już nie raz słyszałam, jak ludzie dzielący się swoimi przeżyciami po stracie ukochanej osoby mówili: „pewnych zdarzeń z tamtego okresu zupełnie nie pamiętam. Mam wrażenie, jakby ktoś wyjął mi te chwile z życia”. Jest to, jak najbardziej uzasadnione, gdyż często nasza podświadomość, chcąc ulżyć naszemu bólowi, wypiera pewne fakty. Mówię o tym dlatego, że w takim stanie stajemy się niczym marionetki w rękach innych ludzi. Bardzo łatwo nami manipulować i sprawić byśmy w pewnym momencie sami nie wiedzieli, co jest prawdą, a co kłamstwem. Kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto tylko takiego udaje. Kto naprawdę chce nam pomóc, a kto ma, w swoich pozornie dokonywanych w dobrej wierze działaniach, ukryty motyw.

Autorka w bardzo zajmujący i intrygujący sposób ukazała ten model manipulacji na kartach powieści. Perfekcyjnie w poczuciu nieustającego niepokoju towarzyszącemu czytelnikowi przez całą fabułę podrzuca czytelnikowi mylące sugestie. Tym samym steruje nie tylko emocjami swojej bohaterki, ale i nas samych, by na końcu, wbrew naszym wszelkim wcześniejszym przewidywaniom bardzo mocno nas zaskoczyć.

Zdrada doskonała to bardzo dobry thriller psychologiczny, który czyta się z ogromnym zainteresowaniem i ciekawością tego, co wydarzy się za chwilę. Świetnie wykreowane portrety psychologiczne bohaterów w połączeniu z pierwszoosobową narracją sprawiają, że przez cały czas wiemy, co czują i myślą bohaterowie. Bardzo ciekawym zabiegiem ze strony autorki jest wplecenie w całość historii wewnętrznych monologów, które prowadzi Tess. Jeśli chodzi o mnie, książka mocno mnie wciągnęła i nie mogłam się od niej oderwać.
Przyznaję, że przystępując do lektury książki, bardzo jednoznacznie odebrałam jej tytuł i zasugerowana nim spodziewałam się zupełnie czegoś innego, niż to, co czekało na mnie na jej kartach. I pewnie teraz Was zaskoczę, albowiem jestem bardzo zadowolona, że moje pierwotne oczekiwania nie zostały spełnione, gdyż dostałam coś o wiele lepszego. Autorka przypomniała mi bowiem, że zdrada nie jedno ma imię.

Gorąco zachęcam Was kochani do sięgnięcia po ten tytuł. Lekkość i swoboda stylu oraz języka, którym posługuje Lauren North no i oczywiście jej niezwykła umiejętność skupienia naszej uwagi oraz podsycania z każdą przeczytaną stroną książki ciekawości czytelnika odnośnie do następujących po sobie wydarzeń sprawi, że będziecie przekręcać je z niecierpliwością i w mgnieniu oka, niepostrzeżenie dla siebie samych dotrzecie do końca. Życzyłabym nam wszystkim jeszcze więcej tak dobrych debiutów. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki i jestem pewna, że jeszcze nie raz o niej usłyszymy.

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Zdradliwa prawda

Jaka jest prawda? Czy przyjaciel rzeczywiście nim jest? Co jest urojeniem, a co rzeczywistością? Zaufanie może być najlepszą bądź najgorszą decyzją w życiu, ale skutki tego kroku trudne są do przewidzenia, dopiero przyszłość pokaże czy był to właściwy ruch. Życie bywa skomplikowanym labiryntem, w jakiem znalezienie wyjścia czasem bywa niemożliwe, a niekiedy w ogóle nie jest ono poszukiwane …

Ból po stracie najbliższej osoby każdy odczuwa inaczej, czasem żałoba przedłuża się, a jedynym powodem do życia jest ktoś równie bliski. Dla niego jest się w stanie zrobić wiele, zwłaszcza kiedy dostrzega się zagrożenie. W takiej chwili warto zaufać komuś, kto zrozumie i poda pomocną rękę. Tess po śmierci męża egzystuje na krawędzi załamania, tak naprawdę tylko syn Jamie daje jej siłę by wstać każdego kolejnego ranka i jakoś przetrwać dzień, ale jak długo da się tak żyć? Shelley wie co ona czuje i zawsze ma czas by wesprzeć przyjaciółkę. W najgorszych chwilach jest pomocna i po prostu jest przy niej gdy tego potrzebuje. Jednak nie jedynie z nagłym odejściem małżonka musi uporać się kobieta, dlaczego właśnie teraz na jaw wychodzą sprawy, o których nie miała pojęcia, podkopujące zaufanie i wiarę w drugiego człowieka? Komu można zaufać kiedy budzą się demony podejrzeń, a prawda może wcale nią nie być? Tak łatwo uwierzyć w dobre intencje, ale przecież mogą one być zdradliwe … O czym nie wie Tess?

Co faktycznie dzieje się wokół? Czy można zaufać przyjaciółce i sobie samej? Wątpliwości, niepokój i zbyt wiele pytań, pozostających bez odpowiedzi, a kiedy w końcu zaczynają się pojawiać to burzą obraz, jaki został ułożony z strzępów informacji. Lauren North zwodzi czytelnika detalami i niuansami w historii, gdzie nie ma nic oczywistego, chociaż początkowo mogłoby się wydawać, że wiele jest wiadome od razu. Jednak to tylko pozory, pod jakimi kryje się prawda, jakiej nikt nie spodziewa się, gdyż w gąszczu bolesnych wspomnień, gorączkowych myśli i przede wszystkim coraz bardziej niepokojących wydarzeń kryje się droga nie do spodziewanego finału. Nim on nastąpi czytelnicy obserwują bohaterkę, która nie jest na skraju załamania, ona już przeszła tę cienką linię, a teraz zmaga się sama z sobą, z otaczającym ją światem i żałobą. Wszystko to wydaje się siecią coraz mocniej oplatającą i nie pozwalającą dojrzeć wyjścia z niej, chociaż czy tak jest w rzeczywistości? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem w tym labiryncie? A może jeszcze coś dzieje się, z czego nikt nie zdaje sobie sprawy, lecz wpływającym na wszystko wokoło? Autorka powoli atmosferę coraz bardziej zagęszcza, niepokój staje się coraz bardziej wyczuwalny, lecz z drugiej strony jest codzienność, wydająca się czasami aż zbyt zwyczajna, wobec tego, co miało miejsce przed momentem. Jak można zachować zdrowy rozsądek, jeśli echa niedawnej tragedii wciąż są otwartą raną, wspomnienia zacierają granicę pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, a na dodatek pojawiają się nowe problemy, zmuszające by rozgrzebywać najgorsze chwile w życiu? Przy lekturze Zdrady doskonałej pewność poddawana jest w wątpliwość, czytelnicze scenariusze dalszego rozwoju wydarzeń również okazują się ślepymi uliczkami, natomiast do samego końca zaskoczenie wciąż jest wiernym towarzyszem. Lauren North zwodzi, podsuwa tropy, buduje fabułę na lękach, iluzjach, niezwykle trudnej prawdzie oraz podejrzeniach na granicy obłędu.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć